samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

Pił i zabił - pójdzie siedzieć (?)

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / Pił i zabił - pójdzie siedzieć (?)
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
J_K_K

Posted: 14 Mar 2010 07:47:28



Na razie tymczasowo siedzi, ciekawe czy się taka "szycha" wywinie

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7658248,Biznesmen_aresztowany_na_3_miesiace_za_wypadek_po.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=856991

Pzdr

JKK





t.o

Posted: 14 Mar 2010 08:09:01



Typowa, lanserska pizda.
Luksusowa fura a szkoda kilku groszy na taksowke jak juz sie napije...?
Obys gnil w tym pudle 12 lat za zmarnowanie komus zycia pojebie.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7658248,Biznesmen_aresztowany_na_3_miesiace_za_wypadek_po.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=856991

Pzdr

JKK







J.F.

Posted: 14 Mar 2010 09:26:24



Na razie tymczasowo siedzi, ciekawe czy się taka "szycha" wywinie
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7658248,Biznesmen_aresztowany_na_3_miesiace_za_wypadek_po.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=856991

No coz, pewnie sie nie dowiemy, bo dalszych losow dziennikarzom juz
sie nie chce sledzic.

Bez powiazan politycznych ... no nie wiem czy pomrocznosc jasna pomoze
:-)

Ale tak swoja droga - jesli dwa samochody zderzaja sie czolowo, to
czemu w jednym ginie czlowiek, a w drugim nie ma obrazen ?

Polenez nie taki sztywny jak legenda glosi, za duzo rdzy, lexus
sztywniejszy, czy te wszystkie poduszki zadzialaly jak trzeba ..

J.





Alex81

Posted: 14 Mar 2010 09:53:42



Ale tak swoja droga - jesli dwa samochody zderzaja sie czolowo, to
czemu w jednym ginie czlowiek, a w drugim nie ma obrazen ?

Polenez nie taki sztywny jak legenda glosi, za duzo rdzy, lexus
sztywniejszy, czy te wszystkie poduszki zadzialaly jak trzeba ..

To teraz przeczytaj artykul jeszcze raz... Jakos nie doczytales (mozna
tez znalezc zdjecia z wypadku) ze Poldek po zderzeniu odbil sie od
Lexusa i zawinal na slupie? Praktycznie centralnie drzwiami kierowcy
poszedl na lampe, z czegos takiego ciezko jest wyjsc calo.

--
pzdr
Alex




Robson

Posted: 14 Mar 2010 10:27:18



Historia "byznesmena" z Lublina swiadczy, ze sie wywinie. widac jaka
partia go wspiera.

http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,2164366.html

http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071030/WYBORY/71029078





J.F.

Posted: 14 Mar 2010 11:10:51



Historia "byznesmena" z Lublina swiadczy, ze sie wywinie. widac jaka
partia go wspiera.
http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,2164366.html
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071030/WYBORY/71029078

Akurat sie nie wywinal - skazany wedle drugiego artykulu.
Wyrok mniej wiecej typowy jak dla trzezwego kierowcy.

Swiadkowie w takich sprawach czesto niepewni, biegli przedstawili dwie
rozne opinie, nietrzezwosc pieszego na pewno pomogla .. jakby mial
poparcie polityczne to by jeszcze mu pijak musial zaplacic za naprawe
samochodu :-)

J.





Michał

Posted: 14 Mar 2010 13:33:14



Na razie tymczasowo siedzi, ciekawe czy się taka "szycha" wywinie


Jak znajdzie dobrą papugę to IMO wszystko jest możliwe, znajdą coś, np
że w polonezie była przeterminowana gaśnica...





kukikoko

Posted: 14 Mar 2010 14:12:48



wkurwiające.
a ja w 2005 jechałem po 3 piwach na rowerze
i zabrali mi na rok PJ.
i jestem przestępcą.






P_ablo

Posted: 14 Mar 2010 21:23:00




A skąd ten pomysł?


Bo z powodu przeciazen narzady wewnetrzne pourywaja sie i popekaja
rozplaszczajac sie od srodka o zebra...

Oczywiscie to wszystko w skrajnym przypadku i dlatego robi sie strefy
zgniotu aby absorbowaly energie.




Tomasz Pyra

Posted: 14 Mar 2010 22:47:28



A skąd ten pomysł?


Bo z powodu przeciazen narzady wewnetrzne pourywaja sie i popekaja
rozplaszczajac sie od srodka o zebra...

Ale mówimy o zderzeniu dwóch samochodów.

III zasada dynamiki Newtona mówi że siła działa taka sama w obie strony.
Jeżeli samochody będą tej samej masy, to i przeciążenia będą takie same
w obu samochodach, a pasażerowie w sztywniejszym mają większe szanse na
uniknięcie zgniecenia.

Jeżeli chodzi o uderzenie w nieodkształcającą się przeszkodę, typu
betonowa ściana, to oczywiście przeciążenia w twardszym samochodzie będą
wyższe, jednak prawdę mówiąc nie słyszałem o przypadku żeby ktoś zapięty
w pasy, przy poprawnie działających poduszkach zginął w niezgniecionym
samochodzie z powodu przeciążeń.

Oczywiscie to wszystko w skrajnym przypadku i dlatego robi sie strefy
zgniotu aby absorbowaly energie.

Obecnie strefy zgniotu są nadal dużo bardziej miękkie niż możliwości
przeżycia przeciążeń.
Mój wniosek jest stąd, że często dochodzi do sytuacji kiedy straż
pożarna wycina zakleszczone (często żywe) osoby z samochodu (czyli
strefa zgniotu okazała się zbyt miękka), natomiast wypadki kiedy w
niezbyt pogiętym samochodzie giną ludzie z powodu przeciążeń, to nadal
raczej tylko jak nie było pasów.

Przyczyna tego stanu rzeczy jest IMO taka, że są obowiązują gwiazdki
ENCAP, które są przyznawane na podstawie bardzo wyśrubowanych parametrów
crashtestu wykonywanego przy stosunkowo niewielkiej prędkości.

Czyli test premiuje samochody które przy testowych 64km/h zużyją całość
strefy zgniotu minimalizując przeciążenie najlepiej do poziomu w którym
ludzie w środku nie nabiją sobie nawet siniaków.
Za to przy prędkości niewiele wyższej może to oznaczać zakleszczenie.






DoQ

Posted: 15 Mar 2010 06:36:33



wkurwiające.
a ja w 2005 jechałem po 3 piwach na rowerze
i zabrali mi na rok PJ.
i jestem przestępcą.

Pewnie jechałeś bez pasów co zwrócilo uwage policji :)


Pozdrawiam
Paweł




alicja1913

Posted: 15 Mar 2010 07:31:24



Na razie tymczasowo siedzi, ciekawe czy się taka "szycha" wywinie


http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7658248,Biznesmen_aresztowany_na_3_miesiace_za_wypadek_po.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=856991


Pzdr

JKK

Moim zdaniem każdy kto zabił człowieka powinien za to odpowiedziec.Dla kierowców

którzy piją i wsiadaja za kierownice nie mam litości.




J_K_K

Posted: 15 Mar 2010 07:52:27



Zauważ że do sportu nadwozie się obspawuje i wkłada do niego klatkę
bezpieczeństwa

Ale są też 4-punktowe pasy bezpieczeństwa
i inne fotele.

Pzdr

JKK





Tomasz Pyra

Posted: 15 Mar 2010 07:54:21



A skąd ten pomysł?


Bo z powodu przeciazen narzady wewnetrzne pourywaja sie i popekaja
rozplaszczajac sie od srodka o zebra...

Ale mówimy o zderzeniu dwóch samochodów.

III zasada dynamiki Newtona mówi że siła działa taka sama w obie
strony. Jeżeli samochody będą tej samej masy, to i przeciążenia będą
takie same w obu samochodach, a pasażerowie w sztywniejszym mają
większe szanse na uniknięcie zgniecenia.

Jeżeli chodzi o uderzenie w nieodkształcającą się przeszkodę, typu
betonowa ściana, to oczywiście przeciążenia w twardszym samochodzie
będą wyższe, jednak prawdę mówiąc nie słyszałem o przypadku żeby ktoś
zapięty w pasy, przy poprawnie działających poduszkach zginął w
niezgniecionym samochodzie z powodu przeciążeń.

Oczywiscie to wszystko w skrajnym przypadku i dlatego robi sie strefy
zgniotu aby absorbowaly energie.

Obecnie strefy zgniotu są nadal dużo bardziej miękkie niż możliwości
przeżycia przeciążeń.
Mój wniosek jest stąd, że często dochodzi do sytuacji kiedy straż
pożarna wycina zakleszczone (często żywe) osoby z samochodu (czyli
strefa zgniotu okazała się zbyt miękka), natomiast wypadki kiedy w
niezbyt pogiętym samochodzie giną ludzie z powodu przeciążeń, to nadal
raczej tylko jak nie było pasów.


otoz jestes w bledzie, drogi Watsonie


A czy Ty Sherlocku znasz trzecią (i drugą?) zasadę dynamiki Newtona?

I co one mówią na temat sztywności i przeciążeń w obu samochodach jeżeli
zderzy się 1000kg pojazd o bardzo sztywnej konstrukcji z 1000kg pojazdem
o normalnej strefie zgniotu? Prędkość wybierz sobie sam.


Nie ma pojecia: zbyt miekka strefa zgniotu - no chyba, ze myslisz o
auatach typu maluch, gdy przy zderzeniu czolowym miazdzony jest rowniez
silnik.

Każda strefa zgniotu która się okazała zbyt krótka i doszło do
odkształcenia przedziału pasażerskiego była zbyt miękka.

A sztwnosc aut sportowych, o ktorych wspomniales w poprzednim poscie -
robi sie w zupelnie innym celu - lepszego prowadzenia samochodu

Taaaaaaak :)
I potem sędzia na badaniu kontrolnym ogląda konstrukcje klatki, spawy i
liczy powierzchnię styku z nadwoziem tylko w trosce o lepsze prowadzenie
samochodu.
A jak w tej klatce znajdzie się jedno gięcie rury za dużo, albo pod złym
kątem ,to zawodnik jest niedopuszczany do startu (i wszystko w trosce o
lepsze prowadzenie samochodu).

Do tego usztywnienia o którym mówisz to wystarczą dwie rozpórki.

Zał. "J" do przepisów FIA mówiący o konstrukcji aut sportowych nigdzie
nie mówi o żadnej strefie zgniotu, więc nikt żadnych takich cudów nie ma.

Fabryczna strefa zgniotu w sportowym samochodzie jest praktycznie jest
zlikwidowana.
Pod silnikiem jest gruba i sztywna płyta metalowa mocowana do przedniego
pasa, a nadwozie między punktami mocowania zawieszenia przedniego i
tylnego jest bardzo usztywniane klatką.

Oczywiście jako że nadal wszystko jest z metalu, będzie to pracować,
jednak nie ma tam żadnego przedziały na przeznaczoną na wytracanie
energii "strefę" i nieodkształcalny przedział pasażerski. Tam wszystko
jest równie mocno nieodkształcalne, ale oczywiście przy jakiejś
prędkości ustąpi.


Czyli test premiuje samochody które przy testowych 64km/h zużyją
całość strefy zgniotu minimalizując przeciążenie najlepiej do poziomu
w którym ludzie w środku nie nabiją sobie nawet siniaków.

no i sam sobie odpowiedziales

Tak, tylko strefa zgniotu obliczona na 64km/h działa tylko do 64km/h.
Sztywniejsza strefa zgniotu działałby do wyższej prędkości, oczywiście
kosztem wyższych przeciążeń, jednak nie obawiaj się - z nikogo narządy
by nie wypadały jeszcze przy sporo wyższych prędkościach niż 64km/h.

Zwłaszcza że jak widać po obecnych wynikach zrobienie
"pięciogwiazdkowej" strefy zgniotu na 64km/h to nie jest żaden wielki
wyczyn, bo kupa samochodów taki wynik osiąga.
Najwyższy czas więc podnieść prędkość testu, tyle że ENCAP chyba już
dawno przestało być niezależną instytucją i pod naciskiem producentów
chcących mieć "pięć gwiazdek" nadal wstrzymują się przed zmianą warunków
testów.

Kiedyś jak robili przy 54km/h to właśnie to że już udało się opanować
budowę samochodów obliczonych na taki test było argumentem do zmiany
prędkości na wyższą.




Jakub Witkowski

Posted: 15 Mar 2010 09:38:20




Kiedyś jak robili przy 54km/h to właśnie to że już udało się opanować
budowę samochodów obliczonych na taki test było argumentem do zmiany
prędkości na wyższą.

Prędkości testów nie można bez końca podnosić.
Zwiększenie bezpieczeństwa przy 100km/h oznacza zmniejszenie go przy 60km/h
Trzeba się zastanowić przy jakich prędkościach najczęściej dochodzi do zderzeń,
i optymalizować strefę zgniotu pod tym kątem.

Przykładowa procedura wyglądałaby tak: bierzemy np. 1000 aut :D i poddajemy je zderzeniom
z rozkładem prędkości zgodnym z histogramem typowych prędkości zderzeń (czyli np. zderzeń
powyżej 100km/h byłoby pewnie kilka procent, a najwięcej przy 40-70, jak sądzę)
i dobieramy strefę zgniotu tak, aby minimalizować sumaryczną ilość ofiar w całym takim teście.




P_ablo

Posted: 15 Mar 2010 10:11:00




Ale mówimy o zderzeniu dwóch samochodów.
III zasada dynamiki Newtona mówi że siła działa taka sama w obie strony.
Jeżeli samochody będą tej samej masy, to i przeciążenia będą takie same w
obu samochodach, a pasażerowie w sztywniejszym mają większe szanse na
uniknięcie zgniecenia.
Jeżeli chodzi o uderzenie w nieodkształcającą się przeszkodę, typu
betonowa ściana, to oczywiście przeciążenia w twardszym samochodzie będą
wyższe, jednak prawdę mówiąc nie słyszałem o przypadku żeby ktoś zapięty w
pasy, przy poprawnie działających poduszkach zginął w niezgniecionym
samochodzie z powodu przeciążeń.


No to malo slyszales. Tego typu problem byl przy projektowaniu SMARTa. Na
testach wychodzilo, ze mimo nieodksztalconego nadwozia pasazerowie mieli
popekane watroby i inne narzady.

W sportowym samochodzie tworzy sie klatke aby przestrzen pasazerska nie
zostala podczas wypadku naruszona bo to daje wieksze prawdopodobienstwo
przezycia. Jednoczesnie przykladowo w F1 pozostale elementy samochodu maja
podczas kolizji poodpadac i pogniesc sie absorbujac energie.

W cywilnych samochodach sprawa nie jest juz taka prosta. Przy projektowaniu
dupowozu dochodzi do wielu kompromisow - niewielka masa, koszty i wyglad
robia swoje. Auta maja byc ekologiczne i oszczedne a co za tym idzie jak
najlzejsze.




GB

Posted: 15 Mar 2010 11:28:51



Co gorsza, okazuje się że to recydywa - zarówno pod względem jazdy na podwójnym
gazie, jak i ofiar śmiertelnych spowodowanych w tym stanie. W obu przypadkach
pomiar promili wskazywał że nie chodziło o jedno piwo. Myślę że sąd nie ma
dużego wyboru... chociaż mogę się mylić.




J.F.

Posted: 15 Mar 2010 13:56:26



wkurwiające.
a ja w 2005 jechałem po 3 piwach na rowerze
i zabrali mi na rok PJ. i jestem przestępcą.

No ale co - jak wsiadales na rower to nie wiedziales ze to
przestepstwo ?

J.





J.F.

Posted: 15 Mar 2010 13:57:30



Co gorsza, okazuje się że to recydywa - zarówno pod względem
jazdy na podwójnym
gazie, jak i ofiar śmiertelnych spowodowanych w tym stanie. W obu
przypadkach
pomiar promili wskazywał że nie chodziło o jedno piwo. Myślę że
sąd nie ma
dużego wyboru... chociaż mogę się mylić.

Ale co - poprzednio go wypuscili, czy to dawno temu bylo ?

J.





Tomasz Pyra

Posted: 15 Mar 2010 18:16:09




Kiedyś jak robili przy 54km/h to właśnie to że już udało się opanować
budowę samochodów obliczonych na taki test było argumentem do zmiany
prędkości na wyższą.

Prędkości testów nie można bez końca podnosić.
Zwiększenie bezpieczeństwa przy 100km/h oznacza zmniejszenie go przy 60km/h
Trzeba się zastanowić przy jakich prędkościach najczęściej dochodzi do
zderzeń,
i optymalizować strefę zgniotu pod tym kątem.

Tzn. zawsze postęp będzie szedł w stronę przeżycia przy jak najwyższej
prędkości.
Jak zrobi się samochód bezpieczny przy 80km/h, to siłą rzeczy będzie on
niemniej bezpieczny przy każdej niższej prędkości.

Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia tych "śmiertelnych przeciążeń", ale
mimo wszystko jesteśmy jeszcze od nich daleko.
Bardziej groźne są chyba urazy klatki piersiowej u jakiś starszych i
słabo uwapnionych pasażerów.

Niemniej tak czy owak nie słyszałem jeszcze żeby ludzie ginęli na skutek
urazów związanych z przeciążeniem, a nie uderzeniem w elementy
samochodu. Za to w drugą stronę całe mnóstwo przypadków.

Co do dzisiejszego rozwoju systemów bezpieczeństwa bierne, to jednak
bardzo dużo konstrukcji otrzymuje obecnie maksymalne noty w teście ENCAP
przy 64km/h, a to już sygnał że wymagania są na dziś mało wyśrubowane i
spokojnie można podnieść testową prędkość.


A jeżeli chodzi o "mordercze przeciążenia", to taką mam prywatną teorię
że pojęcie pojawiło się w dawnych czasach kiedy pasy bezpieczeństwa to
była ekstrawagancja (a jak już to biodrowe), a nawet jeśli było to już
coś powszechnego, to zazwyczaj były niezapięte.
Wtedy miękki przód dawał jakieś szanse na zmniejszenie urazów które
musiały się pojawiać już przy stosunkowo niedużych prędkościach.

Starając się minimalizować liczbę ofiar, mogło opłacać się kosztem
przeżywalności wypadków przy wyższych prędkościach, "uratować" tych
jadących bez pasów przy np. 40km/h.






Olek

Posted: 15 Mar 2010 22:48:15



Typowa, lanserska pizda.
Luksusowa fura a szkoda kilku groszy na taksowke jak juz sie napije...?
Obys gnil w tym pudle 12 lat za zmarnowanie komus zycia pojebie.


gdzie tam, pewnie posmaruje, albo go ktoś "z góry" wyciągnie...
najwięksi krętacze i cwaniacy z kasą nigdy nie siedzą w pierdlu...




J.F.

Posted: 16 Mar 2010 02:08:49



Jeżeli chodzi o uderzenie w nieodkształcającą się przeszkodę, typu
betonowa ściana, to oczywiście przeciążenia w twardszym samochodzie będą
wyższe, jednak prawdę mówiąc nie słyszałem o przypadku żeby ktoś zapięty
w pasy, przy poprawnie działających poduszkach zginął w niezgniecionym
samochodzie z powodu przeciążeń.

spojrz na testu smarta.

Obecnie strefy zgniotu są nadal dużo bardziej miękkie niż możliwości
przeżycia przeciążeń.
Mój wniosek jest stąd, że często dochodzi do sytuacji kiedy straż
pożarna wycina zakleszczone (często żywe) osoby z samochodu (czyli
strefa zgniotu okazała się zbyt miękka)

Albo w sam raz - ludzie sa zywi wiec nie zostali zmiazdzeni, a
przyspieszenia nie byly zbyt duze.

Czyli test premiuje samochody które przy testowych 64km/h zużyją całość
strefy zgniotu

No niestety .. a moze wiecej sie i tak nie da ?

J.






MarcinJM

Posted: 16 Mar 2010 03:02:31



W sportowym samochodzie tworzy sie klatke aby przestrzen pasazerska nie
zostala podczas wypadku naruszona bo to daje wieksze prawdopodobienstwo
przezycia. Jednoczesnie przykladowo w F1 pozostale elementy samochodu maja
podczas kolizji poodpadac i pogniesc sie absorbujac energie.

Nie do konca. W F1 i innych autach typowo torowych strefy pochlaniajace
energie sa umieszczone POZA pojazdem (ogromne zwirowiska, opony
powiazane stalowymi linami, w przypadku betonowych band konstrukcja ma
zapewnic absolutnie nieprostopadle uderzenie, etc). Sam monokok ma
praktycznie zerowa zdolnosc pochlaniania energi, bo.... nie ma na to
miejsca. Pod dziobem sa pompy hamulcowe, i po kilkunastu cm podeszwy
butow kierowcy. Ba, monokok ma sie NIE ODKSZTALCIC przy jakiejstam
wartosci uderzenia i tak jest homologowany.

Co do przeciazen w sporcie i cywilu: czyje cialo jest bardziej narazone
na przeciazenie: bardzo ciasno spiete cialo sportowca szerokimi pasami w
odpowiednim fotelu, czy dosc swobodnie spiety zwyklymi pasami "cywil"?
Dla ulatwienia: Ogromnej wiekszosci wypadkow np. w WRC pasazerowie
"cywila" nie przezyliby pomimo dziesiatek poduszek, napinaczy, etc. To
daje do myslenia, prawda?




MarcinJM

Posted: 16 Mar 2010 08:40:47



Nie do konca. W F1 i innych autach typowo torowych strefy pochlaniajace
energie sa umieszczone POZA pojazdem (ogromne zwirowiska, opony
powiazane stalowymi linami, w przypadku betonowych band konstrukcja ma
zapewnic absolutnie nieprostopadle uderzenie, etc). Sam monokok ma
praktycznie zerowa zdolnosc pochlaniania energi, bo.... nie ma na to
miejsca. Pod dziobem sa pompy hamulcowe, i po kilkunastu cm podeszwy
butow kierowcy. Ba, monokok ma sie NIE ODKSZTALCIC przy jakiejstam
wartosci uderzenia i tak jest homologowany.


Oczywiscie, zapomnialem dodac, ze sam monokok jest otoczony strefami
pochalniajacymi uderzenia, z tym, ze biorac pod uwage energie jaka musza
pochlonac sa to strefy bardzo sztywne w porownaniu ze strefami "cywilnymi".
Niestety na szybko nie moge znalezc procedury homologacji monokoku,
tylko szczatkowe informacje, ze nie powinien sie odksztalcic przy
uderzeniu z predkoscia 300km/h (ale w co? z kierowca? pod jakim katem?)




MarcinJM

Posted: 16 Mar 2010 08:49:58



Nie bardzo wiem co chciałeś przez to powiedzieć, ale chyba oczywistym
jest, że samochody wyścigowe/rajdowe są inaczej skonstruowane (bądź
przeszły stosowne modyfikacje) niż samochody cywilne i muszą gwarantować
bezpieczeństwo w zupełnie inny sposób niż samochody cywilne. Pomijam
już nawet sam fakt przygotowania uczestników takich wyścigów do takich
zabaw. Nie darmo regularnie zmienia się przepisy i wyposażenie tych
pojazdów, by ich kierowcy/pasażerowie mieli szansę na przeżycie - vide
np. HANS.

Generalnie chcialem napisac, ze skoro w sporcie stosuje sie sztywne
rozwiazania, to cialo ludzkie jest zdolne zniesc naprawde duze
przeciazenia bez wypadania watroby przez pepek :)
Z tym, ze te, bardzo bezpieczne rozwiazania, bylyby nie do
zaakceptowania dla zwyklego uzytkownika samochodu ze wzgledu na uciazliwosc.

A poza tym pisalem to w polspiku, przebudzony kichjacym traktorkiem
zmagajacym sie ze sniegiem pod blokiem :)




J.F.

Posted: 16 Mar 2010 10:45:23



Generalnie chcialem napisac, ze skoro w sporcie stosuje sie
sztywne rozwiazania, to cialo ludzkie jest zdolne zniesc naprawde
duze przeciazenia bez wypadania watroby przez pepek :)
Z tym, ze te, bardzo bezpieczne rozwiazania, bylyby nie do
zaakceptowania dla zwyklego uzytkownika samochodu ze wzgledu na
uciazliwosc.

Sa na to opracowania, np
http://ftp.rta.nato.int/public//PubFullText/RTO/EN/RTO-EN-HFM-113///EN-HFM-113-06.pdf

Niby komus sie udalo przezyc 200g, ale wedle tamtejszych wykresow
czlowiek wytrzymuje 45g bez wiekszych uszkodzen, a mniej wiecej
powyzej 100g uszkodzenia sa juz powazne.

Samochod jadacy 100km/h potrzebuje 40g zeby sie zatrzymac na drodze
1m.
Przy okazji bedzie na zderzak dzialalo ~50-60 ton sily ..

J.





kamil

Posted: 16 Mar 2010 14:08:12




Niemniej tak czy owak nie słyszałem jeszcze żeby ludzie ginęli na skutek
urazów związanych z przeciążeniem, a nie uderzeniem w elementy samochodu.
Za to w drugą stronę całe mnóstwo przypadków.

Brat mojego ojca zmarl w kilka godzin po dotarciu do szpitala. Powodem byly
uszkodzenia organow i wewnetrzne krwotoki spowodowane wlasnie
przeciazeniami. Miej wiec litosc i przestan osmieszac sie wypowiedziami w
temacie, o ktorym masz nikle pojecie.



Pozdrawiam
Kamil





Tomasz Pyra

Posted: 16 Mar 2010 17:59:54



Jeżeli chodzi o uderzenie w nieodkształcającą się przeszkodę, typu
betonowa ściana, to oczywiście przeciążenia w twardszym samochodzie będą
wyższe, jednak prawdę mówiąc nie słyszałem o przypadku żeby ktoś zapięty
w pasy, przy poprawnie działających poduszkach zginął w niezgniecionym
samochodzie z powodu przeciążeń.

spojrz na testu smarta.

No wyniki tego testu nie są złe pomimo że strefa zgniotu bardzo krótka.


Mój wniosek jest stąd, że często dochodzi do sytuacji kiedy straż
pożarna wycina zakleszczone (często żywe) osoby z samochodu (czyli
strefa zgniotu okazała się zbyt miękka)

Albo w sam raz - ludzie sa zywi wiec nie zostali zmiazdzeni, a
przyspieszenia nie byly zbyt duze.

No pewnie w znakomitej większości wypadków ani nie kończy się strefa
zgniotu, ani nie są przekroczone niebezpieczne przeciążenia.
Chodzi mi o to że wraz ze wzrostem prędkości przy uderzeniu szybciej
skończy się strefa zgniotu niż zostaną przekroczone niebezpieczne
przeciążenia.

Czyli test premiuje samochody które przy testowych 64km/h zużyją całość
strefy zgniotu

No niestety .. a moze wiecej sie i tak nie da ?

Skoro w Smarcie z tak krótką strefą zgniotu da się przy 64km/h, to w
samochodzie z dłuższym przodem da się utrzymać porównywalny poziom
opóźnień przy wyższej prędkości.




Tomasz Pyra

Posted: 16 Mar 2010 18:08:41



Generalnie chcialem napisac, ze skoro w sporcie stosuje sie sztywne
rozwiazania, to cialo ludzkie jest zdolne zniesc naprawde duze
przeciazenia bez wypadania watroby przez pepek :)
Z tym, ze te, bardzo bezpieczne rozwiazania, bylyby nie do
zaakceptowania dla zwyklego uzytkownika samochodu ze wzgledu na
uciazliwosc.

Sa na to opracowania, np
http://ftp.rta.nato.int/public//PubFullText/RTO/EN/RTO-EN-HFM-113///EN-HFM-113-06.pdf


Niby komus sie udalo przezyc 200g, ale wedle tamtejszych wykresow
czlowiek wytrzymuje 45g bez wiekszych uszkodzen, a mniej wiecej powyzej
100g uszkodzenia sa juz powazne.

Samochod jadacy 100km/h potrzebuje 40g zeby sie zatrzymac na drodze 1m.

No i w sumie to wystarczy jako podsumowanie dyskusji.
Bo rezerwy są i jest jeszcze dużo do poprawienia, jak widać samochód w
którym da się przeżyć zderzenie przy 100km/h jest do zbudowania.

Tylko póki co nikt takiego budował nie będzie, bo więcej gwiazdek
dostanie taki który będzie bardziej miękki i na metrze wyhamuje z 64km/h
ze średnim przeciążeniem 16g.




J.F.

Posted: 16 Mar 2010 19:32:31



Niemniej tak czy owak nie słyszałem jeszcze żeby ludzie ginęli na skutek
urazów związanych z przeciążeniem, a nie uderzeniem w elementy samochodu.
Za to w drugą stronę całe mnóstwo przypadków.

Brat mojego ojca zmarl w kilka godzin po dotarciu do szpitala. Powodem byly
uszkodzenia organow i wewnetrzne krwotoki spowodowane wlasnie
przeciazeniami. Miej wiec litosc i przestan osmieszac sie wypowiedziami w
temacie, o ktorym masz nikle pojecie.

Ale czy mial pasy zapiete .. i moze poduszki ?

J.





. 1 . 2 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.581 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze