| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 19 . 20 . >> |
| Autor | Wiadomo¶æ |
| to
|
Posted: 28 Lut 2010 15:50:58 Jego, przecież nie włączałeś się wtedy do ruchu, więc miałeś
pierwszeństwo. Ale autor wątku przeciez stał na prawym pasie. Z opisu wywnioskowałem, że tam parkował. Skoro parkował, to się włączał do ruchu. |
| to
|
Posted: 28 Lut 2010 15:53:19 A włączający się do ruchu ma obowiązek zachować szczególną ostrożność i
ustąpić pierwszeństwa. Zresztą on sam wie, że wymusił. Odkad to samochód przebywający na prawym pasie ruchu staje się zdegradowany do poziomu włączającego się ? Nikt go nie degraduje. Włącza się lub się nie włącza. Pablo napisał "ruszam z pasa do parkowania", więc się włączał. |
| P_ablo
|
Posted: 28 Lut 2010 15:54:01 Tobie to przyda³ by siê dawca mózgu... Ja tez Cie kocham... |
| DoQ
|
Posted: 28 Lut 2010 15:54:55 Z opisu wywnioskowałem, że tam parkował. Skoro parkował, to się włączał
do ruchu. No to jeszcze raz praktycznie: Turlasz sie prawym pasem, okazuje sie ze zaparkowano na nim kilka samochodów - więc ty tez stajesz. Wrzucasz lewy kierunek, czekasz aż środkowy pas się zwolni. Po kilkunastu sekundach zwalnia się więc zjezdasz na ten pas. W tym samym momencie robi to gosc jadacy lewym pasem - tj. zjezdza na srodkowy. Dochodzi do zderzenia. Czyja wina? Pozdrawiam Paweł |
| P_ablo
|
Posted: 28 Lut 2010 15:56:33 Tym razem bredzisz, a mi z idiotami nie po drodze.
Wiêc siê ¿egnamy. No dobra - doczytalem. "W rezultacie, kwota nale¿nego podatku VAT od oszacowanej przez kontrolê skarbow± wielko¶ci darowizn przekazanych przez pana Waldemara Gronowskiego stanowi jedynie 6% kwoty ustalonej do wp³aty z tytu³u podatku VAT i podatku dochodowego. " Wiec jednak byl domiar za darowizne... Byl juz final w sadzie ? |
| DoQ
|
Posted: 28 Lut 2010 15:56:56 Nikt go nie degraduje. Włącza się lub się nie włącza. Pablo napisał
"ruszam z pasa do parkowania", więc się włączał. Jaka jest definicja pasa do parkowania? Czy jest to parking, droga podporządkowana, chodnik, droga gruntowa? Czy w momencie gdy nie ma na tym pasie zaparkowanych samochodów ów pas obowiązują inne zasady? Pozdrawiam Paweł |
| to
|
Posted: 28 Lut 2010 15:58:50 I z obserwacji wynika, nie wnikając w szczegóły, że motocykle
zapierniczają dużo szybciej niż jest dozwolone. Dlatego powstają takie konflikty i niebezpieczne sytuacje. Kierujący motocyklem też powinien zdawać sobie sprawę z przyśpieszenia i zagrożenia wynikającego z nagłego pojawienia się na wolnym pasie. Czy motocyklista moze być aż tak odmóżdżony? Przecież nic go nie chroni. Z moich obserwacji wynika, że ci na motocyklach turystycznych czy najróżniejszych chopperach jeżdżą zwykle normalnie, natomiast większość tych na "ścigaczach" to niestety idioci lub psychole, jadący często slalomem z prędkościami rzędu 150-200 bez żadnego marginesu bezpieczeństwa. W zeszłym sezonie widziałem trzech jadących mniej więcej zgodnie z przepisami, z czego dwóch uznało mnie za wideorejestrator. |
| to
|
Posted: 28 Lut 2010 16:02:15 Nikt go nie degraduje. Włącza się lub się nie włącza. Pablo napisał
"ruszam z pasa do parkowania", więc się włączał. Jaka jest definicja pasa do parkowania? Czy jest to parking, droga podporządkowana, chodnik, droga gruntowa? Czy w momencie gdy nie ma na tym pasie zaparkowanych samochodów ów pas obowiązują inne zasady? Skoro parkował, to się włączał. Naprawdę nie wiesz tak oczywistych rzeczy? |
| to
|
Posted: 28 Lut 2010 16:03:54 No to jeszcze raz praktycznie:
Turlasz sie prawym pasem, okazuje sie ze zaparkowano na nim kilka samochodów - więc ty tez stajesz. Wrzucasz lewy kierunek, czekasz aż środkowy pas się zwolni. Po kilkunastu sekundach zwalnia się więc zjezdasz na ten pas. W tym samym momencie robi to gosc jadacy lewym pasem - tj. zjezdza na srodkowy. Dochodzi do zderzenia. Czyja wina? Zasadniczo jego, ale to jest sytuacja wydumana, bo trzeba być ślepym żeby z daleka nie zauważyć aut parkujących na pasie, którym się jedzie. |
| DoQ
|
Posted: 28 Lut 2010 16:04:05 Z moich obserwacji wynika, że ci na motocyklach turystycznych czy
najróżniejszych chopperach jeżdżą zwykle normalnie, natomiast większość tych na "ścigaczach" to niestety idioci lub psychole, jadący często slalomem z prędkościami rzędu 150-200 bez żadnego marginesu Oczywiscie. Ścigacz, szlifierka, plastik czy jak to zwać służy głownie przedłużaniu dresowego fiutka. W codziennej jeździe wygodne i praktyczne to to nie jest. No chyba że torem do poganiania nazwać by Pl. Zamkowy, najlepiej dookoła Zygmusia. Pozdrawiam Paweł |
| CUT_INZ
|
Posted: 28 Lut 2010 16:04:06 Z moich obserwacji wynika, że ci na motocyklach turystycznych czy
najróżniejszych chopperach jeżdżą zwykle normalnie, natomiast większość tych na "ścigaczach" to niestety idioci lub psychole, jadący często slalomem z prędkościami rzędu 150-200 bez żadnego marginesu bezpieczeństwa. W zeszłym sezonie widziałem trzech jadących mniej więcej zgodnie z przepisami, z czego dwóch uznało mnie za wideorejestrator. Jako motocyklista zgadzam się z tobą w 90% VFR800VTEC |
| DoQ
|
Posted: 28 Lut 2010 16:06:20 Nikt go nie degraduje. Włącza się lub się nie włącza. Pablo napisał
"ruszam z pasa do parkowania", więc się włączał. Jaka jest definicja pasa do parkowania? Czy jest to parking, droga podporządkowana, chodnik, droga gruntowa? Czy w momencie gdy nie ma na tym pasie zaparkowanych samochodów ów pas obowiązują inne zasady? Skoro parkował, to się włączał. Naprawdę nie wiesz tak oczywistych rzeczy? Jak włączał skoro stał już na prawym pasie? Pozdrawiam Paweł |
| to
|
Posted: 28 Lut 2010 16:07:41 Skoro parkował, to się włączał. Naprawdę nie wiesz tak oczywistych
rzeczy? Jak włączał skoro stał już na prawym pasie? Właśnie tam parkował. Poczytaj PoRD. |
| DoQ
|
Posted: 28 Lut 2010 16:09:39 Zasadniczo jego, ale to jest sytuacja wydumana, bo trzeba być ślepym żeby
z daleka nie zauważyć aut parkujących na pasie, którym się jedzie. Ale to żadne zdziwko, przejedź się kiedyś ul. Waryńskiego w DC. Wielu nieznających miasta potrafi utknąć na prawym bo za łukiem jezdni ktoś zaparkował. I co - przywali w niego gość jadący lewym, wykręci się że tam parkował i sprawa oczywista? Pozdrawiam Paweł |
| DoQ
|
Posted: 28 Lut 2010 16:10:25 Skoro parkował, to się włączał. Naprawdę nie wiesz tak oczywistych
rzeczy? Jak włączał skoro stał już na prawym pasie? Właśnie tam parkował. Poczytaj PoRD. Art. poprosze :) Pozdrawiam Paweł |
| P_ablo
|
Posted: 28 Lut 2010 16:10:41 Przy czym gdyby naprawde darowal to musialby VAT zaplacic. Takie przepisy byly, a "biurwa skarbowa" w koncu ma je przestrzegac. Przy odrobinie pomyslunku moglby to zmniejszyc. ... bo jedna biurwa drugiej biurwie nie podaruje i wyciagnie konsekwencje sluzbowe... Ja wiem jak potrafia byc wredni... Tak sie jakos dziwnie sklada, ze dostajesz informacje z UKSu o wszczeciu kontroli, miesiac po tym jak sad nie przyznal UC racji... Przykladowo pani urzedniczka nie omieszkuje skomentowac, ze duzo papieru do drukarek i paliwa zuzywam ... albo, ze chcialaby miec 2 pary butow kiedy zazartowalem, ze dzieciaki na mikolaja wystawily po dwie pary ehh. |
| neelix
|
Posted: 28 Lut 2010 16:11:37 To samo jak z prawej z podporz±dkowanej doje¿d¿a samochód, te¿ staram siê zrobiæ mu miejsce. Przecie¿ to jest chore. Mnie absolutnie nie odpowiada pozycja lokaja czekaj±cego na kiwniêcie palcem ze strony otoczenia. Przepisy s± od tego, by na podporz±dkowanej ust±pi³ pierwszeñstwa, a nie odwrotnie. Nie pisa³em o tym, ¿e zawsze stajê i puszczam samochody z podporz±dkowanej, to by faktycznie by³o chore zachowanie. Co jest w tym chorego?: Jak widzê z prawej, na podporz±dkowanej samochód który chce skrêcic w prawo to zwalniam prawy pas aby sobie na niego wjecha³. Co¶ mi siê stanie jak komu¶ u³atwiê ¿ycie? To jest gruba przesada, która rozbestwia. Tak samo jak jadê samochodem po autostradzie i z prawej pojawia sie
samochód na rozbiegówce. Zmieniam pas na ¶rodkowy aby kierowiec sobie wjecha³. Mam jechaæ prawym pasem do koñca i blokowaæ? A z drugiej strony jak skrêcam w lewo na dwukierunkowej na rowerze czy samochodem, niejednokrotnie widzê, ¿e w sznurze samochodów jad±cych z przeciwka znajduje siê taki, co trochê zwolni i da znaæ ¶wiat³ami, abym przejecha³ w lewo. To inna para kaloszy. Takie drobne uprzejmo¶ci nikomu nie szkodz± a czasem usprawniaj± ruch.
Zwolniæ nieznacznie a zmieniaæ pas to zasadnicza ró¿nica i gruba uprzejmo¶æ, i gruba przesada. Nastêpnym razem tamten wyjedzie na wydrê. neelix |
| neelix
|
Posted: 28 Lut 2010 16:12:41 I dlatego wszelka dyskusja jest zbędna.
Ale w przypadku ew. wypadku miałoby znaczenie, czy motocyklista sygnalizował manewr i z jaką prędkością jechał. Tyle, że to pierwsze trudno byłoby udowodnić... W razie wypadku leży włączający się do ruchu. neelix |
| neelix
|
Posted: 28 Lut 2010 16:14:24 A włączający się do ruchu ma obowiązek zachować szczególną ostrożność i
ustąpić pierwszeństwa. Zresztą on sam wie, że wymusił. Odkad to samochód przebywający na prawym pasie ruchu staje się zdegradowany do poziomu włączającego się ? Nikt go nie degraduje. Włącza się lub się nie włącza. Pablo napisał "ruszam z pasa do parkowania", więc się włączał. I dopóki z niego nie zjechał to cały czas się włączał. neelix |
| neelix
|
Posted: 28 Lut 2010 16:15:51 To już inna para kaloszy. Przy prędkośćiach rozwijanych przez motocykle
do prawidłowej sygnalizacji potrzeba chyba robota. neelix To niech jadą tak, żeby byli w stanie czytelnie sygnalizować swoje manewry. Tu jest mowa o pustej drodze, skoro chciał zmienić pas na prawy to mógł włączyć kierunkowskaz odpowiednio wcześniej, nie widzę żadnego problemu. Oni jeżdżą szybciej niż myślą. neelix |
| DoQ
|
Posted: 28 Lut 2010 16:16:31 Odkad to samochód przebywający na prawym pasie ruchu staje się
zdegradowany do poziomu włączającego się ? Nikt go nie degraduje. Włącza się lub się nie włącza. Pablo napisał "ruszam z pasa do parkowania", więc się włączał. I dopóki z niego nie zjechał to cały czas się włączał. Art PORD poprosze. Pozdrawiam Pawel |
| to
|
Posted: 28 Lut 2010 16:16:44 Ale to żadne zdziwko, przejedź się kiedyś ul. Waryńskiego w DC. Wielu
nieznających miasta potrafi utknąć na prawym bo za łukiem jezdni ktoś zaparkował. I co - przywali w niego gość jadący lewym, wykręci się że tam parkował i sprawa oczywista? Jak parkował to sprawa jest oczywista, miał ustąpić pierwszeństwa. Jeśli nie parkował tylko nie zauważył, że nie ma już miejsca na jazdę, to teoretycznie zmieniał pas, więc nie włączał się do ruchu i miał pierwszeństwo przed tym z lewego, trudno jednak moim zdaniem powiedzieć, kto w realnej sytuacji zostałby uznany winnym. |
| neelix
|
Posted: 28 Lut 2010 16:17:48 I z obserwacji wynika, nie wnikając w szczegóły, że motocykle
zapierniczają dużo szybciej niż jest dozwolone. Dlatego powstają takie konflikty i niebezpieczne sytuacje. Kierujący motocyklem też powinien zdawać sobie sprawę z przyśpieszenia i zagrożenia wynikającego z nagłego pojawienia się na wolnym pasie. Czy motocyklista moze być aż tak odmóżdżony? Przecież nic go nie chroni. Z moich obserwacji wynika, że ci na motocyklach turystycznych czy najróżniejszych chopperach jeżdżą zwykle normalnie, natomiast większość tych na "ścigaczach" to niestety idioci lub psychole, jadący często slalomem z prędkościami rzędu 150-200 bez żadnego marginesu bezpieczeństwa. W zeszłym sezonie widziałem trzech jadących mniej więcej zgodnie z przepisami, z czego dwóch uznało mnie za wideorejestrator. Niestety taka prawda-psychole. neelix |
| to
|
Posted: 28 Lut 2010 16:17:12 I dlatego wszelka dyskusja jest zbędna.
Ale w przypadku ew. wypadku miałoby znaczenie, czy motocyklista sygnalizował manewr i z jaką prędkością jechał. Tyle, że to pierwsze trudno byłoby udowodnić... W razie wypadku leży włączający się do ruchu. neelix Wszystko ma znaczenie. |
| to
|
Posted: 28 Lut 2010 16:17:42 Skoro parkował, to się włączał. Naprawdę nie wiesz tak oczywistych
rzeczy? Jak włączał skoro stał już na prawym pasie? Właśnie tam parkował. Poczytaj PoRD. Art. poprosze :) Fragment o włączaniu się do ruchu powinien być odpowiedni. |
| DoQ
|
Posted: 28 Lut 2010 16:18:35 Jak parkował to sprawa jest oczywista, miał ustąpić pierwszeństwa. Jeśli
nie parkował tylko nie zauważył, że nie ma już miejsca na jazdę, to Ok. Jedziesz lewym pasem, chcesz zjechać na środkowy. Na prawym stoi rząd samochodów, jak rozróżnisz który parkuje i któremu nie warto ustępować pierwszeństwa? Pozdrawiam Paweł |
| DoQ
|
Posted: 28 Lut 2010 16:22:17 Jak włączał skoro stał już na prawym pasie?
Właśnie tam parkował. Poczytaj PoRD. Art. poprosze :) Fragment o włączaniu się do ruchu powinien być odpowiedni. Który zacytuj prosze:) Pozdrawiam Paweł |
| to
|
Posted: 28 Lut 2010 16:22:30 Ok. Jedziesz lewym pasem, chcesz zjechać na środkowy. Na prawym stoi
rząd samochodów, jak rozróżnisz który parkuje i któremu nie warto ustępować pierwszeństwa? Jak miga ostatni w rzędzie to zakładam, ze się zagapił, co mi szkodzi zmienić pas 20 metrów dalej? |
| DoQ
|
Posted: 28 Lut 2010 16:23:42 Ok. Jedziesz lewym pasem, chcesz zjechać na środkowy. Na prawym stoi
rząd samochodów, jak rozróżnisz który parkuje i któremu nie warto ustępować pierwszeństwa? Jak miga ostatni w rzędzie to zakładam, ze się zagapił, co mi szkodzi zmienić pas 20 metrów dalej? A jak miga trzeci od końca? Jakiś gorszy jest na tym pasie czy jak? :) Pozdrawiam Paweł |
| neelix
|
Posted: 28 Lut 2010 16:23:53 To samo jak z prawej z podporz±dkowanej doje¿d¿a samochód, te¿ staram siê zrobiæ mu miejsce. Przecie¿ to jest chore. Mnie absolutnie nie odpowiada pozycja lokaja czekaj±cego na kiwniêcie palcem ze strony otoczenia. Przepisy s± od tego, by na podporz±dkowanej ust±pi³ pierwszeñstwa, a nie odwrotnie. Nie pisa³em o tym, ¿e zawsze stajê i puszczam samochody z podporz±dkowanej, to by faktycznie by³o chore zachowanie. Co jest w tym chorego?: Jak widzê z prawej, na podporz±dkowanej samochód który chce skrêcic w prawo to zwalniam prawy pas aby sobie na niego wjecha³. Co¶ mi siê stanie jak komu¶ u³atwiê ¿ycie? To jest gruba przesada, która rozbestwia. Tak samo jak jadê samochodem po autostradzie i z prawej pojawia sie samochód na rozbiegówce. Zmieniam pas na ¶rodkowy aby kierowiec sobie wjecha³. Mam jechaæ prawym pasem do koñca i blokowaæ? A z drugiej strony jak skrêcam w lewo na dwukierunkowej na rowerze czy samochodem, niejednokrotnie widzê, ¿e w sznurze samochodów jad±cych z przeciwka znajduje siê taki, co trochê zwolni i da znaæ ¶wiat³ami, abym przejecha³ w lewo. To inna para kaloszy. Takie drobne uprzejmo¶ci nikomu nie szkodz± a czasem usprawniaj± ruch. Zwolniæ nieznacznie a zmieniaæ pas to zasadnicza ró¿nica i gruba uprzejmo¶æ, i gruba przesada. Nastêpnym razem tamten wyjedzie na wydrê. neelix. Mo¿e i masz nieco racji, ¿e siê rozbestwi taki... Seco Dlatego ja w celach edukacyjnych wolê niech on sobie poczeka, zw³aszcza jak siê wpiernicza na zielonej strza³ce bez zatrzymania siê. Ka¿dy musi znaæ swoje miejsce w szeregu. Ja nie oczekujê specjalnego nienale¿nego traktowania. Jak kto¶ spróbuje przeje¿d¿ania na zó³tym to ju¿ mu tak zostanie. Kultura byæ mo¿e jest potrzebna, ale nie moze byæ przesadna i nie mo¿e wykraczaæ poza prawo. neelix |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 19 . 20 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to ca³okszta³t spraw zwi±zanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a tak¿e w ostatnich latach pojazdów napêdzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzacjê rozumie siê motoryzacjê samochodow±, zwi±zan± z zastosowaniem samochodów osobowych i ciê¿arowych, autobusów, ci±gników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na ¿ycie i nudê..... Czas ³adowania strony (sek.): 1.845 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatno¶ci }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|