| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / wkurzające sytuacje drogowe |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Michał
|
Posted: 11 Mar 2010 09:13:59 Przyszło mi na myśl zrobienie mini-rankingu wkurzających sytuacji drogowych. 1. hamuję przed przejściem dla pieszych na którym już jest pieszy - łysol z tyłu daje po klaksonie 2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości 2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach 3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji - sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty |
| krzysiek82
|
Posted: 11 Mar 2010 09:42:08 1. hamuję przed przejściem dla pieszych na którym już jest pieszy -
łysol z tyłu daje po klaksonie Raz się kiedyś spotkałem z takim zachowaniem, po prostu debil prosi o lekcje pokory, jak obok jedzie kierowca tira z którym można się dogadać na CB można takiej lekcji łato udzielić. Jedziesz sobie powoli, zagadujesz do kierowcy tira, żeby zajął pas obok i nie wpuszczał i tak przez pewien czas. |
| Mario
|
Posted: 11 Mar 2010 09:48:06 Przyszło mi na myśl zrobienie mini-rankingu wkurzających sytuacji
drogowych. 1. hamuję przed przejściem dla pieszych na którym już jest pieszy - łysol z tyłu daje po klaksonie 2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości 2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach 3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji - sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty Zgadzam się co do sytuacji 1,2 i 4. A 3? to typowa sytuacja gdy dojeżdżam do TIRa a z tyłu niego widzę marudera, który chciałby wyprzedzić ale się boi, więc jedzie już naście kilometrów za tym TIRem. Dobra, wyprzedzam, jest miejsce tylko na marudera, wjeżdżam po między nich, żeby za chwilę wyprzedzić i TIRa. Tymczasem maruder coś macha łapami, błyska światłami, pewnie chodzi o jego zszarganą przed chwilą ambicje ;-) pozdrawiam mario |
| badzio
|
Posted: 11 Mar 2010 09:48:16 3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu
jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira Inny wariant - jade sobie w pewnej odleglosci za tirem, nie wyprzedzam bo nie ma warunkow. Odleglosc trzymam aby widziec co sie dzieje na pasie z naprzeciwka. Nagle pojawia sie szybki i glupi, wyprzedza mnie i pozniej czai sie, nie moze wyprzedzic bo nie ma widocznosci. Ale oczywiscie jak ja widze ze z naprzeciwka nic nie jedzie, wrzucam kierunek i wyjezdzam na lewy pas to pajac przede oczywiscie tez musi zaczac wyprzedzanie, wyjezdzajac mi przed maske |
| Michał Gut
|
Posted: 11 Mar 2010 09:57:29 3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu
jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira W czym Ci to przeszkadza? czasami sie zdarzaja ludziki z cudnymi spryskiwaczami - tworzy sie efekt lancuchowy. samochod 1 wlaczas spryskiwacz z czego polowa przelatuje nad dachem i laduje na szybie samochodu 2. samochod 2 wlaczas spryskiwacz zeby dalo sie zmyc te kropelki - opryslujac szybe samochodu 3 itd:P sir |
| Budzik
|
Posted: 11 Mar 2010 09:58:59 1. hamuję przed przejściem dla pieszych na którym już jest pieszy -
łysol z tyłu daje po klaksonie nigdy mi sie nie zdarzyło. 2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości
2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach bedziecie stac na przjezdzie - masz okaze wyjsc i porozmawiac. 3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu
jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira Generalnie głupota. Chyba, ze jedziesz jak dupa i widac, ze nigdy tego tira ni wyprzedzisz ;-P 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji -
sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty na samobójców nie ma rady. Ja bym dodał dwa rodzaje kierowców na autostradzie: - ludzie sadzacy, ze wyprzedzanie tira jadac osobówka 95-100km/h to dobry pomysł, najlepiej jeszcze wczesniej wyjezdzajac "pod ryj" - ludzie sądzacy, ze odpowiednim momentem na zasygnalizowanie checi zjazdu z autostrady jest miniecie niebieskiej tabliczki z jednym skosnym białym pasem. |
| Baczek
|
Posted: 11 Mar 2010 10:00:43 Mnie tylko jedno wyprowadza totalnie z rownowagi, mianowicie przyspieszanie podczas wyprzedzania. |
| krzysiek82
|
Posted: 11 Mar 2010 10:19:56 Mnie tylko jedno wyprowadza totalnie z rownowagi, mianowicie przyspieszanie
podczas wyprzedzania. to już jest wykroczenie :) i zwykłe chamstwo, no chyba, że jest ciągła i ktoś wyprzedza wtedy uzasadnione jest przyśpieszenie i zajechanie drogi w celu uniemożliwienia wykonania tego manewru. |
| Maciej Leszczynski
|
Posted: 11 Mar 2010 10:25:06 1. hamuję przed przejściem dla pieszych na którym już jest pieszy -
łysol z tyłu daje po klaksonie wkurzajaca, ale nie niebezpieczna - gorzej jak przejezdza obok nawet nie zwalniajac (mina pieszego bezcenna) 2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości
2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach zdarza sie 3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu
jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira o matko ;) kilkadziesiat kilometrow za tirem... 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji -
sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty typowy mlody motocyklista - moze przetrwa i dojrzeje... 5. wyprzedzanie pod gore i konczenie manewru tuz przed nia lub za nia (samo wyprzedzanie pod gore jezeli zostanie zakonczone odpowiednio wczesnie nie stanowi szczegolnego zagrozenia, bo dajesz szanse temu z naprzeciwka na reakcje, szczegolnie jak jest pobocze) - przoduja szczegolnie grupy 4-5 mlodych mezczyzn (18-25 lat) w starszych samochodach (ale nie tylko) 6. tir wyprzedzajacy na zakrecie jadacy w przeciwnym kierunku (mina kierowcy bezcenna) |
| Maciej Leszczynski
|
Posted: 11 Mar 2010 10:30:57 to już jest wykroczenie :) i zwykłe chamstwo, no chyba, że jest ciągła
i ktoś wyprzedza wtedy uzasadnione jest przyśpieszenie i zajechanie drogi w celu uniemożliwienia wykonania tego manewru. nie wazne jaka jest sytuacja w kazdej z nich jest to wykroczenie - wlacz lewy kierunek, zeby ostrzec o niebezpieczenstwie a jak trzeba to zwolnij (jest to Twoim obowiazkiem zgodnie z PoRD) |
| Greg
|
Posted: 11 Mar 2010 10:31:31 2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości
2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach Nie wnikam w inne przypadki, ale tutaj oczywisty tok rozumowania jest taki: -- jedzie wolno, a więc -- nie spieszy się, a więc -- co będzie jak na następnym skrzyżowaniu na ruchliwej wąskiej drodze będzie chciał skręcić w lewo... Zakładając, że ktoś nie jechał za Tobą dłuższą chwilę i nie widział, że np. jeździsz normalnie (tj. prędkości 60 km/h od zatrzymania nie osiągasz po 600 m przyspieszania), może zakładać wszelkie najgorsze scenariusze tego, co się stanie jak już przejedziesz przez ten przejazd. Pozdrawiam Greg -- 843rd Bomb Wing Strategic Air Command PEACE IS OUR PROFESSION |
| Arek
|
Posted: 11 Mar 2010 10:34:40 Przyszło mi na myśl zrobienie mini-rankingu wkurzających sytuacji
drogowych. 1. hamuję przed przejściem dla pieszych na którym już jest pieszy - łysol z tyłu daje po klaksonie Raz tak miałem choć nie łysol, a trąbił bo próbował ostrzec, że zaraz wjedzie w tyłek ;/ Dał radę wyhamować na szczęście. |
| Franc
|
Posted: 11 Mar 2010 10:44:00 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka. To cię słusznie drażni. Pojazd nie ma prawa do wyprzedzania samochodu skręcającego w lewo. To nie jest omijanie... |
| btn
|
Posted: 11 Mar 2010 10:53:41 3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu
jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira I ciebie drażni, że jedziesz w bezpiecznej odległości? Czy drażni cię, że on sobie wypsika ten płyn? Zawsze możesz zadzwonić na 112... cytat posta wyżej autorstwa Michała Guta: "czasami sie zdarzaja ludziki z cudnymi spryskiwaczami - tworzy sie efekt lancuchowy. samochod 1 wlaczas spryskiwacz z czego polowa przelatuje nad dachem i laduje na szybie samochodu 2. samochod 2 wlaczas spryskiwacz zeby dalo sie zmyc te kropelki - opryslujac szybe samochodu 3 itd:P sir " |
| Jarek Pudelko
|
Posted: 11 Mar 2010 10:51:51 2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości
2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach bedziecie stac na przjezdzie - masz okaze wyjsc i porozmawiac. Nie znajac stanu psychiki tego kierowcy sporo ryzykujesz takim czynem. Skad wiesz, ze nie jest cynglem gangu? :) Lepiej poogladac przyrode siedzac w aucie i czekajac na przejazd pociagu niz skonczyc na poboczu z dziura po kuli :) |
| to
|
Posted: 11 Mar 2010 11:05:46 Raz siÄ kiedyĹ spotkaĹem z takim zachowaniem, po prostu debil prosi o
lekcje pokory, jak obok jedzie kierowca tira z ktĂłrym moĹźna siÄ dogadaÄ na CB moĹźna takiej lekcji Ĺato udzieliÄ. Jedziesz sobie powoli, zagadujesz do kierowcy tira, Ĺźeby zajÄ Ĺ pas obok i nie wpuszczaĹ i tak przez pewien czas. Takie samo buractwo jak opisane wczeĹniej. |
| Michał
|
Posted: 11 Mar 2010 11:06:38 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka. Możesz rozwinąć? Zaznaczam, że jest podwójna linia ciągła a jezdnia ma po 1 pasie ruchu w każdym kierunku. W jaki sposób powinienem prawidłowo korzystać z lusterka? Pozdrawiam, Michał |
| Franc
|
Posted: 11 Mar 2010 11:12:37 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka.
Możesz rozwinąć? Zaznaczam, że jest podwójna linia ciągła a jezdnia ma
po 1 pasie ruchu w każdym kierunku. W jaki sposób powinienem prawidłowo korzystać z lusterka? Akurat nie bardzo na temat napisałeś. Jak byk wątkotwórca napisał, że jest podwójna ciągła z PRZERWĄ na lewoskręt. Inaczej przecież nie miałbyś prawa do wykonania manewru skrętu w lewo na posesję. |
| Michał
|
Posted: 11 Mar 2010 11:38:48 Akurat nie bardzo na temat napisałeś.
? Jak byk wątkotwórca napisał, że jest podwójna ciągła z PRZERWĄ na
lewoskręt. Inaczej przecież nie miałbyś prawa do wykonania manewru skrętu w lewo na posesję. Dokładnie tak napisałem w głównym wątku. User Bydlę zaś stwierdził, że nie potrafię korzystać z lusterka - więc chcę się dowiedzieć, co robię nie tak. |
| Franc
|
Posted: 11 Mar 2010 11:50:59 Przyszło mi na myśl zrobienie mini-rankingu wkurzających sytuacji
drogowych. Jak dla mnie to: 1. Notorycznie zhamowanie do prędkości -20 km/h poniżej ograniczenia na widok każdego fotoradaru. Jedzie taki 90 km/h, widzi fotoradar i po hamulacach (mimo, że nie było dodatkowego ograniczenia). 2. Gazowanie i hamowanie na trasie. Co chwilkę taki dohamowuje, pomimo, że jedzie od kilku kilometrów za kimś, kogo i tak nie bardzo ma zamiar wyprzedzać. Nie wiem, ale może jak chociaż nie muśnie pedału hamulca, to czuje jakiś wewnętrzny dyskomfort. 3. Notoryczne wleczenie się lewym pasem. |
| Jakub Witkowski
|
Posted: 11 Mar 2010 11:55:48 2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na wysokości
2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach No i co? Tracisz te 5 metrów, a on nawet gdyby tak nie zajechał, to i tak by pewnie wyprzedził zaraz za przejazdem. Zdziera sobie tylko niepotrzebnie hamulce, ale dla obu z was różnica praktycznie żadna. Choć może dla niego większa - bo kto wie, czy za przejazdem, gdy się nazbiera aut z obu stron, będzie miał szybko mozliwość wyprzedzenia? Gorzej z tymi co wyprzedzają tylko po to aby zaraz hamować i np. skręcić w prawo czy wręcz zabrać się za parkowanie, bo to i bardziej niebezpieczne, i blokuje cię na pewien czas. |
| Jakub Witkowski
|
Posted: 11 Mar 2010 11:58:27 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka. To cię słusznie drażni. Jak ma wpaść na to, że motocyklista będzie go próbował omijać z nieprzepisowej strony? |
| MadMan
|
Posted: 11 Mar 2010 12:33:14 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka. Ale co lusterka? Skręt w lewo przy podwójnej ciągłej z przerwą na wjazd na posesję nie wymaga korzystania z lusterka. |
| to
|
Posted: 11 Mar 2010 13:09:33 przyzwyczaiĹem siÄ do twojego podejĹcia, wiÄc mnie juĹź nic nie zdziwi.
Jaka jest róşnica pomiÄdzy idiotÄ , co trÄ bi bez sensu, a dwoma idiotami, ktĂłrzy blokujÄ ruch bo postanowili sobie "powychowywaÄ"? Ĺťadna. Taka sama gĹupota. |
| to
|
Posted: 11 Mar 2010 13:13:00 1. hamujÄ przed przejĹciem dla pieszych na ktĂłrym juĹź jest pieszy -
Ĺysol z tyĹu daje po klaksonie "1. JadÄ sobie spokojnie, a tu nagle goĹÄ przede mnÄ hamuje awaryjnie, bo zobaczyĹ kogoĹ przy przejĹciu." 2. dojeĹźdĹźam bez gazu do zamkniÄtego przejazdu kolejowego - na wysokoĹci
2 lub 1 kreski (100-50m) ktoĹ wyprzedza i daje po heblach "2. JadÄ sobie spokojnie, a tu goĹÄ przede mnÄ zaczyna zwalniaÄ kilometr przed przejazdem, osiÄ gajÄ c zawrotne 20 km/h juĹź kilkaset metrĂłw przed torami." 3. jadÄ w bezpiecznej odlegĹoĹci za tirem - ktoĹ siÄ wpieprza, Ĺźeby mu
jechaÄ niemal na zderzaku i później przez kilkanaĹcie-kilkadziesiÄ t kilometrĂłw uparcie pracuje wycieraczkami i psika pĹynem, Ĺźeby coĹ wiedzieÄ przez deszcz bĹota spod kóŠtira "3. JadÄ sobie spokojnie po DK, a tu jakiĹ goĹÄ boi siÄ wyprzedziÄ tira, ale jednoczeĹnie nie zostawia przed sobÄ wystarczajÄ cej przerwy, Ĺźeby mogli zrobiÄ to inni, bo to przecieĹź poniĹźej jego honoru." 4. podwĂłjna ciÄ
gĹa z przerwÄ
na lewoskrÄt do drogi do posesji -
sygnalizujÄ zamiar skrÄtu, dojeĹźdĹźam do Ĺrodka jezdni, hamujÄ Ĺźeby przepuĹciÄ nadjeĹźdĹźajÄ cych z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili dajÄ po heblach Ĺźeby nie zabiÄ wyprzedzajÄ cego mnie z lewej (!) motocyklisty "4. Wyprzedzam sobie kolumnÄ pojazdĂłw, a tu nagle jakiĹ koleĹ skrÄca mi przed nosem w lewo nie patrzÄ c w lusterko." |
| Franc
|
Posted: 11 Mar 2010 13:27:29 Pojazd nie ma prawa do wyprzedzania samochodu skręcającego w lewo.
No i co z tego?
Zginiesz na drodze, by racja była po twojej stronie? Czy będziesz gotów zabić, by to udowodnić? Niebardzo przemawiam do mnie takie stawianie sprawy. Nie chodzę w kasku po ulicach - nie ma prawa spaść mi dachówka na głowę, a może (na modłę "a gdyby tu stało przedszkole w przyszłości..."). |
| Robert_J
|
Posted: 11 Mar 2010 13:55:10 ...chyba, że jest ciągła i ktoś wyprzedza wtedy
uzasadnione jest przyśpieszenie i zajechanie drogi w celu uniemożliwienia wykonania tego manewru. Uzasadnione czym? Pomijając oczywiście urażoną ambicję ;-)). |
| Budzik
|
Posted: 11 Mar 2010 13:59:00 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka. To cię słusznie drażni. gdyby nie potrafił korzystac, to by nie hamowa, tylko wjezdzał w tego motocykliste. Logika, panie! |
| Budzik
|
Posted: 11 Mar 2010 13:59:02 2. dojeżdżam bez gazu do zamkniętego przejazdu kolejowego - na
wysokości 2 lub 1 kreski (100-50m) ktoś wyprzedza i daje po heblach bedziecie stac na przjezdzie - masz okaze wyjsc i porozmawiac. Nie znajac stanu psychiki tego kierowcy sporo ryzykujesz takim czynem. Skad wiesz, ze nie jest cynglem gangu? :) zycie, panie... Ale jasne, ze czasami nie warto. |
| Budzik
|
Posted: 11 Mar 2010 13:59:04 Numer jeden dla mnie to hamowanie co jakis czas bez zadnego powodu.
to jest jeden z podstawowych sposobów oceny jakosci jazdy na trasie - jak widze, ze ktos regularnie dotyka hamulca, zamiast hamowac silnikiem - od razu wiem, ze trzeba na goscia uwazac, bo mozna sie po nim wszystkiego spodziewac. |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.523 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|