| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / Debil roku |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . |
| Autor | Wiadomość |
| Mirek Ptak
|
Posted: 3 Wrz 2010 06:02:48 Dnia 2010-09-03 00:57, *Rychu* napisał, a mnie coś podkusiło, żeby odpisać: http://img683.imageshack.us/img683/5107/drugaszansa2.gif Masz teraz śliczny obrazek. Wyszło mi, że dla auta z rozstawem osi 2,5 m i rozstawem kół 1,6 m, można skrócić drogę hamowania z 40 metrów do 30,7 metra. To jeszcze napisz jak zrobic Aaltonena z wciśniętym w podłogę hamulcem to pozostanie nam tylko zastanowić się, czy ABS nie będzie na niektórych nawierzchniach lepszy od zablokowanych kół :) Pozdrawiam - Mirek |
| Rychu
|
Posted: 3 Wrz 2010 07:33:43 To jeszcze napisz jak zrobic Aaltonena z wciśniętym w podłogę hamulcem
to pozostanie nam tylko zastanowić się, czy ABS nie będzie na niektórych nawierzchniach lepszy od zablokowanych kół :) Na mokrym asfalcie, gdzie przy 100% zablokowaniu kół współczynnik tarcia spada o 35% i na lodzie gdzie spada o jakieś 60% na pewno ABS, będzie lepszy. Na suchym spada jedynie o 5%, a w przypadku śniegu lub żwiru może nawet wzrosnąć o około 30%. W tych przypadkach jest szansa, że Aaltonenem będzie skuteczniej. Co do wykonania tego manewru, to chyba jest jedyna niepewność, która pozostała. Czyli ile z drogi hamowania trzeba poświęcić na wykonanie tego manewru. Swoim autem tego robić nie będę, tym bardziej, że mam nieodparte (złudne) wrażenie, że ono chce się przewrócić na bok. Szukałem wielu filmików na YouTubie, niestety każdy stara się zrobić tak, żeby po obrocie jechać dalej. :] Najbliższy zadanemu przypadkowi jest taki filmik <http://www.youtube.com/watch?v=YapCNF8yMLo, jednak to dalej za mało, bo nie ma próby normalnego zahamowania. Podobnie tutaj <http://www.youtube.com/watch?v=K8fd2vEhJx4. Poza tym to nie były celowo wykonane manewry i chyba w większości przypadków były wywołane przyspieszaniem, a nie hamowaniem. |
| Mirek Ptak
|
Posted: 3 Wrz 2010 08:07:09 Dnia 2010-09-03 09:33, *Rychu* napisał, a mnie coś podkusiło, żeby odpisać: Co do wykonania tego manewru, to chyba jest jedyna niepewność,
która pozostała. Czyli ile z drogi hamowania trzeba poświęcić na wykonanie tego manewru. Z tego co wiem (mogę się mylić) to żeby wykonać aaltonena trzeba mieć cały czas "luźne" przednie koła. Najpierw muszą być skręcone w kierunku obrotu, a kiedy samochód jest ustawiony tyłem do kierunku manewru szybciutko trzeba skręcić koła w przeciwnym kierunku tak, żeby jakby "pomagały" się obrócić a na dodatek przy około 270° obrotu trzeba jeszcze raz "przerzucić" koła w przeciwnym kierunku i kontrolując skręt wyjść na prostą. http://www.bankier.pl/wiadomosc/Nauka-jazdy-Aaltonen-1950143.html Przy zablokowanych kołach to będzie tylko jakiś bączek z kompletnym brakiem kontroli nad autem - ja bym tak raczej nie hamował :) Pozdrawiam - Mirek |
| Yakhub
|
Posted: 3 Wrz 2010 09:11:58 *) Jak faktycznie taka teoria wydaje Ci się ciekawa, to pooglądaj też co wyczynia Gianluigi Galli - włoski kierowca rajdowy (jeden z lepszych przykładów: <http://www.youtube.com/watch?v=ewxrNSOKFow). Czy tam jest jakis specjalny sliski asfalt, czy kamera dodaje jakis skrot ? Bo na oko to niezbyt szybko jedzie i dawno by sie zatrzymal zwyczajnie hamujac. Może zacznicie od tego, że on tam wcale nie chciał sie zatrzymać i się nie zatrzymał? Ale kolka mu czasem stoja, a auto jakby wcale nie zwalnialo. Przez chwilę nawet kręcą się do tyłu... Może po prostu obroty kół się zsynchronizowały przez chwilę z fps kamery? |
| Jurand
|
Posted: 3 Wrz 2010 09:19:46 To jeszcze napisz jak zrobic Aaltonena z wciśniętym w podłogę hamulcem
to pozostanie nam tylko zastanowić się, czy ABS nie będzie na niektórych nawierzchniach lepszy od zablokowanych kół :) Na mokrym asfalcie, gdzie przy 100% zablokowaniu kół współczynnik tarcia spada o 35% i na lodzie gdzie spada o jakieś 60% na pewno ABS, będzie lepszy. Na suchym spada jedynie o 5%, a w przypadku śniegu lub żwiru może nawet wzrosnąć o około 30%. W tych przypadkach jest szansa, że Aaltonenem będzie skuteczniej. Co do wykonania tego manewru, to chyba jest jedyna niepewność, która pozostała. Czyli ile z drogi hamowania trzeba poświęcić na wykonanie tego manewru. Swoim autem tego robić nie będę, tym bardziej, że mam nieodparte (złudne) wrażenie, że ono chce się przewrócić na bok. Szukałem wielu filmików na YouTubie, niestety każdy stara się zrobić tak, żeby po obrocie jechać dalej. :] Zamiast pieprzyć trzy po trzy, wylicz zadanie, które Ci napisałem. To będzie dobry wstęp na temat rozważania w temacie "niepewności, która pozostała". Jurand. |
| Jurand
|
Posted: 3 Wrz 2010 09:21:03 Dnia 2010-09-03 00:57, *Rychu* napisał, a mnie coś podkusiło, żeby
odpisać: http://img683.imageshack.us/img683/5107/drugaszansa2.gif Masz teraz śliczny obrazek. Wyszło mi, że dla auta z rozstawem osi 2,5 m i rozstawem kół 1,6 m, można skrócić drogę hamowania z 40 metrów do 30,7 metra. To jeszcze napisz jak zrobic Aaltonena z wciśniętym w podłogę hamulcem to pozostanie nam tylko zastanowić się, czy ABS nie będzie na niektórych nawierzchniach lepszy od zablokowanych kół :) No nie psuj mi zabawy, ej... Jurand. |
| MichałG
|
Posted: 3 Wrz 2010 09:36:38 No owszem, teoria ciekawa, praktyka jeszcze ciekawsza*, ale magii tam nie uświadczysz. Chyba, że fizyka jest dla Ciebie czarną magią, co udowadniasz w poniższej dyskusji z Rychem. Praktyka ciekawsza powiadasz? Ok. Umówisz się ze mną na pokazy praktyczne, jak szybciej wyhamujesz Aaltonenem? Możemy jechać na dowolnie duży plac. Ja będę hamował tradycyjnie. Niestety, nie mam takich umiejętności aby Ci to udowodnić, poza tym szkoda mi opon na ćwiczenie Aaltonena na asfalcie/betonie. W zimie natomiast bez problemu potrafię Aaltonena zrobić (nie jest to w końcu nic trudnego). Jak chcesz pokaz praktyczny to zapraszam na krakowskie Czyżyny gdy spadnie śnieg. Super - trzymam za słowo. Akurat z Krakowa jestem, to nie będzie problemu ze spotkaniem. Nie ma problemu. Aczkolwiek zauważ, co napisałem - "Niestety, nie mam takich umiejętności aby Ci to udowodnić". Mogę Ci tylko pokazać jak Puntem robię Aaltonena, co nie oznacza, że wyhamuję w ten sposób szybciej auto niż Ty hamując klasycznie. Pisząc o możliwości skrócenia w ten sposób drogi hamowania zakładałem, że za sterami siedzi dobry kierowca, a ja niestety takim nie jestem. No właśnie, i rozpraszając energię również na ruch obrotowy pojazdu
skracamy jego drogę hamowania (licząc po prostej). Ty twierdzisz, że obracanie samochodu nie "zabiera" żadnej energii, a samochód wyhamuje na co najmniej tak samo długim odcinku. Ja twierdzę, że NIE DA SIĘ zahamować na krótszej drodze, robiąc takie cyrki, jakie proponujecie. Ja twierdzę, że się da, ale żeby to udowodnić w praktyce potrzeba dobrego kierowcy, więc niestety nie jestem w stanie Ci tego pokazać (choć bardzo chciałbym mieć takie umiejętności). Jedno - to rozpraszanie energii, drugie - rzeczywista tego skuteczność.
JEśli jesteś mi w stanie wyliczyć, bazując na jakichkolwiek wzorach, że skrócisz drogę hamowania poniżej tego, co ograniczone jest przez siłę tarcia - to zapraszam do przedstawienia takich wyliczeń. Niestety - fizykę na studiach zdałem w trzecim terminie na 3.0 i sam nie podejmę się tego wyzwania. Może znajdę jakiegoś znajomego, który mi w tym pomoże, to się odezwę. nie znajdziesz.. ;) |
| Rychu
|
Posted: 3 Wrz 2010 15:17:29 Zamiast pieprzyć trzy po trzy, wylicz zadanie, które Ci napisałem. To
będzie dobry wstęp na temat rozważania w temacie "niepewności, która pozostała". Wyszło, że u=1,12... więc musisz trochę dane poprawić. :) Z tym minimalnym promieniem, to trochę dłuższe i też trochę mało danych. Łatwiej jakąś prędkość graniczną dla, której auto trzyma się drogi przy pełnym skręcie kół. Powyżej tej granicznej już ciężej, bo dochodzą różne poślizgi inne dla każdego z kół. |
| Jurand
|
Posted: 3 Wrz 2010 15:39:10 Zamiast pieprzyć trzy po trzy, wylicz zadanie, które Ci napisałem. To
będzie dobry wstęp na temat rozważania w temacie "niepewności, która pozostała". Wyszło, że u=1,12... więc musisz trochę dane poprawić. :) Z tym minimalnym promieniem, to trochę dłuższe i też trochę mało danych. Łatwiej jakąś prędkość graniczną dla, której auto trzyma się drogi przy pełnym skręcie kół. Powyżej tej granicznej już ciężej, bo dochodzą różne poślizgi inne dla każdego z kół. Za mało danych? Kpisz???? I Ty masz coś do mojej wiedzy na temat fizyki? Jurand. |
| Sebastian Kaliszewski
|
Posted: 3 Wrz 2010 16:16:40 A teraz wyp... doczytać co to takiego :-
Ładnie tak używać wulgaryzmów? To oznaka ludzi słabych i znerwicowanych. Ładnie to tak pisać "Polak" celowo z małej litery? Ładnie to obrażać wszystkich równo (odpowiedzialność zbiorowa)? To oznaka ludzi słabych i znerwicowanych. Albo zwykłych dzieciaków. "Dzieciak" to stan umysłu, nieżależny od wieku -- dorośnij SK |
| Sebastian Kaliszewski
|
Posted: 3 Wrz 2010 16:20:17 i znowu popis prostactwa i braku kultury :)
A bo to obrażanie wszystkich (w tym zapewne 99% rozmówców) to popis erudycji i wyższej kultury. ROTFL! Otrzymałeś odpowiedzi stosowane do poziomu twoich wypowiedzi. :) SK |
| Sebastian Kaliszewski
|
Posted: 3 Wrz 2010 16:23:10 Jak zwykle kretyńska wypowiedź - nic nie wiemy na temat szczegółów
wypadku, ale już wiadomo, że to wina "durnego narodu". a kogo wróżki :)? W polsce na drogach codziennie ginie masa ludzi ale oczywiście to nie ich wina to wina ponadziemskiej mocy tak? Głupi ludzie zawsze zwalają wszystko na wszystkich a nie potrafią postrzegać błędów w swoich zachowaniu. Dla takiego pirata drogowego droga jest zła, ale ona sam nie widzi nic złego w swoich zachowaniu. O czym to świadczy? A o czym świadczy twoje bezsensowne ugólnianie i ogólne obrażanie? Zaprezentowany tok rozumowania jak i poziom wypowiedzi wskazuje jednoznacznie, że jesteś co najmniej nie lepszy od tych których obrażasz... SK |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 4 Wrz 2010 20:08:28 A skąd nagle samochód zaczne się obracać?
Wydaje mi się, że zbytnio sobie upraszczacie rzeczywistość - jedzie sobie auto i tadaaaam, nagle zaczyna się obracać i po 2 sekundach stoi w miejscu. Kto, poza Tobą tak stwierdził? A policz sobie ile trwa hamowanie ze 100 km/h. Więcej, niż 2 sekundy. |
| Sebastian Kaliszewski
|
Posted: 6 Wrz 2010 07:50:44 Pewnie w szkole też tak z kumplami gadałeś o tym co fizyk mówił.
Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać. Choćby dlatego, że powołujesz się bez przerwy, na zasadę zachowania pędu. Spróbuj sobie policzyć pęd samochodu ważącego tonę hamującego prosto i pęd takiego który obraca się wokół własnej osi (załóżmy 100 razy na sekundę) przy prędkości 72 km/h ;) Dla ułatwienia powiem Ci, że w drugim przypadku wyjdzie 20 000 kg*m/s. Teraz, krótko. Zmiana pędu to siła razy czas. Jeżeli w przypadku Althonena siła jest większa załóżmy o połowę, Siła większa? Że co? to czas hamowania będzie krótszy o 1/3. Jeżeli czas hamowania
z tej samej prędkości jest mniejszy o 1/3, to jego droga hamowania też będzie o ok. 1/3 krótsza. Jeżeli to dalej do Ciebie nie dociera, to ja już nie widzę dalszej możliwości tłumaczenia. Chyba musiałbyś to po prostu zobaczyć, żeby uwierzyć. Zakręciłeś się we własnym (błędnym zresztą, o czym niżej) tłumaczeniu. Wg twojego tłumaczenia to droga jest większa a nie siła. A dlaczego to tłumaczenie jest błędne? Bo nie uwzględnia, że podczas obrotów pojazdu wokół środka masy koła poruszają się z większą prędkością niż ten środek masy (suma wektorów). Uwzględnij ten fakt w swoich obliczeniach. A co do praw fizyki, ich rozumienia itp, to kręcenie pojazdem ma generalnie sens, jeśli chcesz wyjechać z manewru z określoną niezerową prędkością o innym kierunku niż początkowa. Acha, rozważanie pojazdu jak bryły sztywnej podpartej na czterech punktach o idelanym tarciu żadnych Aaltonenów nie wyjaśni. pzdr SK |
| Sebastian Kaliszewski
|
Posted: 6 Wrz 2010 07:59:07 A to może odwołaj się jednak do tego co napisałeś powyżej. Bo
narysowałeś tam jakąś krzywą o paranoicznym kształcie, jak na opisywany przypadek, na bazie jej zacząłeś udowadniać teorię, która oczywiście ma rację bytu, gdyby nie fakt, że krzywa jest z dupy wzięta i NIE MOŻE mieć takiego kształtu w tym przypadku. Co za tym idzie cały dowód można sobie w buty wsadzić, bo wyszedłeś ze złych założeń, panie fizyku od siedmiu boleści. http://img683.imageshack.us/img683/5107/drugaszansa2.gif Masz teraz śliczny obrazek. Wyszło mi, że dla auta z rozstawem osi 2,5 m i rozstawem kół 1,6 m, można skrócić drogę hamowania z 40 metrów do 30,7 metra. Guzik wyszło, bo nie uwzględniłeś faktu, że prędkość punktów poza środkiem ciężkości w obracającej się wokół tego środka ciężkości bryle (sztywnej) różni się (istotonie!) od prędkości samego środka ciężkości. Ja tam tylko jakąś nędzną
polibudę skończyłem i kilka lat zajmowałem się różnymi zagadnieniami z pogranicza metamatyki, fizyki i robotyki. Tak samo ciężko wycisnąć z Ciebie cokolwiek więcej, jak i wycisnąć zrozumienie naprawdę banalnych rzeczy. :) No właśnie -- powinineś jako (przyszły?) inżynier wiedzieć, że w realnym świecie, nie można ot tak sobie wyjąć jednego parametru i go podmienić bez zmiany innych (tu zmieniłeś drogę i tor tylko zniknąłeś zmianę prędkości za tym idącą). Zapisz te równania ruchu pożądnie! Jaką polibudę i jaki kierunek? Pytam tak z ciekawości,
bo branża raczej wskazywałaby na jakąś informatykę/mechatronikę. Może masz po prostu jakieś totalnie abstrakcyjne spojrzenie na temat. Twoje też wykazuję błąd "abstrakcyjnego spojrzenia" i pry tym zbytniego uproszenia. pzdr SK |
| Rychu
|
Posted: 6 Wrz 2010 08:45:58 Może masz po prostu jakieś totalnie abstrakcyjne spojrzenie na temat.
Twoje też wykazuję błąd "abstrakcyjnego spojrzenia" i pry tym zbytniego uproszenia. Prawdopodobnie tak. Dzięki za celne uwagi. Tematu nie zostawiam. :) |
| Jurand
|
Posted: 17 Wrz 2010 15:53:38 A skąd nagle samochód zaczne się obracać?
Wydaje mi się, że zbytnio sobie upraszczacie rzeczywistość - jedzie sobie auto i tadaaaam, nagle zaczyna się obracać i po 2 sekundach stoi w miejscu. Kto, poza Tobą tak stwierdził? A policz sobie ile trwa hamowanie ze 100 km/h. Więcej, niż 2 sekundy. Tak, zasadniczo więcej, bo jakieś 2.5 sekundy. Potężna różnica. Więc możesz próbować auto obrócić o 360 stopni w 2.5 sekundy. Jurand. |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 19 Wrz 2010 01:15:05 Masz teraz śliczny obrazek. Wyszło mi, że dla auta z rozstawem
osi 2,5 m i rozstawem kół 1,6 m, można skrócić drogę hamowania z 40 metrów do 30,7 metra. Guzik wyszło, bo nie uwzględniłeś faktu, że prędkość punktów poza środkiem ciężkości w obracającej się wokół tego środka ciężkości bryle (sztywnej) różni się (istotonie!) od prędkości samego środka ciężkości. Zdajesz sobie sprawę jak istonie różni się przyczepność opony w kierunku jazdy od kierunku prostopadłego? Krzysiek Kiełczewski |
| J.F.
|
Posted: 19 Wrz 2010 09:20:02 http://img683.imageshack.us/img683/5107/drugaszansa2.gif
Masz teraz śliczny obrazek. Wyszło mi, że dla auta z rozstawem osi 2,5 m i rozstawem kół 1,6 m, można skrócić drogę hamowania z 40 metrów do 30,7 metra. po pierwsze - cos ci podejrzanie duza zmiana odleglosci wyszla, ale tu sie opieram na intucji. Po drugie - wektory sa bezwgledne [w sensie spolecznym :-)] - tylko skladowa sily w interesujacym nas kierunku zmienia ped w tym kierunku, wiec dostepnej sily tercia lepiej "nie rozpraszac na boki". Po trzecie - hamowanie na wprost daje szanse utrzymac kola bez poslizgu i zapewnia maksymalna sile hamowania. Postawienie bokiem to przejscie w tarcie dynamiczne - z reguly mniejsze niz statyczne. J. |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.535 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|