samochodymotoryzacja forum
  Forum Szukaj
Ogoszenia - Czci samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Pozna

Jaki mandat?

motoryzacja - forum / Samochody - oglnie - archiwum od 2009r. / Jaki mandat?
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 .
Autor Wiadomo
Jurand

Posted: 26 Lip 2010 17:52:37





Należy się odszkodowanie w wysokości takiej, ile wydałbyś w serwisie
autoryzowanym na naprawę tego, z wyjątkiem sytuacji, gdy ta kwota
przekracza wartość nieuszkodzonego samochodu.

Niby dlaczego wyznacznikiem ma być serwis autoryzowany ze swoimi
absurdalnymi cenami?

Wyjaśnisz pojęcie "cena absurdalna" w świecie motoryzacyjnym? Może masz to
gdzieś opisane w jakiejś ustawie?

Tak jest na całym świecie,

Nie, tak nie jest na całym świecie, ale jedynie w kilku socjalistycznych
krajach europy zachodniej. Jest tak dlatego, że pasuje to
ubezpieczycielom (bo obracają większą gotówką) i pasuje to ASO (które
mają rynek zbytu na swoje absurdalnie drogie usługi).

Hmm no to masz pełne pole do popisu, jeśli chodzi o zakładanie własnego ASO
z "normalnymi" cenami.

Jakiego wyłudzania? To, że ktoś sobie naprawi zderzak "u Mietka w
szopie" to już jest sprawa tylko i wyłącznie właściciela samochodu.
Tobie ani ubezpieczycielowi nic do tego.

Pomiędzy "Mietkiem w szopie", a ASO jest bardzo dużo przestrzeni i tam
należy się udać.

Tzn. gdzie? Masz testować jako poszkodowany kolejne warsztaty i w razie ew.
problemów pan Heniek, właściciel owej "przestrzeni alternatywnej" wyciągnie
Ci stosowne pisma i będziesz go mógł pocałować w zadek?
Wiesz w ogóle, jakie są wymogi jeśli chodzi o naprawy powypadkowe? ;)

Jurand.





Jurand

Posted: 26 Lip 2010 17:55:32





Odmóżdżony to jest ktoś, kto od poszkodowanego domaga się, żeby ten
zajął sie poszukiwaniem używanych zderzaków w sobie tylko wiadomych
miejscach. Poszkodowany ma takie rzeczy w dupie - on chce jak
giełdach i szrotach.

Sprawdza szkody ma ją naprawić, a nie robić prezenty poszkodowanemu.

To powiedz mi, gdzie parkujesz swoje Mondeo. Kupię Fiata 126p i kilka razy
przyłożę w ten samochód, a potem będę Ci naprawiał szkodę, ok?

Widzę, że oprócz tego, że nie masz pojęcia o tym, ile kosztuje naprawa
wykonana profesjonalnie (sam lakier, w zależności od producenta, może mieć
duży rozrzut cenowy), to jeszcze obracasz się w swerze swoich i wyłącznie
swoich domysłów i teorii, ignorując ustawowe nakazy, obowiązujące przy
likwidacji szkody.

Jurand.





Jurand

Posted: 26 Lip 2010 17:56:56





Za wasne pienidze nikt, ale za czyje powinien.

Firma ubezpieczeniowa jest zobligowana ustaw o ubezpieczeniach OC do
wypacania okrelonych odszkodowa w przypadku uszkodzenia mienia. Jeli
wic ten Ceed mia fabryczny, nigdy nie uszkodzony zderzak, to
przywrcenie
go do stanu sprzed wypadku wymaga zamontowania FABRYCZNIE nowego zderzaka
i
pooenia na nim JEDNEJ warstwy lakieru.

Na marginesie: przykadowy picioletni zderzak to nie jest fabrycznie nowy
zderzak.

Nie, ale jeli ten picioletni zderzak nie mia adnych ladw napraw, to
najbliszy temu zderzakowi bdzie zderzak nowy + jedna warstwa lakieru. Bo
np. nie ma moliwoci sprawdzenia, w jakim stanie jest zderzak uywany -
gruboci lakieru nie zmierzysz (mg go kto ze 3 razy klei i malowa).

Jurand.





to

Posted: 27 Lip 2010 11:21:53




Nie, ale jeśli ten pięcioletni zderzak nie miał żadnych śladów napraw,
to najbliższy temu zderzakowi będzie zderzak nowy + jedna warstwa
lakieru. Bo np. nie ma możliwości sprawdzenia, w jakim stanie jest
zderzak używany - grubości lakieru nie zmierzysz (mógł go ktoś ze 3 razy
kleić i malować).

Klejenie widać od wewnątrz.




to

Posted: 27 Lip 2010 11:22:52




Albo ze trzy wyroki, w których zasądzono np. 10 czy 20% wartości.

Durnych wyroków niestety nie brakuje.




to

Posted: 27 Lip 2010 11:25:12




To powiedz mi, gdzie parkujesz swoje Mondeo. Kupię Fiata 126p i kilka
razy przyłożę w ten samochód, a potem będę Ci naprawiał szkodę, ok?

Widzę, że oprócz tego, że nie masz pojęcia o tym, ile kosztuje naprawa
wykonana profesjonalnie (sam lakier, w zależności od producenta, może
mieć duży rozrzut cenowy), to jeszcze obracasz się w swerze swoich i
wyłącznie swoich domysłów i teorii, ignorując ustawowe nakazy,
obowiązujące przy likwidacji szkody.

Raczej powiedz to do siebie, bo ja miałem już drzwi "profesjonalnie"
naprawione przez ASO, a konkretnie wymienione na fabrycznie nowe z
pojedynczą warstwą lakieru (nie była to szkoda tylko naprawa
gwarancyjna). Niestety "profesjonalnie naprawione drzwi" okazały się mieć
nieco inny odcień niż pozostała część karoserii.




to

Posted: 27 Lip 2010 16:33:23




Tak, tylko Cavalino może mieć zupełnie nie dotykany wcześniej zderzak
bez ani jednej ryski. Znajdź teraz taki zderzak używany. Zaręczam Ci, że
to jest praktycznie niemożliwe. Sposób przechowywania elementów tego
typu UŻYWANYCH powoduje, że są one porysowane do granic możliwości. Poza
tym masz szanse, że trafisz na zderzak po jakimś małym klejeniu itp. Co
się dzieje dalej - zakładamy, że zamontowałeś używkę i pomalowałeś. Masz
kolejną stłuczkę. Z tej używki schodzi lakier i widać, że pod spodem
jest inny kolor. Ubezpieczyciel wypłaca Ci następnym razem 30% wartości
zderzaka, bo przecież miałeś używany to sobie taki znowu kupisz. W
sądzie nie masz szans na walkę - zderzak był używany i teraz cenę
ubezpieczyciel może wziąć zupełnie z czapki.

A kto mówi o znalezieniu zderzaka już w odpowiednim kolorze? To
rzeczywiście jest zazwyczaj niewykonalne. Należy znaleźć w podobnym
kolorze a potem polakierować i tyle. A wszelkie naprawy zderzaka
doskonale widać.

I kolejne pytanie - KTO ma szukać tego używanego zderzaka? Poszkodowany,
marnując swój czas? Kto mu za to zwróci pieniądze? Jaką masz gwarancję,
że zakup np. wysyłkowy nie skończy się tym, że dostaniesz zderzak
popękany na skutek nieodpowiedniego transportu?

A jaką masz gwarancję, że ASO nie spartoli roboty? Korzystam z usług
różnych warsztatów i tylko ASO spieprzyło sprawę i to dwa razy. Raz nawet
musiałem wymienić łożysko w "garażowym" zakładzie (spieszyło mi się) i
zrobili to dobrze.

To widocznie masz zero zniżek, więc bardzo małe doświadczenie jako
właściciel samochodu. Jak sobie trochę różnymi samochodami pojeździsz i
trochę się z ubezpieczalniami poszarpiesz o należne Ci pieniążki - to
wtedy zmieni Ci się światopogląd.

Czy to nie Ty czasem pisałeś o wyciąganiu wniosków z sufitu? Nie wiem ile
mam niżej, ale one się tutaj w ogóle nie liczą bo auto jest firmowe. OC
wychodzi drogo, ale za to AC jest tanio. Ogólnie pakiet wychodzi taniej
niż w e-ubezpieczalniach i ma większy zakres ubezpieczenia.




Jurand

Posted: 27 Lip 2010 17:52:36





To powiedz mi, gdzie parkujesz swoje Mondeo. Kupię Fiata 126p i kilka
razy przyłożę w ten samochód, a potem będę Ci naprawiał szkodę, ok?

Widzę, że oprócz tego, że nie masz pojęcia o tym, ile kosztuje naprawa
wykonana profesjonalnie (sam lakier, w zależności od producenta, może
mieć duży rozrzut cenowy), to jeszcze obracasz się w swerze swoich i
wyłącznie swoich domysłów i teorii, ignorując ustawowe nakazy,
obowiązujące przy likwidacji szkody.

Raczej powiedz to do siebie, bo ja miałem już drzwi "profesjonalnie"
naprawione przez ASO, a konkretnie wymienione na fabrycznie nowe z
pojedynczą warstwą lakieru (nie była to szkoda tylko naprawa
gwarancyjna). Niestety "profesjonalnie naprawione drzwi" okazały się mieć
nieco inny odcień niż pozostała część karoserii.

To już problem konkretnego wykonawcy. To, czy jest to ASO, czy jakiś
rzemieślnik spod Łomży, to nie ma znaczenia.

Natomiast plujesz jadem, nie mając w ogóle podejścia do sprawy od strony
poszkodowanego. Poszkodowanego wali z góry na dół, kto to auto będzie mu
naprawiał - byle było to zrobione szybko i dobrze (bo samochód najczęściej
jest bardzo potrzebny na codzień). Praktycznie tylko w ASO masz szansę na
bezproblemowe poprawki wadliwego wykonania usługi - bo mają na tym na tyle
duży zapas finansowy, że mogą sobie na takie poprawki pozwolić. Pan Heniek,
który Ci pomaluje element za 250 PLN (na tyle mniej więcej opiewają
kosztorysy ubezpieczycieli), jak zaczniesz szczekać to powie Ci "sp... i nie
pokazuj się tu więcej" (bo jego materiały na ten element będą kosztowały
c.a. 150 PLN, więc facet nie będzie dokładał do interesu) i będziesz miał 3
opcje
- olać jakość tej naprawy,
- oddać auto do naprawy do kogo innego,
- oddać sprawę do sądu.

Oczywiście rozumiem, że dla Ciebie normalnym zjawiskiem byłoby borykanie się
z opcją 2 lub 3 - no bo przecież kto to widział, żeby ASO brało tyle za
naprawy, więc niech ubezpieczyciel wypłaca jakieś grosze...

OC i AC masz tylko dlatego takie tanie w Polsce (bo jest naprawdę tanie), że
ubezpieczyciele kombinują jak mogą, żeby nie wypłacać odszkodowań. Nie pisz
mi, że nie wiem o czym mówię - mam 2 bardzo dobrych kolegów, którzy
pracowali chwilę jako prawnicy na rzecz ubezpieczycieli i wiem jaki mieli
"prikaz" z góry. Ponadto każdy prawnik z ubezpieczalni, z którym spotykałem
się przed, na i po rozprawie, twierdził dokładnie to samo - ubezpieczalni
OPŁACA się zaniżać na chama odszkodowania i odmawiać wypłat, bo ciemny naród
mają dookoła i zaledwie 50% ludzi decyduje się na kierowanie spraw do sądów.
Reszta zadowala się "ochłapami", rzucanymi przez ubezpieczyciela.

Jurand.





Jurand

Posted: 27 Lip 2010 17:52:49





Nie, ale jeśli ten pięcioletni zderzak nie miał żadnych śladów napraw,
to najbliższy temu zderzakowi będzie zderzak nowy + jedna warstwa
lakieru. Bo np. nie ma możliwości sprawdzenia, w jakim stanie jest
zderzak używany - grubości lakieru nie zmierzysz (mógł go ktoś ze 3 razy
kleić i malować).

Klejenie widać od wewnątrz.

Zdziwiłbyś się.

Jurand.





Jurand

Posted: 27 Lip 2010 17:56:08




Tak, tylko Cavalino może mieć zupełnie nie dotykany wcześniej zderzak
bez ani jednej ryski. Znajdź teraz taki zderzak używany. Zaręczam Ci, że
to jest praktycznie niemożliwe. Sposób przechowywania elementów tego
typu UŻYWANYCH powoduje, że są one porysowane do granic możliwości. Poza
tym masz szanse, że trafisz na zderzak po jakimś małym klejeniu itp. Co
się dzieje dalej - zakładamy, że zamontowałeś używkę i pomalowałeś. Masz
kolejną stłuczkę. Z tej używki schodzi lakier i widać, że pod spodem
jest inny kolor. Ubezpieczyciel wypłaca Ci następnym razem 30% wartości
zderzaka, bo przecież miałeś używany to sobie taki znowu kupisz. W
sądzie nie masz szans na walkę - zderzak był używany i teraz cenę
ubezpieczyciel może wziąć zupełnie z czapki.

A kto mówi o znalezieniu zderzaka już w odpowiednim kolorze? To
rzeczywiście jest zazwyczaj niewykonalne. Należy znaleźć w podobnym
kolorze a potem polakierować i tyle. A wszelkie naprawy zderzaka
doskonale widać.

Już pisałem, co sie będzie działo później, jak przy kolejnej stłuczce
ubezpieczyciel stwierdzi, że auto miało naprawiany wcześniej zderzak. Jako
poszkodowany mogę nie chcieć się potem wykłócać o takie rzeczy, tak? Poza
tym nie widać wszelkich napraw zderzaka, a już na pewno laik ich nie
zauważy.

I kolejne pytanie - KTO ma szukać tego używanego zderzaka? Poszkodowany,
marnując swój czas? Kto mu za to zwróci pieniądze? Jaką masz gwarancję,
że zakup np. wysyłkowy nie skończy się tym, że dostaniesz zderzak
popękany na skutek nieodpowiedniego transportu?

A jaką masz gwarancję, że ASO nie spartoli roboty? Korzystam z usług
różnych warsztatów i tylko ASO spieprzyło sprawę i to dwa razy. Raz nawet
musiałem wymienić łożysko w "garażowym" zakładzie (spieszyło mi się) i
zrobili to dobrze.

A jaką masz gwarancję, że przechodząc na zielonym świetle, coś Cię nie
rozjedzie? Żadnej. Więc równie dobrze można przechodzić i na czerwonym i na
zielonym - wszakże zawsze możesz zostać rozjechany. To taki sam poziom
argumentacji.
Ja mam przeświadczenie, że każdy może spieprzyć robotę. Pytanie - kto to
potem i na jakich warunkach naprawi.

To widocznie masz zero zniżek, więc bardzo małe doświadczenie jako
właściciel samochodu. Jak sobie trochę różnymi samochodami pojeździsz i
trochę się z ubezpieczalniami poszarpiesz o należne Ci pieniążki - to
wtedy zmieni Ci się światopogląd.

Czy to nie Ty czasem pisałeś o wyciąganiu wniosków z sufitu? Nie wiem ile
mam niżej, ale one się tutaj w ogóle nie liczą bo auto jest firmowe. OC
wychodzi drogo, ale za to AC jest tanio. Ogólnie pakiet wychodzi taniej
niż w e-ubezpieczalniach i ma większy zakres ubezpieczenia.

No to skoro masz niskie AC a wysokie OC, ale ogólnie pakiet jest tani - to
nie płacz, że z ubezpieczeniami w Polsce jest źle.

Jurand.





huri_khan

Posted: 27 Lip 2010 17:55:42





Dzisiaj wyjecha mi motocyklista z bocznej drogi i poama zderzak, lamp i
wgnit nadkole. Dosta 400 z




to

Posted: 28 Lip 2010 23:20:38




To już problem konkretnego wykonawcy. To, czy jest to ASO, czy jakiś
rzemieślnik spod Łomży, to nie ma znaczenia.

Ale ASO bardzo często montuje nowe elementy malowane w fabryce i dobrane
wg. koloru lakieru. I bardzo często efekt jest taki jak u mnie.
Przyzwoity lakiernik pewnie lepiej dobierze kolor.

Pan Heniek, który Ci pomaluje element za 250 PLN (na
tyle mniej więcej opiewają kosztorysy ubezpieczycieli), jak zaczniesz
szczekać to powie Ci "sp... i nie pokazuj się tu więcej"

Ciągle marudzisz o jakichś mechanikach ze stodoły, a ja nigdy nie
sugerowałem by naprawiać auta w takich miejscach tylko w przyzwoitych
zakładach, ale niekoniecznie ASO.

OC i AC masz tylko dlatego takie tanie w Polsce (bo jest naprawdę
tanie), że ubezpieczyciele kombinują jak mogą, żeby nie wypłacać
odszkodowań. Nie pisz mi, że nie wiem o czym mówię - mam 2 bardzo
dobrych kolegów, którzy pracowali chwilę jako prawnicy na rzecz
ubezpieczycieli i wiem jaki mieli "prikaz" z góry. (...)

To przecież oczywiste, że ubezpieczalnia stara się wypłacić jak najniższe
odszkodowania, w końcu to firma komercyjna. Jednak mimo wszystko moim co
mniej zamożnym kumplom udaje się "zarobić" na szkodach, bo nawet to wg.
Ciebie "zaniżone" odszkodowanie jest na tyle wysokie, że da się naprawić
auto taniej, a resztę włożyć do kieszeni. Póki OC jest obowiązkowe to
powinno zapewniać podstawowe zadośćuczynienie za wyrządzoną szkodę, a nie
dawać upust fanaberiom w stylu "muszę mieć auto na jutro" albo "do ASO
mam najbliżej". Jeśli wypłacane kwoty będą wyższe to i koszt
ubezpieczenia. A ten wcale nie jest taki mały w porównaniu do naszych
zarobków. Po za tym u nas poziom zniżek-zwyżek jest śmiesznie niski, więc
tak naprawdę OC nie różni się wiele od AC, bo wszyscy płacą podobne kwoty
(za dany model/rocznik/silnik).




to

Posted: 28 Lip 2010 23:23:20




Już pisałem, co sie będzie działo później, jak przy kolejnej stłuczce
ubezpieczyciel stwierdzi, że auto miało naprawiany wcześniej zderzak.
Jako poszkodowany mogę nie chcieć się potem wykłócać o takie rzeczy,
tak? Poza tym nie widać wszelkich napraw zderzaka, a już na pewno laik
ich nie zauważy.

To samo może stwierdzić jeśli zderzak był polakierowany w następstwie 3
cm rysy. To co, jak jest 3 cm rysa, to też należy wymienić zderzak na
nowy?

A jaką masz gwarancję, że przechodząc na zielonym świetle, coś Cię nie
rozjedzie? Żadnej. Więc równie dobrze można przechodzić i na czerwonym i
na zielonym - wszakże zawsze możesz zostać rozjechany. To taki sam
poziom argumentacji.
Ja mam przeświadczenie, że każdy może spieprzyć robotę. Pytanie - kto to
potem i na jakich warunkach naprawi.

Mi do tej pory partoliło tylko ASO.

No to skoro masz niskie AC a wysokie OC, ale ogólnie pakiet jest tani -
to nie płacz, że z ubezpieczeniami w Polsce jest źle.

Czy prawie 3 tys. za kilkuletnie auto to "tanio" to bym dyskutował...




to

Posted: 28 Lip 2010 23:32:53




Kosztowałoby tyle samo, jako że ubezpieczyciel musi wliczyć właśnie taką
wartość szkody w kaźdym przypadku. A że tego nie wypłaca, to już jego
zysk, którego ja nie mam ochoty sponsorować mu moim kosztem.

Bzdura, nie masz pojęcia o czym piszesz. Jeśli suma wypłacanych
odszkodowań wzrośnie to i wzrosną składki. To oczywiste.




to

Posted: 28 Lip 2010 23:35:36




Wyjaśnisz pojęcie "cena absurdalna" w świecie motoryzacyjnym?

Taka, która nijak nie koresponduje z kosztami wytworzenia produktu czy
kosztami świadczenia usługi.

Może masz
to gdzieś opisane w jakiejś ustawie?

Wszystko musisz mieć w ustawie? Prawo jest dzisiaj takie, jutro może być
inne. Zresztą coś na ten temat by się znalazło.

Hmm no to masz pełne pole do popisu, jeśli chodzi o zakładanie własnego
ASO z "normalnymi" cenami.

Raczej musiałbym założyć w tym celu własną fabrykę samochodów.

Tzn. gdzie? Masz testować jako poszkodowany kolejne warsztaty i w razie
ew. problemów pan Heniek, właściciel owej "przestrzeni alternatywnej"
wyciągnie Ci stosowne pisma i będziesz go mógł pocałować w zadek? Wiesz
w ogóle, jakie są wymogi jeśli chodzi o naprawy powypadkowe? ;)

"Masz testować jako poszkodowany kolejne ASO (...)?"




Jurand

Posted: 29 Lip 2010 14:38:36





To już problem konkretnego wykonawcy. To, czy jest to ASO, czy jakiś
rzemieślnik spod Łomży, to nie ma znaczenia.

Ale ASO bardzo często montuje nowe elementy malowane w fabryce i dobrane
wg. koloru lakieru. I bardzo często efekt jest taki jak u mnie.
Przyzwoity lakiernik pewnie lepiej dobierze kolor.

Khem - widziałeś kiedyś fabrycznie nowy błotnik, który przyjeżdża od razu
pomalowany? Ja jeszcze nie.

Pan Heniek, który Ci pomaluje element za 250 PLN (na
tyle mniej więcej opiewają kosztorysy ubezpieczycieli), jak zaczniesz
szczekać to powie Ci "sp... i nie pokazuj się tu więcej"

Ciągle marudzisz o jakichś mechanikach ze stodoły, a ja nigdy nie
sugerowałem by naprawiać auta w takich miejscach tylko w przyzwoitych
zakładach, ale niekoniecznie ASO.

Ale taki "przyzwoity zakład" często ma ceny zbliżone do ASO, a naprawdę nie
wiadomo jak się zachowa w sytuacji, gdy jednak naprawa zostanie wykonana
nieprzyzwoicie. Przeszedłem osobiście przez kilka takich przypadków.

OC i AC masz tylko dlatego takie tanie w Polsce (bo jest naprawdę
tanie), że ubezpieczyciele kombinują jak mogą, żeby nie wypłacać
odszkodowań. Nie pisz mi, że nie wiem o czym mówię - mam 2 bardzo
dobrych kolegów, którzy pracowali chwilę jako prawnicy na rzecz
ubezpieczycieli i wiem jaki mieli "prikaz" z góry. (...)

To przecież oczywiste, że ubezpieczalnia stara się wypłacić jak najniższe
odszkodowania, w końcu to firma komercyjna. Jednak mimo wszystko moim co
mniej zamożnym kumplom udaje się "zarobić" na szkodach, bo nawet to wg.
Ciebie "zaniżone" odszkodowanie jest na tyle wysokie, że da się naprawić
auto taniej, a resztę włożyć do kieszeni.

Oczywiście, że tak można. Ale to już nie jest interes ubezpieczalni, co kto
zrobi z powierzonymi mu pieniędzmi, pozwalającymi na przywrócenie samochodu
do stanu sprzed kolizji. Takie jest nawet stanowisko Sądu Najwyższego -
rozumiem, że dla Ciebie ta instytucja to też grupa pierdzistołków, wydająca
kontrowersyjne wyroki.

Póki OC jest obowiązkowe to
powinno zapewniać podstawowe zadośćuczynienie za wyrządzoną szkodę, a nie
dawać upust fanaberiom w stylu "muszę mieć auto na jutro" albo "do ASO

Powiem Ci tak - póki co obowiązkowe OC umożliwia Ci wynajęcie samochodu
dokładnie od momentu kolizji - czyli "od zaraz". I za ten wynajem (gdzie
nierzadko kwota przekracza koszt naprawy) ubezpieczyciel też zwraca
pieniądze.

mam najbliżej". Jeśli wypłacane kwoty będą wyższe to i koszt
ubezpieczenia. A ten wcale nie jest taki mały w porównaniu do naszych
zarobków.

Kpisz Normalne OC, przy samochodzie na osobę prywatną i maksymalnych
zniżkach, oscyluje w okolicach 500 PLN na rok. To, że Ty masz jakiś
przedziwny pakiet, to jest już wyjątek i nie stanowi on o tym, że mają tak
wszyscy.

Po za tym u nas poziom zniżek-zwyżek jest śmiesznie niski, więc
tak naprawdę OC nie różni się wiele od AC, bo wszyscy płacą podobne kwoty
(za dany model/rocznik/silnik).

Skoro dla Ciebie różnica w OC i AC na poziomie 300%-500% więcej za AC to
jest "niewiele", to rozumiem, skąd takie ciekawe i nowatorskie podejście do
tematu wypłat odszkodowań.

Jurand.





Jurand

Posted: 29 Lip 2010 14:41:53





Już pisałem, co sie będzie działo później, jak przy kolejnej stłuczce
ubezpieczyciel stwierdzi, że auto miało naprawiany wcześniej zderzak.
Jako poszkodowany mogę nie chcieć się potem wykłócać o takie rzeczy,
tak? Poza tym nie widać wszelkich napraw zderzaka, a już na pewno laik
ich nie zauważy.

To samo może stwierdzić jeśli zderzak był polakierowany w następstwie 3
cm rysy. To co, jak jest 3 cm rysa, to też należy wymienić zderzak na
nowy?

Jeśli zderzak był wcześniej lakierowany - to uwierz mi - ubezpieczyciel od
razu zaliczy zderzak "do naprawy". Ja już spotkałem takie sytuacje, gdzie w
samochodzie, w którym nigdy wcześniej nie naprawiany zderzak pęknął na
odcinku ok. 20 cm, skierowano pacjenta do "klejenia zderzaka". To, idąc
Twoim tokiem rozumowania, też przecież nie ma wpływu na wygląd zderzaka po
naprawie - jak się go dobrze sklei, to nic nie będzie z zewnątrz widać.

A jaką masz gwarancję, że przechodząc na zielonym świetle, coś Cię nie
rozjedzie? Żadnej. Więc równie dobrze można przechodzić i na czerwonym i
na zielonym - wszakże zawsze możesz zostać rozjechany. To taki sam
poziom argumentacji.
Ja mam przeświadczenie, że każdy może spieprzyć robotę. Pytanie - kto to
potem i na jakich warunkach naprawi.

Mi do tej pory partoliło tylko ASO.

To widocznie masz wyjątkowe szczęście do mechaników spoza ASO. Bo mi
partolili wszyscy, bez wyjątku. Do momentu znalezienia kogoś, komu zależy na
tym, żeby klient do niego wrócił.

No to skoro masz niskie AC a wysokie OC, ale ogólnie pakiet jest tani -
to nie płacz, że z ubezpieczeniami w Polsce jest źle.

Czy prawie 3 tys. za kilkuletnie auto to "tanio" to bym dyskutował...

Nie ważne, ile lat ma auto. Ważne jest, jaka jest jego wartość - AC liczy
się od tej właśnie wartości. Masz braki na elementarnym poziomie
kalkulowania składek.

Jurand.





jerzu

Posted: 29 Lip 2010 19:03:03




Ale ASO bardzo czsto montuje nowe elementy malowane w fabryce i dobrane
wg. koloru lakieru.

Masz mizerne pojcie o pracy ASO.





DoQ

Posted: 29 Lip 2010 19:10:59




Ale ASO bardzo często montuje nowe elementy malowane w fabryce i dobrane
wg. koloru lakieru. I bardzo często efekt jest taki jak u mnie.
Przyzwoity lakiernik pewnie lepiej dobierze kolor.

W zasadzie to nigdy tak nie robi.


Pozdrawiam
Pawel




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 .
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to caoksztat spraw zwizanych z zastosowaniem pojazdw drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a take w ostatnich latach pojazdw napdzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzacj rozumie si motoryzacj samochodow, zwizan z zastosowaniem samochodw osobowych i ciarowych, autobusw, cignikw, motocykli, motorowerw i skuterw. Eksploatacja tych pojazdw wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatw oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osb motoryzacja jest jednak sposobem na ycie i nud.....


Czas adowania strony (sek.): 0.540 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatnoci }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzajcy - 1
+ - 0
Najwicej odwiedzajcych: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzajcy - 28 / + - 0
mieszne filmiki Deski podogowe Gry Sowie cukierki Karkonosze