samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

Jakie kombi? dla rodziny

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / Jakie kombi? dla rodziny
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość


Posted: 31 Sier 2010 09:31:46



A ja powiem Ci, że naprawdę kupiłbym sobie Passata 1.9 TDI. Ciężko będzie Ci
znaleźć większe kombi, przy czym równie ciężko będzie znaleźć auto, które
jest tak proste konstrukcyjnie i naprawdę przysparzające niewielu problemów
(jest zaledwie kilka typowych usterek, które serwisy nieautoryzowane
potrafią za rozsądne pieniądze usunąć). W porównaniu z Laguną to nawet chyba
nie ma o czym pisać, bo zarówno prowadzenie Passata jest lepsze (relatywnie
dla mnie, a lubię sobie dość szybko pojeździć), więcej miejsca w środku, a
pod kątem awaryjności pozostałoby chyba tylko spuścić zasłonę milczenia.
Jedyne, co w tym samochodzie trzeba zrobić - podnieść moc z fabrycznych 105
KM na jakieś 125-135, wtedy zaczyna normalnie przyspieszać :)


Jurand, daj spokoj mialem Passata 1.8T z wirusem, naprawde uwierz mi mit o
bezawaryjnosci tego szajsu jest mocno nakrecany przez samych sprzedajacych,
kusi mnie oczywiscie kombi wagen w wersji 4-motion, a jakze ;), naprawde
gdybym nie mial doczynienia przedtem z grupa VW i jego ASO i z jego
niedorobkami to kupil bym w ciemno, ale mialem przez 9 lat od nowosci i
starczy mi, wymiany mikrostykow, trzeszczacego zawieszenia, cieknacych amorow,
urywajacej sie wiecznie poduszki pod silnikeim (srodkowej) przeskakujacych
wycieraczek, zamoknietego ukladu comfort, zlazaca farba z raczek na boczkach
dzwi... w aucie za ponad 95 tys (w 1997 roku) to kpina!


poprostu NO WAY, polowa zostala wymieniona/zrobiona na gwaracji, ale po
gwarancji z uporem bumerangu aborygena wracaly te lub podobne usterki,
przeparciale przewody od hamulcow no fakt nigdy nie powiedzial "dzis bujaj sie
autobusem", raz tylko gdy padl autoalarm z moejj winy i zaczal pobierac z aku
10A ;) ale to element niezwiazany z konstrukcja auta.

ksiazke mozna napisac, jedno co bylo trwale to zwieszenie, przy 60 tkm
wymienili na gwarancji bo "trzeszczalo jak stare wyrko" i nastepne 100 tkm jak
nowe, z lekkkim luzem na gornym prawym od przegladu do przegladu.

ale fakt atrakcyjny i dosc pakowny to on jest, ale myszkuje po koleinach, taki
to urok wilowahaczy z przodu - amory nowe, zbeznosc cool, ten typ tak ma,
idzie siz przyzwyczaic, ale na ile to jest irutujace to sie czlek przekonuje
jak zacznie jezdzic innym autem ;) ktore nie myszkuje.

ogolnie odnosze wrazenie, ze jakosc aut dostepnych dzs w salonach spadla dosc
drastycznie

no ale VW to miszcz niezawodnosci i ergonomi... wolny od wad ;)




Waldek Godel

Posted: 31 Sier 2010 09:51:26




Czyżbyś chciał przez to napisać, że problem tłuczenia nie występuje? :)


Nie wiem, jak się dorobię to powiem.
A jeżeli masz na myśli hałasy na dziurach, to da się przyzwyczaić, jakąś
jedną wadę może mieć :-)






Posted: 31 Sier 2010 09:57:09





Logan MCV?
W założonej kwocie mieści się fabrycznie nowe duże kombi 1.5dCi z max
wyposażeniem.

heehe nie, predzej DUSTER :) choc przekracza zalozony budzet, ladnie wyglada
dzis widzialem na drodze w ladnym kolorze braz metalik... ale pamietam jeszcze
czasu gdy jezdzily po naszych drogach Dacie chyba LT 12 czy TL ;) i jakos nie
mam przkekonania ;) to rumunsko-francuskiej mysli technicznej.







Waldek Godel

Posted: 31 Sier 2010 10:07:11




heehe nie, predzej DUSTER :) choc przekracza zalozony budzet, ladnie wyglada
dzis widzialem na drodze w ladnym kolorze braz metalik... ale pamietam jeszcze
czasu gdy jezdzily po naszych drogach Dacie chyba LT 12 czy TL ;) i jakos nie
mam przkekonania ;) to rumunsko-francuskiej mysli technicznej.

SUV jako auto rodzinne? owszem, są tacy frajerzy co to kupują.
Bagażnik taki sobie, diesel pali poniżej 7 litrów jak jest z góry i z
wiatrem, miejsca w środku mniej niż w kompakcie a cena auta klasy średniej.
Tu już jest jeden taki miszczunio-handlarzunio co zawsze zachwala wszystko
co akurat ma na sprzedaż, kiedyś reklamował Kugę jako świetne auto
rodzinne, mimo, że wszystkie wymiary twierdzą, że to podniesiona Fiesta,
czasem dorównująca Focusowi.






Posted: 31 Sier 2010 10:14:48



SUV jako auto rodzinne? owszem, są tacy frajerzy co to kupują.
Bagażnik taki sobie, diesel pali poniżej 7 litrów jak jest z góry i z
wiatrem, miejsca w środku mniej niż w kompakcie a cena auta klasy średniej.
Tu już jest jeden taki miszczunio-handlarzunio co zawsze zachwala wszystko
co akurat ma na sprzedaż, kiedyś reklamował Kugę jako świetne auto
rodzinne, mimo, że wszystkie wymiary twierdzą, że to podniesiona Fiesta,
czasem dorównująca Focusowi.

ciasno, a eksploatacja razy dwa ;)




Mirek Ptak

Posted: 31 Sier 2010 10:46:06



Dnia 2010-08-31 11:51, *Waldek Godel* napisał, a mnie coś podkusiło,
żeby odpisać:

Czyżbyś chciał przez to napisać, że problem tłuczenia nie występuje? :)


Nie wiem, jak się dorobię to powiem.
A jeżeli masz na myśli hałasy na dziurach, to da się przyzwyczaić, jakąś
jedną wadę może mieć :-)

No ma jeszcze jedna :) - kamyczki potrafią się dostać do opaski
magnetycznej czujnika ABS i ją zniszczyć - do wymiany piasta.
Szwagierka (bo to ona częściej jeździ tym Berlingo - wersja osobowa) w
sumie nie narzeka na te stuki z zawieszenia - jedynie wspomniała, że coś
takiego ma miejsce, znaczy da się przyzwyczaić :). No ale oni już
straceni dla motoryzacji ;), bo po Xsarze, o której przypadłościach
często pisałem kupili jednak to Berlingo.

Pozdrawiam - Mirek



Mirek Ptak

Posted: 31 Sier 2010 10:48:46



Dnia 2010-08-31 12:07, *Waldek Godel* napisał, a mnie coś podkusiło,
żeby odpisać:
SUV jako auto rodzinne? owszem, są tacy frajerzy co to kupują.
Bagażnik taki sobie, diesel pali poniżej 7 litrów jak jest z góry i z
wiatrem, miejsca w środku mniej niż w kompakcie a cena auta klasy średniej.

Kumpel ma CRV z 2008 i muszę Ci przyznać 90% racji, bo co do miejsca w
środku to jest go trochę więcej niż w kompakcie :), ale bagażnik woła o
pomstę.

Pozdrawiam - Mirek



Waldek Godel

Posted: 31 Sier 2010 10:54:55




No ma jeszcze jedna :) - kamyczki potrafią się dostać do opaski
magnetycznej czujnika ABS i ją zniszczyć - do wymiany piasta.

pierwsze słyszę... widocznie to nie jest aż takie powszechne

Szwagierka (bo to ona częściej jeździ tym Berlingo - wersja osobowa) w
sumie nie narzeka na te stuki z zawieszenia - jedynie wspomniała, że coś
takiego ma miejsce, znaczy da się przyzwyczaić :). No ale oni już

Stuki????? jak stuki, to czym prędzej do mechanika powymieniać łączniki i
gałki.
Wadą Pikusia (zakładając, że to wada..) jest głuchy ŁOMOT po wpadnięciu
tylnej osi w dużą dziurę/zjeździe z krawężnika itp. W życiu nie nazwałbym
tego stukami. Prawdopodobnie rezonuje podłoga bagażnika albo coś w ten
deseń.




PaPi

Posted: 31 Sier 2010 11:06:42



Kumpel ma CRV z 2008 i muszę Ci przyznać 90% racji, bo co do miejsca w
środku to jest go trochę więcej niż w kompakcie :), ale bagażnik woła o
pomstę.

CRV to taki prawie SUV - wiecej podwyzszany kombi.
Przejedz sie Audi Q5 (robionym z A4) albo Q7 (robionym z A6). To jest
dopiero kpina z wielkosci bagaznika czy ilosci miejsca z tylu w stosunku
do modeli wyjsciowych.






Posted: 31 Sier 2010 11:07:44



Stuki????? jak stuki, to czym prędzej do mechanika powymieniać łączniki i
gałki.

to jest wadliwe "gorne mocowanie kolumny McPhersona", bylo o tym w TVN Turbo,
przyjechalo kilkanascie Berlingo (new) z najdalszych zkaotkow kraju i
wlasciciele powiedzieli, albo zreperujecie ten szit albo koczujemy do skutku ;)...

wyszedl jakis francuz cos im tam naobiecywal, ale koniec koncow pozmieniali te
kielichy.

aha Peugeot tez chyba odpadl, obejzalem jakis stary nagrany program pt. "Turbo
Kamera" i wypowiadal sie w nim taki "Starszy Pan" - chyba rzecznik Peugota...
jak go sluchalem to krew sie we mnie gotowala, nie chcialbym w przyplywie
pecha stac sie posiadaczem feralnego Puga i wysluchiwac jego slodkiego pierdzenia.






Waldek Godel

Posted: 31 Sier 2010 11:14:04




aha Peugeot tez chyba odpadl, obejzalem jakis stary nagrany program pt. "Turbo
Kamera" i wypowiadal sie w nim taki "Starszy Pan" - chyba rzecznik Peugota...
jak go sluchalem to krew sie we mnie gotowala, nie chcialbym w przyplywie
pecha stac sie posiadaczem feralnego Puga i wysluchiwac jego slodkiego pierdzenia.

Wolisz nie słuchać o wadach materiałowych w silnikach TDI czy wadach
róznego osprzetu w Toyotach?
Kielichy są integralną częścią nadwozia, raczej chodziło o wadliwe
poduszki/łożyska - tak, słyszałem o tym, ale to była jakaś feralna seria,
którą robią podwytwórcy.

Tak jak z typowo francuskimi problemami pierwszych seri Citroena C5
zawinionymi przez rdzennie francuską elektronikę rdzennie francuskiego
Siemensa robioną w jakże francuskim Meksyku.




Cavallino

Posted: 31 Sier 2010 11:14:40



Stuki????? jak stuki, to czym prędzej do mechanika powymieniać łączniki i
gałki.

to jest wadliwe "gorne mocowanie kolumny McPhersona", bylo o tym w TVN
Turbo,
przyjechalo kilkanascie Berlingo (new) z najdalszych zkaotkow kraju i
wlasciciele powiedzieli, albo zreperujecie ten szit albo koczujemy do
skutku ;)...

wyszedl jakis francuz cos im tam naobiecywal, ale koniec koncow
pozmieniali te
kielichy.


Uuuu, to widzę jeszcze gorzej niż w Renault.
Tam te punkty mocowania w Megane wymieniali sami z siebie w ramach kampanii,
a tu jeszcze użerać się trzeba.
I kup tu człowieku francuza.





Waldek Godel

Posted: 31 Sier 2010 11:16:51




CRV to taki prawie SUV - wiecej podwyzszany kombi.
Przejedz sie Audi Q5 (robionym z A4) albo Q7 (robionym z A6). To jest
dopiero kpina z wielkosci bagaznika czy ilosci miejsca z tylu w stosunku
do modeli wyjsciowych.

Q7 nie jest robiony z A6, jest większy. Miejsce to faktycznie kpina, bo
miałem okazję jechać w 2006 roku trzymiesięcznymi A6 i Q7, w identycznych
wersjach wyposażeniowych (tyle, że A6 było 2.0 TDI, a Q7 był 3.0 TDI) i to
zaraz po sobie. Materiały i wykończenie były identyczne, natomiast komfort
zupełnie nieporównywalny.
Za to Q7 ma coś wspólnego z Picasso - siedząc z tyłu stopy też się nie
mieszczą pod przednie fotele. Ale Picasso ma tam potężną szufladę i
akumulator...




Cavallino

Posted: 31 Sier 2010 12:01:03




nieraz
mam wrazenie ze w Kia pracujesz..

Żeby nie było - ostatnio Kia mi mocno podpadła.
Mianowicie, zaczęli kosztem użytkowników oszczędzać na naprawach.
Pewnie posypało się trochę turbin w dieslach, które musieli naprawiać na
własny koszt, więc wymyślili sobie, że w ramach oszczędności zduszą silnik
nowym programowaniem, skutkiem czego turbina będzie się mniej kręciła, co
pewnie wpłynie pozytywnie na jej żywotność.

Czyli - kupujesz fajnie jeżdżące auto, a po kilku latach producent wygrywa
Ci odwrotność wirusa i masz muła, którym strach wyprzedzać. A tak właśnie
brzmią relacje ludzi, którym tą swoistą wersję wirusa zainstalowano.

Jako że i mnie czeka walka o to oprogramowanie na przyszłorocznym
przeglądzie (do tego czasu będę raczej ASO omijać, bo już mi ostatnio
chcieli te wgrać, na szczęście byłem w sobotę i nie mieli elektryka), to
jeśli okaże się że tego nie poprawią i przez odmowę wgrania tego syfu będę
miał problemy z turbiną i gwarancją na nią, to na pewno następnego auta tej
marki nie kupię.

BTW: ile może kosztować nowa turbina, albo jakaś tam regeneracja starej,
czyli o jaką kwotę będzie ten spór?





omega_fan

Posted: 31 Sier 2010 12:45:18



BTW: ile może kosztować nowa turbina, albo jakaś tam regeneracja starej,
czyli o jaką kwotę będzie ten spór?

Zakladam, ze kosmosow zadnych tam nie ma, wiec pewnie ~ 2000 zl.





Jakub Witkowski

Posted: 31 Sier 2010 13:05:44




Pewnie posypało się trochę turbin w dieslach, które musieli naprawiać na własny koszt, więc wymyślili sobie, że w ramach oszczędności zduszą silnik nowym programowaniem, skutkiem czego turbina będzie się mniej kręciła, co pewnie wpłynie pozytywnie na jej żywotność.

Czyli - kupujesz fajnie jeżdżące auto, a po kilku latach producent wygrywa Ci odwrotność wirusa i masz muła, którym strach wyprzedzać. A tak właśnie brzmią relacje ludzi, którym tą swoistą wersję wirusa zainstalowano.

Jako że i mnie czeka walka o to oprogramowanie na przyszłorocznym przeglądzie (do tego czasu będę raczej ASO omijać, bo już mi ostatnio chcieli te wgrać, na szczęście byłem w sobotę i nie mieli elektryka), to jeśli okaże się że tego nie poprawią i przez odmowę wgrania tego syfu będę miał problemy z turbiną i gwarancją na nią, to na pewno następnego auta tej marki nie kupię.

A może by tak pojechać na hamownię, zdjąć wykresy, a po (ewentualnym)
upgradzie softu, jeśli co będzie nie tak, to pojechać znów i się kłócić
z papierami w dłoni że coś popsuli? Niestety, to trochę kosztuje, ale
jak ktoś ma pieniaczą żyłkę... :)




Cavallino

Posted: 31 Sier 2010 13:06:12



BTW: ile może kosztować nowa turbina, albo jakaś tam regeneracja starej,
czyli o jaką kwotę będzie ten spór?

Zakladam, ze kosmosow zadnych tam nie ma, wiec pewnie ~ 2000 zl.

Czyli mniej więcej koszt ponownego wirusowania auta, tak żeby znowu
jeździło.
Chyba więc gra nie warta świeczki, może akurat mnie turbina się nie zepsuje,
więc lepiej zakazać im wgrywania tego badziewnego softu.





wchpikus

Posted: 31 Sier 2010 13:13:09



Witam!
To niedobrze mowi o firmie, jak wypuszcza auto nie obliczone dokladnie.
Co z tego ze tanie, jak rozsypie sie na drodze "bo oszczedzaja" by bylo
tanie....







Cavallino

Posted: 31 Sier 2010 13:16:24




A może by tak pojechać na hamownię, zdjąć wykresy, a po (ewentualnym)
upgradzie softu, jeśli co będzie nie tak, to pojechać znów i się kłócić
z papierami w dłoni że coś popsuli?

Testowane było.
Tacy głupi to nie są, auto na tym sofcie parametry papierowe trzyma tzn. moc
i moment maksymalny.
A nawet nieco (sporo) mniej pali.

Tyle że wymaga jazdy jak benzyniakiem, ciągnie dopiero od 2700 obr/min.
Z oryginalnem softem już od 1800.

Podejrzewam że sprawdzali to w swoim dziale prawnym i w sądzie może być
kłopot z wyegzekwowaniem swoich praw.
Co najwyżej wobec sprzedawcy, że jazdy próbne odbywałeś autem z taką a nie
inną charakterystyką, a teraz masz inną, a takiego auta byś nie kupił, więc
niech zwraca kasę.

Ale to IMO ciężka droga i bardziej ryzykowna niż 2000 zł, więc nie warta
świeczki.
No chyba że ktoś sam jest prawnikiem.





Cavallino

Posted: 31 Sier 2010 13:18:52



Witam!
To niedobrze mowi o firmie, jak wypuszcza auto nie obliczone dokladnie.

Ono obliczone było prawidłowo zapewne, bo chodziło bardzo ładnie, tylko nie
przewidzieli kłopotów z turbiną, więc się teraz ratują.

ZTCW akcja dotyczy tylko pierwszej generacji ceedów crdi, a i to nie
wszystkich, ciekawe czy późniejsze wersje, w tym wszystkie po faceliftingu
są zdławione od początku, czy mają inne turbiny?





PaPi

Posted: 31 Sier 2010 13:23:08



Sąsiada ostatnio namówiłem na Ceeda SW, wybierał między Octavią, Laguną
i Mondeo. ;-)

To rzeczywiscie "madrze" wybral :-)
Stosunkowo male (procz Octavii), z trzeszczaca tapicerka autko klasy
compact zamiast europejskiego sprawdzonego klasy sredniej.
Interes zycia wrecz.




Jurand

Posted: 31 Sier 2010 19:46:36




A ja powiem Ci, że naprawdę kupiłbym sobie Passata 1.9 TDI. Ciężko będzie
Ci
znaleźć większe kombi, przy czym równie ciężko będzie znaleźć auto, które
jest tak proste konstrukcyjnie i naprawdę przysparzające niewielu
problemów
(jest zaledwie kilka typowych usterek, które serwisy nieautoryzowane
potrafią za rozsądne pieniądze usunąć). W porównaniu z Laguną to nawet
chyba
nie ma o czym pisać, bo zarówno prowadzenie Passata jest lepsze
(relatywnie
dla mnie, a lubię sobie dość szybko pojeździć), więcej miejsca w środku,
a
pod kątem awaryjności pozostałoby chyba tylko spuścić zasłonę milczenia.
Jedyne, co w tym samochodzie trzeba zrobić - podnieść moc z fabrycznych
105
KM na jakieś 125-135, wtedy zaczyna normalnie przyspieszać :)


Jurand, daj spokoj mialem Passata 1.8T z wirusem, naprawde uwierz mi mit o
bezawaryjnosci tego szajsu jest mocno nakrecany przez samych
sprzedajacych,
kusi mnie oczywiscie kombi wagen w wersji 4-motion, a jakze ;), naprawde
gdybym nie mial doczynienia przedtem z grupa VW i jego ASO i z jego
niedorobkami to kupil bym w ciemno, ale mialem przez 9 lat od nowosci i
starczy mi, wymiany mikrostykow, trzeszczacego zawieszenia, cieknacych
amorow,
urywajacej sie wiecznie poduszki pod silnikeim (srodkowej) przeskakujacych
wycieraczek, zamoknietego ukladu comfort, zlazaca farba z raczek na
boczkach
dzwi... w aucie za ponad 95 tys (w 1997 roku) to kpina!

Miałeś Passata z rocznika 2006 lub nowszego?
Bo jeśli miałeś starego B5, to nie ma czego porównywać.
Poza tym akurat co do 1.8T - miałem w domu 2 takie auta, na żadne z nich
złego słowa nie powiem... Tylko, że nie miały wirusa i nikt ich nie katował.
Do końca okresu eksploatacji nic nie trzeszczało, amory nie wyciekały,
poduszki się nie urwały, zawieszenie przeszło tylko jedną wymianę przez
ponad 200 tysi km.

ale fakt atrakcyjny i dosc pakowny to on jest, ale myszkuje po koleinach,
taki
to urok wilowahaczy z przodu - amory nowe, zbeznosc cool, ten typ tak ma,
idzie siz przyzwyczaic, ale na ile to jest irutujace to sie czlek
przekonuje
jak zacznie jezdzic innym autem ;) ktore nie myszkuje.

B6-ka nie myszkuje, bo nie ma wielowahacza.

ogolnie odnosze wrazenie, ze jakosc aut dostepnych dzs w salonach spadla
dosc
drastycznie

Dlatego z tego całego miszmaszu polecam Ci model, na który naprawdę warto
zwrócić uwagę, jeśli masz takie wymagania, jakie masz.
Kolejne fajne auto to SMax z silnikiem 2.0 TD 140 KM.

Jurand.





GlennBp

Posted: 31 Sier 2010 20:08:32




Wybór między kiłą a cholerą.
Czegoś normalnego już kupić nie idzie?
Sąsiada ostatnio namówiłem na Ceeda SW, wybierał między Octavią, Laguną
i Mondeo. ;-)

Czy w twoim codziennym jadłospisie jest minimum jedna miska ryżu? :

Nie.
Nie lubię ryżu na słono, podobnie jak psujących się i drogich w naprawach
samochodów.
to jak ty mozesz jezdzic sidem?
http://www1.adac.de/Auto_Motorrad/pannenstatistik_maengelforum/Pannenstatistik_2009/Untere_Mittelklasse/Untere_Mittelklasse.asp?ComponentID=288976&SourcePageID=288970







Cavallino

Posted: 31 Sier 2010 21:16:18




Nie lubię ryżu na słono, podobnie jak psujących się i drogich w naprawach
samochodów.
to jak ty mozesz jezdzic sidem?


Normalnie, paliwo do baku, kluczyk przekręcam i jadę.





Marcin "Kenickie" Mydlak

Posted: 31 Sier 2010 21:17:38




heehe nie, predzej DUSTER :) choc przekracza zalozony budzet, ladnie wyglada
dzis widzialem na drodze w ladnym kolorze braz metalik... ale pamietam jeszcze
czasu gdy jezdzily po naszych drogach Dacie chyba LT 12 czy TL ;) i jakos nie
mam przkekonania ;) to rumunsko-francuskiej mysli technicznej.

SUV jako auto rodzinne? owszem, są tacy frajerzy co to kupują.
Bagażnik taki sobie, diesel pali poniżej 7 litrów jak jest z góry i z
wiatrem, miejsca w środku mniej niż w kompakcie a cena auta klasy średniej.
Tu już jest jeden taki miszczunio-handlarzunio co zawsze zachwala wszystko
co akurat ma na sprzedaż, kiedyś reklamował Kugę jako świetne auto
rodzinne, mimo, że wszystkie wymiary twierdzą, że to podniesiona Fiesta,
czasem dorównująca Focusowi.


A mnie się niesamowicie podoba Peugeot 3008. Nawet jako auto rodzinne.
Na dzień dzisiejszy wiem, że go sobie kupię - jak na rynku będą już 5-6
latki tego modelu.
ICMPTZ? :




to

Posted: 1 Wrz 2010 03:54:17



begin AL

a przyklad 2CV?
- tez uwazany za najbrzydsze auto - 20 lat po zakonczeniu produkcji a
wciaz organizowane sa zloty, rajdy (w tym 24godzinny w UK - angoli, co
auta francuskie maja w d... podobno)

Ale 2CV jest brzydki i oryginalny, Picasso jest brzydkie i nijakie. ;-)
Nawet bardziej nijakie niż brzydkie. W 2CV nawet bym się nie czuł głupio,
zabawnie jeździć takim paskudztwem. ;)

ta sylwetka zawsze bedzue budzila kontrowersje. Inni ja kochaja, inni
nienawidza - fakt, faktem, ze nikt nie zostaje obojetny

Jajo na kołach kontrowersje? To auto wygląda, jakby narysował je
przedszkolach albo jakiś budżetowy stylista. Zero finezji. ;-)

Gdybys powiedzial dowolny AstonMartin, Jaguar, Maserati, F.Mustang,
m.RX8, ... - to jest klasyka.

No ale o praktycznych autach rozmawiamy. ;-)

no tak, ale odbiegamy od tematu watku - zaden z w/w nie nadaje sie na
auto rodzinne :-D

Właśnie, właśnie. ;)




Mirek Ptak

Posted: 1 Wrz 2010 06:52:07



Dnia 2010-08-31 12:54, *Waldek Godel* napisał, a mnie coś podkusiło,
żeby odpisać:

No ma jeszcze jedna :) - kamyczki potrafią się dostać do opaski
magnetycznej czujnika ABS i ją zniszczyć - do wymiany piasta.

pierwsze słyszę... widocznie to nie jest aż takie powszechne

No ja też tylko o tym jednym przypadku słyszałem, ale przyznasz, że to
niezwykła usterka.

Szwagierka (bo to ona częściej jeździ tym Berlingo - wersja osobowa) w
sumie nie narzeka na te stuki z zawieszenia - jedynie wspomniała, że coś
takiego ma miejsce, znaczy da się przyzwyczaić :). No ale oni już

Stuki????? jak stuki, to czym prędzej do mechanika powymieniać łączniki i
gałki.

No może źle napisałem - to takie głuche odgłosy, ale to tylko z opisu -
je tego nie miałem okazji słyszeć.

Wadą Pikusia (zakładając, że to wada..) jest głuchy ŁOMOT po wpadnięciu
tylnej osi w dużą dziurę/zjeździe z krawężnika itp. W życiu nie nazwałbym
tego stukami. Prawdopodobnie rezonuje podłoga bagażnika albo coś w ten
deseń.

To dochodzi z przodu.

Pozdrawiam - Mirek



Waldek Godel

Posted: 1 Wrz 2010 08:00:51




No ja też tylko o tym jednym przypadku słyszałem, ale przyznasz, że to
niezwykła usterka.

Jest niezwykła, ale co ma marka samochodu do układu ABS Boscha?
Myślisz, że ten sam układ w innym samochodzie będzie bardziej/mniej
odporny? Zwłaszcza jak sypniesz żwirem między "zębatkę" ABS na przegubie i
czujnik (który prawdopodobnie został zeszlifowany tymi kamieniami albo
coś..)

Wadą Pikusia (zakładając, że to wada..) jest głuchy ŁOMOT po wpadnięciu
tylnej osi w dużą dziurę/zjeździe z krawężnika itp. W życiu nie nazwałbym
tego stukami. Prawdopodobnie rezonuje podłoga bagażnika albo coś w ten
deseń.

To dochodzi z przodu.

to ZDECYDOWANIE nie jest to o czym pisałem - więc do mechanika BIEGUSIEM.
Przednie zawieszenie - sprawne - jest cichutkie.
Może ma jedno z tych wadliwych górnych mocowań mcphersona?




AL

Posted: 1 Wrz 2010 08:08:46




No ja też tylko o tym jednym przypadku słyszałem, ale przyznasz, że to
niezwykła usterka.

Jest niezwykła, ale co ma marka samochodu do układu ABS Boscha?
Myślisz, że ten sam układ w innym samochodzie będzie bardziej/mniej
odporny? Zwłaszcza jak sypniesz żwirem między "zębatkę" ABS na przegubie i
czujnik (który prawdopodobnie został zeszlifowany tymi kamieniami albo
coś..)

Wadą Pikusia (zakładając, że to wada..) jest głuchy ŁOMOT po wpadnięciu
tylnej osi w dużą dziurę/zjeździe z krawężnika itp. W życiu nie nazwałbym
tego stukami. Prawdopodobnie rezonuje podłoga bagażnika albo coś w ten
deseń.
To dochodzi z przodu.

to ZDECYDOWANIE nie jest to o czym pisałem - więc do mechanika BIEGUSIEM.
Przednie zawieszenie - sprawne - jest cichutkie.
Może ma jedno z tych wadliwych górnych mocowań mcphersona?

potwierdzam - przod calkowita cisza nawet jadac po duzych dziurach.
Tyl na garbach poprzecznych (np. nierowny przejazd kolejowy np) potrafi
czasem lupnac - ale jest to i tak nieporownywalnie cichsze lupniecie niz
w C4.





Cavallino

Posted: 1 Wrz 2010 08:35:26




Przestanę.
Od razu po tym, gdy mi Renault zrekompensuje straty związane z decyzją o
zakupie Megane. ;-)
Ale to byla Twoja decyzja,


Decyzja o zakupie była moja, ale decyzja że na miejsce udanej MI zrobią
spierdzieloną totalnie MII to już była ich decyzja.





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.882 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze