samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Czę¶ci samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

Zabiła człowieka. Twierdziła, żetosarna

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / Zabiła człowieka. Twierdziła, żetosarna
Autor Wiadomo¶ć
Jacek Rudowski

Posted: 10 Mar 2010 12:03:03






Nic dziwnego, że uciekaj±, skoro kary za nieumy¶lne spowodowanie wypadku
ze skutkiem ¶miertelnym s± drastycznie wysokie. Głupie społeczeństwo chce
je zaostrzać dalej, więc będzie ich uciekać coraz więcej.


A jakby tak Twoj± mamę...
- to też tak by¶ uważał?
Że drastyczne?

Wypadki maja to do siebie, ze czy nam sie to podoba, czy nie - zdarzaja sie.
I bywa, ze sa tez ofiary smiertelne wypadkow - takze, czy nam sie to podoba,
czy nie.

Ryzyko wypadku mozna oczywiscie minimalizowac albo przeciwnie - ale nie rozwiaze
to problemu ani nie zapewni nam niesmiertelnosci.

Argument w stylu - "a gdyby Twoja matke/corke/kogokolwiek" jest fajny i wygodny,
bo odwoluje sie do emocji... ale moze jednak trzeba podejsc do tematu z rozsadkiem
i zastanowic sie przede wszystkim nad przyczynami wypadku.
I nie szukac z krwia w spojrzeniu zemsty, tylko jesli juz kary, ktora wyedukuje
sprawce, jesli wypadek byl efektem jego bezmyslnosci - choc nie zawsze w sumie tak
nawet jest.
I niekoniecznie, wbrew opinii wielu, niestety, zeby najlepsza edukacja zawsze byla kara
finansowa albo kara ograniczenia wolnosci.

Pomijam juz fakt, ze byc moze babka w szoku uciekla - nie wiem, mozemy sobie tylko dywagowac
wszyscy tutaj - a potem tym bardziej myslala tylko o tym, jaka kara moze na nia spasc, wiec
robila tak, zeby tej kary, surowej wg. jej obaw, uniknac.
Zrobila w efekcie jeszcze gorzej najwyrazniej - ale obawiam sie, ze nie znajdujac sie
w takiej sytuacji mamy fantastyczny komfort braku osobistych emocji i szoku, ktory
powoduje, ze bardzo latwo przychodzi nam surowo oceniac.




LEPEK

Posted: 10 Mar 2010 12:18:04




Argument w stylu - "a gdyby Twoja matke/corke/kogokolwiek" jest fajny i wygodny,
bo odwoluje sie do emocji...

Tu absolutna zgoda

ale moze jednak trzeba podejsc do tematu z rozsadkiem
i zastanowic sie przede wszystkim nad przyczynami wypadku.

Wydaje mi się, że to zupełnie inna kwesta (ważna, ale chodzi o karę za
przestępstwo i postępowanie sprawcy w zwi±zku z tym, a nie
bezpieczeństwo ruchu drogowego)

I nie szukac z krwia w spojrzeniu zemsty, tylko jesli juz kary, ktora wyedukuje
sprawce, jesli wypadek byl efektem jego bezmyslnosci - choc nie zawsze w sumie tak
nawet jest.
I niekoniecznie, wbrew opinii wielu, niestety, zeby najlepsza edukacja zawsze byla kara
finansowa albo kara ograniczenia wolnosci.

To jak± karę w tej konkretnej sytuacji "proponujesz"? Nie mamy może zbyt
dużo danych, ale że to był człowiek, to raczej wiedziała (do¶ć
karkołomne wydaje się przypuszczenie, że po uderzeniu się nie zatrzymała
i nie sprawdziła "co" to.

