| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali |
| << 1 ... 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 . 17 . 18 . 19 ... 20 . >> |
| Autor | Wiadomo¶ć |
| neelix
|
Posted: 13 Mar 2010 15:38:44 Widzę "zamiast".
swietne. To teraz zobacz, kto to napisał... Ja widzę pogl±dy i widzę zamiast i o to chodziło. ja mam nadzieje, ze chociz ty rozumiesz to, co piszesz. W dyskusji dorosłych ludzi nie jest wymagany język przedszkolaka. Bywaj± skróty my¶lowe, a jak kto¶ nie rozumie to dopytuje, a nie wyci±ga idiotyczne wnioski i zadaje prymitywne pytania w stylu: kiedy wreszcie zrobisz PJ? Aha, czyli przytyk o doroslosci jest ok? A pytanie o PJ, hociaz nie moje, to jest własnie taki skrót myslowy z do¶ć jasn± sugesti±. Masz w±tpliwo¶ci, że doro¶li ludzie powinni rozmawiać na wyższym poziomie? neelix |
| neelix
|
Posted: 13 Mar 2010 15:40:06 Pierdołami się nie będę zajmować. Masz stosować się do pord i tyle.
Nie masz prawa utrudniać ruchu i powodować zagrożenia. jak zwykle - jak do konkretów to odpowiedz polega na wyrazeniu zdania, ze odpowiadac nie bedziesz. Papa... Jakich konkretów? Masz stosować się do pord i tyle. neelix |
| neelix
|
Posted: 13 Mar 2010 15:43:02 Zwykle wystarczy przed skrzyżowaniem zdj±ć nogę z gazu. Zauważ, że
mówimy o sytuacji gdzie jest tłok (bo jak jest luĽno to po co puszczać), a wtedy jeżdzi się raczej wolno. Prawo wyznacza hierarchię pierwszeństwa. Natomiast nie wyznacza konieczno¶ci jego egzekwowania. Absolutnie. Maj±c zielone puszczasz tych na czerwonym. IdĽ na egzamin i zaproponuj takie rozwi±zania. Z zjeżdżanie na lewy pas, by jaka¶ figura wjechała sobie z
podporz±dkowanej to nie jest puszczanie przy luĽnym? Jest, ale wtedy to już nikomu nie przeszkadza. Pewnie, sam jeste¶ na drodze. To znaczy was dwóch:Ty i ten, który do¶wiadcza pierwszeństwa będ±c na podporz±dkowanej. Popadacie w paranoję. jeste¶cie niewolnikami fałszywie pojętej kultury.
Polecam jednak pord. A co ma jedno do drugiego? O ile jest zastępowany przez kulturę to ma dużo. neelix |
| neelix
|
Posted: 13 Mar 2010 15:53:21 My¶lę, że lepiej niż Ty. W końcu w przeciwieństwie do Ciebie zdałem
taki egzamin (pomijam, że za pierwszym razem:). Ciebie na nic więcej nie stać. "Chamstwu w życiu należy przeciwstawiać się siłom i godno¶ciom osobistom". I to robię. Tępię chamstwo. pdoba mi sie ta dyskusja: jak ktos powie neelixowi ze ten nie ma PJ, to jest swinia. ¦winia? Znowu bzdurne wnioski. swinia wsensie netywnego postrzegania. Nie kombinuj. Taki jest po prostu tępy i się tylko
o¶miesza. Nikomu na grupie na poważnie nie zarzucam braku PJ, bo dopóki kto¶ sam nie napisze nie mam takiej wiedzy. Prymitywnym podszczypywanim dowarto¶ciowuj± się tylko prymitywni ludzie. to wiele mówi o ilosci obelg jakie z siebie wyrzucasz. Personalne wycieczki zostawić bez echa? Można oczywi¶cie olać takiego delikwenta, ale lepiej mu zwrócić uwagę, że się tylko o¶miesza. Jak neelix powie komus ze jest cham, to jest walka z brakiem
wychowania. :) Co ma wychowanie do łamania prawa drogowego? Znowu masz jakie¶ dewiacje? no wlasnie, patrz wyzej. Mam jakies dewiacje? Miałem jakies wczesniej? Masz jakies papiery, ktore pozwalałyby ci oceniac stan mojej psychiki? Mnie wystarcza ocena wypowiedzi. Mnie wychowanie nie interesuje. Mnie intersuje
przestrzeganie prawa najlepiej jak się potrafi. problem polega tylko i wylacznie na tym, ze ty widzisz albo, albo. Ja widze, ze jedno drugiego nie wyklucza. Ale mysle, ze nie ma co dłuzej dyskutowac - jak dojdziemy do jakis konkretnych wniosków - napiszesz, ze głupotami nie masz czasu sie zajmowac, ze nie warto odpowiadac, lub cos podobnego. Bo cała ta dyskusja to balonik rozdęty do niebotycznych rozmiarów i bicie piany. Więcej prawa, a mniej samowoli. neelix |
| neelix
|
Posted: 13 Mar 2010 16:08:25 I niech nie oczekuje że ja będę wpuszczał.
Nie oczekuję - jak mnie ktoś wpuszcza to korzystam, jak nie to czekam - nie widzę problemu. Tylko jeśli ktoś wpuszcza to łamie zasady pierwszeństwa. Nie łamie. Nie ma obowiązku korzystać z pierwszeństwa. Kto Ciebie tego nauczył? Szkoła jazdy była pod górkę? Jak ktoś głupi to zostawia kluczyk w stacyjce, bo ja wyjmuję zawsze.
To jak sprawdzasz stopy bez kluczyka? :P Kiedy przestaniesz się kompromitować? Aż taka ignorancja? Jak odpowiesz;) Mam odpowiadac na widentnie głupie pytania? Nie zamierzam. A jak wyjazdów jest kilka dziennie i niektóre krótkie to mam sprawdzać
za każdym razem czy może czasem wystarczy raz dziennie? No skoro jak na egzaminie, to konsekwentnie przed każdym. Co jak na egzaminie, bo opowiadasz jakieś brednie? A kto po każdym zaparkowaniu wysiada i sprawdza światła i płyny? Chyba tylko ci odmóżdżeni "kulturalni". Przed każdym "wsiądnięciem" do samochodu i wyjazdem na miasto - przynajmiej tak było na moim egzaminie. Nie ma przeciwskazań do sprawdzania. Żarówki nie przepalają się w określonych godzinach. neelix |
| neelix
|
Posted: 13 Mar 2010 16:29:23 To jest bicie przez was piany z gĂłwna. Sami sobie stwarzacie problemy i o
nich usilnie dyskutujecie. Przecież problem to Ty stworzyłeś. Większość osób w tym wątku nie neguje, że istnieje coś takiego jak kultura. Ty jeden masz problem ze zrozumieniem tego. Kultura zamiast prawa i przeciwko temu występuję. Wystarczy, że jest głupie a przez to niebezpieczne. Wiele rzeczy można
przewidzieć, ale głupka hamującego w celu ustąpienia pierwszeństwa nieposiadającemu owego pierwszeństwa można nie przewidzieć. Dlatego jeden drugiemu wjeżdża w dupę, oczywiście na życzenie wpuszczającego. Widzisz, dochodzimy do sedna problemu. Ty twierdzisz, że nie można przewidzieć, a ja uważam, że piszesz bzdury. Jeżeli nie jesteś w stanie przewidzieć, że samochód jadący przed Tobą może się zatrzymać (niezależnie z jakiego powodu, "prawnie" czy "bezprawnie") to jesteś albo idiotą, albo nie masz pojęcia o prowadzeniu samochodu. W dodatku nikt tu nie pisał o gwałtownym, awaryjnym hamowaniu, żeby kogoś wpuścić mimo, że nie ma takiego obowiązku. To Ty sobie to dopowiedziałeś, bo tylko w ten sposób możesz próbować bronić swoich bredni. Cały czas była mowa o manewrach, które kierowcy na drodze z pierwszeństwem nic nie kosztują. Zdjęcie nogi z gazu, zmiana pasa, powstrzymanie się od gwałtownego przyspieszenia, itp. To jest kultura i myślenie oraz płynna jazda. Tego nie rozumiesz, albo już zrozumiałeś, ale nie masz jaj, żeby się do tego przyznać. Masz obowiązek unikania powodowania zagrożeń. Zmiana pasa bez powodu to głupota. Prawo określa zasady pierwszeństwa. Fałszywa kultura nie moze tego burzyć. I jak nie ma kopa to nie wjeżdża. Wjeżża tak, by nie było wymuszenia.
Rozumiesz co czytasz? Nikt nie wymusza. To kierowca z pierwszeństwem decyduje, czy może sobie pozwolić na wpuszczenie kogoś z podporządkowanej. Na jakiej podstawie, bo kierowca ma stosować się do przepisów m.in. o pierwszeństwie. Pierlisz głupoty.
To jest jak rozumiem jeden z Twoich rzeczowych argumentów o które prosiłem? Cel uświęca środki. Nie wpuszczę, bo prawo określa pierwszeństwo. Jak pies na michę ma czekać
na swoją kolej. Nie przepuścisz kobiety z płaczącym dzieckiem w kolejce, bo "jak pies na michę ma czekać na swoją kolej"? To jest właśnie brak kultury. Jeszcze nie widzisz, że znowu bredzisz o jakichś kolejkach i kobietach? Nie rozumiesz co to jest droga, ruch drogowy i prawo? No to nie przytaczaj jakichś pierdoł mających się nijak do tematu. Tym się różnimy i dlatego nie możemy dojść do porozumienia. Ja nie mam
problemu, żeby kogoś w kolejce przepuścić mimo, że nie muszę tego robić. Mnie nikt za mordę nie musi trzymać przepisami, żebym myślał i umiał funkcjonować w społeczeństwie. I daltego, że kierujesz się widzimisię powinieneś jak to napisałeś być trzymanym za mordę. Niczego nie będę udowadniał.
Bo nie jesteś w stanie, ale o tym wiem już od jakiegoś czasu. Świadczy to tylko o Tobie i Twoich wypocinach. Sam wiem na co mam ochotę. Macie stosować się do prawa albo PJ do
szuflady. Schizofrenia was dopadła?
Znów skorzystam z Twojego ulubionego "argumentu": nie stosuj na mnie/nas swoich projekcji. To jest do wszystkich milośników zastępowania prawa falszywą kulturą. W obliczu zalewającego drogę chamstwa ta pseudokultura jest dla mnie sprawą n-ciorzędną. Dobrze, że nie 250 pojazdów. To są dyrdymały. Opowiadasz pierdoły.
He, he, he :-) A skąd wziąłeś wcześniej sznur 10 pojazdów? Tobie wolno wymyślać ilość pojazdów, a mnie nie? Argumenty: "pierdoły" i "dyrdymały" są najbardziej rzeczowe jakie znalazłeś? Co za nędza umysłowa... Liczba pojazdów z tyłu jest bez znaczenia tak jak z boku. Moje zdrowie ma się dobrze. Pytania są zbyteczne. To nie piaskownica.
Droga to nie miejsce na poglądy i widzimisię więc sam się ośmieszasz. Jeżdżę wystarczająco długo by nie ulegać bredniom i nowomodom domorosłych twórców prawa i kultury. Tylko stosowanie prawa pozwala przewidywać i być przewidywalnym. Nie wiem czy zauważyłeś, ale to jest grupa dyskusyjna. Tu się dyskutuje, wymienia poglądy. Nie rozumiesz tego, jak wielu innych rzeczy, mogę Ci tylko współczuć ograniczenia umysłowego. Zarzucasz mi pieprzenie głupot, ale nie potrafisz rzeczowo odpowiedzieć na proste pytania. Stawiasz tezy, ale nie potrafisz ich obronić, zmieniasz temat, myslisz, że w ten sposób zamaskujesz swoją głupotę i ograniczenie. Niestety słabo Ci idzie. Z jednej strony upierasz się, że prawo trzeba bezwzględnie stosować twierdząc, że to zapewni wszystkim bezpieczeństwo. Z drugiej strony krytykujesz niektóre przepisy, które wg Ciebie są głupie i bezsensowne (np.światła). To w końcu jak jest? Dopuszczasz możliwość, że jakiś przepis jest bezsensowny lub nieprecyzyjny, ale gdy robi to ktoś inny to już niedobrze? Jesteś zwykłym hipokrytą i to najgorszego gatunku. To, że niektóre przepisy są głupie i bezsensowne nie zmienia faktu, ze wszyscy mają obowiązek stosować się do nich więc Twoje zarzuty o jakiejś hipokryzji są absurdalne. Do mojego stosunku do świateł szczególnie. Przeraża mnie, że być może rzeczywiście szkolisz innych kierowców. Jeżeli
wkładasz im do głowy takie brednie i jest więcej takich osób jak Ty, to nigdy w tym kraju nie będzie wysokiego poziomu wyszkolenia kierowców. Przeraża mnie, że wykazujesz totalny poziom odmóżdżenia. Jeżeli nie ma przepisu, nakazu, to nie można myśleć i się dostosowywać do sytuacji. To przez takich jak Ty, powstają nowe zakazy, nakazy, bo inaczej nie można nad idiotami zapanować. A dopiero światłomaniacy opowiadali brednie, ze mamy nakaz świecenia bo kilku kierowców nie zapalało już po pierwszej kropli deszczu lub po zapowiedzeniu pogorszenia pogody w mediach. Nie wierzyłem, że ta dyskusja doprowadzi do zmiany Twojego zdania lub
chociaż rzeczowej dyskusji bo wielokrotnie udowodniłeś, że w Twoim przypadku jest to niemozliwe. Mam tylko nadzieję, że kilka osób, które myślą/myślały podobnie jak Ty, zrozumieją, że być może życzliwość, kultura i myślenie na drodze nie są głupie i warto zacząć je stosować. "Chamstwu w życiu należy przeciwstawiać się siłom i godnościom osobistom"
Jeżeli to jest Twoje motto życiowe, a Ty identyfikujesz się z postacią, która to powiedziała, to wiele wyjaśnia... Motto jest wyjątkowo życiowe i godne polecenia. W obliczu zalewu drogowego debilizmu, chamstwa i fałszywie pojętej kultury polska droga to pole bitwy, a może i wojny. Wygrywa ten, który wraca w stanie w jakim wyjechał. neelix |
| neelix
|
Posted: 13 Mar 2010 16:32:23 a dziur ma nie być, bo płacimy podatki.
Podobnie jak pieszych poza przej¶ciami itd. WeĽ ty lepiej daj sobie spokój z jeżdżeniem je¶li zdjęcie nogi z gazu przez poprzednika jest dla ciebie tak ekstremaln± i niespodziewan± sytuacje, że twoim zdaniem zagraża bezpieczeństwu ruchu. Może i jestem z tego jednego procenta kierowców, którzy jeżdż± poniżej ¶redniej, ale dla mnie to sytuacja zupełnie normalna i niestresuj±ca. Je¶li to ci sprawia kłopot, to jak nic pierdolniesz komu¶ w kuper jak naprawdę zahamuje;) Je¶li auto nie odmówi posłuszeństwa to nie ma takiej możliwo¶ci. Ciekawy jestem ile lat jeĽdzisz, że mnie takich rad udzielasz. To znaczy odpowiedz sobie i ile Ci brakuje do mnie. neelix |
| Shrek
|
Posted: 13 Mar 2010 17:11:38 Absolutnie. Maj±c zielone puszczasz tych na czerwonym.
Nie przypominam sobie. Z zjeżdżanie na lewy pas, by jaka¶ figura wjechała sobie z
podporz±dkowanej to nie jest puszczanie przy luĽnym? Jest, ale wtedy to już nikomu nie przeszkadza. Pewnie, sam jeste¶ na drodze. To znaczy was dwóch:Ty i ten, który do¶wiadcza pierwszeństwa będ±c na podporz±dkowanej. To chyba logiczne, że zjeżdzam na lewy je¶li tam jest wolne. Je¶li nie, to sobie klient z podporz±dkowanej poczeka, chyba że jestem na tyle daleko, że zdejmę nogę z gazu i on zd±ży. A co ma jedno do drugiego?
O ile jest zastępowany przez kulturę to ma dużo. Nie zastępowany, a uzupełniany. Shrek. |
| Shrek
|
Posted: 13 Mar 2010 17:15:32 Tylko jeśli ktoś wpuszcza to łamie zasady pierwszeństwa.
Nie łamie. Nie ma obowiązku korzystać z pierwszeństwa. Kto Ciebie tego nauczył? Szkoła jazdy była pod górkę? Jazda i ruszanie pod górkę też była:) A ciebie uczyli, że jak masz znak pierwszeństwa, to masz się pchać na pałę? Nic dziwnego, że zdac nie możesz - zmień instruktora. Kiedy przestaniesz się kompromitować? Aż taka ignorancja?
Jak odpowiesz;) Mam odpowiadac na widentnie głupie pytania? Nie zamierzam. Twiedzisz, że sprawdzasz stopy bez kluczyka. To głupie stwierdzenie. Pytanie jak to robisz to nie jest głupie pytanie. Przed każdym "wsiądnięciem" do samochodu i wyjazdem na miasto -
przynajmiej tak było na moim egzaminie. Nie ma przeciwskazań do sprawdzania. Żarówki nie przepalają się w określonych godzinach. Na egzaminie masz sprawdzić - twierdzisz, że jeżdzisz na codzień jak na egzaminie (już zdałeś?) Shrek. |
| Shrek
|
Posted: 13 Mar 2010 17:18:28 Je¶li to ci sprawia kłopot, to jak nic pierdolniesz komu¶ w kuper jak
naprawdę zahamuje;) Je¶li auto nie odmówi posłuszeństwa to nie ma takiej możliwo¶ci. Czyli zdejmuj±c nogę z gazu jednak nie powoduję zagrożenia. Ciekawy
jestem ile lat jeĽdzisz, że mnie takich rad udzielasz. Krótko, tym bardziej mnie dziwi, że zdjęcie nogi z gazu przez poprzedzaj±cego cię kierowcę jest dla ciebie tak ekstremaln± sytuacj±, że naraża cię na niebezieczeństwo. To znaczy
odpowiedz sobie i ile Ci brakuje do mnie. Na szczę¶cie całe lata ¶wietlne. Shrek. |
| Budzik
|
Posted: 13 Mar 2010 20:58:56 Widzę "zamiast".
swietne. To teraz zobacz, kto to napisał... Ja widzę pogl±dy i widzę zamiast i o to chodziło. ja mam nadzieje, ze chociz ty rozumiesz to, co piszesz. W dyskusji dorosłych ludzi nie jest wymagany język przedszkolaka. Bywaj± skróty my¶lowe, a jak kto¶ nie rozumie to dopytuje, a nie wyci±ga idiotyczne wnioski i zadaje prymitywne pytania w stylu: kiedy wreszcie zrobisz PJ? Aha, czyli przytyk o doroslosci jest ok? A pytanie o PJ, hociaz nie moje, to jest własnie taki skrót myslowy z do¶ć jasn± sugesti±. Masz w±tpliwo¶ci, że doro¶li ludzie powinni rozmawiać na wyższym poziomie? mam watpliwosci, czy nie stosujesz podwojnych standardów. Mam równiez watpliwosci, czy to niezrozumiałe zdanie, ktore napisales, było przejawem dorosłosci. Nie mam watpliwosci, ze twoja odpowiedz o "dorosłosci" była mało dorosła. |
| Budzik
|
Posted: 13 Mar 2010 20:58:58 Jakich konkretów?
przeczytaj sobie o hamowaniu vs. zwalnianiu. |
| Budzik
|
Posted: 13 Mar 2010 20:59:02 My¶lę, że lepiej niż Ty. W końcu w przeciwieństwie do Ciebie
zdałem taki egzamin (pomijam, że za pierwszym razem:). Ciebie na nic więcej nie stać. "Chamstwu w życiu należy przeciwstawiać się siłom i godno¶ciom osobistom". I to robię. Tępię chamstwo. pdoba mi sie ta dyskusja: jak ktos powie neelixowi ze ten nie ma PJ, to jest swinia. ¦winia? Znowu bzdurne wnioski. swinia wsensie netywnego postrzegania. Nie kombinuj. to jest twój argument? ROTFL. Taki jest po prostu tępy i się tylko
o¶miesza. Nikomu na grupie na poważnie nie zarzucam braku PJ, bo dopóki kto¶ sam nie napisze nie mam takiej wiedzy. Prymitywnym podszczypywanim dowarto¶ciowuj± się tylko prymitywni ludzie. to wiele mówi o ilosci obelg jakie z siebie wyrzucasz. Personalne wycieczki zostawić bez echa? Można oczywi¶cie olać takiego delikwenta, ale lepiej mu zwrócić uwagę, że się tylko o¶miesza. hmm, mowisz o swoich personalnych wycieczkach czy o moich? Jak neelix powie komus ze jest cham, to jest walka z brakiem
wychowania. :) Co ma wychowanie do łamania prawa drogowego? Znowu masz jakie¶ dewiacje? no wlasnie, patrz wyzej. Mam jakies dewiacje? Miałem jakies wczesniej? Masz jakies papiery, ktore pozwalałyby ci oceniac stan mojej psychiki? Mnie wystarcza ocena wypowiedzi. W ten sposób kazdy moze ci powiedziec, ze jestes chory psychcznie. nie dlatego, ze ma czy nie ma racji, ale dlatego, ze wystarczy mu ocena wypowiedzi. Mnie wychowanie nie interesuje. Mnie intersuje
przestrzeganie prawa najlepiej jak się potrafi. problem polega tylko i wylacznie na tym, ze ty widzisz albo, albo. Ja widze, ze jedno drugiego nie wyklucza. Ale mysle, ze nie ma co dłuzej dyskutowac - jak dojdziemy do jakis konkretnych wniosków - napiszesz, ze głupotami nie masz czasu sie zajmowac, ze nie warto odpowiadac, lub cos podobnego. Bo cała ta dyskusja to balonik rozdęty do niebotycznych rozmiarów i bicie piany. Więcej prawa, a mniej samowoli. Nie bede kolejna osob±, która napisze ci, kto bije piane. Gdyby nie twoja reakcja w tym watku, pomimo przejechania samochodem kilkuset tysiecy k, nigdy nie przypuszczałbym, ze ktos moze miec takie podejscie do "wpuszczania", jak ty. |
| neelix
|
Posted: 14 Mar 2010 12:19:19 Widzę "zamiast".
swietne. To teraz zobacz, kto to napisał... Ja widzę pogl±dy i widzę zamiast i o to chodziło. ja mam nadzieje, ze chociz ty rozumiesz to, co piszesz. W dyskusji dorosłych ludzi nie jest wymagany język przedszkolaka. Bywaj± skróty my¶lowe, a jak kto¶ nie rozumie to dopytuje, a nie wyci±ga idiotyczne wnioski i zadaje prymitywne pytania w stylu: kiedy wreszcie zrobisz PJ? Aha, czyli przytyk o doroslosci jest ok? A pytanie o PJ, hociaz nie moje, to jest własnie taki skrót myslowy z do¶ć jasn± sugesti±. Masz w±tpliwo¶ci, że doro¶li ludzie powinni rozmawiać na wyższym poziomie? mam watpliwosci, czy nie stosujesz podwojnych standardów. Mam równiez watpliwosci, czy to niezrozumiałe zdanie, ktore napisales, było przejawem dorosłosci. Nie mam watpliwosci, ze twoja odpowiedz o "dorosłosci" była mało dorosła. Ja rozumiem, że masz w±tpliwo¶ci czy jeste¶ dorosły. Wielu powinno zastanowić się nad tym, bo dyskusja często jest prowadzona na poziomie piaskownicy. Aż odpowiadać się nie chce i jak kto¶ przegina w tym zdziecinnieniu to niech się nie dziwi, że dostaje skrajn± kontrę, bo ile można czytać takie pierdoły o dupie Maryni("kultura" na drodze,a prawo w dupie). Dosadnie, ale inaczej się nie da. neelix |
| neelix
|
Posted: 14 Mar 2010 12:20:26 Jakich konkretów?
przeczytaj sobie o hamowaniu vs. zwalnianiu. Mnie nie interesuje co piszesz, bo klawiatura wszystko wytrzyma tylko to jak utrudniasz ruch. neelix |
| neelix
|
Posted: 14 Mar 2010 12:26:22 My¶lę, że lepiej niż Ty. W końcu w przeciwieństwie do Ciebie
zdałem taki egzamin (pomijam, że za pierwszym razem:). Ciebie na nic więcej nie stać. "Chamstwu w życiu należy przeciwstawiać się siłom i godno¶ciom osobistom". I to robię. Tępię chamstwo. pdoba mi sie ta dyskusja: jak ktos powie neelixowi ze ten nie ma PJ, to jest swinia. ¦winia? Znowu bzdurne wnioski. swinia wsensie netywnego postrzegania. Nie kombinuj. to jest twój argument? ROTFL. Przyjrzyj się swojemu. Taki jest po prostu tępy i się tylko
o¶miesza. Nikomu na grupie na poważnie nie zarzucam braku PJ, bo dopóki kto¶ sam nie napisze nie mam takiej wiedzy. Prymitywnym podszczypywanim dowarto¶ciowuj± się tylko prymitywni ludzie. to wiele mówi o ilosci obelg jakie z siebie wyrzucasz. Personalne wycieczki zostawić bez echa? Można oczywi¶cie olać takiego delikwenta, ale lepiej mu zwrócić uwagę, że się tylko o¶miesza. hmm, mowisz o swoich personalnych wycieczkach czy o moich? Nie wiesz co robisz? Jak neelix powie komus ze jest cham, to jest walka z brakiem
wychowania. :) Co ma wychowanie do łamania prawa drogowego? Znowu masz jakie¶ dewiacje? no wlasnie, patrz wyzej. Mam jakies dewiacje? Miałem jakies wczesniej? Masz jakies papiery, ktore pozwalałyby ci oceniac stan mojej psychiki? Mnie wystarcza ocena wypowiedzi. W ten sposób kazdy moze ci powiedziec, ze jestes chory psychcznie. nie dlatego, ze ma czy nie ma racji, ale dlatego, ze wystarczy mu ocena wypowiedzi. Niektórych z was stać na wszystko. Mnie to zwisa. Mnie wychowanie nie interesuje. Mnie intersuje
przestrzeganie prawa najlepiej jak się potrafi. problem polega tylko i wylacznie na tym, ze ty widzisz albo, albo. Ja widze, ze jedno drugiego nie wyklucza. Ale mysle, ze nie ma co dłuzej dyskutowac - jak dojdziemy do jakis konkretnych wniosków - napiszesz, ze głupotami nie masz czasu sie zajmowac, ze nie warto odpowiadac, lub cos podobnego. Bo cała ta dyskusja to balonik rozdęty do niebotycznych rozmiarów i bicie piany. Więcej prawa, a mniej samowoli. Nie bede kolejna osob±, która napisze ci, kto bije piane. Gdyby nie twoja reakcja w tym watku, pomimo przejechania samochodem kilkuset tysiecy k, nigdy nie przypuszczałbym, ze ktos moze miec takie podejscie do "wpuszczania", jak ty. Podej¶cie nauczone do¶wiadczeniem i chamstwem cwaniaczków. Większo¶ć ma takie podej¶cie i maj± rację. "Chamstwu w życiu należy przeciwstawiać się siłom i godno¶ciom osobistom" neelix |
| neelix
|
Posted: 14 Mar 2010 13:12:17 Absolutnie. Maj±c zielone puszczasz tych na czerwonym.
Nie przypominam sobie. A dlaczego nie? Przecież nie odczuwasz konieczno¶ci przestrzegania przepisów. Z zjeżdżanie na lewy pas, by jaka¶ figura wjechała sobie z
podporz±dkowanej to nie jest puszczanie przy luĽnym? Jest, ale wtedy to już nikomu nie przeszkadza. Pewnie, sam jeste¶ na drodze. To znaczy was dwóch:Ty i ten, który do¶wiadcza pierwszeństwa będ±c na podporz±dkowanej. To chyba logiczne, że zjeżdzam na lewy je¶li tam jest wolne. Je¶li nie, to sobie klient z podporz±dkowanej poczeka, chyba że jestem na tyle daleko, że zdejmę nogę z gazu i on zd±ży. To jeste¶ pod okropn± wewnętrzn± presj±! Po raz kolejny twierdzę, ze zjeżdżanie na lewy bze powodu jest niezgodne z prawem i głupie. A co ma jedno do drugiego?
O ile jest zastępowany przez kulturę to ma dużo. Nie zastępowany, a uzupełniany. Raczej dostrzegam w zalewie "kultury" tylko wstawki prawne czyli wolna amerykanka, a po polsku "róbta co chceta". Nie ma na to mojej akceptacji. neelix |
| neelix
|
Posted: 14 Mar 2010 13:15:17 Tylko jeśli ktoś wpuszcza to łamie zasady pierwszeństwa.
Nie łamie. Nie ma obowiązku korzystać z pierwszeństwa. Kto Ciebie tego nauczył? Szkoła jazdy była pod górkę? Jazda i ruszanie pod górkę też była:) A ciebie uczyli, że jak masz znak pierwszeństwa, to masz się pchać na pałę? Nic dziwnego, że zdac nie możesz - zmień instruktora. Przykro, że muszę to powiedzieć, ale poziom Twojego odmóżdżenia jest nie do zaakceptowania. Kiedy przestaniesz się kompromitować? Aż taka ignorancja?
Jak odpowiesz;) Mam odpowiadac na widentnie głupie pytania? Nie zamierzam. Twiedzisz, że sprawdzasz stopy bez kluczyka. To głupie stwierdzenie. Pytanie jak to robisz to nie jest głupie pytanie. Przed każdym "wsiądnięciem" do samochodu i wyjazdem na miasto -
przynajmiej tak było na moim egzaminie. Nie ma przeciwskazań do sprawdzania. Żarówki nie przepalają się w określonych godzinach. Na egzaminie masz sprawdzić - twierdzisz, że jeżdzisz na codzień jak na egzaminie (już zdałeś?) Poziom piaskownicy. Dalsza dyskusja nie ma sensu. neelix |
| neelix
|
Posted: 14 Mar 2010 13:16:54 Je¶li to ci sprawia kłopot, to jak nic pierdolniesz komu¶ w kuper jak
naprawdę zahamuje;) Je¶li auto nie odmówi posłuszeństwa to nie ma takiej możliwo¶ci. Czyli zdejmuj±c nogę z gazu jednak nie powoduję zagrożenia. Ciekawy jestem ile lat jeĽdzisz, że mnie takich rad udzielasz.
Krótko, tym bardziej mnie dziwi, że zdjęcie nogi z gazu przez poprzedzaj±cego cię kierowcę jest dla ciebie tak ekstremaln± sytuacj±, że naraża cię na niebezieczeństwo. To znaczy odpowiedz sobie i ile Ci brakuje do mnie.
Na szczę¶cie całe lata ¶wietlne. Szkoda klawiatury na odpowiadanie. Poziom piaskownicy. neelix |
| neelix
|
Posted: 14 Mar 2010 13:18:18 [...] Ponieważ nie jest zapisana, nie było szkolenia, nie ma praktyki więc
wszystko odbywa się pokracznie z duż± porcj± utrudniania tym z tyłu. Najczę¶ciej ten z tyłu oczekuje od tego z przodu, że będzie płynnie jechal, nie będzie hamował i wpuszczał niemaj±cych pierwszeństwa. Odstępstwo od prawa grozi wypadkiem. Stanowicie zagrożenie bezpieczeństwa. Ile osób szkoliło się na egzaminie, jazdy w korkach, jazdy na autostradzie, wyprzedzania itp.? Oczywi¶cie jazda na suwak może być wyj±tkowym problemem dla kompletnych buraków. Na szczę¶cie tacy s± coraz większ± mniejszo¶ci±, więc jest coraz lepiej. Jak widać masz mizern± wiedzę o rzeczywisto¶ci. Nie oczekiwałem od Ciebie niczego bardziej merytorycznego. Przypuszczam, że nawet to kosztowało Ciebie sporo umysłowego wysiłku. Nie ma żadnego zamka, suwaka czy jak tam zwiecie. Trudno dyskutować o niebieskich migdałach. neelix |
| neelix
|
Posted: 14 Mar 2010 13:21:39 Je¶li jeĽdzisz tak jak ci, których mam ochotę zapytać za ile kupili PJ to
masz w±tpliwo¶ci? Przeredaguj to zdanie bo jest w tej chwili bez sensu... Wiesz, przecinki, kropki i takie tam... Mógłby¶ też odpowiedzieć wprost na pytanie, ale chyba od Ciebie za dużo wymagam... Nie ma tu nic do redagowania. Po tym jak jeĽdzisz ja pytam za ile kupiłe¶ PJ. neelix |
| neelix
|
Posted: 14 Mar 2010 13:22:52 [...] Ty stanowisz takie zagrożenie, co dosadnie w tym w±tku udowodniłe¶...
Naprawdę wierzysz w to co piszesz? Kierowca jad±cy za innym samochodem musi spodziewać się, że ten przed nim może zmienić prędko¶ć, w szczególno¶ci zwolnić. Przecież jad±c samochodem, nie wiem czy ten przede mn± nie będzie skręcał, zatrzymywał się przed przej¶ciem dla pieszych, parkował, a przecież każdy z tych manewrów wi±że się ze zmniejszeniem prędkosci. Nie wspominaj±c już o sytuacjach awaryjnych. Twierdzenie, że jest się na to nieprzygotowanym, że się tego nie spodziewa, ¶wiadczy tylko o tym, że nie potrafi się jeĽdzić lub jest się bezmy¶lnym idiot±. Do której grupy się zaliczasz? Maj±cych ¶wiadomo¶ć stwarzanego przez Was niepotrzebnego dodatkowego zagrożenia. I znowu udowodniłe¶, że nie masz zielonego pojęcie a przepisach. Kilka godzin nauk na kursie pewnie masz za sob±, ale to jest dopiero pocz±tek materiału. Powiedział miszcz i profesór z piaskownicy. Tylko nie zapomnij zabrać na koniec zabawek. neelix |
| neelix
|
Posted: 14 Mar 2010 13:29:06 No widzisz. Dużo jest takich.
Tym łatwiej sobie z takimi poradzic. Ale to nie s± jakies czeste sytuacje. Zdecydowanie czesciej widze problem z poprawnym obsługiwaniem sie kierunkowskazami, choc to w przepisach jest opisane i to na L-ce sie cwiczy. A i tak dla wielu kierowców najodpowiedniejszym momentem do wlaczenia kierunkowskazu jest moment skrecania kierownicy. Co zrobic, trzeba edukowac. Ćwiczy, ale wielu nie ma wyczucia chwili, a jak nawet w miarę sensownie wł±cz± to zapominaj± o redukcji biegu. Kogo chcesz edukować? Kierowców? Ty w lewo, on w lewo, ale nie miga co oznacza, że prosto. Poedukuj takiego na skrzyżowaniu. Poza zasięgiem możliwo¶ci. neelix |
| neelix
|
Posted: 14 Mar 2010 13:38:35 A jazdy na zamek próbowałe¶? Też nie jest ujęta w przepisach a
jak ¶wietnie ułatwia podróżowanie... Niezgodna z prawem. U nas nie do zrealizowania. Powodem s± buraki usiłuj±ce hurtowo wyr±bać wszystkich. Jak zostawisz lukę to się pięciu wpieprzy. Nawet narybek(kursanci) nie chce wpuszczać cwaniaczków. jak wjezdza ci 5 buraków - znaczy ze nie umiesz jezdzic i zostawiasz za duzo miejsca. Będziesz się kopał z 15-letnim volksem maj±c nowe auto??? To się kop. No to pisze, ze chodzi o jeden samochod - to sie oczywiscie zdarza. Ale ty piszesz, ze tych volkswagenow jest 5. A tak przy okazji - tak czasai bede sie kopal z tym volksem. Dlaczego nie? Jezeli wpuszczam jednego a wciska sie jeszcze drugi, to na pewno zachowam sie dydaktycznie. Co z tego ze 15 letni? Czyli jak? Wpu¶cisz następnego bo wciska się i drze ryja czy się pokopiesz maj±c nowe auto? Wpuszczam jednego i koniec. Czyli z drugim się kopiesz. no przeciez wyraznie ci to juz kilka razy napisałem, ze tak. Zostawiam miejsce dla jednego i raczej drugi chetny sie nie znajduje. Ale jak raz czy drugi sie znalazł, to szybko sie wycofał. A ja nie zostawiam i drugi nawet nie próbuje. Roluj± innych i też z oporami. Tak samo jak ja tez wjezdzam w pojedynke zgodnie z zasada lewo-prawo.
W ostatecznosci sie pokopie. Coz tego ze nowe auto? To nie jest moje przedłużenie penisa. Ty sie przejmujesz kazda rysk±? Zwłaszcza jak służbowe, nie? Równiez. Akurat równie czesto jezdze słuzbowym, co prywatnym. Wazne, zeby miało AC. Ale ja pisałem w innym watku, ze jedno z aut, którymi jezdze ma przejechane 800kkm - kilka wgniecen juz na nim jest... Oczywiscie wkurwiajace jest, ze ktos np. wjedzie ci gdzies na parkingu i spierdzieli ale zdenerwowanie trwa 2 godziny i przechodzi. Polecam. To tylko samochod! Na parkingu jest już po fakcie, chociaż jak mi jaki¶ debil przejechał czym¶ ostrym po drzwiach kierowcy to do dzisiaj go w my¶lach zjeżdżam do żywego i życzę najlepszego. Na gor±co jest inaczej. Ja wychodzę z założenia, że jak zachce się kiedy¶ sprzedać auto to nie powinno być to g... po fotoszopie. neelix |
| Budzik
|
Posted: 14 Mar 2010 13:38:46 hmm, mowisz o swoich personalnych wycieczkach czy o moich?
Nie wiesz co robisz? Alez oczywiscie ze wiem. Rzucam delikatna aluzje. Teraz rozumiesz? |
| Budzik
|
Posted: 14 Mar 2010 13:38:59 Ja rozumiem, że masz w±tpliwo¶ci czy jeste¶ dorosły.
Nie pierwszy raz rozumiesz "tak jak ci pasuje". Szkoda, bo jak zaczynałem dyskusje z toba, miałem wrazenie, ze jestes osob± ze specyficznymi pogl±dami, ale nie widze w tym nic złego. Po przebrnieciu tego watku zdnaie niestety mocno zmieniłem, wlasnie dlatego, ze z jednej strony zwracasz uwage na niski poziom, z drugiej jestes pierwszy to slownych wycieczek personalnych. A tak niewatpliwie dyskutowac trudno. Argument pod tyłułem "pierdoły, "czytac sien ie chce" itp. to nie jest argument, zwłaszcza, jezeli broni sie ało popularnej tezy. Bo gdybym ja wypisywał jakies dyrdymały a pozostali uzytkownicy mieli odrebne zdanie, to jeszcze bym rozumiał, ze czesc jest znudzona dyskusja i wskazuje na "pierdoły". Ale jak sie broni jakiejs tezy jak samotny rycesz "jedne przeciwko wszystkim" to argumenty trzeba miec dosc mocne. Oczywiscie tylko pod warunkiem ze powodem dyskusji nie jest zwykła chęc "pokłocenia sie" dla samej kłótni. |
| Budzik
|
Posted: 14 Mar 2010 13:39:07 Jakich konkretów?
przeczytaj sobie o hamowaniu vs. zwalnianiu. Mnie nie interesuje co piszesz, bo klawiatura wszystko wytrzyma tylko to jak utrudniasz ruch. zdaje sobie sprawe, ze ciebie mało interesuja argument,y wazniejsze sa twoje utarte poglady. Jak z tym sniegiem i korkami. Ale jezeli martwi cie moje blokowanie ruchu to mozesz byc spokojny. |
| Budzik
|
Posted: 14 Mar 2010 13:39:13 To chyba logiczne, że zjeżdzam na lewy je¶li tam jest wolne. Je¶li
nie, to sobie klient z podporz±dkowanej poczeka, chyba że jestem na tyle daleko, że zdejmę nogę z gazu i on zd±ży. To jeste¶ pod okropn± wewnętrzn± presj±! Po raz kolejny twierdzę, ze zjeżdżanie na lewy bze powodu jest niezgodne z prawem i głupie. Masz jakis merytoryczny pomysł na roztrzygniecie tego sporu? Bo, jak rozumiem, uwagi o bezsensownosci literalnego trzymania sie prawa i jego przyrysowywaniu nie docieraja (vide czy mozesz wjechac na skrzyzowanie, zanim poprzedzajacy cie samochód go nie opusci?). |
| neelix
|
Posted: 14 Mar 2010 13:41:40 mordercom az zęby kwicz±... no fakt:( Podstawówka się kłania, ale zapędów do oceny innych jak widzę nie brakuje. Usiłujesz nadrabiać własne braki przez atak na innych? Prymitywna metoda. Ciekawy jestem na kogo głosujesz w wyborach, bo mam pewne skojarzenia. neelix |
| neelix
|
Posted: 14 Mar 2010 13:43:15 Gorzej jak trafimy na policjanta ze swoim zdaniem. A spotkałe¶ się z takim przypadkiem? Spotkać to można odczuwaj±c na własnej skórze. Nie jeżdżę bez powodu lewym. Czyli nie spotkałe¶. Inni spotykaj±. Kto? Przyłapani lewopasowcy i bezpo¶redni obserwatorzy. Czasem pokazuj± w tv. To s± zupełnie inne przypadki, gdyby¶ znał przepisy to mógłby¶ to zrozumieć. Powinna jechać prawym jak najdłużej.
Dopóki nie ma powodów jechać innym pasem tak. To jest chyba oczywiste. Czego ci±gle nie rozumiesz. Sam nie rozumiesz. Jako, że nie znasz przepisów to nie możesz tego ocenić. Zachowanie na rondzie zależy od konstrukcji ronda.
E tam - w jednych o¶rodkach wymagaj± kierunku na wjeĽdzie na rondo w innych nie. Ja tam jestem zwolennikiem minimum dyskoteki na rondzie, chociaż oczekiania moga być odmienne i bywaj±. Dlatego, że czytasz przepisy ale ich nie rozumiesz. Za to Ty rozumiesz to czego nie zapisali. Nie roz¶miesaj mnie. Rozumiem to co jest napisane, czego Ty nawet nie czytałe¶. Ewentualnie czytałe¶ ale w taki sam sposób jak czytasz posty osób z którymi dyskutujesz. Kompletnie nic nie zrozumiałe¶. Bo Ty jeste¶ "mordercom". ;-) neelix |
| << 1 ... 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 . 17 . 18 . 19 ... 20 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw zwi±zanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodow±, zwi±zan± z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ci±gników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.541 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatno¶ci }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|