samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

toyota po raz kolejny

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / toyota po raz kolejny
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
Borys Pogoreło

Posted: 11 Mar 2010 23:07:16




"A co może zrobić sam kierowca? -- Nie wolno wyłączyć silnika.
Jeżeli wyłączymy silnik, przestaje działać wspomaganie hamowania
i kierownicy ...

Aaa - najwazniejsze to nie wyciagac kluczyka. Zadziala blokada
kierownicy.

W 159 jest połączenie karty z kluczykiem - wsadzasz takie coś do otworu i
się blokuje po uruchomieniu silnika przyciskiem. I tu jest przewaga takiego
systemu nad zwykłym kluczykiem, gdzie blokada działa w pełni mechanicznie -
po wyjęciu tego ustrojstwa w czasie pracy silnika blokada kierownicy się
nie włączy (ale też trzeba wyjąć to sposobem - rozdzielić kluczyk i
odblokować zapadkę, w momencie paniki mało kto może o tym pamiętać).




pawka

Posted: 11 Mar 2010 21:10:42




Co za bzdury wypisujesz....
Jakim cudem zablokowane tylne kola moga chciec wyprzedzic przod?

Ano takie cuda - wbrew temu co mogłoby się wydawać jednoczesne stałe
napędzanie przodu i hamowanie tyłu zamiast stabilizować pojazd, spowoduje
utratę kontroli praktycznie nie do opanowania.


To może powinienem zastanowić się czy sprzedawać swój samochód (taki chitry
plan miałem na ten rok) skoro jak mi na śliskim zaczyna dupę wozić to
starczy lekko załapać ręcznym i musnąć gaz a auto staje w linii?
Przednionapędowiec.
Aha, i moją nauczycielkę z fizyki (nie wiem czy na emeryturze chciałaby sie
czymś takim zajmować) chyba powinienem skłonić do czytania tej grupy - wiele
by się mogła dowiedzieć. Pewnie by zrewidowała swoje poglądy. ;-)
Jakoś nie widzę wleczonej dupy i ciągnącego przodu, żeby ta dupa miała mnie
wyprzedzić albo być nie do opanowania. Zaciągnij hamulec ręczny (awaryjny -
bo w innych wątkach już były wątpliwości co to jest hamulec ręczny/awaryjny
i czy ma stopniowanie itp.) i zacznij jechać (weź jakieś zjeżdżone opony na
tył), a jak się już rozpędzisz to spróbuj "rozbujać" samochód na boki.
Wiesz - kierownicą prawo-lewo. Na śniegu, na wodzie, na lodzie... Cały czas
w momencie wychyłu delikatnie przyspieszając (nie musisz "do dechy"). Nie
bardzo to widzę, żeby Cię tył wyprzedził. Pewnie, że jak jedziesz "na maxa"
i nie masz z czego przyspieszać to popłyniesz. Ale ani hamulec ani inne
czynniki (np. przód/tył napędzany) nie mają w tym przypadku zastosowania.
Mówimy o normalnej jeździe.
Inna sprawa, że jak zawsze wątek był o czym innym.
Pozdrawiam.
pawka

PS. zawsze na początku zimy (jak tylko spadnie śnieg) to szukam sobie placu,
żeby "wpaść w poślizg" - to skutkuje






Axel

Posted: 12 Mar 2010 09:38:08




Brawo.
Ale my rozmawiamy o niedziałających hamulcach.
Nie o awarii wspomagania

Rozmawiamy o tym, czy wylaczenie silnika przy awarii _pedalu gazu_ (chyba
nie zagladales do podlinkowanego artykulu?) poprawi sytuacje, czy ja
pogorszy.
O awarii wspomagania tez nikt nie dyskutowal.

,
Tak. Zwłaszcza, gdy problemem jest brak hamulców.
Skad ten brak?
No widzisz - mści się zbytr szybkie rzucanie się z gotową tezą.

A skąd wiesz co się zepsuło?

Dyskusja dotyczy konkretnego przypadku Toyoty z pedalem gazu "wpadnietym" w
podloge. Przeczytaj artykul.

Bo w cytacie nie ma o tym słowa, więc omawiamy dwa możliwe przypadki.

Byl w linku w pierwszym poscie.

Awarię hamulców i awarię przyspiesznika.

Ty rozwazasz, bo nie o tym byla mowa.
A jesli rozwazyc awarie hamulcow, to masz racje - wylaczenie silnika nic nie
da. Ale tylko idiota wylaczylby silnik w takiej sytuacji - raczej uzylby
recznego i hamowania biegami.





Jakub Witkowski

Posted: 12 Mar 2010 10:29:25




Co za bzdury wypisujesz....
Jakim cudem zablokowane tylne kola moga chciec wyprzedzic przod?

Wsiądź na rower, rozpędź się do 30 km/h (najlepiej na czymś w miarę
gładkim, asfalt pokryty jakimś piaskiem byłby OK) i zahamuj blokując
tylne koło. Najprawdopodobniej zacznie ci uciekać w bok (aczkolwiek
będzie to jak najbardziej do opanowania).

Mechanizm tego zjawiska na rysunku (z samochodem jest podobnie)
http://img138.imageshack.us/img138/8973/hamowaniemoto.jpg




Jakub Witkowski

Posted: 12 Mar 2010 10:58:35



Jeśli szarpnięty w panice do góry - nie, to nie jest bezpieczne: tył
będzie chciał koniecznie zamienić się z przodem, a przy niekorzystnych
warunkach w połowie zamiany dach przejmie inicjatywę i zechce prowadzić
będąc jak najbliżej asfaltu. A potem...

Co za bzdury wypisujesz....
Jakim cudem zablokowane tylne kola moga chciec wyprzedzic przod?

Ano takie cuda - wbrew temu co mogłoby się wydawać jednoczesne stałe
napędzanie przodu i hamowanie tyłu zamiast stabilizować pojazd,
spowoduje utratę kontroli praktycznie nie do opanowania.

Z tym napędzaniem to bym się nie rozpędzał :) Napędzanie może
ustabilizować pojazd. Zobacz na rys. i wyobraź sobie co się stanie
jeśli koło przednie nie będzie swobodne tylko zacznie ciągnąć
w przód, coraz silniej.
http://img138.imageshack.us/img138/8973/hamowaniemoto.jpg

Siła na kołach przednich się nie zmieni (przy uproszczonych
założeniach "szkolej" siły oporu) ale zmieni się jej kierunek
a zatem i ramię siły, w pewnym momencie r1 spadnie poniżej r2
i pojazd przestanie się obracać. Dodatkowo, wystarczy lekki
ruch kierownicą żeby regulować moment obracający jak się chce.




Jakub Witkowski

Posted: 12 Mar 2010 11:13:14




i kierownicy

To też prawda.
I tu chłop ma rację, bo przeciętny kierowca nie jest przyzwyczajony do
używania niesprawnego samochodu. Malucha da się (wyhamować bez
wspomagania), bo to jakieś 5-6 cetnarów. Nowoczesne kombi waży jakieś
4 razy więcej...

I ma 8 razy wydajniejsze hamulce.
Bez problemu się zatrzyma samochód bez wspomagania - jak masz trochę
siły to nawet na zablokowanych kołach.
Jak nie masz siły to i tak hamowanie będzie całkiem skuteczne - bardzo
łatwo możesz to sprawdzić w swoim aucie.

Moje znajome testowały. Kiedyś padło im wspomaganie gdy jechały
z długiej górki. Jedna zapierała się z całej siły na hamulec, druga
równocześnie ciągnęła za ręczny obiema rękami, a samochód jechał i się
jakoś wcale nie chciał zatrzymać - stanął szczęśliwie dalej, już na płaskim...

Tak więc co z tego, że hamulce są teoretycznie skuteczne, skoro kierownikowi
brak siły i gabarytu?