Pomijam juz fakt, ze byc moze babka w szoku uciekla - nie wiem, mozemy sobie tylko dywagowac
wszyscy tutaj - a potem tym bardziej myslala tylko o tym, jaka kara moze na nia spasc, wiec
robila tak, zeby tej kary, surowej wg. jej obaw, uniknac.
Zrobila w efekcie jeszcze gorzej najwyrazniej - ale obawiam sie, ze nie znajdujac sie
w takiej sytuacji mamy fantastyczny komfort braku osobistych emocji i szoku, ktory
powoduje, ze bardzo latwo przychodzi nam surowo oceniac.

Wychodzi na to, że trzeba by zaostrzyć kary za ucieczkę z miejsca
zdarzenia tak, aby było to mniej opłacalne, niż kombinowanie.

Pozdr,



szerszen

Posted: 10 Mar 2010 12:27:59





Wychodzi na to, że trzeba by zaostrzyć kary za ucieczkę z miejsca
zdarzenia tak, aby było to mniej opłacalne, niż kombinowanie.

dokladnie tak, kara za ucieczke powinna byc duzo wyzsza, wtedy nie
oplacaloby sie kombinowac





Jacek Rudowski

Posted: 10 Mar 2010 12:31:49




ale moze jednak trzeba podejsc do tematu z rozsadkiem
i zastanowic sie przede wszystkim nad przyczynami wypadku.

Wydaje mi się, że to zupełnie inna kwesta (ważna, ale chodzi o karę za
przestępstwo i postępowanie sprawcy w zwi±zku z tym, a nie
bezpieczeństwo ruchu drogowego)

Ale ja nie mowie juz o bezpieczenstwie drogowym ogolnie nawet,
tylko o tym zwyczajnie co do konkretnego wypadku doprowadzilo, w sensie
konkretnych przyczyn - ale nie tylko tych modnych typu: jazda po pijanemu, przekroczenie dozwolonej
predkosci i braruwa - tylko calego splotu przyczyn, analizujac wypadek.
I na tej podstawie oceniac (domniemanego) sprawce.

I nie szukac z krwia w spojrzeniu zemsty, tylko jesli juz kary, ktora wyedukuje
sprawce, jesli wypadek byl efektem jego bezmyslnosci - choc nie zawsze w sumie tak
nawet jest.
I niekoniecznie, wbrew opinii wielu, niestety, zeby najlepsza edukacja zawsze byla kara
finansowa albo kara ograniczenia wolnosci.

To jak± karę w tej konkretnej sytuacji "proponujesz"? Nie mamy może zbyt
dużo danych, ale że to był człowiek, to raczej wiedziała (do¶ć
karkołomne wydaje się przypuszczenie, że po uderzeniu się nie zatrzymała
i nie sprawdziła "co" to.

W tym wypadku nie proponuje jak na razie zadnej kary, bo nic nie wiemy tak
niejednokrotnie tutaj, w sedziego w tej sytuacji.

Wychodzi na to, że trzeba by zaostrzyć kary za ucieczkę z miejsca
zdarzenia tak, aby było to mniej opłacalne, niż kombinowanie.

Nie, wychodzi na to, ze moze nalezaloby zapewnic rozsadny proces w tej sytuacji,
a nie pod presja tlumu i mediow domagac sie od razu automatycznie surowej kary
za doprowadzenie do wypadku.

I moze przede wszystkim zrozumiec jednak, co trudne nie bedac w takiej sytuacji,
ze w szoku czlowiek inaczej funkcjonuje i czesto nie zachowuje sie racjonalnie.




Jacek Rudowski

Posted: 10 Mar 2010 12:35:33



Argument w stylu - "a gdyby Twoja matke/corke/kogokolwiek" jest fajny  i wygodny,
bo odwoluje sie do emocji...

Kiedy - nawet przypadkiem - zabije prowadzac pojazd osobe, ktora nie
jest moja matka/corka, to nie powinny poajwic sie te wlasciwe emocje?
A moze powinny pojawic sie, tylko te, ze "jak mnie zlapia - posiedze".
Moze te i tylko te?

Alez ja Ci nie bronie miec emocje - ale w sadzeniu potrzebny jest takze rozsadek.

Kazda ofiara jest czyjas matka/corka/mezem/zona/babka/dziadkiem/wstawsobiecochcesz.
Dla kogos to bedzie zawsze osobista tragedia - ale to nie powod, zeby od razu z automatu domagac
sie "krwi", bazujac na emocjach domagajac jak najsurowszych kar.

Nie, w tym przypadku byly tez inne bardzo wazne - "popsulam auto,
trzeba je naprawic"...

Najprawdopodobniej bzdura (chociaz ludzie bywaja dziwni) - ale skoro chcesz przy niej obstawac, Twoje prawo.





VoyteG

Posted: 10 Mar 2010 12:40:23




W  tym  wypadku nie proponuje jak na razie zadnej kary, bo nic nie wiemy tak
naprawde o calej sytuacji

Studium przypadku zawsze sie robi na podstawie tego, co sie wie i
nigdy nie ma sytuacji, gdy wie sie wszystko.
Bez tego zalozenia zadna analiza nie bylaby mozliwa, bo zawsze moze
byc jakas niewiadoma...


Nie, wychodzi na to, ze moze nalezaloby zapewnic rozsadny proces w tej sytuacji,
a nie pod presja tlumu i mediow domagac sie od razu automatycznie surowej kary
za doprowadzenie do wypadku.

Ocenie jest poddana konkretna postawa tej osoby, anonimowej osoby.
Postawa, a nie osoba!
Osoby bez procesu karac nie mozna, zas naganna postawe mozna
pietnowac!


I moze przede wszystkim zrozumiec jednak, co trudne nie bedac w takiej sytuacji,
ze w szoku czlowiek inaczej funkcjonuje i czesto nie zachowuje sie racjonalnie.

Pewnie, to ze oddala pojazd do naprawy dzien po zdarzeniu, tlumaczac
sie "sarna" nie nazwiesz dzialaniem racjonalnym?





to

Posted: 10 Mar 2010 12:42:45




dokladnie tak, kara za ucieczke powinna byc duzo wyzsza, wtedy nie
oplacaloby sie kombinowac

Jest bardzo wysoka, jeśli mnie pamięć nie myli ok. 2x i jak widać nie
działa. Osoba w szoku ma bardzo ograniczoną zdolność racjonalnego
myślenia.




Jacek Rudowski

Posted: 10 Mar 2010 12:44:44




W  tym  wypadku nie proponuje jak na razie zadnej kary, bo nic nie wiemy tak
naprawde o calej sytuacji

Studium przypadku zawsze sie robi na podstawie tego, co sie wie i
nigdy nie ma sytuacji, gdy wie sie wszystko.
Bez tego zalozenia zadna analiza nie bylaby mozliwa, bo zawsze moze
byc jakas niewiadoma...

Ale to jeszcze zadne argument za osadzaniem tutaj na grupie.
Choc oczywiscie podywagowac mozemy - problem w tym, ze znaczna czesc osob ma juz
zdanie wyrobione, sprawczyni osadzona, nalezy jej sie juz tylko surowa kara.

Sorry, ja w to nie wchodzie i sie z tym nie zgadzam.

Nie, wychodzi na to, ze moze nalezaloby zapewnic rozsadny proces w tej sytuacji,
a nie pod presja tlumu i mediow domagac sie od razu automatycznie surowej kary
za doprowadzenie do wypadku.

Ocenie jest poddana konkretna postawa tej osoby, anonimowej osoby.
Postawa, a nie osoba!
Osoby bez procesu karac nie mozna, zas naganna postawe mozna
pietnowac!

Potepiaj - ja tez uwazam, ze ucieczka z miejsca wypadku to zle rozwiazanie.
Ale zdecydowanie latwo nam dyskutowac o tym siedzac wygodnie w ciepelku przed komputerem.

I moze przede wszystkim zrozumiec jednak, co trudne nie bedac w takiej sytuacji,
ze w szoku czlowiek inaczej funkcjonuje i czesto nie zachowuje sie racjonalnie.

Pewnie, to ze oddala pojazd do naprawy dzien po zdarzeniu, tlumaczac
sie "sarna" nie nazwiesz dzialaniem racjonalnym?

Racjonalnym z punktu widzenia wlasnego strachu - tak.
Obiektywnie oczywiscie nie.

Ty juz wprawdzie swoje wiesz (przeciez chodzilo tylko o odpicowanie swojej bryki),
ja bym nadal jednak trzymal sie opcji usuwania sladow kolizji z leku przed kara.





Jacek Rudowski

Posted: 10 Mar 2010 12:48:01



Kiedy - nawet przypadkiem - zabije prowadzac pojazd osobe, ktora nie
jest moja matka/corka, to nie powinny poajwic sie te wlasciwe emocje?
A moze powinny pojawic sie, tylko te, ze "jak mnie zlapia - posiedze".
Moze te i tylko te?

Alez ja Ci nie bronie miec emocje - ale w sadzeniu potrzebny jest takze rozsadek.

Czy wlasnie nie brak tych odpowiednich emocji nie doprowadzil do
przyjecia takiej znieczulonej postawy i sarny jako usprawiedliwienia?

Nadal najwyrazniej wiesz o czyms jako jedyny - wiec moze podziel sie wieksza iloscia
detali wypadku, zebysmy i my mogli ocenic sprawczynie sprawiedliwie.

A moze po prostu tam, gdzie Ty widzisz znieczulice, tak naprawde tkwi lek?
Ale nie chce mi sie tego w kolo powtarzac - Ty wiesz swoje.

Nie, w tym przypadku byly tez inne bardzo wazne - "popsulam auto,
trzeba je naprawic"...

Najprawdopodobniej bzdura (chociaz ludzie bywaja dziwni) - ale skoro chcesz przy niej obstawac, Twoje prawo.


Bzdura? To po co ta pani udala sie do warsztatu na drugi dzien wraz z
legenda o sarnie?

Celem zameldowania sie do centrali i zgloszenia nastepnego trafienia - zgadlem?
Przepraszam, ze z sarkazmem - ale nie chce mi sie powtarzac tego, co juz wczesniej bylo
powiedziane.





VoyteG

Posted: 10 Mar 2010 12:54:19





problem w tym, ze znaczna czesc osob ma juz
zdanie wyrobione, sprawczyni osadzona, nalezy jej sie juz tylko surowa kara.

To zle, ze ludzie pietnuja osobe, ktora po zabiciu czlowieka, na drugi
dzien swiadomie sciemnia o sarnie?


Sorry, ja w to nie wchodzie

Przeciez co chwila cos piszesz :-)


Ale zdecydowanie latwo nam dyskutowac o tym siedzac wygodnie w ciepelku przed komputerem.

Czyli w dyskusji powinny brac udzial tylko osoby - bezposredni
uczestnicy danej sytuacji? W tym przypadku, tylko ta pani. Ale z kim
ona by rozmawiala, przeciez kazda inna osoba - to nie ona, wiec jej
nie rozumie! :-)


Racjonalnym z punktu widzenia wlasnego strachu - tak.
Obiektywnie oczywiscie nie.

Czyli jednoczesnie "tak" i "nie"
:-)







Jacek Rudowski

Posted: 10 Mar 2010 12:57:28



problem w tym, ze znaczna czesc osob ma juz
zdanie wyrobione, sprawczyni osadzona, nalezy jej sie juz tylko surowa kara.

To zle, ze ludzie pietnuja osobe, ktora po zabiciu czlowieka, na drugi
dzien swiadomie sciemnia o sarnie?

Nic nie zrozumiales.

Sorry, ja w to nie wchodzie

Przeciez co chwila cos piszesz :-)

Ale to TY tutaj osadzasz... a wlasciwie juz osadziles.

Ale zdecydowanie latwo nam dyskutowac o tym siedzac wygodnie w ciepelku przed komputerem.

Czyli w dyskusji powinny brac udzial tylko osoby - bezposredni
uczestnicy danej sytuacji? W tym przypadku, tylko ta pani. Ale z kim
ona by rozmawiala, przeciez kazda inna osoba - to nie ona, wiec jej
nie rozumie! :-)

No Ty najwyrazniej nie zrozumiesz - bo oceniasz wszystko z tej wygodnej perspektywy.
Nie probujac nawet zrozumiec sytuacji, stanu osadzanej itp.
Wygodnie.

Racjonalnym z punktu widzenia wlasnego strachu - tak.
Obiektywnie oczywiscie nie.

Czyli jednoczesnie "tak" i "nie"
:-)

A w Twoim swiecie wszystko jest czarne albo biale? Fantastycznie.
A teraz wrocmy do swiata realnego.




Jacek Rudowski

Posted: 10 Mar 2010 13:00:55



Czy wlasnie nie brak tych odpowiednich emocji nie doprowadzil do
przyjecia takiej znieczulonej postawy i sarny jako usprawiedliwienia?

Nadal najwyrazniej wiesz o czyms jako jedyny - wiec moze podziel sie wieksza iloscia
detali wypadku, zebysmy i my mogli ocenic sprawczynie sprawiedliwie.

Wiem tyle samo. Ty chcesz oceniac sprawczynie - tak piszesz - ja
potepiam postawe.
Czym to sie rozni? Napisalem juz wczesniej

Przy czym oceniajac owa postawe nadal ani odrobine nie probujesz zrozumiec sytuacji towarzyszacej tej postawie.

Prawde mowiac nie chce mi sie juz walkowac tego motywu.
Oceniaj sobie dalej.

Bzdura? To po co ta pani udala sie do warsztatu na drugi dzien wraz z
legenda o sarnie?

Celem zameldowania sie do centrali i zgloszenia nastepnego trafienia - zgadlem?

A jakas powazne i logiczne uzasadnienie potrafisz przestawic,
stosownie to zalozenia, ktore zam wyzej przedstawiles?

Przedstawilem, ale albo o nim nie pamietasz, albo wciaz celowo pomijasz.




VoyteG

Posted: 10 Mar 2010 13:03:55




problem w tym, ze znaczna czesc osob ma juz
zdanie wyrobione, sprawczyni osadzona, nalezy jej sie juz tylko surowa kara.

To zle, ze ludzie pietnuja osobe, ktora po zabiciu czlowieka, na drugi
dzien swiadomie sciemnia o sarnie?

Nic nie zrozumiales.

To niegrzeczna ocena swiadomosci rozmowcy, pomijajac przy tym
merytoryczne uzasadnienie.
Dale zatem juz dyskusji nie prowadze, poniewaz rozmawiam tylko na dany
temat.





Jacek Rudowski

Posted: 10 Mar 2010 13:07:04




problem w tym, ze znaczna czesc osob ma juz
zdanie wyrobione, sprawczyni osadzona, nalezy jej sie juz tylko surowa kara.

To zle, ze ludzie pietnuja osobe, ktora po zabiciu czlowieka, na drugi
dzien swiadomie sciemnia o sarnie?

Nic nie zrozumiales.

To niegrzeczna ocena swiadomosci rozmowcy, pomijajac przy tym
merytoryczne uzasadnienie.
Dale zatem juz dyskusji nie prowadze, poniewaz rozmawiam tylko na dany
temat.

Sluszna decyzja, aczkolwiek z nieco innego, moim zdaniem, powodu.

A ocena byc moze niegrzeczna, ale niestety tak to widze.




Icek

Posted: 10 Mar 2010 17:19:31



To jak± karę w tej konkretnej sytuacji "proponujesz"? Nie mamy może zbyt
dużo danych, ale że to był człowiek, to raczej wiedziała (do¶ć
karkołomne wydaje się przypuszczenie, że po uderzeniu się nie zatrzymała
i nie sprawdziła "co" to.

sama w ciemnym lesie w nocy ????

Bez jaj. Mogla sie bac ciemnego lasu a juz jak byla sama i w cos uderzyla to
strach mogl byc mocny.


Co innego, ze nie zadzwonila na policje lub nie udala sie do najblizszego
komisariatu. Ale ze sie nie zatrzymala to sie nie dziwie.



Icek






Jacek Rudowski

Posted: 10 Mar 2010 17:31:30




Bzdura? To po co ta pani udala sie do warsztatu na drugi dzien wraz z
legenda o sarnie?

Celem zameldowania sie do centrali i zgloszenia nastepnego trafienia -
zgadlem?

Przepraszam, ze z sarkazmem - ale nie chce mi sie powtarzac tego, co juz
wczesniej bylo

powiedziane.

eeeeeee, rozumiem, ze jak potracisz czlowieka to Twoim zasmarkanym
obowiazkiem jest wiedziec, ze to czlowiek ?

Jak nos mial pod maska to gdzie mial glowe podczas zdarzenia ??

Nie bardzo rozumiem dlaczego to pytanie kierujesz do mnie.




to

Posted: 10 Mar 2010 20:38:34




Osoba w szoku powinna się kierować OBOWIĄZKIEM, a jest nim UDZIELENIE
POMOCY, czyli conajmniej wezwanie pogotowia. Tłumaczenie się SZOKIEM
jest po prostu zwykłym PIER.....NIEM i usprawidliwianiem swoich czynów.

Nie nabzdyczaj siÄ™ tak, bo tylko pokazujesz, ĹĽe o psychologii masz
pojęcie dokładnie ZEROWE.

Co zaś się tyczy wysokości kar nieumyślnego spowodowania wypadku ze
skutkiem śmiertelnym to boli Cię, że prawo nie pozwala Ci bezkarnie
jeździć jak wariat ?

Pudło.

Przeciez jak tylko będziesz się stosował do Prawa o
Ruchu Drogowym, będziesz dostosowywał prędkość i zachowanie podczas
jazdy do warunków to istnieje znikome prawdopodobięnstwo, ze staniesz
siÄ™ sprawcÄ… takiego wypadku.

Bzdura.

Co zaĹ› siÄ™ tyczy kar to wcale nie sÄ… one aĹĽ tak wysokie. JeĹĽeli tylko do
takiego wypadku nie przyczyniłeś się rażącym łamaniem PoRD (alkohol,
nadmierna prędkość, wymuszenie, brawurowa jazda) to wyrok zazwyczaj jest
w zawiasach. Oczywiście pod warunkiem, że uznają Cię za sprawcę, bo
rĂłwnie dobrze sÄ…d moĹĽe jednak orzec winÄ™ pieszego.

Jest w zawiasach albo nie jest, różnie to bywa...




J.F.

Posted: 10 Mar 2010 22:04:11



Za to Ty masz pojęcie o psychologii ? :)
Musiał by¶ napierw ukończyć gimnazjum, szkołę ¶redni± i studia

medyczne, zrobić specjalizację z psychologii ...

Psychiatrii ?

Psychologii to przeciez na uniwersytecie uniwersalnym a nie medycznym
ucza ?

J.






to

Posted: 10 Mar 2010 22:48:10




Za to Ty masz pojęcie o psychologii ? :)

Owszem.

Musiał byś napierw ukończyć
gimnazjum, szkołę średnią i studia, abyś mógł się wypowiadać
autorytatywnie.

Ukończyłem, te ostatnie nawet podwójnie.

A co do szoku. To gdyby ta franca zabiła kogoś mi bliskiego to sam bym
ją udusił własnymi rękoma, tłumacząć się tym, ze byłem w szoku.

I dostałbyś niższy wyrok za zbrodnie w afekcie, właśnie dlatego.

No to Ci tłumaczę. Jeżeli nie jest to spowodowanie Twoim karygodnym
zachowaniem to wyrok zazwyczaj jest łagodny, nierzadko w zawiasach.
Jednak, kiedy wynika to z wyjątkowego łamania PoRD, to dlaczego tak
usilnie bronisz takich przestępców ?

Widziałeś kiedykolwiek KK? To, ze sądy orzekają w jakiś sposób
"zazwyczaj" nie oznacza, ze będzie tak w kazdym przypadku.

Dostają to na co sobie zasłużyli.

Bo Ty tak ogłosiłeś?




to

Posted: 10 Mar 2010 22:50:22




Za to Ty masz pojęcie o psychologii ? :) Musiał byś napierw ukończyć
gimnazjum, szkołę średnią i studia

medyczne, zrobić specjalizację z psychologii ...

Nie trzeba mieć specjalizacji z psychologii, żeby zauważyć, że nie masz o
tym temacie żadnego pojęcia. To tak, jakbyś oczekiwał doktoratu z fizyki
żeby ocenić, że ktoś kto twierdzi, że wyskakując z 10 piętra poleci jak
ptak po prostu bredzi.




VoyteG

Posted: 11 Mar 2010 07:46:27



To jak kar w tej konkretnej sytuacji "proponujesz"? Nie mamy mo e zbyt
du o danych, ale e to by cz owiek, to raczej wiedzia a (do
karko omne wydaje si przypuszczenie, e po uderzeniu si nie zatrzyma a
i nie sprawdzi a "co" to.

sama w ciemnym lesie w nocy ????

Tam nie ma lasu!
Zdarzenie mialo miejsce w Karłowie

Karłowo http://tiny.pl/hgtz6




J.F.

Posted: 12 Mar 2010 08:06:43



Albo nieudzielenie pomocy ( art. 162 KK ), albo spowodowanie wypadku i
ucieczka ( art. 178 KK ).
Co¶ Ci się chyba pozaj±czkowało, bo w KK nie widzę takich przepisów.

Nie wiem czy to najbardziej aktualna wersja, ale patrzyłem tu:
http://prawo.money.pl/akty-prawne/ujednolicone-akty-prawne/kodeksy/kodeks;karny;z;dnia;6;czerwca;1997;r;,1997,88,553,DU,410.html
Ponoć ujednolicona wersja z paĽdziernika.

Przy czym to art dosc stare, byly juz ladnych pare lat temu, moze
zmieniono.

J.






to

Posted: 15 Mar 2010 00:05:53




Pisałem o obowiązku osoby, która potrąciła pieszego czy też brała udział
w wypadku, piszÄ…c w sposĂłb nieco ironiczny "Osoba w szoku". Nie ma z
mojej strony ĹĽadnego oceniania osoby od strony psychologicznej. PiszÄ™
tylko i wyłącznie o prawnym obowiązku.

Jaki jest stan prawny to każdy chyba wie. Po co o tym w ogóle pisać?

Reszta to juĹĽ Twoja konfabulacja.

Wiesz co to "konfabulacja"?




to

Posted: 15 Mar 2010 00:06:55




Ukończyłem, te ostatnie nawet podwójnie.

Jakoś tego nikt nie potrafi dostrzec, a wręcz przeciwnie sprawiasz
wrażenie jak byś jeszcze nie ukończył gimnazjum.

Ty != kaĹĽdy.

A co do szoku. To gdyby ta franca zabiła kogoś mi bliskiego to sam bym
ją udusił własnymi rękoma, tłumacząć się tym, ze byłem w szoku.

I dostałbyś niższy wyrok za zbrodnie w afekcie, właśnie dlatego.

Bo Ty tak twierdzisz ?

Bo tak po prostu jest. Poczytaj KK, zapoznaj siÄ™ z orzecznictwem.

Dostają to na co sobie zasłużyli.

Bo Ty tak ogłosiłeś?

Widzisz, sam się pogrążyłeś :)

?




 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw zwi±zanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodow±, zwi±zan± z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ci±gników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.563 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatno¶ci }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzaj±cy - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzaj±cych: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzaj±cy - 28 / + - 0
¦mieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze