| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali |
| << 1 ... 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 . 17 . 18 . 19 ... 20 . >> |
| Autor | Wiadomo¶ć |
| Shrek
|
Posted: 9 Mar 2010 22:06:14 Może po prostu ci±gle próbuje zdać;)
Też wolę tę wersję. Bo je¶li kto¶ taki uczy innych to była by porażka. Niestety masz racje:( Z takimi pogl±dami musicie formalnie zapisać koalicję. Dobra - ja zostanę skarbnikiem. Shrek. |
| Shrek
|
Posted: 9 Mar 2010 22:13:56 No i git - ja jadę zgodnie z prawem, bo żadne nie zabrania mi zdjęcia
nogi z gazu przed skrzyżowaniem (wręcz przeciwnie szczególna ostrożność sugeruje zdjęcie nogi z gazu i przeniesienie jej nad pedał hamulca). Jak nie chcesz skorzystać z mojej uprzejmości to twój problem. Nie chcę. To nie korzystaj - twój problem. Na chama pchają się chamy, których należy tępić.
Zgadzam się. Choć często mam wątpliwości co do metod. Stukanie się to raczej zła metoda. Generalnie problem w tym, że wszystkie skuteczne metody są złe:P To można leczyć;)
Debilenie się czy udupianie na zapas? Paranoję. Na codzień trzeba jeździć przepisowo jak na egzaminie.
Nie trzeba a się powinno. Co nie zmienia postaci rzeczy, że ktoś twierdzący, że na codzień jeździ jak na egzaminie jest po prostu hipokrytą. Na codzien trzeba jeździć przepisowo z poprawką, ze nikt nie jest święty. Zacznijmy od tego czy sprawdzasz wszystkie światła i pytasz przypadkowego przechodnia czy stopy świecą, czy prosisz go o zasiądniecie za kierownicą i wciśnięcie hamulca, żeby mieć pewność, że naprawdę świecą (bo może sie nie znać). A jeśli to drugie, to czy wcześniej sprawdzasz czy ma stosowne uprawnienia? Shrek. |
| Czabu
|
Posted: 10 Mar 2010 10:44:29 Na codzien trzeba jeździć przepisowo z poprawką, ze nikt nie jest święty.
Dlaczego w takim razie próbujesz nam od kilku dni wmówić, że Ty jesteś święty? Z uporem maniaka wmawiasz nam, że Ty żadnego zagrożenia nie powodujesz, za to inni kierowcy wykonujący te same manewry, są śmiertelnym niebezpieczeństwem na drodze. Pozdrawiam (nadal) Czabu |
| Adam Czajka
|
Posted: 10 Mar 2010 12:43:12 Jadąc na zamek jedziesz zgodnie z prawem i jednocześnie kulturalnie.
Jak ktoś jest normalny to jedno drugiego nie wyklucza. Udowodnij, ze nie następuje łamanie prawa o pierwszeństwi na pasie ruchu i utrudnianiu ruchu, stwarzaniu zagrożenia. Nie jesteś w stanie. Ja się wtrącę. Jadę równolegle do samochodu poruszającego się pasem, który zanika. Z własnej woli zdejmuję nogę z gazu i zwalniam. W krótkim czasie mija mnie on całą swoją długością, a samochód mnie poprzedzający oddala się na odległość znacznie przekraczającą długość tego obok. Zaczyna on więc manewr zmiany pasa i za chwilę go kończy, wciąż się ode mnie oddalając. W żadnym momencie nie zmusza mnie on do zmiany prędkości, a tym bardziej nie zmusza mnie do rezygnacji z pierwszeństwa przejazdu. Wykonał standardowy manewr wyprzedzania i nie złamał przy tym żadnych przepisów i obowiązków nakładanych na wyprzedającego przez PORD. Zanikanie pasa po którym się poruszał niczego tu nie zmienia. Jeśli wszyscy dojeżdżający stosowali by się do tego, to ruch odbywał by się płynnie i bezpiecznie. CBDU Jeśli zamierzasz z tym co napisałem polemizować, to musisz udowodnić, że manewr wyprzedzania zakończony zmianą pasa na zajmowany przez _wyprzedzony już_ pojazd jest niezgodny z PORD, powodzenia. Czyli teoretycznie jak jest zwężenie z dwóch pasów do jednego, To ci
na tym który się kończy (remont) nigdy nie maja prawa wjechać na drugi. Bo wiadomo w korku wszędzie są samochody. Neelix zrobiłbyś kiedyś to PJ i przestał się wygłupiać. I zmienię poglądy z tego wyimaginowanego powodu? Zmiana pasa ma odbywać się zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jak przejeżdżam przez Rumię (chyba), to zawszę się dziwię, że przez 3 skrzyżowania stoi korek na prawym pasie, bo na 4 skrzyżowaniu lewy pas się kończy i nikt z miejscowych nim nie jedzie. Za to przed tym 4 skrzyżowaniem wszyscy dostają skrętu szyi w prawo oraz testują jak blisko są w stanie jechać za poprzednikiem. Teraz rozumiem, że tam same neelixy jeżdżą i trzeba czekać na zamiejscowego, żeby przejechać. |
| kamil
|
Posted: 10 Mar 2010 15:05:12 Pewnie jeszcze nie oczekuje czerwonych swiatel ani dziury w jezdni.
z zachowaniem odstepu? ----- Nie bredĽ. Sygnalizator widać z kilkuset m, a dziur ma nie być, bo płacimy podatki. Samochod z przodu na autostradzie tez widac z kilkuset metrow. Pozdrawiam Kamil |
| neelix
|
Posted: 10 Mar 2010 16:01:54 Działania na drodze niezgodne z prawem s± zagrożeniem, bo s±
nieprzewidywalne. pora zrozumiec, ze tylko ty widzisz cos niezgodnego z prawem w zachowaniu odstepu umozliwiajacego wjechanie miedzy dwa samochody kogos z lewego pasa. Kto¶ musi widzieć i przekazać swoje obserwacje. neelix |
| neelix
|
Posted: 10 Mar 2010 16:03:56 To się zdecyduj - najpierw piszesz, że przepisy o pierwszeństwie i
ustępowaniu pierwszeństawa (w zwi±zku z czym trzecie pytanie jest jak najbardziej na miejscu), teraz, że zwalniaj±c rzekomo utrudniam jazdę innym użytkownikom. Utrudniasz i stwarzasz zagrożenie. Czyli z przepisów o pierwszeństwie zeszli¶my do cienkiego jak dupa węża argumentu, że zdjęcie nogi z gazu powoduje zagrożenie;) NieĽle:) JeĽdzisz na I biegu, że po zdjęciu nogi masz hamowanie? Nie, Ty po prostu hamujesz w celu wpuszczenia kogo¶ bez pierwszeństwa, a to już jest zagrożeniem. neelix |
| neelix
|
Posted: 10 Mar 2010 16:08:44 Co do podpuchy - oczywiscie ze mozliwa. Ale nie chciałbym byc w skorze
tego, ktory by cos takiego zrobił, biorac pod uwage to, ze jego podpuche widziało kilku nastepnych kierowców. I tak będzie wymuszenie i remont na koszt podpuszczonego jelenia. nie sadze. Jezeli inni kierowcy zeznaja, ze najpierw mnie wpuscił, a potem celowo spowodował stłuczke, to w zaleznosci od wiarygodnosci poszczegolnych zeznan wynik moze byc bardzo rozny. Pamietaj, ze nawet jezeli ktos łamie prawo, nie masz prawa w niego celowo wjechac. A kto powiedział, że celowo? To było zaskoczenie. Mnie tylko przydusił się silnik a ten wjechacł przed maskę. I kto¶ dla Ciebie będzie chodził po s±dach? Nie roz¶mieszaj. Co do suwaka
zwalnianiem prędko¶ci utrudniasz ruch i znowu obaj naruszacie przepisy o zmianie pasa ruchu i pierwszeństwie. Do przepisów masz się stosować. Kulturę, lepiej dla wszystkich, zostaw w domu. ja jezdze na suwak w taki sposób ze przepisów dot. pierwszenstwa i zmiany pasa ruchu nie lamie. Nie, oczywiiii¶cie, że nie. Włazisz po palcu jednym, a utrudniasz innym. A może jest tak, że po prostu sam wciskasz się z boku nazywaj±c to suwakiem? neelix Pytasz czy korzystam z zamka jadac rowniez lewym pasem? No oczywiscie! Przeciez to na tym polega! Zawsze albo jednego wpuszczam, albo jako jeden sie "wciskam". Jednak się bezprawnie wciskasz co było do przewidzenia. Bezprawnie, to jakas twoja mantra. "Wciskam" sie oznacza wjezdzam w pozostawione dla mnie miejsce (jakos kierowcy nie maja z tym problemu), wiec o bezprawnosci nie ma mowy. Z wciskaniem się niektórzy nie maj± żadnego problemu. Robi± tak zawsze. Prawo jednak zabrania takiego zachowania. neelix |
| kamil
|
Posted: 10 Mar 2010 16:16:16 Z wciskaniem się niektórzy nie maj± żadnego problemu. Robi± tak zawsze.
Prawo jednak zabrania takiego zachowania. To samo prawo, ktore zabrania jazdy szybszej od ograniczenia predkosci. Co nie przeszkadza ci bronic poganiajacych swiatlami. Zaiste neelix, pomysl o karierze w polityce. Z taka umiejetnoscia przekrecania i wybiorczego traktowania faktow masz spore szanse na fotel prezydenta. Pozdrawiam Kamil |
| neelix
|
Posted: 10 Mar 2010 16:20:11 Jadąc na zamek jedziesz zgodnie z prawem i jednocześnie kulturalnie.
Jak ktoś jest normalny to jedno drugiego nie wyklucza. Udowodnij, ze nie następuje łamanie prawa o pierwszeństwie na pasie ruchu i utrudnianiu ruchu, stwarzaniu zagrożenia. Nie jesteś w stanie. Ja się wtrącę. Jadę równolegle do samochodu poruszającego się pasem, który zanika. Z własnej woli zdejmuję nogę z gazu i zwalniam. W krótkim czasie mija mnie on całą swoją długością, a samochód mnie poprzedzający oddala się na odległość znacznie przekraczającą długość tego obok. Zaczyna on więc manewr zmiany pasa i za chwilę go kończy, wciąż się ode mnie oddalając. W żadnym momencie nie zmusza mnie on do zmiany prędkości, a tym bardziej nie zmusza mnie do rezygnacji z pierwszeństwa przejazdu. Wykonał standardowy manewr wyprzedzania i nie złamał przy tym żadnych przepisów i obowiązków nakładanych na wyprzedającego przez PORD. Zanikanie pasa po którym się poruszał niczego tu nie zmienia. Jeśli wszyscy dojeżdżający stosowali by się do tego, to ruch odbywał by się płynnie i bezpiecznie. CBDU Jeśli zamierzasz z tym co napisałem polemizować, to musisz udowodnić, że manewr wyprzedzania zakończony zmianą pasa na zajmowany przez _wyprzedzony już_ pojazd jest niezgodny z PORD, powodzenia. A ten pas jest z prawej strony, poza zabudowanym i na dodatek przed wzniesieniem. Czyli teoretycznie jak jest zwężenie z dwóch pasów do jednego, To ci
na tym który się kończy (remont) nigdy nie maja prawa wjechać na drugi. Bo wiadomo w korku wszędzie są samochody. Neelix zrobiłbyś kiedyś to PJ i przestał się wygłupiać. I zmienię poglądy z tego wyimaginowanego powodu? Zmiana pasa ma odbywać się zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jak przejeżdżam przez Rumię (chyba), to zawszę się dziwię, że przez 3 skrzyżowania stoi korek na prawym pasie, bo na 4 skrzyżowaniu lewy pas się kończy i nikt z miejscowych nim nie jedzie. Za to przed tym 4 skrzyżowaniem wszyscy dostają skrętu szyi w prawo oraz testują jak blisko są w stanie jechać za poprzednikiem. Teraz rozumiem, że tam same neelixy jeżdżą i trzeba czekać na zamiejscowego, żeby przejechać. Wszyscy widocznie wiedzą co się święci i tak jeżdżą wszędzie. Lewym pasem jedzie tylko cwaniak. Większość nie chce wpieprzać się na siłę i zmiany dokonuje dostatecznie wcześnie. Takie trudne? Po jaką cholerę żebrać na granicy stłuczki o wpuszczenie? To sie nazywa myślenie i przewidywanie. Zamiejscowy wpieprzy sięe nieświadomie, a potem klęczy i błaga tylko, że ja "zagranicę" wpuszczam. Tępię miejscowych cwaniaczków, bo właśnie takie cwaniackie zachowania królują na naszych drogach. neelix |
| neelix
|
Posted: 10 Mar 2010 16:22:27 I będzie to tak jak z nakazem świecenia w dzień. Nie da się propagandą to
wprowadzą siłą. No cóż, właśnie przez takie jednostki jak Ty. Udowodniłeś w tym wątku, że zakładanie myślenia oraz kultury u kierowców, jest błędne. Jak nie jest napisane w kodeksie, to nie istnieje i nie można stosować. Naprawdę nie zauważasz ironii? Włączanie świateł na zasadzie widzimisię lub kultury czy prawa??? Tak jak teraz światłami zrobiono ze mnie idiotę(wiedziałem kiedy włączać
i to robiłem) tak potem zrobią ze mnie chama. Wszystko jednak będzie zgodne z prawem. No coż... O tym czy jestem chamem czy nie, decyduję ja sam, ale widać w Twoim przypadku wszytko jest możliwe. Moim zdaniem powyższe stwierdzenie jest jedną z głupszych wymówek usprawiedliwiających brak kultury. Najpierw prawo, a jak już będzie prawo to dopiero mała dawka kultury. Niestety nie znasz mnie i tak sobie klepiesz co wygodniejsze.
Niestety? Polemizowałbym. Znam Cię na tyle, ile sam prezentujesz na grupie. To Ty decydujesz jak się chcesz przedstawić i sam swoje poglądy przedstawiasz. Na tej podstawie ja oraz reszta grupy Cię oceniamy. I jak zwykle za pomocą zeza. neelix |
| neelix
|
Posted: 10 Mar 2010 16:28:06 No i git - ja jadę zgodnie z prawem, bo żadne nie zabrania mi zdjęcia
nogi z gazu przed skrzyżowaniem (wręcz przeciwnie szczególna ostrożność sugeruje zdjęcie nogi z gazu i przeniesienie jej nad pedał hamulca). Jak nie chcesz skorzystać z mojej uprzejmości to twój problem. Nie chcę. To nie korzystaj - twój problem. Problem??? Wybór. Na chama pchają się chamy, których należy tępić.
Zgadzam się. Choć często mam wątpliwości co do metod. Stukanie się to raczej zła metoda. Generalnie problem w tym, że wszystkie skuteczne metody są złe:P To można leczyć;)
Debilenie się czy udupianie na zapas? Paranoję. Nie ma. Na codzień trzeba jeździć przepisowo jak na egzaminie.
Nie trzeba a się powinno. Co nie zmienia postaci rzeczy, że ktoś twierdzący, że na codzień jeździ jak na egzaminie jest po prostu hipokrytą. Na codzien trzeba jeździć przepisowo z poprawką, ze nikt nie jest święty. Zacznijmy od tego czy sprawdzasz wszystkie światła i pytasz przypadkowego
przechodnia czy stopy świecą, czy prosisz go o zasiądniecie za kierownicą i wciśnięcie hamulca, żeby mieć pewność, że naprawdę świecą (bo może sie nie znać). A jeśli to drugie, to czy wcześniej sprawdzasz czy ma stosowne uprawnienia? Uprawnienia do tego by usiadł na fotelu kierowcy unieruchomionego pojazdu??? Często sprawdzam światła, a "stopy" można również samemu. Na pewno robię to przed wyjazdem w tzw. ruch. neelix |
| neelix
|
Posted: 10 Mar 2010 16:29:23 Na codzien trzeba jeździć przepisowo z poprawką, ze nikt nie jest święty.
Dlaczego w takim razie próbujesz nam od kilku dni wmówić, że Ty jesteś święty? Z uporem maniaka wmawiasz nam, że Ty żadnego zagrożenia nie powodujesz, za to inni kierowcy wykonujący te same manewry, są śmiertelnym niebezpieczeństwem na drodze. Masz chyba problem z rozumieniem slowa pisanego. neelix |
| neelix
|
Posted: 10 Mar 2010 16:31:01 Pewnie jeszcze nie oczekuje czerwonych swiatel ani dziury w jezdni.
z zachowaniem odstepu? ----- Nie bredĽ. Sygnalizator widać z kilkuset m, a dziur ma nie być, bo płacimy podatki. Samochod z przodu na autostradzie tez widac z kilkuset metrow. ------------ Nie mój problem. A nie widać? neelix |
| neelix
|
Posted: 10 Mar 2010 16:32:32 Maj±cych ¶wiadomo¶ć stwarzanego przez Was niepotrzebnego dodatkowego
zagrożenia. Znaczy jeżdżenia samochodem? Zdajesz sobie sprawę, że jeżdż±c samochodem przyspieszasz, zwalniasz, zmieniasz pasy i wykonujesz wiele innych manewrów. Próbujesz nam wmówić, że stwarzamy tym zagrożenie wykraczaj±ce poza normy zwi±zane z kierowaniem pojazdem? Jeżeli naprawdę w to wierzysz, to zdecydowanie masz co¶ nie tak z głow±. Pozdrawiam (mimo wszystko, bo zdrowia zdecydowanie potrzebujesz) Czabu Je¶li jeĽdzisz tak jak ci, których mam ochotę zapytać za ile kupili PJ to masz w±tpliwo¶ci? neelix |
| neelix
|
Posted: 10 Mar 2010 16:42:04 A jazdy na zamek próbowałe¶? Też nie jest ujęta w przepisach a
jak ¶wietnie ułatwia podróżowanie... Niezgodna z prawem. U nas nie do zrealizowania. Powodem s± buraki usiłuj±ce hurtowo wyr±bać wszystkich. Jak zostawisz lukę to się pięciu wpieprzy. Nawet narybek(kursanci) nie chce wpuszczać cwaniaczków. jak wjezdza ci 5 buraków - znaczy ze nie umiesz jezdzic i zostawiasz za duzo miejsca. Będziesz się kopał z 15-letnim volksem maj±c nowe auto??? To się kop. No to pisze, ze chodzi o jeden samochod - to sie oczywiscie zdarza. Ale ty piszesz, ze tych volkswagenow jest 5. A tak przy okazji - tak czasai bede sie kopal z tym volksem. Dlaczego nie? Jezeli wpuszczam jednego a wciska sie jeszcze drugi, to na pewno zachowam sie dydaktycznie. Co z tego ze 15 letni? Czyli jak? Wpu¶cisz następnego bo wciska się i drze ryja czy się pokopiesz maj±c nowe auto? Wpuszczam jednego i koniec. Czyli z drugim się kopiesz. Tak samo jak ja tez wjezdzam w pojedynke zgodnie z zasada lewo-prawo.
W ostatecznosci sie pokopie. Coz tego ze nowe auto? To nie jest moje przedłużenie penisa. Ty sie przejmujesz kazda rysk±? Zwłaszcza jak służbowe, nie? neelix |
| kamil
|
Posted: 10 Mar 2010 16:42:37 Pewnie jeszcze nie oczekuje czerwonych swiatel ani dziury w jezdni.
z zachowaniem odstepu? ----- Nie bredĽ. Sygnalizator widać z kilkuset m, a dziur ma nie być, bo płacimy podatki. Samochod z przodu na autostradzie tez widac z kilkuset metrow. ------------ Nie mój problem. A nie widać? Raczej Twoj, skoro tak zawziecie bronisz poganiaczy. Pozdrawiam Kamil |
| neelix
|
Posted: 10 Mar 2010 16:43:49 Czyli jak? Wpu¶cisz następnego bo wciska się i drze ryja czy się
pokopiesz maj±c nowe auto? Wpuszczam jednego i koniec. Tak samo jak ja tez wjezdzam w pojedynke zgodnie z zasada lewo-prawo. W ostatecznosci sie pokopie. Coz tego ze nowe auto? To nie jest moje przedłużenie penisa. Ty sie przejmujesz kazda rysk±? No taaak. Co tam jeszcze jedno wgniecenie. Pokopię się. Mam czas i mam gdzie¶ jakim szrotem się poruszam. Co za racjonalno¶ć! Dlaczego jeszcze jedno? Na razie jest tylko kilka od wózków marketowych. Choc poruszam sie najczesciej autem z 2008 roku, to tu masz zdecydowanie racje, ze mam gdzies, jakim szrotem sie poruszam. Byleby było sprawne, w miare wygodne, miało klimatyzacje i jezdziło. Czasu nie mam w nadmiarze, ale pomimo tego, ze kilka razy takich cwaniaczków przeciagnałem, to jeszcze zaden mi nie puknał - z prostego powodu - oni maja podejscie do samochodów podobne do twojego - musza miec wychuchane autko, zeby ktos nie powiedział, ze jezdza szrotem. No widzisz. Dużo jest takich. neelix |
| neelix
|
Posted: 10 Mar 2010 16:58:34 Z wciskaniem się niektórzy nie maj± żadnego problemu. Robi± tak zawsze.
Prawo jednak zabrania takiego zachowania. To samo prawo, ktore zabrania jazdy szybszej od ograniczenia predkosci. Co nie przeszkadza ci bronic poganiajacych swiatlami. Zaiste neelix, pomysl o karierze w polityce. Z taka umiejetnoscia przekrecania i wybiorczego traktowania faktow masz spore szanse na fotel prezydenta. ------- Nie wiem o czym Wa¶ć do mnie rozmawiasz. ;-) Na różne kwestie można mieć różne zdania. neelix Pozdrawiam Kamil |
| neelix
|
Posted: 10 Mar 2010 16:59:29 Pewnie jeszcze nie oczekuje czerwonych swiatel ani dziury w jezdni.
z zachowaniem odstepu? ----- Nie bredĽ. Sygnalizator widać z kilkuset m, a dziur ma nie być, bo płacimy podatki. Samochod z przodu na autostradzie tez widac z kilkuset metrow. ------------ Nie mój problem. A nie widać? Raczej Twoj, skoro tak zawziecie bronisz poganiaczy. Pozdrawiam Kamil --------- Jakich znowu poganiaczy, bo nadal nie rozumiem o co chodzi? neelix |
| Czabu
|
Posted: 10 Mar 2010 17:23:55 Je¶li jeĽdzisz tak jak ci, których mam ochotę zapytać za ile kupili PJ to
masz w±tpliwo¶ci? Przeredaguj to zdanie bo jest w tej chwili bez sensu... Wiesz, przecinki, kropki i takie tam... Mógłby¶ też odpowiedzieć wprost na pytanie, ale chyba od Ciebie za dużo wymagam... Pozdrawiam Czabu |
| Czabu
|
Posted: 10 Mar 2010 17:56:36 Masz chyba problem z rozumieniem slowa pisanego. Odpowiem Ci jednym z Twoich ulubionych zwrotów: nie przenoś na mnie swoich projekcji. Uprośćmy sprawę. Wyobraź sobie taką scenkę sytuacyjną: ulicą jadą samochody. Oczywiście wszystkie przepisowo 49,9km/h. Odstępy również poprawne (wystarczające do zatrzymania samochodu w sytuacji awaryjnej) - jako znawca wstaw odpowiednią wartość w metrach. Jeden z samochodów to samochód A, jest to duży samochód, np. dostawczy. Jadący za nim to samochód B. W pewnym momencie samochódw A zwalnia, powiedzmy do 40km/h. Samochód B dostosowuje swoją prędkość do tego zdarzenia. Nic się nie stało, standardowa sytuacja na drodze. Przyczyny zmniejszenia prędkosci przez samochód A: 1) kierowca A na przejściu dla pieszych widział człowieka, zwolnił, żeby pieszy mógł spokojnie przejść 2) samochód jadący przed A, skręcał w prawo, w związku z czym zwolnił i A jako wzorowy kierowca zrobił to samo dostosowując się do sytuacji 3) kierowca A zobaczył dziurę na jezdni i dostosował prędkość (uznał że zdjęcie nogi z gazu wystarczy) 4) kierowca A widział biegające z piłką dziecko blisko jezdni i uznał, że zmniejszy prędkość bo roztrzepany dzieciak może wpaść na ulicę ... 156) kierowca A zobaczył na podporządkowanej sznur samochodów i wpuścił jednego przed siebie (zdejmując nogę z gazu i minimalnie zwalniając) Spróbuj odowodnić (ale użyj rzeczowych argumentów, "bo tak twierdzi neelix" to trochę za mało), że przyczyna nr 156 stworzyła większe zagrożenie niż wszystkie pozostałe. Specjalnie przyjąłem, że samochód A jest duży i kierowca B tak naprawdę w momencie kiedy musi zwolnić nie zna dokładnej przyczyny, po prostu nie widzi dokładnie co się dzieje przed A. Uznajmy też, że kierowca z podporządkowanej nie mógł wyjechać bez "pomocy" kierowcy A. Np. odległości między tymi wzorowymi kierowcami na drodze z pierwszeństwem były jednak za małe, kierowca na podporządkowanej miał przyczepkę i nie mógł się energicznie rozpędzić, miał za słaby samochód, był kiepski, itp. Po prostu nie mógł. Jestem bardzo ciekawy, czy Twoja odpowiedź będzie taka jak przewiduję... Pozdrawiam Czabu |
| Budzik
|
Posted: 10 Mar 2010 17:58:59 No widzisz. Dużo jest takich.
Tym łatwiej sobie z takimi poradzic. Ale to nie s± jakies czeste sytuacje. Zdecydowanie czesciej widze problem z poprawnym obsługiwaniem sie kierunkowskazami, choc to w przepisach jest opisane i to na L-ce sie cwiczy. A i tak dla wielu kierowców najodpowiedniejszym momentem do wlaczenia kierunkowskazu jest moment skrecania kierownicy. Co zrobic, trzeba edukowac. |
| Budzik
|
Posted: 10 Mar 2010 17:59:00 Co do podpuchy - oczywiscie ze mozliwa. Ale nie chciałbym byc w
skorze tego, ktory by cos takiego zrobił, biorac pod uwage to, ze jego podpuche widziało kilku nastepnych kierowców. I tak będzie wymuszenie i remont na koszt podpuszczonego jelenia. nie sadze. Jezeli inni kierowcy zeznaja, ze najpierw mnie wpuscił, a potem celowo spowodował stłuczke, to w zaleznosci od wiarygodnosci poszczegolnych zeznan wynik moze byc bardzo rozny. Pamietaj, ze nawet jezeli ktos łamie prawo, nie masz prawa w niego celowo wjechac. A kto powiedział, że celowo? To było zaskoczenie. Mnie tylko przydusił się silnik a ten wjechacł przed maskę. I kto¶ dla Ciebie będzie chodził po s±dach? Nie roz¶mieszaj. Zdarzy sie kiedys to bedziemy dyskutowac. Ja bym widzac taka sytuacje, ze ktos mrugnał, machnał ręk± - słowem przepuscił, a potem celowo wjechał, pierwszy podszedł, ze chetnie w s±dzie opowiem, jak było. I moze nie kazdy, ale na pewno wielu chętnych by sie znalazło. |
| Budzik
|
Posted: 10 Mar 2010 17:59:02 Działania na drodze niezgodne z prawem s± zagrożeniem, bo s±
nieprzewidywalne. pora zrozumiec, ze tylko ty widzisz cos niezgodnego z prawem w zachowaniu odstepu umozliwiajacego wjechanie miedzy dwa samochody kogos z lewego pasa. Kto¶ musi widzieć i przekazać swoje obserwacje. Alez ja nie bronie tobie takich obserwacji. Nie bronie równiez ich wyrazania. Od tego jest cała reszta pmsu, zeby ci powiedziec, ze twoje obserwacje s± błedne. Co ty z tym zrobisz - twoja sprawa. |
| Budzik
|
Posted: 10 Mar 2010 17:59:03 To się zdecyduj - najpierw piszesz, że przepisy o pierwszeństwie i
ustępowaniu pierwszeństawa (w zwi±zku z czym trzecie pytanie jest jak najbardziej na miejscu), teraz, że zwalniaj±c rzekomo utrudniam jazdę innym użytkownikom. Utrudniasz i stwarzasz zagrożenie. Czyli z przepisów o pierwszeństwie zeszli¶my do cienkiego jak dupa węża argumentu, że zdjęcie nogi z gazu powoduje zagrożenie;) NieĽle:) JeĽdzisz na I biegu, że po zdjęciu nogi masz hamowanie? Nie, Ty po prostu hamujesz w celu wpuszczenia kogo¶ bez pierwszeństwa, a to już jest zagrożeniem. uuu, chcesz powiedziec, ze twój samochód na innym biegu niz 1 po puszczeniu gazu przespiesza? Ja mam toyote i nawet ona tego nie robi (choc w TV mówi±, ze moze) |
| Budzik
|
Posted: 10 Mar 2010 17:59:04 A jazdy na zamek próbowałe¶? Też nie jest ujęta w przepisach a
jak ¶wietnie ułatwia podróżowanie... Niezgodna z prawem. U nas nie do zrealizowania. Powodem s± buraki usiłuj±ce hurtowo wyr±bać wszystkich. Jak zostawisz lukę to się pięciu wpieprzy. Nawet narybek(kursanci) nie chce wpuszczać cwaniaczków. jak wjezdza ci 5 buraków - znaczy ze nie umiesz jezdzic i zostawiasz za duzo miejsca. Będziesz się kopał z 15-letnim volksem maj±c nowe auto??? To się kop. No to pisze, ze chodzi o jeden samochod - to sie oczywiscie zdarza. Ale ty piszesz, ze tych volkswagenow jest 5. A tak przy okazji - tak czasai bede sie kopal z tym volksem. Dlaczego nie? Jezeli wpuszczam jednego a wciska sie jeszcze drugi, to na pewno zachowam sie dydaktycznie. Co z tego ze 15 letni? Czyli jak? Wpu¶cisz następnego bo wciska się i drze ryja czy się pokopiesz maj±c nowe auto? Wpuszczam jednego i koniec. Czyli z drugim się kopiesz. no przeciez wyraznie ci to juz kilka razy napisałem, ze tak. Zostawiam miejsce dla jednego i raczej drugi chetny sie nie znajduje. Ale jak raz czy drugi sie znalazł, to szybko sie wycofał. Tak samo jak ja tez wjezdzam w pojedynke zgodnie z zasada lewo-prawo.
W ostatecznosci sie pokopie. Coz tego ze nowe auto? To nie jest moje przedłużenie penisa. Ty sie przejmujesz kazda rysk±? Zwłaszcza jak służbowe, nie? Równiez. Akurat równie czesto jezdze słuzbowym, co prywatnym. Wazne, zeby miało AC. Ale ja pisałem w innym watku, ze jedno z aut, którymi jezdze ma przejechane 800kkm - kilka wgniecen juz na nim jest... Oczywiscie wkurwiajace jest, ze ktos np. wjedzie ci gdzies na parkingu i spierdzieli ale zdenerwowanie trwa 2 godziny i przechodzi. Polecam. To tylko samochod! |
| Budzik
|
Posted: 10 Mar 2010 17:59:05 Jad±c na zamek jedziesz zgodnie z prawem i jednocze¶nie kulturalnie.
Jak kto¶ jest normalny to jedno drugiego nie wyklucza. Udowodnij, ze nie następuje łamanie prawa o pierwszeństwi na pasie ruchu i utrudnianiu ruchu, stwarzaniu zagrożenia. Nie jeste¶ w stanie. Ja się wtr±cę. Jadę równolegle do samochodu poruszaj±cego się pasem, który zanika. Z własnej woli zdejmuję nogę z gazu i zwalniam. W krótkim czasie mija mnie on cał± swoj± długo¶ci±, a samochód mnie poprzedzaj±cy oddala się na odległo¶ć znacznie przekraczaj±c± długo¶ć tego obok. Zaczyna on więc manewr zmiany pasa i za chwilę go kończy, wci±ż się ode mnie oddalaj±c. W żadnym momencie nie zmusza mnie on do zmiany prędko¶ci, a tym bardziej nie zmusza mnie do rezygnacji z pierwszeństwa przejazdu. Wykonał standardowy manewr wyprzedzania i nie złamał przy tym żadnych przepisów i obowi±zków nakładanych na wyprzedaj±cego przez PORD. Zanikanie pasa po którym się poruszał niczego tu nie zmienia. Je¶li wszyscy dojeżdżaj±cy stosowali by się do tego, to ruch odbywał by się płynnie i bezpiecznie. CBDU Je¶li zamierzasz z tym co napisałem polemizować, to musisz udowodnić, że manewr wyprzedzania zakończony zmian± pasa na zajmowany przez _wyprzedzony już_ pojazd jest niezgodny z PORD, powodzenia. wg neelixa t proste - pusciłes noge z gazu wiec: - spowodowałes niepotrzebne tamowanie ruchu - spowodowałes zagrozenie, bo zachowałes sie nieprzewidywalnie (po co puszczałes noge z gazu?) - generalnie złamałes przepisy, bo wpusciłes goscia na zamek a nie ma czegos takiego jak "na zamek"! |
| Shrek
|
Posted: 10 Mar 2010 18:02:19 Czyli z przepisów o pierwszeństwie zeszli¶my do cienkiego jak dupa
węża argumentu, że zdjęcie nogi z gazu powoduje zagrożenie;) NieĽle:) JeĽdzisz na I biegu, że po zdjęciu nogi masz hamowanie? Nie, Ty po prostu hamujesz w celu wpuszczenia kogo¶ bez pierwszeństwa, a to już jest zagrożeniem. Zwykle wystarczy przed skrzyżowaniem zdj±ć nogę z gazu. Zauważ, że mówimy o sytuacji gdzie jest tłok (bo jak jest luĽno to po co puszczać), a wtedy jeżdzi się raczej wolno. Shrek. |
| Shrek
|
Posted: 10 Mar 2010 18:05:10 Udowodnij, ze nie następuje łamanie prawa o pierwszeństwi na pasie ruchu
i utrudnianiu ruchu, stwarzaniu zagrożenia. Nie jesteś w stanie. Pozajączkowało ci się. W Polsce przyjęło się, że trzeba oskarżonemu udowodnić winę, nie wrzasnąć, że jest on winny, a jak nie to niech udowodni swoją niewinność. Shrek. |
| << 1 ... 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 . 17 . 18 . 19 ... 20 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw zwi±zanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodow±, zwi±zan± z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ci±gników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.724 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatno¶ci }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|