MadMan

Posted: 12 Mar 2010 11:27:22




Kiedyś padło im wspomaganie gdy jechały
z długiej górki. Jedna zapierała się z całej siły na hamulec, druga
równocześnie ciągnęła za ręczny obiema rękami, a samochód jechał i się
jakoś wcale nie chciał zatrzymać - stanął szczęśliwie dalej, już na płaskim...

A to silnikiem hamować przynajmniej częściowo nie mogły?
Bieg wyżej i auto zwalnia. Chyba że górka naprawdę stroma.




Axel

Posted: 12 Mar 2010 12:43:02




Kiedyś padło im wspomaganie gdy jechały
z długiej górki. Jedna zapierała się z całej siły na hamulec, druga
równocześnie ciągnęła za ręczny obiema rękami, a samochód jechał i się
jakoś wcale nie chciał zatrzymać - stanął szczęśliwie dalej, już na
płaskim...
A to silnikiem hamować przynajmniej częściowo nie mogły?

Bieg wyżej i auto zwalnia. Chyba że górka naprawdę stroma.
^^^^^^^^^^^^^^^^^


Chyba nizej??? ;-P




Jakub Witkowski

Posted: 12 Mar 2010 12:52:01




Kiedyś padło im wspomaganie gdy jechały
z długiej górki. Jedna zapierała się z całej siły na hamulec, druga
równocześnie ciągnęła za ręczny obiema rękami, a samochód jechał i się
jakoś wcale nie chciał zatrzymać - stanął szczęśliwie dalej, już na płaskim...

A to silnikiem hamować przynajmniej częściowo nie mogły?

Nie mam pojęcia, może spanikowały.




MadMan

Posted: 12 Mar 2010 14:46:39




Bieg wyżej i auto zwalnia. Chyba że górka naprawdę stroma.
^^^^^^^^^^^^^^^^^


Chyba nizej??? ;-P

Tak, niżej :)
Pewnie akurat myślałem o wyższych obrotach.




kakmar

Posted: 12 Mar 2010 15:22:36




Oczywiście - powyżej 20km/h nawet trudno rozpoznać czy wspomaganie
kierownicy jest czy go nie ma.

Parę lat temu zerwał mi się pasek napędzający pompę wspomagania w
trakcie jazdy. Brak wspomagania zauważyłem na łagodnym łuku
dwujezdniowej drogi. Prędkość była ponad 120, skręcanie wymagało
znacznie większej siły niż ze wspomaganiem. Nie dało się nie zauważyć że
nie ma wspomagania.




Tomasz Pyra

Posted: 12 Mar 2010 17:38:15




Ano takie cuda - wbrew temu co mogłoby się wydawać jednoczesne stałe
napędzanie przodu i hamowanie tyłu zamiast stabilizować pojazd,
spowoduje utratę kontroli praktycznie nie do opanowania.

Z tym napędzaniem to bym się nie rozpędzał :) Napędzanie może
ustabilizować pojazd.

Rozpędzanie oczywiście. Natomiast tu mówimy o sytuacji kiedy
jednocześnie przód napędza samochód, a tył jest zablokowany - będzie
swobodnie przelatywał z jednej strony na drugą.

Przy zablokowanym tyle nie ma tam trzymania bocznego no i jazda jest
wtedy hmmm... efektowna :)





Tomasz Pyra

Posted: 12 Mar 2010 17:54:04



Co za bzdury wypisujesz....
Jakim cudem zablokowane tylne kola moga chciec wyprzedzic przod?
Ano takie cuda - wbrew temu co mogłoby się wydawać jednoczesne stałe
napędzanie przodu i hamowanie tyłu zamiast stabilizować pojazd, spowoduje
utratę kontroli praktycznie nie do opanowania.


To może powinienem zastanowić się czy sprzedawać swój samochód (taki chitry
plan miałem na ten rok) skoro jak mi na śliskim zaczyna dupę wozić to
starczy lekko załapać ręcznym i musnąć gaz a auto staje w linii?

Nie jest tak jak piszesz. Użycie w poślizgu tylnej osi hamulca ręcznego
działającego na tylne koła, w żadnej sytuacji nie ma właściwości
stabilizujących, a jedynie zmniejszy siłę prostopadłą do osi pojazdu i
pogłębi poślizg tyłu.

Hamulca ręcznego używa się właśnie po to żeby stracić tyłem przyczepność.
Żeby ustabilizować samochód i odzyskać przyczepność tyłu używa się gazu
i kontry kierownicą żeby wygasić naturalną oscylację tyłu.

Dlatego też elektroniczna regulacja siły hamowania działa tak, że na
zakręcie tylna oś nie jest hamowana - bo hamowanie tylną osią w zakręcie
to dobry sposób na to żeby tył wyprzedził przód.




Tomasz Pyra

Posted: 12 Mar 2010 17:57:23




Kiedyś padło im wspomaganie gdy jechały
z długiej górki. Jedna zapierała się z całej siły na hamulec, druga
równocześnie ciągnęła za ręczny obiema rękami, a samochód jechał i się
jakoś wcale nie chciał zatrzymać - stanął szczęśliwie dalej, już na
płaskim...

A to silnikiem hamować przynajmniej częściowo nie mogły?

Nie mam pojęcia, może spanikowały.

Ja tam sobie dziś sprawdziłem jak to wygląda w moim najcięższym autku
(Vectra C) i istotnie jest dość ciężko, tyle że nawet kobieta drobną
nóżką będzie w stanie samochód zatrzymać. Może nie na blokach, ale
zatrzymać się zatrzyma.

Zresztą ta możliwość zahamowania jest wymagana.
Nie wiem jakie są konkretne wymogi na to jaka siła powinna spowodować
jakie opóźnienie, ale myślę że nie jest to jakieś strasznie duże.




Tomasz Pyra

Posted: 12 Mar 2010 18:00:46



Oczywiście - powyżej 20km/h nawet trudno rozpoznać czy wspomaganie
kierownicy jest czy go nie ma.

Parę lat temu zerwał mi się pasek napędzający pompę wspomagania w
trakcie jazdy. Brak wspomagania zauważyłem na łagodnym łuku
dwujezdniowej drogi. Prędkość była ponad 120, skręcanie wymagało
znacznie większej siły niż ze wspomaganiem. Nie dało się nie zauważyć że
nie ma wspomagania.

Tzn. z niezauwaĹźeniem to moĹźe faktycznie przesada w przypadku
hydraulicznego wspomagania i maglownicy która już swoje przejechała.
Natomiast kierownica obraca się nadal całkiem lekko i bez problemu można
robić wszystkie manewry.

Kiedyś sobie na rajd ściągnąłem pasek napędzający pompę bo mnie
wspomaganie w Corolli wkurzało.




Marcin "Kenickie" Mydlak

Posted: 12 Mar 2010 18:05:37




"A co może zrobić sam kierowca? -- Nie wolno wyłączyć silnika.
Jeżeli wyłączymy silnik, przestaje działać wspomaganie hamowania
i kierownicy ...
Aaa - najwazniejsze to nie wyciagac kluczyka. Zadziala blokada
kierownicy.

W 159 jest połączenie karty z kluczykiem - wsadzasz takie coś do otworu i
się blokuje po uruchomieniu silnika przyciskiem. I tu jest przewaga takiego
systemu nad zwykłym kluczykiem, gdzie blokada działa w pełni mechanicznie -
po wyjęciu tego ustrojstwa w czasie pracy silnika blokada kierownicy się
nie włączy (ale też trzeba wyjąć to sposobem - rozdzielić kluczyk i
odblokować zapadkę, w momencie paniki mało kto może o tym pamiętać).


A niby to francuskie wózki są udziwnione. ;)




<< . 1 . 2 .
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.544 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 2
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze