| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / toyota po raz kolejny |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| J.F.
|
Posted: 11 Mar 2010 10:35:52 http://www.tvn24.pl/-1,1647131,0,1,pedzisz--a-auto-nie-hamuje-conbsprobic,wiadomosc.html
zacytuje kawałek: "A co może zrobić sam kierowca? -- Nie wolno wyłączyć silnika. Jeżeli wyłączymy silnik, przestaje działać wspomaganie hamowania i kierownicy -- przestrzega Zbigniew Weseli ze Szkoły Jazdy Renault. Co zatem możemy robić? Zbigniew Weseli tłumaczy, że gdy po wciśnięciu sprzęgła, wrzuceniu na luz i rozłączeniu silnika nie da się zahamować, to trzeba próbować zaciągnąć ręczny hamulec." Bez wspomagania kierownicy podczas jazdy da się przeżyć, jak wyłączymy silnik to zahamujemy zdecydowanie szybciej nawet bez używania pedału hamulca niż jak byśmy nie robili nic. Wiecej powiem - wspomaganie hamulcow powinno dzialac dopoki silnik sie kreci a nawet pozniej, a wystarczy jechac na biegu zeby sie krecil. Wspomaganie kierownicy zazwyczaj tez pochodzi od silnika, choc czasem sie zdarza elektryczne. No i teraz - co się może stać podczas jazdy jak się zaciągnie
ręczny? Czy jest to bezpieczne? Generalnie tak, choc trzeba zachowac uwage. moze sie okazac za slaby lub za mocny. J. |
| J.F.
|
Posted: 11 Mar 2010 10:37:40 "A co może zrobić sam kierowca? -- Nie wolno wyłączyć silnika.
Jeżeli wyłączymy silnik, przestaje działać wspomaganie hamowania i kierownicy ... Aaa - najwazniejsze to nie wyciagac kluczyka. Zadziala blokada kierownicy. Warto tez sprawdzic czy nie zadziala po samym wylaczeniu - nie powinna, ale .. J. |
| Budzik
|
Posted: 11 Mar 2010 10:58:58 zacytuje kawałek:
"A co może zrobić sam kierowca? -- Nie wolno wyłączyć silnika. Jeżeli wyłączymy silnik, przestaje działać wspomaganie hamowania i kierownicy -- przestrzega Zbigniew Weseli ze Szkoły Jazdy Renault. Co zatem możemy robić? Zbigniew Weseli tłumaczy, że gdy po wciśnięciu sprzęgła, wrzuceniu na luz i rozłączeniu silnika nie da się zahamować, to trzeba próbować zaciągnąć ręczny hamulec." tak sie zastanawiam: na czym moze polegac problem z wrzuceniem na luz? |
| Mikolaj Rydzewski
|
Posted: 11 Mar 2010 11:20:30 tak sie zastanawiam: na czym moze polegac problem z wrzuceniem na luz?
W automacie mozna wlaczyc N podczas jazdy? Nie wiem, pytam sie. |
| PB
|
Posted: 11 Mar 2010 11:27:50 Thu, 11 Mar 2010 10:58:58 +0000 (UTC), na pl.misc.samochody, Budzik "A co może zrobić sam kierowca? -- Nie wolno wyłączyć silnika. Jeżeli
wyłączymy silnik, przestaje działać wspomaganie hamowania i kierownicy -- przestrzega Zbigniew Weseli ze Szkoły Jazdy Renault. Co zatem możemy robić? Zbigniew Weseli tłumaczy, że gdy po wciśnięciu sprzęgła, wrzuceniu na luz i rozłączeniu silnika nie da się zahamować, to trzeba próbować zaciągnąć ręczny hamulec." tak sie zastanawiam: na czym moze polegac problem z wrzuceniem na luz? Na pchaniu do aut elektroniki. W manualu to oczywiscie łatwe, ale juz nie kazdy automat wysadzisz na luz podczas jazdy. Stare skrzynie hydrauliczne z wajcha - bez problemu. Nowoczesne elektroniczne "guzikowce" - niekoniecznie. Generalnie belkot w tym artykule. W Polsce problem nie wystapi bo nie mamy az tyle nowiutkich, wypasionych autek z zaawansowanymi duperelami, nie mamy tez autostrad po ktorych mozna posuwac 160 km/h i spokojnie wzywac pomocy. U nas problem rozwiaze pierwsze drzewo. Silnik mozna wylaczyc, o ile steruje tym kluczyk. Kluczyka nie wolno wyjac ze stacyjki. Reczny mozna zaciagnac, ale z wyczuciem stopniowac jego sile. Mozna wywalic auto na luz, o ile nie ma automatu na guziki. Wspomaganie hamulcow to zazwyczaj podcisnieniowe ustrojstwo, a kierownicy - hydrauliczne lub elektryczne. W przypadku zgaszenia silnika, ale bez wyrzucenia na luz - wspomaganie hamulcow dzialac bedzie, a kierownicy tylko hydrauliczne. Ot i wsio. Jak ktos ma wiekszy stres to niech pojedzie na jakis plac i sobie to pocwiczy - co sie dzieje po wylaczeniu silnika podczas jazdy. Maluchom, Polonezom, duzym Fiatom to sie zdarzalo;-))) Technika nas odmóżdża.... |
| PB
|
Posted: 11 Mar 2010 11:28:49 Thu, 11 Mar 2010 12:20:30 +0100, na pl.misc.samochody, Mikolaj W automacie mozna wlaczyc N podczas jazdy?
Nie wiem, pytam sie. tak, w tradycyjnym z wajchą. Nie wiem jak w "myślących automatach". Większość instrukcji od automatycznych aut zaleca w przypadku zgasniecia silnika, przerzucenie wajchy na N (podczas jazdy) |
| Axel
|
Posted: 11 Mar 2010 12:58:52 said: "Ciekawy" artykuł właśnie przeczytałem
zacytuje kawałek: "A co może zrobić sam kierowca? -- Nie wolno wyłączyć silnika. Tak, jeśli problemem jest brak hamowania, to to prawda. Nieprawda. Nie bedzie "braku hamowania", bo wspomaganie nie skonczy sie od razu, a na awaryjne hamowanie spokojnie starczy. A nawet bez wspomagania, samochod hamuje. Tyle, ze duzo slabiej. Jeśli problemem jest niemożność wysprzęglenia, to to bzdura.
Jeżeli wyłączymy silnik, przestaje działać wspomaganie hamowania
To prawda. Nieprawda. i kierownicy
To też prawda. I tu chłop ma rację, bo przeciętny kierowca nie jest przyzwyczajony do używania niesprawnego samochodu. Malucha da się (wyhamować bez wspomagania), bo to jakieś 5-6 cetnarów. Nowoczesne kombi waży jakieś 4 razy więcej... Jechalem kiedys samochodem, w ktorym popsulo sie wspomaganie hamulcow (pompe szlag trafil) i bylem w stanie hamowac. Auto wazace kolo 1400 kg. Co zatem możemy robić? Zbigniew Weseli tłumaczy, że gdy po wciśnięciu
sprzęgła, wrzuceniu na luz i rozłączeniu silnika nie da się zahamować, To oznacza awarię hamulców. Czyli wyłączenie silnika nie poprawi sytuacji. to trzeba próbować zaciągnąć ręczny hamulec."
To cymbał. Trzeba zaciągnąć, a nie próbować zaciągnąć. Bez wspomagania kierownicy podczas jazdy da się przeżyć,
Tak. Zwłaszcza, gdy problemem jest brak hamulców. Skad ten brak? O wiele niebezpieczniejszym przy wylaczeniu silnika moze byc zablokowanie kierownicy niz skonczenie sie wspomagania hamulcow. |
| choczsz
|
Posted: 11 Mar 2010 13:00:54 Jeśli szarpnięty w panice do góry - nie, to nie jest bezpieczne: tył
będzie chciał koniecznie zamienić się z przodem, a przy niekorzystnych warunkach w połowie zamiany dach przejmie inicjatywę i zechce prowadzić będąc jak najbliżej asfaltu. A potem... Co za bzdury wypisujesz.... Jakim cudem zablokowane tylne kola moga chciec wyprzedzic przod? Chyba ze mowisz o tych wyjatkowych autach (DS, BX, XM chyba Xantia juz nie?), w ktorych reczny hamuje przednie kola. Albo o wraku ktory hamuje na jedno kolo. Albo o hamowaniu na ostrym zakrecie. |
| PB
|
Posted: 11 Mar 2010 13:07:01 Thu, 11 Mar 2010 13:58:52 +0100, na pl.misc.samochody, Axel Nieprawda. Nie bedzie "braku hamowania", bo wspomaganie nie skonczy sie od
razu, a na awaryjne hamowanie spokojnie starczy. A nawet bez wspomagania, samochod hamuje. Tyle, ze duzo slabiej. Nie słabiej, tak samo. Nie masz tylko precyzyjnego dawkowania siły hamowania, nie działa ABS, trzeba solidnie wbić kulasa w pedał. Ale różnica w sile hamowania jest żadna. Inne jest tylko jej dozowanie i kontrola nad nią. Jechalem kiedys samochodem, w ktorym popsulo sie wspomaganie hamulcow
(pompe szlag trafil) i bylem w stanie hamowac. Auto wazace kolo 1400 kg. Jezdzilem Nysa i Zukiem - pare razy nawet bylem kierowca tego podczas holowania - to byly niesamowite doznania jak nie dzialalo wspomaganie hamulca;-) Ale jak najbardziej jechac i hamowac sie da. |
| LEPEK
|
Posted: 11 Mar 2010 13:23:19 Co za bzdury wypisujesz....
Jakim cudem zablokowane tylne kola moga chciec wyprzedzic przod? A jak się wprowadza samochód w poślizg? Właśnie "podcinając" ręcznym. Chyba ze mowisz o tych wyjatkowych autach (DS, BX, XM chyba Xantia juz
nie?), w ktorych reczny hamuje przednie kola. A to teraz mi wytłumacz, jak zablokowanie przednich kół może doprowadzić do obrotu samochodem. Albo o hamowaniu na ostrym zakrecie.
Wystarczy lekki łuk. Jeśli nagle tylne koła zostaną zablokowane, to tył pójdzie w bok. Wystarczy zrobić doświadczenie - weź jakiegoś resoraka i zblokuj mu jedną oś (tylną). Puść po podłodze przodem i tyłem. Puszczony przodem odwróci się, a puszczony tyłem - nie. To samo można oczywiście wykonać prawdziwym samochodem, ale potrzeba dużo więcej miejsca, no i śliska nawierzchnia, żeby nie nabałaganić (no, chyba że kogoś stać :) ). Pozdr, |
| Budzik
|
Posted: 11 Mar 2010 13:58:59 tak sie zastanawiam: na czym moze polegac problem z wrzuceniem na luz?
W automacie mozna wlaczyc N podczas jazdy? Nie wiem, pytam sie. o tym nie pomyslałem. Sadziłem ze problem pojawiał sie w samochodach z manualna skrzynia. |
| Axel
|
Posted: 11 Mar 2010 14:10:54 Nieprawda. Nie bedzie "braku hamowania", bo wspomaganie nie skonczy
sie od razu, a na awaryjne hamowanie spokojnie starczy. A nawet bez wspomagania, samochod hamuje. Tyle, ze duzo slabiej. Nie słabiej, tak samo. Nie masz tylko precyzyjnego dawkowania siły hamowania, nie działa ABS, trzeba solidnie wbić kulasa w pedał. Ale różnica w sile hamowania jest żadna. Inne jest tylko jej dozowanie i kontrola nad nią. Slabiej, slabiej. Zeby ostro zahamowac, musialem z calej sily zaprzec sie w fotelu naciskajac hamulec. Jechalem kiedys samochodem, w ktorym popsulo sie wspomaganie hamulcow
(pompe szlag trafil) i bylem w stanie hamowac. Auto wazace kolo 1400 kg. Jezdzilem Nysa i Zukiem - pare razy nawet bylem kierowca tego podczas holowania - to byly niesamowite doznania jak nie dzialalo wspomaganie hamulca;-) Ale jak najbardziej jechac i hamowac sie da. Wiesz, mowimy jednak o hamulcach, a nie spowalniaczach ;-P |
| Bydlę
|
Posted: 11 Mar 2010 14:13:53 said: "Ciekawy" artykuł właśnie przeczytałem zacytuje kawałek: "A co może zrobić sam kierowca? -- Nie wolno wyłączyć silnika. Tak, jeśli problemem jest brak hamowania, to to prawda. Nieprawda. Nie bedzie "braku hamowania", ??? Jeśli masz awarię hamulców i one nie działają, to co się stanie z niedziałającymi hamulcami po wyłączeniu silnika? Nadal nie będą działały? No to po cholerę wyłączać silnik? A nawet bez wspomagania,
samochod hamuje. Przy niedziałających hamulcach? Jak? ; Jechalem kiedys samochodem, w ktorym popsulo sie wspomaganie hamulcow (pompe szlag trafil) i bylem w stanie hamowac. Auto wazace kolo 1400 kg. Brawo. Ale my rozmawiamy o niedziałających hamulcach. Nie o awarii wspomagania , Tak. Zwłaszcza, gdy problemem jest brak hamulców.
Skad ten brak? No widzisz - mści się zbytr szybkie rzucanie się z gotową tezą. A skąd wiesz co się zepsuło? Bo w cytacie nie ma o tym słowa, więc omawiamy dwa możliwe przypadki. Awarię hamulców i awarię przyspiesznika. W tym momencie, gdy piszemy o hamulcach - mamy na myśli hamulce. O wiele niebezpieczniejszym przy wylaczeniu silnika moze byc zablokowanie kierownicy niz skonczenie sie wspomagania hamulcow. Nieprawda. Wyłączenie silnika nie powoduje blokady kierownicy. (to jest napisane w twoim stylu) Poza tym nie rozmawiamy o awarii wspomagania. Reszta się zgadza. |
| Jakub Witkowski
|
Posted: 11 Mar 2010 15:22:49 Jeśli szarpnięty w panice do góry - nie, to nie jest bezpieczne: tył
będzie chciał koniecznie zamienić się z przodem, a przy niekorzystnych warunkach w połowie zamiany dach przejmie inicjatywę i zechce prowadzić będąc jak najbliżej asfaltu. A potem... Co za bzdury wypisujesz.... Jakim cudem zablokowane tylne kola moga chciec wyprzedzic przod? Prawda, że zaskakujące? Przy zablokowanym tyle i toczącym się przodzie układ jest niestabilny - każda odchyłka osi od kierunku ruchu powoduje, że toczące się nieco w bok koła przednie próbuja odchylić przód jeszcze bardziej, (a tył nie - bo zablokowane koła suną prosto), czyli odchyłka pogłębia się. I na odwrót, jeśli przód jest zblokowany, to toczący się jeszcze tył stabilizuje oś pojazdu, trochę jak ster. Dlatego w każdym samochodzie zwłaszcza bez ABS, korektor hamulców pilnuje, żeby przypadkiem tył nie zablokował się przed przodem. |
| J.F.
|
Posted: 11 Mar 2010 17:43:41 Jeśli szarpnięty w panice do góry - nie, to nie jest bezpieczne: tył
będzie chciał koniecznie zamienić się z przodem, a przy niekorzystnych warunkach w połowie zamiany dach przejmie inicjatywę i zechce prowadzić będąc jak najbliżej asfaltu. A potem... Co za bzdury wypisujesz.... Jakim cudem zablokowane tylne kola moga chciec wyprzedzic przod? Na jutro zapowiadaja opady sniegu, mozesz sprawdzic sam :-) J. |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 11 Mar 2010 19:14:06 "A co może zrobić sam kierowca? -- Nie wolno wyłączyć silnika. Jeżeli
wyłączymy silnik, przestaje działać wspomaganie hamowania i kierownicy ... Aaa - najwazniejsze to nie wyciagac kluczyka. Zadziala blokada kierownicy. Warto tez sprawdzic czy nie zadziala po samym wylaczeniu - nie powinna, ale .. Od jakiegoś czasu sprawdzam to w tylu samochodach w ilu siedzę. Nawet w 126p i CC blokada kierownicy zadziała dopiero po wyjęciu kluczyka. Nim sie go nie wyciągnie można nim kręcić w każdą stronę i blokady nie będzie. |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 11 Mar 2010 19:16:23 No i teraz - co się może stać podczas jazdy jak się zaciągnie ręczny?
Czy jest to bezpieczne? Generalnie tak, choc trzeba zachowac uwage. moze sie okazac za slaby lub za mocny. Z zaciągniętym (tak na amen, że koła stoją) daje się ruszyć bardzo wieloma samochodami (generalnie tymi z lekkim tyłem), więc o zatrzymaniu samochodu z zablokowanym gazem samym hamulcem ręcznym raczej nie ma mowy. Ręcznym można wyhamować samochód, ale nie jak silnik go napędza ile fabryka dała. |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 11 Mar 2010 19:17:36 Jeśli szarpnięty w panice do góry - nie, to nie jest bezpieczne: tył
będzie chciał koniecznie zamienić się z przodem, a przy niekorzystnych warunkach w połowie zamiany dach przejmie inicjatywę i zechce prowadzić będąc jak najbliżej asfaltu. A potem... Co za bzdury wypisujesz.... Jakim cudem zablokowane tylne kola moga chciec wyprzedzic przod? Ano takie cuda - wbrew temu co mogłoby się wydawać jednoczesne stałe napędzanie przodu i hamowanie tyłu zamiast stabilizować pojazd, spowoduje utratę kontroli praktycznie nie do opanowania. |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 11 Mar 2010 19:20:50 i kierownicy
To też prawda. I tu chłop ma rację, bo przeciętny kierowca nie jest przyzwyczajony do używania niesprawnego samochodu. Malucha da się (wyhamować bez wspomagania), bo to jakieś 5-6 cetnarów. Nowoczesne kombi waży jakieś 4 razy więcej... I ma 8 razy wydajniejsze hamulce. Bez problemu się zatrzyma samochód bez wspomagania - jak masz trochę siły to nawet na zablokowanych kołach. Jak nie masz siły to i tak hamowanie będzie całkiem skuteczne - bardzo łatwo możesz to sprawdzić w swoim aucie. Brak wspomagania kierownicy zauważysz dopiero po zatrzymaniu samochodu. samochód nie stanie...
A w innych tzw. ręczny to postojowy - blokuje koła i nie ma możliwości stopniowania siły. Sądzę że nie ma takich samochodów. Możliwość regulacji siły hamowania hamulca awaryjnego jest wymogiem prawnym. |
| J.F.
|
Posted: 11 Mar 2010 19:30:31 Aaa - najwazniejsze to nie wyciagac kluczyka. Zadziala blokada kierownicy.
Warto tez sprawdzic czy nie zadziala po samym wylaczeniu - nie powinna, ale .. Od jakiegoś czasu sprawdzam to w tylu samochodach w ilu siedzę. Nawet w 126p i CC blokada kierownicy zadziała dopiero po wyjęciu kluczyka. A w mojej scierce sie jednak zdziwilem. Ale moze zepsuta byla. J. |
| Bydlę
|
Posted: 11 Mar 2010 19:34:57 i kierownicy
To też prawda. I tu chłop ma rację, bo przeciętny kierowca nie jest przyzwyczajony do używania niesprawnego samochodu. Malucha da się (wyhamować bez wspomagania), bo to jakieś 5-6 cetnarów. Nowoczesne kombi waży jakieś 4 razy więcej... I ma 8 razy wydajniejsze hamulce. Tak, ale ludzie się odzwyczaili... albo inaczej: przywykli, że im technika pomaga. :-) Bez problemu się zatrzyma samochód bez wspomagania - jak masz trochę
siły to nawet na zablokowanych kołach. To nieuczciwe, bo ty wiesz i zrobisz to. Inni nacisną jak zwykle... (zwłaszcza kobiety w szpilkach ;-)) samochód nie stanie...
A w innych tzw. ręczny to postojowy - blokuje koła i nie ma możliwości stopniowania siły. Sądzę że nie ma takich samochodów. Znajoma tak mi opisała jej hamulec z Xantii. Wciskasz guzik (nogą) i już. (dopytam, ale w przyszłym tygodniu) |
| J.F.
|
Posted: 11 Mar 2010 19:41:05 I ma 8 razy wydajniejsze hamulce.
Bez problemu się zatrzyma samochód bez wspomagania - jak masz trochę siły to nawet na zablokowanych kołach. Jak nie masz siły to i tak hamowanie będzie całkiem skuteczne - bardzo łatwo możesz to sprawdzić w swoim aucie. Ale juz drobna kobieta moze miec problem, a i spory chlop na sliskiej drodze - nie hamuje sie tak precyzyjnie jak niedzialajace wspomaganie przeszkadza. A w innych tzw. ręczny to postojowy - blokuje koła i nie ma możliwości
stopniowania siły. Sądzę że nie ma takich samochodów. Możliwość regulacji siły hamowania hamulca awaryjnego jest wymogiem prawnym. A jak to robia w ciezarowkach ? J. |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 11 Mar 2010 20:01:37 I ma 8 razy wydajniejsze hamulce.
Tak, ale ludzie się odzwyczaili... albo inaczej: przywykli, że im technika pomaga. :-) Bez problemu się zatrzyma samochód bez wspomagania - jak masz trochę
siły to nawet na zablokowanych kołach. To nieuczciwe, bo ty wiesz i zrobisz to. Inni nacisną jak zwykle... (zwłaszcza kobiety w szpilkach ;-)) Tylko raczej nikt nie wymaga w razie awarii pełnej skuteczności hamulców, a po prostu możliwości zatrzymania się na rozsądnej odległości. Istotne żeby silnik przestał napędzać koła i wtedy czy to niewspomaganymi hamulcami, czy hamulcem ręcznym po prostu jakoś się zwolni i samochód się zatrzyma. Bo jeżeli silnik napędza ile fabryka dała, to zatrzymanie samochodu bez wspomagania hamulców (w benzynowych raczej wspomaganie wtedy nie działa) może być niemożliwe. samochód nie stanie...
A w innych tzw. ręczny to postojowy - blokuje koła i nie ma możliwości stopniowania siły. Sądzę że nie ma takich samochodów. Znajoma tak mi opisała jej hamulec z Xantii. Wciskasz guzik (nogą) i już. (dopytam, ale w przyszłym tygodniu) W niektórych modelach są eksperymenty z takimi hamulcami. To nadal spełnia rolę hamulca awaryjnego (przytrzymać trzeba ten przycisk czy coś), natomiast interfejs istotnie nie jest zbyt intuicyjny i spanikowany kierowca być może nie da rady go użyć zgodnie z przeznaczeniem. Lepiej zamiast dopytywać poproś o instrukcje :) Zresztą to dotyczy wielu "wynalazków" których interfejs zaprojektowano źle - w sposób nieintuicyjny którego użytkownik w sytuacji nagłej nie będzie w stanie użyć. Np. w Suzuki system bez kluczyka nadal działa w oparciu o klasyczną stacyjkę, w której znajduje się przypominające rączkę kluczyka pokrętło i każdy kto jedzie takim samochodem natychmiast odgadnie jak zgasić silnik. Natomiast już przycisk "start/stop" który do zgaszenia silnika w czasie jazdy wymaga przytrzymania go przez 3s jest przykładem słabego interfejsu. Dla człowieka w stresie 3s to czas wystarczający do przypomnienia sobie i przemyślenia wszystkich wydarzeń z jego życia, jest to więc bardzo czas bardzo długi. Spanikowany użytkownik raczej będzie przycisk kilkukrotnie naciskał i lepszym pomysłem byłoby wyłączenie silnika jeżeli przycisk został naciśnięty szybko np. trzykrotnie (wyeliminuje to przypadkowe wciśnięcie, a spanikowany użytkownik prawdopodobnie da radę). |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 11 Mar 2010 20:05:56 I ma 8 razy wydajniejsze hamulce.
Bez problemu się zatrzyma samochód bez wspomagania - jak masz trochę siły to nawet na zablokowanych kołach. Jak nie masz siły to i tak hamowanie będzie całkiem skuteczne - bardzo łatwo możesz to sprawdzić w swoim aucie. Ale juz drobna kobieta moze miec problem, a i spory chlop na sliskiej drodze - nie hamuje sie tak precyzyjnie jak niedzialajace wspomaganie przeszkadza. Nikt nie mówi że będzie w 100% skutecznie, łatwo i wygodnie. Wystarczy żeby było jakieś tam hamowanie i samochód się zatrzyma. Słabo działający hamulec każdy instynktownie dociśnie, nawet jak ma mało siły to i tak się zatrzyma. A w innych tzw. ręczny to postojowy - blokuje koła i nie ma możliwości
stopniowania siły. Sądzę że nie ma takich samochodów. Możliwość regulacji siły hamowania hamulca awaryjnego jest wymogiem prawnym. A jak to robia w ciezarowkach ? Odwrotnie. Tam hamulce zaciskają się samoczynnie, natomiast pneumatyczne wspomaganie pozwala na zwolnienie hamulca. Hamulec awaryjny/postojowy to tam po prostu zawór wypuszczający ciśnienie. Hamulce same z siebie zablokują koła. |
| MadMan
|
Posted: 11 Mar 2010 20:31:40 Dodatkowo to Renault produkuje samochody na kartę, a nie na kluczyk, z
przyciskiem start/stop - może być ciężko odłączyć zapłon w czasie jazdy. Powinno zadziałać przytrzymanie tego przycisku przez 5 sekund. |
| MadMan
|
Posted: 11 Mar 2010 20:31:54 Malucha da się (wyhamować bez
wspomagania), bo to jakieś 5-6 cetnarów. FYI - cetnar to 50 kilo. |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 11 Mar 2010 20:35:39 Dodatkowo to Renault produkuje samochody na kartę, a nie na kluczyk, z
przyciskiem start/stop - może być ciężko odłączyć zapłon w czasie jazdy. Powinno zadziałać przytrzymanie tego przycisku przez 5 sekund. Na stronie Toyoty jest informacja że u nich są to 3s. |
| MadMan
|
Posted: 11 Mar 2010 20:33:37 Co za bzdury wypisujesz....
Jakim cudem zablokowane tylne kola moga chciec wyprzedzic przod? Wsiądź na rower, rozpędź się do 30 km/h (najlepiej na czymś w miarę gładkim, asfalt pokryty jakimś piaskiem byłby OK) i zahamuj blokując tylne koło. Najprawdopodobniej zacznie ci uciekać w bok (aczkolwiek będzie to jak najbardziej do opanowania). |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 11 Mar 2010 20:38:58 Głośno się zrobiło w sprawie zacinającego się gazu w priusie.
"Ciekawy" artykuł właśnie przeczytałem i albo wypisują tam brednie, albo ja się nie znam.... http://www.tvn24.pl/-1,1647131,0,1,pedzisz--a-auto-nie-hamuje-conbsprobic,wiadomosc.html Oczywiście że jest to stek bzdur. "A co może zrobić sam kierowca? -- Nie wolno wyłączyć silnika. Jeżeli
wyłączymy silnik, przestaje działać wspomaganie hamowania i kierownicy -- przestrzega Zbigniew Weseli ze Szkoły Jazdy Renault. No to pan Weseli dał pokaz totalnej niekompetencji. Guglnąłem sobie co to za Zbigniew Weseli i okazuje się że to dyrektor tej Szkoły Jazdy Renault. :) No więc czarno widzę poziom w tej szkole, skoro dyrektor (chyba że to dyrektor finansowy, albo ds. marketingu) zabierając publicznie głos jako ekspert wykazuje się zerową wiedzą na temat działania samochodu. Trochę jakby dyrektor wyższej szkoły matematyki publicznie twierdził, że 2*2=5 i że niemożliwe jest dzielenie przez liczby parzyste ;) |
| Przemysław Bernat
|
Posted: 11 Mar 2010 20:47:33 Znajoma tak mi opisała jej hamulec z Xantii.
Wciskasz guzik (nogą) i już. (dopytam, ale w przyszłym tygodniu) Coś Ci naściemniała. Hamulec "ręczny" uruchamiany nogą jako czwarty pedał to XM miał i wiele antycznych mercedesów - nie wiem jak nowe mają. Xantię to ja mam osobiście - gdyby nie regulacja wysokości, to cała reszta działa jak w "normalnym" samochodzie :-) Ręczny jest na swoim miejscu, tylko działa na przednie koła i jest równie mocny jak hamulec zasadniczy. |
| . 1 . 2 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.529 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|