samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

wkurzające sytuacje drogowe

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / wkurzające sytuacje drogowe
. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >>
Autor Wiadomość
Michał

Posted: 11 Mar 2010 09:13:59



Przyszło mi na myśl zrobienie mini-rankingu wkurzających sytuacji
drogowych.


1. hamuję przed przejściem dla pieszych na którym już jest pieszy -
łysol z tyłu daje po klaksonie

2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości
2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach

3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu
jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt
kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś
wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira

4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji -
sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby
przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili
daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!)
motocyklisty





krzysiek82

Posted: 11 Mar 2010 09:42:08



1. hamuję przed przejściem dla pieszych na którym już jest pieszy -
łysol z tyłu daje po klaksonie

Raz się kiedyś spotkałem z takim zachowaniem, po prostu debil prosi o
lekcje pokory, jak obok jedzie kierowca tira z którym można się dogadać
na CB można takiej lekcji łato udzielić. Jedziesz sobie powoli,
zagadujesz do kierowcy tira, żeby zajął pas obok i nie wpuszczał i tak
przez pewien czas.




Mario

Posted: 11 Mar 2010 09:48:06



Przyszło mi na myśl zrobienie mini-rankingu wkurzających sytuacji
drogowych.


1. hamuję przed przejściem dla pieszych na którym już jest pieszy -
łysol z tyłu daje po klaksonie

2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości
2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach

3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu
jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt
kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś
wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira

4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji -
sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby
przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili
daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!)
motocyklisty

Zgadzam się co do sytuacji 1,2 i 4.
A 3? to typowa sytuacja gdy dojeżdżam do TIRa a z tyłu niego widzę
marudera, który chciałby wyprzedzić ale się boi, więc jedzie już naście
kilometrów za tym TIRem. Dobra, wyprzedzam, jest miejsce tylko na
marudera, wjeżdżam po między nich, żeby za chwilę wyprzedzić i TIRa.
Tymczasem maruder coś macha łapami, błyska światłami, pewnie chodzi o
jego zszarganą przed chwilą ambicje ;-)

pozdrawiam
mario




badzio

Posted: 11 Mar 2010 09:48:16



3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu
jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt
kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś
wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira

Inny wariant - jade sobie w pewnej odleglosci za tirem, nie wyprzedzam
bo nie ma warunkow. Odleglosc trzymam aby widziec co sie dzieje na
pasie z naprzeciwka. Nagle pojawia sie szybki i glupi, wyprzedza mnie
i pozniej czai sie, nie moze wyprzedzic bo nie ma widocznosci. Ale
oczywiscie jak ja widze ze z naprzeciwka nic nie jedzie, wrzucam
kierunek i wyjezdzam na lewy pas to pajac przede oczywiscie tez musi
zaczac wyprzedzanie, wyjezdzajac mi przed maske




Michał Gut

Posted: 11 Mar 2010 09:57:29



3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu
jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt
kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś
wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira

W czym Ci to przeszkadza?

czasami sie zdarzaja ludziki z cudnymi spryskiwaczami - tworzy sie efekt
lancuchowy.
samochod 1 wlaczas spryskiwacz z czego polowa przelatuje nad dachem i laduje
na szybie samochodu 2. samochod 2 wlaczas spryskiwacz zeby dalo sie zmyc te
kropelki - opryslujac szybe samochodu 3 itd:P

sir





Budzik

Posted: 11 Mar 2010 09:58:59




1. hamuję przed przejściem dla pieszych na którym już jest pieszy -
łysol z tyłu daje po klaksonie

nigdy mi sie nie zdarzyło.


2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości
2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach

bedziecie stac na przjezdzie - masz okaze wyjsc i porozmawiac.


3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu
jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt
kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś
wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira

Generalnie głupota.

Chyba, ze jedziesz jak dupa i widac, ze nigdy tego tira ni wyprzedzisz ;-P

4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji -
sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby
przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili
daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!)
motocyklisty

na samobójców nie ma rady.



Ja bym dodał dwa rodzaje kierowców na autostradzie:
- ludzie sadzacy, ze wyprzedzanie tira jadac osobówka 95-100km/h to dobry
pomysł, najlepiej jeszcze wczesniej wyjezdzajac "pod ryj"
- ludzie sądzacy, ze odpowiednim momentem na zasygnalizowanie checi zjazdu
z autostrady jest miniecie niebieskiej tabliczki z jednym skosnym białym
pasem.





Baczek

Posted: 11 Mar 2010 10:00:43



Mnie tylko jedno wyprowadza totalnie z rownowagi, mianowicie przyspieszanie
podczas wyprzedzania.






krzysiek82

Posted: 11 Mar 2010 10:19:56



Mnie tylko jedno wyprowadza totalnie z rownowagi, mianowicie przyspieszanie
podczas wyprzedzania.

to już jest wykroczenie :) i zwykłe chamstwo, no chyba, że jest ciągła i
ktoś wyprzedza wtedy uzasadnione jest przyśpieszenie i zajechanie drogi
w celu uniemożliwienia wykonania tego manewru.




Maciej Leszczynski

Posted: 11 Mar 2010 10:25:06




1. hamuję przed przejściem dla pieszych na którym już jest pieszy -
łysol z tyłu daje po klaksonie

wkurzajaca, ale nie niebezpieczna - gorzej jak przejezdza obok nawet nie zwalniajac (mina pieszego
bezcenna)

2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości
2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach

zdarza sie

3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu
jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt
kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś
wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira

o matko ;) kilkadziesiat kilometrow za tirem...

4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji -
sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby
przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili
daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!)
motocyklisty

typowy mlody motocyklista - moze przetrwa i dojrzeje...

5. wyprzedzanie pod gore i konczenie manewru tuz przed nia lub za nia (samo wyprzedzanie pod gore
jezeli zostanie zakonczone odpowiednio wczesnie nie stanowi szczegolnego zagrozenia, bo dajesz szanse
temu z naprzeciwka na reakcje, szczegolnie jak jest pobocze) - przoduja szczegolnie grupy 4-5 mlodych
mezczyzn (18-25 lat) w starszych samochodach (ale nie tylko)

6. tir wyprzedzajacy na zakrecie jadacy w przeciwnym kierunku (mina kierowcy bezcenna)




Maciej Leszczynski

Posted: 11 Mar 2010 10:30:57




to już jest wykroczenie :) i zwykłe chamstwo, no chyba, że jest ciągła
i ktoś wyprzedza wtedy uzasadnione jest przyśpieszenie i zajechanie
drogi w celu uniemożliwienia wykonania tego manewru.


nie wazne jaka jest sytuacja w kazdej z nich jest to wykroczenie - wlacz lewy kierunek, zeby ostrzec o
niebezpieczenstwie a jak trzeba to zwolnij (jest to Twoim obowiazkiem zgodnie z PoRD)




Greg

Posted: 11 Mar 2010 10:31:31



2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości
2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach

Nie wnikam w inne przypadki, ale tutaj oczywisty tok rozumowania jest
taki:

-- jedzie wolno, a więc
-- nie spieszy się, a więc
-- co będzie jak na następnym skrzyżowaniu na ruchliwej wąskiej
drodze będzie chciał skręcić w lewo...

Zakładając, że ktoś nie jechał za Tobą dłuższą chwilę i nie
widział, że np. jeździsz normalnie (tj. prędkości 60 km/h od
zatrzymania nie osiągasz po 600 m przyspieszania),
może zakładać wszelkie najgorsze scenariusze tego, co
się stanie jak już przejedziesz przez ten przejazd.

Pozdrawiam
Greg
--
843rd Bomb Wing Strategic Air Command
PEACE IS OUR PROFESSION




Arek

Posted: 11 Mar 2010 10:34:40




Przyszło mi na myśl zrobienie mini-rankingu wkurzających sytuacji
drogowych.


1. hamuję przed przejściem dla pieszych na którym już jest pieszy -
łysol z tyłu daje po klaksonie

Raz tak miałem choć nie łysol, a trąbił bo próbował ostrzec, że zaraz
wjedzie w tyłek ;/ Dał radę wyhamować na szczęście.




Franc

Posted: 11 Mar 2010 10:44:00




4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby
przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili
daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!)
motocyklisty

Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka.
To cię słusznie drażni.

Pojazd nie ma prawa do wyprzedzania samochodu skręcającego w lewo. To nie
jest omijanie...




btn

Posted: 11 Mar 2010 10:53:41





3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu
jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt
kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś
wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira

I ciebie drażni, że jedziesz w bezpiecznej odległości?
Czy drażni cię, że on sobie wypsika ten płyn?
Zawsze możesz zadzwonić na 112...

cytat posta wyżej autorstwa Michała Guta:
"czasami sie zdarzaja ludziki z cudnymi spryskiwaczami - tworzy sie
efekt lancuchowy.
samochod 1 wlaczas spryskiwacz z czego polowa przelatuje nad dachem i
laduje na szybie samochodu 2. samochod 2 wlaczas spryskiwacz zeby dalo
sie zmyc te kropelki - opryslujac szybe samochodu 3 itd:P

sir "






Jarek Pudelko

Posted: 11 Mar 2010 10:51:51




2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości
2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach

bedziecie stac na przjezdzie - masz okaze wyjsc i porozmawiac.


Nie znajac stanu psychiki tego kierowcy sporo ryzykujesz takim czynem.
Skad wiesz, ze nie jest cynglem gangu? :)
Lepiej poogladac przyrode siedzac w aucie i czekajac na przejazd pociagu
niz skonczyc na poboczu z dziura po kuli :)




to

Posted: 11 Mar 2010 11:05:46




Raz się kiedyś spotkałem z takim zachowaniem, po prostu debil prosi o
lekcje pokory, jak obok jedzie kierowca tira z którym można się dogadać
na CB można takiej lekcji łato udzielić. Jedziesz sobie powoli,
zagadujesz do kierowcy tira, żeby zajął pas obok i nie wpuszczał i tak
przez pewien czas.

Takie samo buractwo jak opisane wcześniej.




Michał

Posted: 11 Mar 2010 11:06:38



4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby
przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej
chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej
(!) motocyklisty

Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka.


Możesz rozwinąć? Zaznaczam, że jest podwójna linia ciągła a jezdnia ma
po 1 pasie ruchu w każdym kierunku. W jaki sposób powinienem prawidłowo
korzystać z lusterka?


Pozdrawiam,
Michał





Franc

Posted: 11 Mar 2010 11:12:37




4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby
przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej
chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej
(!) motocyklisty

Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka.

Możesz rozwinąć? Zaznaczam, że jest podwójna linia ciągła a jezdnia ma

po 1 pasie ruchu w każdym kierunku. W jaki sposób powinienem prawidłowo
korzystać z lusterka?

Akurat nie bardzo na temat napisałeś.
Jak byk wątkotwórca napisał, że jest podwójna ciągła z PRZERWĄ na
lewoskręt. Inaczej przecież nie miałbyś prawa do wykonania manewru skrętu w
lewo na posesję.




Michał

Posted: 11 Mar 2010 11:38:48



Akurat nie bardzo na temat napisałeś.

?

Jak byk wątkotwórca napisał, że jest podwójna ciągła z PRZERWĄ na
lewoskręt. Inaczej przecież nie miałbyś prawa do wykonania manewru
skrętu w
lewo na posesję.



Dokładnie tak napisałem w głównym wątku. User Bydlę zaś stwierdził, że
nie potrafię korzystać z lusterka - więc chcę się dowiedzieć, co robię
nie tak.





Franc

Posted: 11 Mar 2010 11:50:59




Przyszło mi na myśl zrobienie mini-rankingu wkurzających sytuacji
drogowych.

Jak dla mnie to:

1. Notorycznie zhamowanie do prędkości -20 km/h poniżej ograniczenia na
widok każdego fotoradaru. Jedzie taki 90 km/h, widzi fotoradar i po
hamulacach (mimo, że nie było dodatkowego ograniczenia).

2. Gazowanie i hamowanie na trasie. Co chwilkę taki dohamowuje, pomimo, że
jedzie od kilku kilometrów za kimś, kogo i tak nie bardzo ma zamiar
wyprzedzać. Nie wiem, ale może jak chociaż nie muśnie pedału hamulca, to
czuje jakiś wewnętrzny dyskomfort.

3. Notoryczne wleczenie się lewym pasem.




Jakub Witkowski

Posted: 11 Mar 2010 11:55:48




2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości
2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach

No i co? Tracisz te 5 metrów, a on nawet gdyby tak nie zajechał, to
i tak by pewnie wyprzedził zaraz za przejazdem. Zdziera sobie tylko
niepotrzebnie hamulce, ale dla obu z was różnica praktycznie żadna.
Choć może dla niego większa - bo kto wie, czy za przejazdem, gdy
się nazbiera aut z obu stron, będzie miał szybko mozliwość wyprzedzenia?

Gorzej z tymi co wyprzedzają tylko po to aby zaraz hamować i np. skręcić
w prawo czy wręcz zabrać się za parkowanie, bo to i bardziej niebezpieczne,
i blokuje cię na pewien czas.




Jakub Witkowski

Posted: 11 Mar 2010 11:58:27




4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby
przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili
daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!)
motocyklisty

Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka.
To cię słusznie drażni.

Jak ma wpaść na to, że motocyklista będzie go próbował omijać
z nieprzepisowej strony?




MadMan

Posted: 11 Mar 2010 12:33:14




4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby
przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili
daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!)
motocyklisty

Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka.

Ale co lusterka? Skręt w lewo przy podwójnej ciągłej z przerwą na wjazd
na posesję nie wymaga korzystania z lusterka.




to

Posted: 11 Mar 2010 13:09:33




przyzwyczaiłem się do twojego podejścia, więc mnie już nic nie zdziwi.

Jaka jest różnica pomiędzy idiotą, co trąbi bez sensu, a dwoma idiotami,
którzy blokują ruch bo postanowili sobie "powychowywać"? Żadna. Taka sama
głupota.




to

Posted: 11 Mar 2010 13:13:00




1. hamuję przed przejściem dla pieszych na którym już jest pieszy -
łysol z tyłu daje po klaksonie

"1. Jadę sobie spokojnie, a tu nagle gość przede mną hamuje awaryjnie, bo
zobaczył kogoś przy przejściu."

2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości
2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach

"2. Jadę sobie spokojnie, a tu gość przede mną zaczyna zwalniać kilometr
przed przejazdem, osiągając zawrotne 20 km/h już kilkaset metrów przed
torami."

3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu
jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt
kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś
wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira

"3. Jadę sobie spokojnie po DK, a tu jakiś gość boi się wyprzedzić tira,
ale jednocześnie nie zostawia przed sobą wystarczającej przerwy, żeby
mogli zrobić to inni, bo to przecież poniżej jego honoru."

4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji -
sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby
przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili
daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!)
motocyklisty

"4. Wyprzedzam sobie kolumnę pojazdów, a tu nagle jakiś koleś skręca mi
przed nosem w lewo nie patrząc w lusterko."




Franc

Posted: 11 Mar 2010 13:27:29




Pojazd nie ma prawa do wyprzedzania samochodu skręcającego w lewo.

No i co z tego?

Zginiesz na drodze, by racja była po twojej stronie?
Czy będziesz gotów zabić, by to udowodnić?
Niebardzo przemawiam do mnie takie stawianie sprawy. Nie chodzę w kasku po

ulicach - nie ma prawa spaść mi dachówka na głowę, a może (na modłę "a
gdyby tu stało przedszkole w przyszłości...").





Robert_J

Posted: 11 Mar 2010 13:55:10



...chyba, że jest ciągła i ktoś wyprzedza wtedy
uzasadnione jest przyśpieszenie i zajechanie drogi w celu
uniemożliwienia wykonania tego manewru.

Uzasadnione czym? Pomijając oczywiście urażoną ambicję ;-)).





Budzik

Posted: 11 Mar 2010 13:59:00




4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby
przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili
daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!)
motocyklisty

Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka.
To cię słusznie drażni.

gdyby nie potrafił korzystac, to by nie hamowa, tylko wjezdzał w tego
motocykliste.
Logika, panie!




Budzik

Posted: 11 Mar 2010 13:59:02




2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na
wysokości 2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach

bedziecie stac na przjezdzie - masz okaze wyjsc i porozmawiac.

Nie znajac stanu psychiki tego kierowcy sporo ryzykujesz takim czynem.
Skad wiesz, ze nie jest cynglem gangu? :)

zycie, panie...
Ale jasne, ze czasami nie warto.




Budzik

Posted: 11 Mar 2010 13:59:04




Numer jeden dla mnie to hamowanie co jakis czas bez zadnego powodu.

to jest jeden z podstawowych sposobów oceny jakosci jazdy na trasie - jak
widze, ze ktos regularnie dotyka hamulca, zamiast hamowac silnikiem - od
razu wiem, ze trzeba na goscia uwazac, bo mozna sie po nim wszystkiego
spodziewac.




. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.523 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze