| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali |
| << 1 ... 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 . 17 . 18 . 19 ... 20 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Shrek
|
Posted: 10 Mar 2010 18:08:20 jej nad pedaĹ hamulca). Jak nie chcesz skorzystaÄ z mojej
uprzejmoĹci to twĂłj problem. Nie chcÄ. To nie korzystaj - twĂłj problem. Problem??? WybĂłr. No to wybieraj - nikt ciÄ nie zmusza z korzystania z czyjejĹ uprzejmoĹci. Na codzien trzeba jeĹşdziÄ przepisowo z poprawkÄ
, ze nikt nie jest
ĹwiÄty. Zacznijmy od tego czy sprawdzasz wszystkie ĹwiatĹa i pytasz
przypadkowego przechodnia czy stopy ĹwiecÄ , czy prosisz go o zasiÄ dniecie za kierownicÄ i wciĹniÄcie hamulca, Ĺźeby mieÄ pewnoĹÄ, Ĺźe naprawdÄ ĹwiecÄ (bo moĹźe sie nie znaÄ). A jeĹli to drugie, to czy wczeĹniej sprawdzasz czy ma stosowne uprawnienia? Uprawnienia do tego by usiadĹ na fotelu kierowcy unieruchomionego pojazdu??? CzÄsto sprawdzam ĹwiatĹa, a "stopy" moĹźna rĂłwnieĹź samemu. Na pewno robiÄ to przed wyjazdem w tzw. ruch. Jak unieruchomionego;) Siada za kĂłĹko i ma kluczyk w stacyjce, na dodatek nieznajomy - moĹźe ci po prostu auto buchnÄ Ä - jest gdzieĹ zapisany obowiÄ zek wĹaĹciwego zabezpieczenia samochodu - w ten sposĂłb byĹ go zĹamaĹ:) Przed kaĹźdym wyjazdem sprawdzasz ĹwiatĹa? Shrek. |
| Shrek
|
Posted: 10 Mar 2010 21:07:09 a dziur ma nie być, bo
płacimy podatki. Podobnie jak pieszych poza przejściami itd. Weź ty lepiej daj sobie spokój z jeżdżeniem jeśli zdjęcie nogi z gazu przez poprzednika jest dla ciebie tak ekstremalną i niespodziewaną sytuacje, że twoim zdaniem zagraża bezpieczeństwu ruchu. Może i jestem z tego jednego procenta kierowców, którzy jeżdżą poniżej średniej, ale dla mnie to sytuacja zupełnie normalna i niestresująca. Jeśli to ci sprawia kłopot, to jak nic pierdolniesz komuś w kuper jak naprawdę zahamuje;) Shrek. |
| J.F.
|
Posted: 10 Mar 2010 21:29:43 Pozajączkowało ci się. W Polsce przyjęło się, że trzeba oskarżonemu
udowodnić winę, nie wrzasnąć, że jest on winny, a jak nie to niech udowodni swoją niewinność. Pozajaczkowalo ci sie. To nie USA. W Polsce niby zasada jest podobna, ale przyjelo sie jakos inaczej :-) J. |
| Budzik
|
Posted: 10 Mar 2010 21:58:58 A było to tak: widzę dwa samochody (pierwszy A, za nim B) jakieś 300
metrów przed sobą i się jakoś szybko dystans zmniejsza, włączyłem kierunek, z tyłu wolne, z przodu wolne, to zjechałem na lewy pas (jakieś 100 metrów zostało do A i B), zwolniłem (bo może ten drugi "B" lusterek do makijażu używa tylko), wyprzedziłem i słysze w CB, że kierunkowskazów nie potrafię używać, i że on chciał wyprzedzać, tylko mu drogę zajechałem. Tak, pan w B miał CB... i jak? Wytłumaczyłes? Zrozumiał? |
| Arek (G)
|
Posted: 11 Mar 2010 10:54:55 [...] Takie drobne uprzejmości nikomu nie szkodzą a czasem usprawniają ruch. Zwolnić nieznacznie a zmieniać pas to zasadnicza różnica i gruba uprzejmość, i gruba przesada. Następnym razem tamten wyjedzie na wydrę. neelix. Może i masz nieco racji, że się rozbestwi taki... A to dopiero będzie tragedia. Ja też nie puszczam kobiet przodem, nie witam się z sąsiadami, nie mówię dziękuję w sklepie itp. się trzoda jeszcze rozbestwi.... Co to ma wspólnego z bezpieczeństwem na drodze? Czy widzisz, że tak sobie bajdurzysz nie na temat? Kultura, niezależnie gdzie, w żaden sposób nie ogranicza bezpieczeństwa a wręcz przeciwnie. Zdaje sobie sprawę, że tego nigdy nie pojmiesz. Nie pojmę jeśli jest stosowana zamiast prawa. Jak widzę nie pojmujesz tego. Nikt nie napisał, że zamiast. Masz dość osobliwe rozumienie terminu "kultura". A. |
| Arek (G)
|
Posted: 11 Mar 2010 11:07:08 [...] W szoku to jest ten, który ucieka na lewy pas by ktoś mógł włączyć się
do ruchu. Ze względu na przejaw megalomanii mam do Ciebie mówić miszczu? Na czym ten szok polega? Że upewni się, iż lewy pas wolny, pyknie kierunkiem i da minimalnie kierownicą w lewo? To na prawdę taki trudny manewr? Zupełnie zbędny, ale podobno w szoku robi się różne dziwne rzeczy. Jak zwykle nie potrafisz odpowiedzieć tylko rzucasz jakieś nic nie znaczące farmazony. Tak nawiasem, pokaż mi przepis zabraniający zjechać na lewy pas aby
umożliwić włączenie się komuś do ruchu? Nie potrafisz znaleźć podstawowego przepisu o ruchu pojazdów??? Nie potrafię znaleźć coś czego nie ma. Tobie też jak do tej pory sie nie udało, a kreujesz się na znawcę przepisów. Prawa strona. Gdyby przyjąć Twoje rozumienie tego przepisu, robienie więcej niż jednego pasa w danym kierunku było by zupełnie zbędne. Bo nigdy nie można by na niego wjechać. [...] Owszem kultura osobista może być dla kogoś wygłupem, ale jest to dość
odosobnione stwierdzenie. Pocieszam się tym, że raczej bardzo i oprócz Ciebie nie wielu jest podobnie myślących. Pomijam tych z klapkami na oczach, ale oni tak jeżdżą nie z braku kultury tylko braku umiejętności. To co piszesz świadczy nie o kulturze, bo droga to zalew chamstwa i cwaniactwa, ale o dodatkowym braku znajomości przepisów. Ta fałszywie pojęta kultura to proteza dla kalek. Nie wiem gdzie jeździsz samochodem (o ile w ogóle jeździsz bo chyba mało kto jest w stanie to sobie wyobrazić), ale ja częściej spotykam się z normalnie jeżdżącymi niż z chamami. Pomijam kwestię, że Ty akurat o chamstwie nie powinieneś pisać, bo z tego co tu udowadniasz taki styl jazdy jest Ci szczególnie bliski. [...] Podaj przykład, gdy chęć kulturalnego zachowania się na drodze wchodzi
w kolizję z przepisami? Bo jak na razie piszesz o jakiś wydumanych przypadkach nijak się mających do tego o czym tu dyskutujemy. Zatrzymywanie się i sznura pojazdów z tyłu w celu wpuszczania kogoś z podporządkowanej. Za taki numer na egzaminie masz gwarantowane oblanie z e względu na nieznajomość zasad pierwszeństwa. Jako kierowca stwarzasz zagrożenie. Gdzie ktoś o czymś takim napisał? Znowu coś sobie wymyśliłeś i z tym dyskutujesz. Pomiędzy zatrzymaniem się, a zdjęciem nogi z gazu tudzież zmianą pasa jest kosmiczna różnica. Kiedyś może to zrozumiesz (warunkiem jest oczywiście wyjechanie na drogę). No tak, tego się spodziewałem, każdy inaczej myślący niż ty to na
pewno palikot:) Palikociarnia to zawsze personalne wycieczki. Nie powitali w klubie? Gdybyś był w 0.01 tak merytoryczny jak owy Palikot, to dało by się z Toba rozmawiać. Gdzie pisałem o debilu balansującym na krawędzi życia innych? Dlaczego
nie potrafisz zrozumieć, że większość kierowców nie ma problemu z byciem kulturalnym i jednoczesnym przestrzeganiu przepisów. Jako przykłady tych drugich podajesz jakieś bzdurne przykłady z burakami w roli głównej. Wexrzestań bo się posikam ze śmiechu. Polska droga i znajomość przepisów oraz kultura. Oplułem monitor! Owszem. Gdybyś kiedyś wyjechał na drogę poza wioskę gdzie mieszkasz to byś się przekonał. Debile to marginalny procent. Przecież ten koleś który wyskoczył Ci przed maskę nie zrobił tego ze
względu na kulturę jazdy. Coś Ci się strasznie miesza. Większość osób piszących w tym wątku postąpiła by dokładnie inaczej a Ty na nich plujesz jakąś nieprzetrawioną żółcią. Bajki dzieciom. Dlaczego mieliby postąpić inaczej skoro jak robili PJ to tak ich uczono, a to było całkliem niedawno? Bo w przeciwieństwie do Ciebie mają głowę oraz o kilka rzędów wielkości większą kulturę osobistą. To, że tego nie pojmujesz jest na to doskonałym dowodem. [...] Bredzisz. Nawet tam jeździ się na światłach, ale wtedy kiedy trzeba. No
i tak to sobie tłumacz. Najważniejsze zdrowie psychiczne. ;-) Tego nie wiem, ale domyślam się, że na tym akurat się znasz. Nie wiesz, ale znowu zabrałeś głos z wielkim przekonaniem i kolejną personalną wycieczką . Widocznie taka Twoja natura. Oprócz nieznajomości przepisów, nieznajomości zasad, absolutnego braku kultury osobistej, dochodzi jeszcze analfabetyzm wtórny. Zresztą to nie pierwszy post, gdzie to udowodniłeś. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 11 Mar 2010 11:09:52 [...] Tak zupełnie nawiasem, egzamin na PJ a normalna jazda to dwie inne
bajki. Egzaminator musi być pewny, że wiesz co robisz. Gdy korzystasz z uprzejmości nie wie, czy ty w ogóle zauważyłeś samochód który Ci ustępuje, więc może to wykorzystać jak już jest pewny, że jeździć nie potrafisz. W Twoim przypadku jak już wspomniałem na pewno była to słuszna decyzja. W moim przypadku??? Prawo zabrania. Są zasady egzaminowania, ale ich nie znasz. Myślę, że lepiej niż Ty. W końcu w przeciwieństwie do Ciebie zdałem taki egzamin (pomijam, że za pierwszym razem:). [...] Setki tysięcy kierowców na świecie jeździ na suwak i dzięki tamu ruch
jest płynniejszy na zwężeniach. Tylko i wyłącznie Ty plus paru buraków Tobie podobnych ma z tym problem. Ciekawe o czym to może świadczyć. O braku wiedzy wśród buraków podobnych do Ciebie. Setki tysięcy na setki milionów? A możesz udowodnić liczby jakie podajesz czy ssiesz z brudnego palucha? Jedyna nadzieje, że tego egzaminu za szybko nie zdasz. Kolejny cham na drodze, który oprócz siebie nie widzi nikogo innego. Stwarzając tym samym kolosalne zagrożenie dla siebie swoich pasażerów i innych uczestników drogi. Tacy jak Ty to potencjalni mordercy. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 11 Mar 2010 11:10:59 Może po prostu ciągle próbuje zdać;)
Też wolę tę wersję. Bo jeśli ktoś taki uczy innych to była by porażka. Niestety masz racje:( Z takimi poglądami musicie formalnie zapisać koalicję. Dobra - ja zostanę skarbnikiem. Pierwsze głosowanie to ustawa zabraniająca dożywotnio Neelixowi siadać za kółko. Oczywiście w trosce o bezpieczeństwo nas wszystkich. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 11 Mar 2010 11:11:48 [...] Domyślam sie, że coś takie właśnie Ci się przydażyło. Który raz
podchodzisz do egzaminu? Mam nadzieję, że jeszcze trochę wody upłynie zanim pojawisz się na drodze. Wracając do egzaminu to jak zwykle gadasz głupoty, nic takiego nie ma miejsca. Poczytaj co to jest wymuszenie pierwszeństwa. Inna sprawa, że niektórzy egzaminatorzy stosują takie podpuchy, ale tylko po to aby uwalić buraka - więc nie dziwię się, że tego doświadczyłeś. Co do suwaka, to tak jak myślałem, nie masz zielonego pojęcia cóż to takiego. Nie masz zielonego pojęcia o zasadach egzaminowania. Mam wystarczające aby wiedzieć, że to co piszesz to bajki wyssane z palca. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 11 Mar 2010 11:17:26 JadÄ c na zamek jedziesz zgodnie z prawem i jednoczeĹnie kulturalnie. Jak ktoĹ jest normalny to jedno drugiego nie wyklucza. Udowodnij, ze nie nastÄpuje Ĺamanie prawa o pierwszeĹstwie na pasie ruchu i utrudnianiu ruchu, stwarzaniu zagroĹźenia. Nie jesteĹ w stanie. Ja siÄ wtrÄ cÄ. JadÄ rĂłwnolegle do samochodu poruszajÄ cego siÄ pasem, ktĂłry zanika. Z wĹasnej woli zdejmujÄ nogÄ z gazu i zwalniam. W krĂłtkim czasie mija mnie on caĹÄ swojÄ dĹugoĹciÄ , a samochĂłd mnie poprzedzajÄ cy oddala siÄ na odlegĹoĹÄ znacznie przekraczajÄ cÄ dĹugoĹÄ tego obok. Zaczyna on wiÄc manewr zmiany pasa i za chwilÄ go koĹczy, wciÄ Ĺź siÄ ode mnie oddalajÄ c. W Ĺźadnym momencie nie zmusza mnie on do zmiany prÄdkoĹci, a tym bardziej nie zmusza mnie do rezygnacji z pierwszeĹstwa przejazdu. WykonaĹ standardowy manewr wyprzedzania i nie zĹamaĹ przy tym Ĺźadnych przepisĂłw i obowiÄ zkĂłw nakĹadanych na wyprzedajÄ cego przez PORD. Zanikanie pasa po ktĂłrym siÄ poruszaĹ niczego tu nie zmienia. JeĹli wszyscy dojeĹźdĹźajÄ cy stosowali by siÄ do tego, to ruch odbywaĹ by siÄ pĹynnie i bezpiecznie. CBDU JeĹli zamierzasz z tym co napisaĹem polemizowaÄ, to musisz udowodniÄ, Ĺźe manewr wyprzedzania zakoĹczony zmianÄ pasa na zajmowany przez _wyprzedzony juĹź_ pojazd jest niezgodny z PORD, powodzenia. A ten pas jest z prawej strony, poza zabudowanym i na dodatek przed wzniesieniem. Przeczytaj jeszcze raz bo chyba nic z tego nie zrozuiaĹeĹ. Powiedz mi jeszcze gdzie widziaĹeĹ koniec pasa na zakrÄcie albo na wzniesieniu. Po raz kolejny udowodniĹeĹ, Ĺźe nigdy nie jechaĹeĹ samochodem. Czyli teoretycznie jak jest zwÄĹźenie z dwĂłch pasĂłw do jednego, To ci
na tym ktĂłry siÄ koĹczy (remont) nigdy nie maja prawa wjechaÄ na drugi. Bo wiadomo w korku wszÄdzie sÄ samochody. Neelix zrobiĹbyĹ kiedyĹ to PJ i przestaĹ siÄ wygĹupiaÄ. I zmieniÄ poglÄ dy z tego wyimaginowanego powodu? Zmiana pasa ma odbywaÄ siÄ zgodnie z obowiÄ zujÄ cymi przepisami. Jak przejeĹźdĹźam przez RumiÄ (chyba), to zawszÄ siÄ dziwiÄ, Ĺźe przez 3 skrzyĹźowania stoi korek na prawym pasie, bo na 4 skrzyĹźowaniu lewy pas siÄ koĹczy i nikt z miejscowych nim nie jedzie. Za to przed tym 4 skrzyĹźowaniem wszyscy dostajÄ skrÄtu szyi w prawo oraz testujÄ jak blisko sÄ w stanie jechaÄ za poprzednikiem. Teraz rozumiem, Ĺźe tam same neelixy jeĹźdĹźÄ i trzeba czekaÄ na zamiejscowego, Ĺźeby przejechaÄ. Wszyscy widocznie wiedzÄ co siÄ ĹwiÄci i tak jeĹźdĹźÄ wszÄdzie. Lewym pasem jedzie tylko cwaniak. WiÄkszoĹÄ nie chce wpieprzaÄ siÄ na siĹÄ i zmiany dokonuje dostatecznie wczeĹnie. Takie trudne? Po jakÄ cholerÄ ĹźebraÄ na granicy stĹuczki o wpuszczenie? To sie nazywa myĹlenie i przewidywanie. Zamiejscowy wpieprzy siÄe nieĹwiadomie, a potem klÄczy i bĹaga tylko, Ĺźe ja "zagranicÄ" wpuszczam. TÄpiÄ miejscowych cwaniaczkĂłw, bo wĹaĹnie takie cwaniackie zachowania krĂłlujÄ na naszych drogach. I dlatego korek jest na kilka skrzyĹźowaĹ. DziÄki czemu korki sÄ na kilku poprzecznych skrzyĹźowaniach. GratulacjÄ pomysĹowoĹci nasz drogowy geniuszu:) Nie muszÄ dodawaÄ, Ĺźe to kolejny dowĂłd na kompletnÄ nieznajomoĹÄ przepisĂłw i zasad jazdy. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 11 Mar 2010 11:25:20 [...] No cóş, wĹaĹnie przez takie jednostki jak Ty. UdowodniĹeĹ w tym wÄ
tku,
Ĺźe zakĹadanie myĹlenia oraz kultury u kierowcĂłw, jest bĹÄdne. Jak nie jest napisane w kodeksie, to nie istnieje i nie moĹźna stosowaÄ. NaprawdÄ nie zauwaĹźasz ironii? WĹÄ czanie ĹwiateĹ na zasadzie widzimisiÄ lub kultury czy prawa??? Zgodnie z Twoimi zasadami, jak nie byĹo obowiÄ zku jazdy na ĹwiatĹach to nikt nie powinien tego robiÄ w ogĂłle, bo to zbÄdne (dokĹadnie tak samo jak zmiana pasa tudzieĹź zdjÄcie nogi z gazu). Sam sobie przeczysz, ile Ty w ogĂłle masz lat? Tak jak teraz ĹwiatĹami zrobiono ze mnie idiotÄ(wiedziaĹem kiedy
wĹÄ czaÄ i to robiĹem) tak potem zrobiÄ ze mnie chama. Wszystko jednak bÄdzie zgodne z prawem. No coĹź... O tym czy jestem chamem czy nie, decydujÄ ja sam, ale widaÄ w Twoim przypadku wszytko jest moĹźliwe. Moim zdaniem powyĹźsze stwierdzenie jest jednÄ z gĹupszych wymĂłwek usprawiedliwiajÄ cych brak kultury. Najpierw prawo, a jak juĹź bÄdzie prawo to dopiero maĹa dawka kultury. Gdyby ludzie nie byli takimi burakami jak Ty, prawo mogĹo by byÄ bardziej liberalne. Niestety tak nie jest i aby wymusiÄ na hoĹocie Twojego pokroju jakieĹ rozsÄ dne zachowania, trzeba modyfikowaÄ prawo. Co ciekawe inne kraje tego nie potrzebujÄ . Niestety nie znasz mnie i tak sobie klepiesz co wygodniejsze.
Niestety? PolemizowaĹbym. Znam CiÄ na tyle, ile sam prezentujesz na grupie. To Ty decydujesz jak siÄ chcesz przedstawiÄ i sam swoje poglÄ dy przedstawiasz. Na tej podstawie ja oraz reszta grupy CiÄ oceniamy. I jak zwykle za pomocÄ zeza. Sam robisz z siebie idiotÄ, wiÄc nie miej pretensji. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 11 Mar 2010 11:26:33 Nie wiesz, zÄ w pord nie ma Ĺźadnego zamka? I co z tego? Gdzie jest zabronione? Masz obowiÄ zek zachowywaÄ siÄ zgodnie z prawem i inni majÄ prawo tego oczekiwaÄ. Ja oczekujÄ od Ciebie zachowania zgodnie z prawem. No i git - ja jadÄ zgodnie z prawem, bo Ĺźadne nie zabrania mi zdjÄcia nogi z gazu przed skrzyĹźowaniem (wrÄcz przeciwnie szczegĂłlna ostroĹźnoĹÄ sugeruje zdjÄcie nogi z gazu i przeniesienie jej nad pedaĹ hamulca). Jak nie chcesz skorzystaÄ z mojej uprzejmoĹci to twĂłj problem. Nie chcÄ. Tylko, Ĺźe wĂłwczas Ĺamiesz prawo bo blokujesz ruch. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 11 Mar 2010 11:28:49 [...] Ponieważ nie jest zapisana, nie było szkolenia, nie ma praktyki więc
wszystko odbywa się pokracznie z dużą porcją utrudniania tym z tyłu. Najczęściej ten z tyłu oczekuje od tego z przodu, że będzie płynnie jechal, nie będzie hamował i wpuszczał niemających pierwszeństwa. Odstępstwo od prawa grozi wypadkiem. Stanowicie zagrożenie bezpieczeństwa. Ile osób szkoliło się na egzaminie, jazdy w korkach, jazdy na autostradzie, wyprzedzania itp.? Oczywiście jazda na suwak może być wyjątkowym problemem dla kompletnych buraków. Na szczęście tacy są coraz większą mniejszością, więc jest coraz lepiej. Jak widać masz mizerną wiedzę o rzeczywistości. Nie oczekiwałem od Ciebie niczego bardziej merytorycznego. Przypuszczam, że nawet to kosztowało Ciebie sporo umysłowego wysiłku. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 11 Mar 2010 11:29:55 [...] Ty stanowisz takie zagrożenie, co dosadnie w tym wątku udowodniłeś...
Naprawdę wierzysz w to co piszesz? Kierowca jadący za innym samochodem musi spodziewać się, że ten przed nim może zmienić prędkość, w szczególności zwolnić. Przecież jadąc samochodem, nie wiem czy ten przede mną nie będzie skręcał, zatrzymywał się przed przejściem dla pieszych, parkował, a przecież każdy z tych manewrów wiąże się ze zmniejszeniem prędkosci. Nie wspominając już o sytuacjach awaryjnych. Twierdzenie, że jest się na to nieprzygotowanym, że się tego nie spodziewa, świadczy tylko o tym, że nie potrafi się jeździć lub jest się bezmyślnym idiotą. Do której grupy się zaliczasz? Mających świadomość stwarzanego przez Was niepotrzebnego dodatkowego zagrożenia. I znowu udowodniłeś, że nie masz zielonego pojęcie a przepisach. Kilka godzin nauk na kursie pewnie masz za sobą, ale to jest dopiero początek materiału. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 11 Mar 2010 11:31:44 Dnia Mon, 1 Mar 2010 18:53:01 +0100, neelix powiedział: Taka sytuacja zachodzi po wymuszeniu. Jak wymusi to zmieniasz. Nie ma powodu robić tego wcześniej. Co to za jakaś nowomoda??? Kultura jest wystarczającym powodem. Nad fałszywie pojętą przez laików w dziedzinie pord kulturą jest prawo. Prawo mówi: możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Nie ma powodu na odjechanie. Całe szczęście, że nie wszyscy jeżdżą tak jak Ty. Bo gdyby tak jeździli, to z wielu podporządkowanych ulic nikt nigdy by nie wyjechał. Chciałbym, zeby chociaż 2% jeździło tak jak ja, bo to zawsze więcej niż 1%. Widocznie nie patrzysz jak jeżdżą. Połowa od razu powinna mieć zabrane PJ, a pozostałe 49% w najbliższym czasie. Z takimi problemami nie powinniście nawet z domów wychodzić. Ja nie boję się, że nie wyjadę. Jak nie zapierdzielają jak idioci to zawsze mam możliwość wyjechania. Zobacz ile jest w polsce wypadków na ilu jeżdżących. To właśnie tacy jak Ty są w większości za to odpowiedzialni. Żadnego zagrożenia ze strony tego 1%. Z tego co wypisujesz nikt chyba nie ma złudzeń, że jesteś jeżdżącym potencjalnym mordercom. Robisz wszystko na przekór, nie znasz przepisów, jesteś nieprzewidywalny. Obyś nie zdał tego egzaminu za szybko. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 11 Mar 2010 11:35:31 Gorzej jak trafimy na policjanta ze swoim zdaniem. A spotkałeś się z takim przypadkiem? Spotkać to można odczuwając na własnej skórze. Nie jeżdżę bez powodu lewym. Czyli nie spotkałeś. Inni spotykają. Kto? Przyłapani lewopasowcy i bezpośredni obserwatorzy. Czasem pokazują w tv. To są zupełnie inne przypadki, gdybyś znał przepisy to mógłbyś to zrozumieć. Powinna jechać prawym jak najdłużej.
Dopóki nie ma powodów jechać innym pasem tak. To jest chyba oczywiste. Czego ciągle nie rozumiesz. Sam nie rozumiesz. Jako, że nie znasz przepisów to nie możesz tego ocenić. Zachowanie na rondzie zależy od konstrukcji ronda.
E tam - w jednych ośrodkach wymagają kierunku na wjeździe na rondo w innych nie. Ja tam jestem zwolennikiem minimum dyskoteki na rondzie, chociaż oczekiania moga być odmienne i bywają. Dlatego, że czytasz przepisy ale ich nie rozumiesz. Za to Ty rozumiesz to czego nie zapisali. Nie rozśmiesaj mnie. Rozumiem to co jest napisane, czego Ty nawet nie czytałeś. Ewentualnie czytałeś ale w taki sam sposób jak czytasz posty osób z którymi dyskutujesz. Kompletnie nic nie zrozumiałeś. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 11 Mar 2010 11:36:08 To samo jak z prawej z podporządkowanej dojeżdża samochód, też staram się zrobić mu miejsce. Przecież to jest chore. Mnie absolutnie nie odpowiada pozycja lokaja czekającego na kiwnięcie palcem ze strony otoczenia. Przepisy są od tego, by na podporządkowanej ustąpił pierwszeństwa, a nie odwrotnie. Nie pisałem o tym, że zawsze staję i puszczam samochody z podporządkowanej, to by faktycznie było chore zachowanie. Co jest w tym chorego?: Jak widzę z prawej, na podporządkowanej samochód który chce skręcic w prawo to zwalniam prawy pas aby sobie na niego wjechał. Coś mi się stanie jak komuś ułatwię życie? [...] Nie tłumacz tego neelixowi. On jeździ tylko do remizy i powrót. Niejednokrotnie zresztą to udowodnił. Dowody proszę, albo odszczekaj insynuacje. [...] Dowodem jest każda Twoja wypowiedź. Jest dowodem, że mało rozumiesz. Normum jest ogół a nie margines. Zwłaszcza prezentujący taki poziom jak Ty. A. |
| Budzik
|
Posted: 11 Mar 2010 13:58:57 mordercom
az zęby kwiczą... |
| neelix
|
Posted: 11 Mar 2010 17:57:51 [...] Takie drobne uprzejmości nikomu nie szkodzą a czasem usprawniają ruch. Zwolnić nieznacznie a zmieniać pas to zasadnicza różnica i gruba uprzejmość, i gruba przesada. Następnym razem tamten wyjedzie na wydrę. neelix. Może i masz nieco racji, że się rozbestwi taki... A to dopiero będzie tragedia. Ja też nie puszczam kobiet przodem, nie witam się z sąsiadami, nie mówię dziękuję w sklepie itp. się trzoda jeszcze rozbestwi.... Co to ma wspólnego z bezpieczeństwem na drodze? Czy widzisz, że tak sobie bajdurzysz nie na temat? Kultura, niezależnie gdzie, w żaden sposób nie ogranicza bezpieczeństwa a wręcz przeciwnie. Zdaje sobie sprawę, że tego nigdy nie pojmiesz. Nie pojmę jeśli jest stosowana zamiast prawa. Jak widzę nie pojmujesz tego. Nikt nie napisał, że zamiast. Masz dość osobliwe rozumienie terminu "kultura". Widzę "zamiast". neelix |
| neelix
|
Posted: 11 Mar 2010 18:07:43 [...] W szoku to jest ten, który ucieka na lewy pas by ktoś mógł włączyć się
do ruchu. Ze względu na przejaw megalomanii mam do Ciebie mówić miszczu? Na czym ten szok polega? Że upewni się, iż lewy pas wolny, pyknie kierunkiem i da minimalnie kierownicą w lewo? To na prawdę taki trudny manewr? Zupełnie zbędny, ale podobno w szoku robi się różne dziwne rzeczy. Jak zwykle nie potrafisz odpowiedzieć tylko rzucasz jakieś nic nie znaczące farmazony. Tak nawiasem, pokaż mi przepis zabraniający zjechać na lewy pas aby
umożliwić włączenie się komuś do ruchu? Nie potrafisz znaleźć podstawowego przepisu o ruchu pojazdów??? Nie potrafię znaleźć coś czego nie ma. Tobie też jak do tej pory sie nie udało, a kreujesz się na znawcę przepisów. Prawa strona. Gdyby przyjąć Twoje rozumienie tego przepisu, robienie więcej niż jednego pasa w danym kierunku było by zupełnie zbędne. Bo nigdy nie można by na niego wjechać. Wyprzedzanie, omijanie, skręt w lewo. Wystąp do ministra o zmianę tego durnego zapisu. Niech chociaż wytłumaczy o co mu chodziło, bo rzeczywiście lewy pas ma być do użytku i niekoniecznie tylko dla popierdzielaczy. [...]
Owszem kultura osobista może być dla kogoś wygłupem, ale jest to dość
odosobnione stwierdzenie. Pocieszam się tym, że raczej bardzo i oprócz Ciebie nie wielu jest podobnie myślących. Pomijam tych z klapkami na oczach, ale oni tak jeżdżą nie z braku kultury tylko braku umiejętności. To co piszesz świadczy nie o kulturze, bo droga to zalew chamstwa i cwaniactwa, ale o dodatkowym braku znajomości przepisów. Ta fałszywie pojęta kultura to proteza dla kalek. Nie wiem gdzie jeździsz samochodem (o ile w ogóle jeździsz bo chyba mało kto jest w stanie to sobie wyobrazić), ale ja częściej spotykam się z normalnie jeżdżącymi niż z chamami. Pomijam kwestię, że Ty akurat o chamstwie nie powinieneś pisać, bo z tego co tu udowadniasz taki styl jazdy jest Ci szczególnie bliski. Wystarczy pojeździć po W-wie. Chamów trzeba tępić każdą racjonalną metodą. [...]
Podaj przykład, gdy chęć kulturalnego zachowania się na drodze wchodzi
w kolizję z przepisami? Bo jak na razie piszesz o jakiś wydumanych przypadkach nijak się mających do tego o czym tu dyskutujemy. Zatrzymywanie się i sznura pojazdów z tyłu w celu wpuszczania kogoś z podporządkowanej. Za taki numer na egzaminie masz gwarantowane oblanie z e względu na nieznajomość zasad pierwszeństwa. Jako kierowca stwarzasz zagrożenie. Gdzie ktoś o czymś takim napisał? Znowu coś sobie wymyśliłeś i z tym dyskutujesz. Pomiędzy zatrzymaniem się, a zdjęciem nogi z gazu tudzież zmianą pasa jest kosmiczna różnica. Kiedyś może to zrozumiesz (warunkiem jest oczywiście wyjechanie na drogę). To wreszcie wyjedź. No tak, tego się spodziewałem, każdy inaczej myślący niż ty to na
pewno palikot:) Palikociarnia to zawsze personalne wycieczki. Nie powitali w klubie? Gdybyś był w 0.01 tak merytoryczny jak owy Palikot, to dało by się z Toba rozmawiać. Nie słucham tak prymitywnych prostaków. Gdzie pisałem o debilu balansującym na krawędzi życia innych? Dlaczego
nie potrafisz zrozumieć, że większość kierowców nie ma problemu z byciem kulturalnym i jednoczesnym przestrzeganiu przepisów. Jako przykłady tych drugich podajesz jakieś bzdurne przykłady z burakami w roli głównej. Wexrzestań bo się posikam ze śmiechu. Polska droga i znajomość przepisów oraz kultura. Oplułem monitor! Owszem. Gdybyś kiedyś wyjechał na drogę poza wioskę gdzie mieszkasz to byś się przekonał. Debile to marginalny procent. W stolicy? Hahaha. Przecież ten koleś który wyskoczył Ci przed maskę nie zrobił tego ze
względu na kulturę jazdy. Coś Ci się strasznie miesza. Większość osób piszących w tym wątku postąpiła by dokładnie inaczej a Ty na nich plujesz jakąś nieprzetrawioną żółcią. Bajki dzieciom. Dlaczego mieliby postąpić inaczej skoro jak robili PJ to tak ich uczono, a to było całkiem niedawno? Bo w przeciwieństwie do Ciebie mają głowę oraz o kilka rzędów wielkości większą kulturę osobistą. To, że tego nie pojmujesz jest na to doskonałym dowodem. Właśnie tę kulturę tępię, bo mam dość chamstwa. [...]
Bredzisz. Nawet tam jeździ się na światłach, ale wtedy kiedy trzeba. No
i tak to sobie tłumacz. Najważniejsze zdrowie psychiczne. ;-) Tego nie wiem, ale domyślam się, że na tym akurat się znasz. Nie wiesz, ale znowu zabrałeś głos z wielkim przekonaniem i kolejną personalną wycieczką . Widocznie taka Twoja natura. Oprócz nieznajomości przepisów, nieznajomości zasad, absolutnego braku kultury osobistej, dochodzi jeszcze analfabetyzm wtórny. Zresztą to nie pierwszy post, gdzie to udowodniłeś. Udowodniłem, ze jak brak argumentów to wycieczka personalna. neelix |
| Shrek
|
Posted: 11 Mar 2010 21:36:24 Z takimi poglądami musicie formalnie zapisać koalicję.
Dobra - ja zostanę skarbnikiem. Pierwsze głosowanie to ustawa zabraniająca dożywotnio Neelixowi siadać za kółko. Oczywiście w trosce o bezpieczeństwo nas wszystkich. A druga, że Neelix musi wpłacać na koalicję uprzejmośsci na drodze dwie stówki tygodniowo;) Shrek. |
| Budzik
|
Posted: 11 Mar 2010 21:59:07 Widzę "zamiast".
swietne. To teraz zobacz, kto to napisał... |
| Adam Czajka
|
Posted: 12 Mar 2010 10:30:55 JadÄ c na zamek jedziesz zgodnie z prawem i jednoczeĹnie kulturalnie. Jak ktoĹ jest normalny to jedno drugiego nie wyklucza. Udowodnij, ze nie nastÄpuje Ĺamanie prawa o pierwszeĹstwie na pasie ruchu i utrudnianiu ruchu, stwarzaniu zagroĹźenia. Nie jesteĹ w stanie. WykonaĹ standardowy manewr wyprzedzania i nie zĹamaĹ przy tym Ĺźadnych przepisĂłw i obowiÄ zkĂłw nakĹadanych na ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ wyprzedajÄ
cego przez PORD.
PodkreĹlam, chodzi o zgodny z przepisami manewr wyprzedzania. JeĹli zamierzasz z tym co napisaĹem polemizowaÄ, to musisz udowodniÄ,
Ĺźe manewr wyprzedzania zakoĹczony zmianÄ pasa na zajmowany przez _wyprzedzony juĹź_ pojazd jest niezgodny z PORD, powodzenia. A ten pas jest z prawej strony, poza zabudowanym i na dodatek przed wzniesieniem. Tak, jasne, tekst w stylu: "a gdyby tu byĹo przedszkole w przyszĹoĹci". Ale dobrze, obniĹźmy poziom dyskusji do twojego poziomu. JesteĹ 400 m przed skrzyĹźowaniem, gdy na taki rĂłwnolegĹy do drogi, zanikajÄ cy pas wjeĹźdĹźa samochĂłd i jedzie nim w tym samym kierunku co ty. Co robisz? Dla urozmaicenia zmieĹmy warunki: podporzÄ dkowana jest z twojej lewej, ten pas teĹź, czyli ty jesteĹ na prawym, poza zabudowanym i na dodatek przed wzniesieniem. Co wtedy robisz? 1. Jedziesz dalej tym samym tempem i wyprzedzasz go, ĹamiÄ c wedĹug ciebie przepisy. 2. GwaĹtownie hamujesz i jedziesz rĂłwnolegle do niego, bo przecieĹź wedĹug ciebie nie wolno ci go w tym miejscu wyprzedziÄ. 3. Zdejmujesz nogÄ z gazu, aby uĹatwiÄ mu zmianÄ pasa na ten ktĂłrym jedziesz, bo jest na to czas i miejsce. Czyli teoretycznie jak jest zwÄĹźenie z dwĂłch pasĂłw do jednego, To ci
na tym ktĂłry siÄ koĹczy (remont) nigdy nie maja prawa wjechaÄ na drugi. Bo wiadomo w korku wszÄdzie sÄ samochody. Neelix zrobiĹbyĹ kiedyĹ to PJ i przestaĹ siÄ wygĹupiaÄ. I zmieniÄ poglÄ dy z tego wyimaginowanego powodu? Zmiana pasa ma odbywaÄ siÄ zgodnie z obowiÄ zujÄ cymi przepisami. Jak przejeĹźdĹźam przez RumiÄ (chyba), to zawszÄ siÄ dziwiÄ, Ĺźe przez 3 skrzyĹźowania stoi korek na prawym pasie, bo na 4 skrzyĹźowaniu lewy pas siÄ koĹczy i nikt z miejscowych nim nie jedzie. Za to przed tym 4 skrzyĹźowaniem wszyscy dostajÄ skrÄtu szyi w prawo oraz testujÄ jak blisko sÄ w stanie jechaÄ za poprzednikiem. Teraz rozumiem, Ĺźe tam same neelixy jeĹźdĹźÄ i trzeba czekaÄ na zamiejscowego, Ĺźeby przejechaÄ. Wszyscy widocznie wiedzÄ co siÄ ĹwiÄci i tak jeĹźdĹźÄ wszÄdzie. Lewym pasem jedzie tylko cwaniak. WiÄkszoĹÄ nie chce wpieprzaÄ siÄ na siĹÄ i zmiany dokonuje dostatecznie wczeĹnie. Takie trudne? Po jakÄ cholerÄ ĹźebraÄ na granicy stĹuczki o wpuszczenie? To sie nazywa myĹlenie i przewidywanie. Zamiejscowy wpieprzy siÄe nieĹwiadomie, a potem klÄczy i bĹaga tylko, Ĺźe ja "zagranicÄ" wpuszczam. TÄpiÄ miejscowych cwaniaczkĂłw, bo wĹaĹnie takie cwaniackie zachowania krĂłlujÄ na naszych drogach. SpodziewaĹem siÄ od ciebie czegoĹ wĹaĹnie tak ĹźaĹoĹnie gĹupiego. Nie zawiodĹem siÄ. LOL ;) |
| Arek (G)
|
Posted: 12 Mar 2010 14:40:58 Widzę "zamiast".
swietne. To teraz zobacz, kto to napisał... Aleś urwał, ale to było dobre:) A. |
| Arek (G)
|
Posted: 12 Mar 2010 14:45:09 [...] Gdyby przyjąć Twoje rozumienie tego przepisu, robienie więcej niż
jednego pasa w danym kierunku było by zupełnie zbędne. Bo nigdy nie można by na niego wjechać. Wyprzedzanie, omijanie, skręt w lewo. Wystąp do ministra o zmianę tego durnego zapisu. Niech chociaż wytłumaczy o co mu chodziło, bo rzeczywiście lewy pas ma być do użytku i niekoniecznie tylko dla popierdzielaczy. Przepis jest mądry tylko Ty go kompletnie nie rozumiesz. [...] Nie wiem gdzie jeździsz samochodem (o ile w ogóle jeździsz bo chyba
mało kto jest w stanie to sobie wyobrazić), ale ja częściej spotykam się z normalnie jeżdżącymi niż z chamami. Pomijam kwestię, że Ty akurat o chamstwie nie powinieneś pisać, bo z tego co tu udowadniasz taki styl jazdy jest Ci szczególnie bliski. Wystarczy pojeździć po W-wie. Chamów trzeba tępić każdą racjonalną metodą. Jeżdżę dość często, i jest to marginalne. Na setki samochodów zdarzają się pojedyncze przypadki. Może po prostu nie znasz przepisów i nie potrafisz jeździć, stąd takie wrażenie. Owszem. Gdybyś kiedyś wyjechał na drogę poza wioskę gdzie mieszkasz to
byś się przekonał. Debile to marginalny procent. W stolicy? Hahaha. j.w. Bo w przeciwieństwie do Ciebie mają głowę oraz o kilka rzędów
wielkości większą kulturę osobistą. To, że tego nie pojmujesz jest na to doskonałym dowodem. Właśnie tę kulturę tępię, bo mam dość chamstwa. Osobliwa logika. Nie wiesz, ale znowu zabrałeś głos z wielkim przekonaniem i kolejną
personalną wycieczką . Widocznie taka Twoja natura. Oprócz nieznajomości przepisów, nieznajomości zasad, absolutnego braku kultury osobistej, dochodzi jeszcze analfabetyzm wtórny. Zresztą to nie pierwszy post, gdzie to udowodniłeś. Udowodniłem, ze jak brak argumentów to wycieczka personalna. Między stwierdzeniem faktu, a wycieczką jest spora różnica. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 12 Mar 2010 14:46:12 Z takimi poglądami musicie formalnie zapisać koalicję.
Dobra - ja zostanę skarbnikiem. Pierwsze głosowanie to ustawa zabraniająca dożywotnio Neelixowi siadać za kółko. Oczywiście w trosce o bezpieczeństwo nas wszystkich. A druga, że Neelix musi wpłacać na koalicję uprzejmośsci na drodze dwie stówki tygodniowo;) To się może nie udać, bo uczeń gimnazjum nie ma jeszcze własnych dochodów. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 12 Mar 2010 14:49:05 mordercom
az zęby kwiczą... no fakt:( A. |
| neelix
|
Posted: 12 Mar 2010 17:30:07 Widzę "zamiast".
swietne. To teraz zobacz, kto to napisał... Ja widzę poglądy i widzę zamiast i o to chodziło. neelix |
| neelix
|
Posted: 12 Mar 2010 17:35:55 [...] Gdyby przyjąć Twoje rozumienie tego przepisu, robienie więcej niż
jednego pasa w danym kierunku było by zupełnie zbędne. Bo nigdy nie można by na niego wjechać. Wyprzedzanie, omijanie, skręt w lewo. Wystąp do ministra o zmianę tego durnego zapisu. Niech chociaż wytłumaczy o co mu chodziło, bo rzeczywiście lewy pas ma być do użytku i niekoniecznie tylko dla popierdzielaczy. Przepis jest mądry tylko Ty go kompletnie nie rozumiesz. Bo idiota go sformulował. Kto najlepiej zrozumię idiotę? Nie odpowiadaj. ;-) [...]
Nie wiem gdzie jeździsz samochodem (o ile w ogóle jeździsz bo chyba
mało kto jest w stanie to sobie wyobrazić), ale ja częściej spotykam się z normalnie jeżdżącymi niż z chamami. Pomijam kwestię, że Ty akurat o chamstwie nie powinieneś pisać, bo z tego co tu udowadniasz taki styl jazdy jest Ci szczególnie bliski. Wystarczy pojeździć po W-wie. Chamów trzeba tępić każdą racjonalną metodą. Jeżdżę dość często, i jest to marginalne. Na setki samochodów zdarzają się pojedyncze przypadki. Może po prostu nie znasz przepisów i nie potrafisz jeździć, stąd takie wrażenie. Ja nawet PJ nie posiadam i samochodu też nie. A co to są przepisy? Owszem. Gdybyś kiedyś wyjechał na drogę poza wioskę gdzie mieszkasz to
byś się przekonał. Debile to marginalny procent. W stolicy? Hahaha. j.w. j.w. Bo w przeciwieństwie do Ciebie mają głowę oraz o kilka rzędów
wielkości większą kulturę osobistą. To, że tego nie pojmujesz jest na to doskonałym dowodem. Właśnie tę kulturę tępię, bo mam dość chamstwa. Osobliwa logika. Oczywista oczywistość. Nie wiesz, ale znowu zabrałeś głos z wielkim przekonaniem i kolejną
personalną wycieczką . Widocznie taka Twoja natura. Oprócz nieznajomości przepisów, nieznajomości zasad, absolutnego braku kultury osobistej, dochodzi jeszcze analfabetyzm wtórny. Zresztą to nie pierwszy post, gdzie to udowodniłeś. Udowodniłem, ze jak brak argumentów to wycieczka personalna. Między stwierdzeniem faktu, a wycieczką jest spora różnica. Między wycieczką a wycieczką nie ma żadnej. neelix |
| neelix
|
Posted: 12 Mar 2010 17:37:19 Działania na drodze niezgodne z prawem są zagrożeniem, bo są
nieprzewidywalne. pora zrozumiec, ze tylko ty widzisz cos niezgodnego z prawem w zachowaniu odstepu umozliwiajacego wjechanie miedzy dwa samochody kogos z lewego pasa. Ktoś musi widzieć i przekazać swoje obserwacje. Alez ja nie bronie tobie takich obserwacji. Nie bronie równiez ich wyrazania. Od tego jest cała reszta pmsu, zeby ci powiedziec, ze twoje obserwacje są błedne. Co ty z tym zrobisz - twoja sprawa. Wnioski z obserwacji są prawidłowe. neelix |
| << 1 ... 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 . 17 . 18 . 19 ... 20 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.620 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|