samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali
. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 19 . 20 . >>
Autor Wiadomość
P_ablo

Posted: 28 Lut 2010 09:04:31




Wczoraj pierwsza sytuacja awaryjna z dawca nerek w roli glownej.

2 pasy w jedna strone, 3 pas jako parking.
Ruszam z pasa do parkowania i widze w lusterku, ze na lewym pasie jedzie
szybki i wsciekly. Wlaczylem kierunek i wyjezdzam... Pacjent musial zmienic
pas kilka metrow przedemna i to teoretycznie ja zajechalem mu droge nie
ustepujac pierwszenstwa.
Oczywiscie ryj na mnie na niedaleko zlokalizowanych swiatlach...

Nie twierdze, ze jestem bez winy ale w wielu przypadkach w ktorych dochodzi
do wypadkow, to te nerwowe i nagle manewry motocyklistow doprowadzaja do
wypadkow. Ruch na drodze w miescie ma pewien rytm a motocyklisci sie z niego
wylamuja...




tadek

Posted: 28 Lut 2010 09:16:52



Wczoraj pierwsza sytuacja awaryjna z dawca nerek w roli glownej.

2 pasy w jedna strone, 3 pas jako parking.
Ruszam z pasa do parkowania i widze w lusterku, ze na lewym pasie jedzie
szybki i wsciekly. Wlaczylem kierunek i wyjezdzam... Pacjent musial zmienic
pas kilka metrow przedemna i to teoretycznie ja zajechalem mu droge nie
ustepujac pierwszenstwa.
Oczywiscie ryj na mnie na niedaleko zlokalizowanych swiatlach...

Nie twierdze, ze jestem bez winy ale w wielu przypadkach w ktorych dochodzi
do wypadkow, to te nerwowe i nagle manewry motocyklistow doprowadzaja do
wypadkow. Ruch na drodze w miescie ma pewien rytm a motocyklisci sie z niego
wylamuja...

--
Picasso

zacznij przestrzegać przepisów zanim zaczniesz się "czepiać" innych.
Trzeba było go przepuścić bo mu się to należało i żadne twoje
dywagacje tego nie zmienią. Jeżdżę oprócz samochodu również rowerem i
takie zachowania kierowców są nagminne




Franc

Posted: 28 Lut 2010 09:32:58




2 pasy w jedna strone, 3 pas jako parking.
Ruszam z pasa do parkowania i widze w lusterku, ze na lewym pasie jedzie
szybki i wsciekly. Wlaczylem kierunek i wyjezdzam... Pacjent musial zmienic
pas kilka metrow przedemna i to teoretycznie ja zajechalem mu droge nie
ustepujac pierwszenstwa.

Nie ważne, to Ty wymusiłeś swoim manewrem.




J.F.

Posted: 28 Lut 2010 09:41:07



2 pasy w jedna strone, 3 pas jako parking.
Ruszam z pasa do parkowania i widze w lusterku, ze na lewym pasie jedzie
szybki i wsciekly. Wlaczylem kierunek i wyjezdzam... Pacjent musial zmienic
pas kilka metrow przedemna i to teoretycznie ja zajechalem mu droge nie
ustepujac pierwszenstwa.

Nie ważne, to Ty wymusiłeś swoim manewrem.

Mozna polemizowac. Gdyby jechal lewym pasem to by wymuszenia nie bylo.
A zamiaru zmiany pasa nie sygnalizowal.

J.







P_ablo

Posted: 28 Lut 2010 09:49:49




Nie ważne, to Ty wymusiłeś swoim manewrem.


Owszem, nie twierdze inaczej. Przed motocyklista pusto, za nim pusto, do
skrzyzowania jakies 200 m.
Motocyklista na skrzyzowaniu chcial skrecac w lewo.

Widzac kierunkowskaz wlaczajacego sie do ruchu mogl zmienic pas za nim nie
przed nim - czyzby zloscliwosc ?!




Bydlę

Posted: 28 Lut 2010 09:52:53





Wczoraj pierwsza sytuacja awaryjna z dawca nerek w roli glownej.

2 pasy w jedna strone, 3 pas jako parking.
Ruszam z pasa do parkowania i widze w lusterku, ze na lewym pasie jedzie
szybki i wsciekly. Wlaczylem kierunek i wyjezdzam...

A dlaczego nie zrobiłeś tego normalnie?





Bydlę

Posted: 28 Lut 2010 09:54:35




Widzac kierunkowskaz wlaczajacego sie do ruchu mogl zmienic pas


Ale żówno ci do tego, co on mógł czy chciał.
Twoim psim obowiązkiem było poczekać.


czyzby zloscliwosc ?!

Czyżby jakiś kompleks?
Czy zwykła głupota?

;





DoQ

Posted: 28 Lut 2010 09:59:26




2 pasy w jedna strone, 3 pas jako parking.
Ruszam z pasa do parkowania i widze w lusterku, ze na lewym pasie jedzie
szybki i wsciekly. Wlaczylem kierunek i wyjezdzam...
A dlaczego nie zrobiłeś tego normalnie?


Jesli pas ruchu na który chciał wjechać celem włączenia się do ruchu był
wolny, to na co miał czekać?


Pozdrawiam
Paweł




P_ablo

Posted: 28 Lut 2010 10:03:23



zacznij przestrzegać przepisów zanim zaczniesz się "czepiać" innych.
Trzeba było go przepuścić bo mu się to należało i żadne twoje
dywagacje tego nie zmienią. Jeżdżę oprócz samochodu również rowerem i
takie zachowania kierowców są nagminne

Nie mialem zamiaru wpierdalac sie na jego lewy pas.
Mogl zmienic pas za mna - doskonale wiem czyja wina w swietle przepisow, ale
nie zmienia to faktu, ze kazdy ma myslec na ulicy. Tym bardziej, ze moj blad
bedzie tragiczny raczej dla niego niz dla mnie.

- Gronowski dostal 240 tys do zaplacenia za podarowany chleb. No niby
wszystko w zgodzie z prawem ale tak zwyczajnie po ludzku mi cos nie pasuje.
Gdyby jakas skarbowa biurwa z wypranym mozgiem postapila po ludzku, to
sprawy by nie bylo...





P_ablo

Posted: 28 Lut 2010 10:05:30




Motocyklista na skrzyzowaniu chcial skrecac w lewo.


Mialo byc "w prawo"...




P_ablo

Posted: 28 Lut 2010 10:07:14



Widzac kierunkowskaz wlaczajacego sie do ruchu mogl zmienic pas



Ale żówno ci do tego, co on mógł czy chciał.

Twoim psim obowiązkiem było poczekać.


alez owszem czemu nie...
Jak mi sie znudzi auto a w kryzysie sprzedac go nie idzie, to tez jestem w
stanie je skasowac w max 2 dni "nie ze swojej winy" ...




Matt

Posted: 28 Lut 2010 10:08:20



 - Gronowski dostal 240 tys do zaplacenia za podarowany chleb. No niby
wszystko w zgodzie z prawem ale tak zwyczajnie po ludzku mi cos nie pasuje.
Gdyby jakas skarbowa biurwa z wypranym mozgiem postapila po ludzku, to
sprawy by nie bylo...

Z jednym wyjątkiem - on tego chleba nie rozdawał, tylko sprzedawał na
lewo. Darowizną się tłumaczył jak go na tym złapali.

--
Regards
Matt




J.F.

Posted: 28 Lut 2010 10:21:24



 - Gronowski dostal 240 tys do zaplacenia za podarowany chleb. No niby
wszystko w zgodzie z prawem ale tak zwyczajnie po ludzku mi cos nie pasuje.
Gdyby jakas skarbowa biurwa z wypranym mozgiem postapila po ludzku, to
sprawy by nie bylo...

Z jednym wyjątkiem - on tego chleba nie rozdawał, tylko sprzedawał na
lewo. Darowizną się tłumaczył jak go na tym złapali.

Przy czym gdyby naprawde darowal to musialby VAT zaplacic.
Takie przepisy byly, a "biurwa skarbowa" w koncu ma je przestrzegac.

Przy odrobinie pomyslunku moglby to zmniejszyc.


J.






LEPEK

Posted: 28 Lut 2010 10:30:23





Mozna polemizowac. Gdyby jechal lewym pasem to by wymuszenia nie bylo.
A zamiaru zmiany pasa nie sygnalizowal.

A skąd wiadomo, że nie sygnalizował, skoro włączający sie do ruchu nie
wie, nie widział kiedy motocyklista zmienił pas?

Pozdr,



J.F.

Posted: 28 Lut 2010 10:38:16



Mozna polemizowac. Gdyby jechal lewym pasem to by wymuszenia nie bylo.
A zamiaru zmiany pasa nie sygnalizowal.

A skąd wiadomo, że nie sygnalizował, skoro włączający sie do ruchu nie
wie, nie widział kiedy motocyklista zmienił pas?

Wtedy jak patrzyl to nie sygnalizowal, a bylo to tak daleko ze przy
predkosci 50km/h nie musialby nawet zwolnic :-P

J.




Lewis

Posted: 28 Lut 2010 10:38:16



Wczoraj pierwsza sytuacja awaryjna z dawca nerek w roli glownej.
2 pasy w jedna strone, 3 pas jako parking.
Ruszam z pasa do parkowania i widze w lusterku, ze na lewym pasie jedzie
szybki i wsciekly. Wlaczylem kierunek i wyjezdzam... Pacjent musial
zmienic pas kilka metrow przedemna i to teoretycznie ja zajechalem mu
droge nie ustepujac pierwszenstwa.
Oczywiscie ryj na mnie na niedaleko zlokalizowanych swiatlach...
Nie twierdze, ze jestem bez winy ale w wielu przypadkach w ktorych
dochodzi do wypadkow, to te nerwowe i nagle manewry motocyklistow
doprowadzaja do wypadkow. Ruch na drodze w miescie ma pewien rytm a
motocyklisci sie z niego wylamuja...

A gdyby to był duży ciężki 30tonowy TIR też byś tak sobie beztrosko
wyjeżdzał i myślal ze Ci łaskawie zwolni prawy pas??
Zapamiętaj raz na zawsze motocyklista to najnormalniejszy pełnoprawny
uzytkownik drogi, i nie masz prawa wymuszać na nim niczego, tym większa jest
Twoja wina, iż wiedziałeś że jechał, i zdajesz sobie sprawę ze skutków
zderzenia z motocyklistą jakie on poniesie.

Gdyby coś się stało nie wyszedłbyś z pierdla przez najbliższe kilka lat,
"pacjencie".





MadMan

Posted: 28 Lut 2010 10:43:59




A gdyby to był duży ciężki 30tonowy TIR też byś tak sobie beztrosko
wyjeżdzał i myślal ze Ci łaskawie zwolni prawy pas??

Jakim sposobem można zwolnić wolny pas?




Lewis

Posted: 28 Lut 2010 10:58:11



A gdyby to był duży ciężki 30tonowy TIR też byś tak sobie beztrosko
wyjeżdzał i myślal ze Ci łaskawie zwolni prawy pas??
Jakim sposobem można zwolnić wolny pas?


O, faktycznie teraz doczytałem ze początkowo jechał lewym, a zmienił pas w
niewiadomych okolicznościach i niewiadomym czasie.
Co nie zmienia faktu że właczający się do ruchu zostałby uznany winnym
zdarzenia, chyba ze udowodnią motocykliście znaczne przekroczenie prędkości
(zastrzegam tu udowodnienie a nie zeznania przechodnia: "Pannie toż on
zapierdalał tak że tylko ziuuu") i tez nie byłbym pewien że w tym wypadku by
kierowce auta to zwolniło z odpowiedzialności.





P_ablo

Posted: 28 Lut 2010 10:58:22




A gdyby to był duży ciężki 30tonowy TIR też byś tak sobie beztrosko
wyjeżdzał i myślal ze Ci łaskawie zwolni prawy pas??
Zapamiętaj raz na zawsze motocyklista to najnormalniejszy pełnoprawny
uzytkownik drogi, i nie masz prawa wymuszać na nim niczego, tym większa
jest Twoja wina, iż wiedziałeś że jechał, i zdajesz sobie sprawę ze
skutków zderzenia z motocyklistą jakie on poniesie.
Gdyby coś się stało nie wyszedłbyś z pierdla przez najbliższe kilka lat,
"pacjencie".



Przeczytaj uwaznie co napisalem na samym poczatku.




Lewis

Posted: 28 Lut 2010 10:59:21



A gdyby to był duży ciężki 30tonowy TIR też byś tak sobie beztrosko
wyjeżdzał i myślal ze Ci łaskawie zwolni prawy pas??
Zapamiętaj raz na zawsze motocyklista to najnormalniejszy pełnoprawny
uzytkownik drogi, i nie masz prawa wymuszać na nim niczego, tym większa
jest Twoja wina, iż wiedziałeś że jechał, i zdajesz sobie sprawę ze
skutków zderzenia z motocyklistą jakie on poniesie.
Gdyby coś się stało nie wyszedłbyś z pierdla przez najbliższe kilka lat,
"pacjencie".
Przeczytaj uwaznie co napisalem na samym poczatku.


Owszem już doczytałem, przepraszam za pomyłkę. Resztę już napisałem koledze
wyżej.




Michał Baszyński

Posted: 28 Lut 2010 11:02:29



Mozna polemizowac. Gdyby jechal lewym pasem to by wymuszenia nie bylo.
A zamiaru zmiany pasa nie sygnalizowal.

A skąd wiadomo, że nie sygnalizował, skoro włączający sie do ruchu nie
wie, nie widział kiedy motocyklista zmienił pas?

kierunkowskaz służy do sygnalizowania zamiaru zmiany kierunku _przed_
jego wykonaniem, a nie w trakcie czy też potwierdzenia po fakcie, że
rzeczywiście kierownik chciał zrobić to, co zrobił..




Krzysiek Kielczewski

Posted: 28 Lut 2010 11:51:59




2 pasy w jedna strone, 3 pas jako parking.
Ruszam z pasa do parkowania i widze w lusterku, ze na lewym pasie jedzie
szybki i wsciekly. Wlaczylem kierunek i wyjezdzam... Pacjent musial zmienic
pas kilka metrow przedemna i to teoretycznie ja zajechalem mu droge nie
ustepujac pierwszenstwa.

Nie ważne, to Ty wymusiłeś swoim manewrem.

Ważne, motocyklista też złamał przepis.

Krzysiek Kiełczewski




Adam Płaszczyca

Posted: 28 Lut 2010 12:11:47





Nie twierdze, ze jestem bez winy ale w wielu przypadkach w ktorych dochodzi
do wypadkow, to te nerwowe i nagle manewry motocyklistow doprowadzaja do

Jak widzisz motocyklistę i świadomie zajeżdżasz mu drogę, to wybacz, jesteś
skurwysynem. Czemu nie przepuściłeś go po prostu?





Adam Płaszczyca

Posted: 28 Lut 2010 12:12:55




A dlaczego nie zrobiłeś tego normalnie?

Jesli pas ruchu na który chciał wjechać celem włączenia się do ruchu był
wolny, to na co miał czekać?

IMO nie był wolny. Klasyczny brak obserwacji pasa podczas manewru.
A najlepsze jest to, że jesli jednocześnei zmieniali pas, to on miał
pierwszeństwao ;)




Andrzej Lawa

Posted: 28 Lut 2010 12:15:07




Mogl zmienic pas za mna - doskonale wiem czyja wina w swietle przepisow, ale
nie zmienia to faktu, ze kazdy ma myslec na ulicy. Tym bardziej, ze moj blad
bedzie tragiczny raczej dla niego niz dla mnie.

Dla twojej rodziny też - pójdziesz do pierdla.

- Gronowski dostal 240 tys do zaplacenia za podarowany chleb. No niby
wszystko w zgodzie z prawem ale tak zwyczajnie po ludzku mi cos nie pasuje.
Gdyby jakas skarbowa biurwa z wypranym mozgiem postapila po ludzku, to
sprawy by nie bylo...

Do zapłacenia to ma za przekręty - ten rozdawany chleb to był dym w oczy
i pic na wodę. Oraz kropla w morzu.





Andrzej Lawa

Posted: 28 Lut 2010 12:18:24




A to, że motocyklista zmienił pas widząc samochód chcący na niego
wjechać, to nie pojmuję. W sumie ma prawo, ale gdzie kultura i instynkt
samozachowawczy?

Znając zwyczaje większości kierowców stawiam na to, że kierunkowskaz to
wrzucił jedynie do zaakcentowania manewru, a nie do zasygnalizowania
zamiaru.

Ale nawet jeśli sygnalizował z wyprzedzenie, to i tak wymuszenie
pierwszeństwa jest karygodne.




Andrzej Lawa

Posted: 28 Lut 2010 12:18:46



Wczoraj pierwsza sytuacja awaryjna z dawca nerek w roli glownej.

2 pasy w jedna strone, 3 pas jako parking.
Ruszam z pasa do parkowania i widze w lusterku, ze na lewym pasie jedzie
szybki i wsciekly. Wlaczylem kierunek i wyjezdzam... Pacjent musial zmienic
pas kilka metrow przedemna i to teoretycznie ja zajechalem mu droge nie
ustepujac pierwszenstwa.
Oczywiscie ryj na mnie na niedaleko zlokalizowanych swiatlach...

Ryj, i to parszywy, to ty masz, buraku pierwszeństwo wymuszający.





Andrzej Lawa

Posted: 28 Lut 2010 12:19:55



Ruszam z pasa do parkowania i widze w lusterku, ze na lewym pasie jedzie
szybki i wsciekly. Wlaczylem kierunek i wyjezdzam... Pacjent musial zmienic
pas kilka metrow przedemna i to teoretycznie ja zajechalem mu droge nie
ustepujac pierwszenstwa.
Nie ważne, to Ty wymusiłeś swoim manewrem.

Ważne, motocyklista też złamał przepis.

Jaki? Zakaz jeżdżenia po drogach należących do jaśniepaństwa w
samochodach? ;-




Krzysiek Kielczewski

Posted: 28 Lut 2010 12:33:25




Nie twierdze, ze jestem bez winy ale w wielu przypadkach w ktorych dochodzi
do wypadkow, to te nerwowe i nagle manewry motocyklistow doprowadzaja do

Jak widzisz motocyklistę i świadomie zajeżdżasz mu drogę, to wybacz, jesteś
skurwysynem.

Nie on skurwysynem, tylko motocyklista idiotą.

Krzysiek Kiełczewski




to

Posted: 28 Lut 2010 12:40:07




To, że P_ablo dał zadu i nie zauważył, to jedno. A to, że motocyklista
zmienił pas widząc samochód chcący na niego wjechać, to nie pojmuję. W
sumie ma prawo, ale gdzie kultura i instynkt samozachowawczy?

Bez zasygnalizowania tego w naleĹźyty sposĂłb raczej nie ma prawa.




. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 19 . 20 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.683 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze