| motoryzacja - forum / Peugeot - archiwum / Po prostu temat |
| << 1 ... 297 . 298 . 299 . 300 . 301 . 302 . 303 . 304 . 305 . 306 . 307 ... 349 . 350 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| BartekGSXF
|
Posted: 18 Maj 2009 09:22:00 ps - nie dalej jak parę dni temu była dyskusja o skuterach i na chyba 10 dyskutantów tylko jeden chłopak życzliwie odpowiedział w temacie a poza tym zespół grupowych kretynów napisał chyba naście postów nic nie wnoszących do dyskusji i pisali tylko po to żeby sobie poprawić samopoczucie (ale paradoksalnie to może być pożyteczne - u mnie za mniej więcej 1,5 miesiąca okaże się jak bardzo :D ) _Tylko_ zapomniales jak zostales zlapany na klamstwie. |
| Don Pedro
|
Posted: 18 Maj 2009 14:42:02 Akurat Jacek to zaden moj kumpel.
Nieno, zraz sie spotkaliśmy, chyba u Puzona na ślubie? Nie na slubie, ale owszem spotkalismy sie u Puzona na zajebistej gorze gdzie wiatr wial, Raaanyyy, ale kto mu wtedy tę trąbkę dał? Znaczy Jackowi? Bo chodził i trąbił pół imprezy :) Burza udawal ze jego
mechaniczna pomarancza umi strzelac z wydechow :-) A potem sam robił burzę chrapiąc na zmianę z Bedkiem w nocy :) Tylko kogo to obchodzi, bylo fajnie
Imprezka była super, zwłaszcza nocny widok ze szczytu góry oraz poranne paralotnie nad głowami. Ehh... Może jakiś replay? pozdr DP TL-S |
| Spider A.J.
|
Posted: 18 Maj 2009 14:50:00 Imprezka była super, zwłaszcza nocny widok ze szczytu góry oraz poranne
paralotnie nad głowami. Ehh... Może jakiś replay? No chyba bobrowy to taki replay ale w innej konwencji, ale moge sie mylic. |
| (pj)
|
Posted: 18 Maj 2009 16:14:08 Akurat Jacek to zaden moj kumpel.
Nieno, zraz sie spotkaliśmy, chyba u Puzona na ślubie? Nie na slubie, ale owszem spotkalismy sie u Puzona na zajebistej gorze gdzie wiatr wial, tez tam byłem... ;-) |
| Spider A.J.
|
Posted: 18 Maj 2009 23:52:04 Akurat Jacek to zaden moj kumpel. Nieno, zraz sie spotkaliśmy, chyba u Puzona na ślubie? Nie na slubie, ale owszem spotkalismy sie u Puzona na zajebistej gorze gdzie wiatr wial, tez tam byłem... ;-) Eeee... nie pamietam :-) hihihihi |
| zonda
|
Posted: 20 Maj 2009 10:07:14 Panie, jakby nieźle zapier... to nie byłoby już z kim tu rozmawiać. Świadkowie potwierdzili: facet wymusił.
Ja kilka lat temu mialem taka sytuacje: Dojezdzam do duzego skrzyzowania (dwupasmowka z jednopasmowka) - z daleka widze ze mam zielone, zamierzam jechac na wprost. Widze ze z przeciwnej strony jada auta, a na srodku (przodem do mnie) stoi maluch ktory zamierza na skrzyzowaniu skrecic w lewo przecinajac moj tor jazdy. Nie jade na szczescie szybko - ok 50kmh, swiatla motocykla sa wlaczone. Po wjechaniu na skrzyzowanie, metr, moze dwa metry przed soba, widze jak nagle maluch rusza w moja strone. nawet kiedy jestem bezposrenio przed nim, Maluch nie odpuszcza i atakuje mnie dalej. Probuje uciec w prawo omijajc przod puszki (przypomne ze wszystko dzieje sie na samym srodu skrzyzowania), ale stoja juz tam samochody ktore maja czerwone. Daje na max w kotly zeby sie zmiescic, ale niestety 126 dopada mnie i wali w lewy bok mojego moto wyginajac je w banan. Na prawde niezle wystrzeliwuje mnie w powietrze i lece... lece przez cale skrzyzowanie, az na druga strone. Pamietam jak wale kaskiem w asfalt - doslownie 30-50cm od kraweznika kranca jezdni. Zanim sie podnioslem pamietam jak zrobilem sobie krotka autodiagnostyke: rece - sa, nogi - sa, boli - nie.. (brrr). Na szczescie nic mi nie jest. Doslownie przy tym skrzyzowaniu miesci sie.. komisariat, a oficer dyzurny ma okno wychodzace bezposrednio na miejsce tej zdarzenia, wiec niebiescy sa po kilku sekundach. Okazuje sie ze Malucha prowadzila baba, ktora nie przyznaje sie do winy. Zostaje wiec wezwany do konfrontacji z kierowniczka auta i slucham jej wersji. Tu jest najciekawsze - kobita mowi do gliniarza: "prosze Pana, to nie jest moja wina, ja nie widzialam tego motocyklisty !" Na szczescie dla mnie sprawa byla na tyle oczywista ze jej przebieg i sprawca nie budzily jakichkolwiek watpliwosci u przedstawicieli wladzy ludowej. Moto zostalo zutylizowane, zniszczone ciuchy rowniez, a ja mialem za soba kolejne nieprzyjemne spotkanie moto vs. samochod. Zycze kazdemu jak najmniej takich doswiadczen. Zonda |
| Kefir
|
Posted: 20 Maj 2009 13:32:37 Elou! Kwestia szczescia, ja czasami na okazjonalnie uzywane narzedzia sie na
chince pokusze, szczegolnie jak maja 2-3 letnia gwarancje w takiej kastoramie, i jak nie zamierzam nimi robic nic powaznego. Ja flexa Pegasusa wymienialem 3 razy na gwarancji. I zawsze sie zjebal wtedy gdy go najbardziej potrzebowalem. W koncu kupilem B&D i problem z glowy. Nie mam nerwow do walki z szajsem. Koledzy, choc nieco offtopicznie, bardzo mnie zainterere: czy mial ktos do czynienia z narzadami firmy Ferm? Drozsze to bylo niz "noname" i gwarancje dwuletnia dali. Pouzywam czy zaraz sie rozleci? |
| Kuczu
|
Posted: 20 Maj 2009 13:35:40 Koledzy, choc nieco offtopicznie, bardzo mnie zainterere: czy mial ktos
do czynienia z narzadami firmy Ferm? Drozsze to bylo niz "noname" i gwarancje dwuletnia dali. Pouzywam czy zaraz sie rozleci? A to juz zalezy co i jak intensywnie bedziesz tym robil. Ja mam szlifierke oscylacyjna tej firmy i choc malo ja uzywam to zaczyna wydawac niepokojace dzwieki. Mala trojkatna szlifierka tej firmy juz sie popsula, znaczy dziala jak nia jebne o stol. Ale kosztowala cos kolo stowki a co miala zrobic to juz zrobila wiec mam to w d... |
| beata.margol
|
Posted: 20 Maj 2009 13:38:38 OJ WEZCIE NIE OFFTOPICZAJCIE :) Sprawa usuwania dolnego lozyska nadal nie zostala rozwiklana. |
| kocyk
|
Posted: 20 Maj 2009 13:46:20 OJ WEZCIE NIE OFFTOPICZAJCIE :)
Sprawa usuwania dolnego lozyska nadal nie zostala rozwiklana. Jak to nie? Sposoby usuniecia podalem. Innych nie ma. K.14 |
| Mirosław Habarta
|
Posted: 22 Maj 2009 21:36:39 Czesc! Zastanawiam sie nad zakupem auta w Szwecji. I cóz., z.e ze Szwecji ? Aby dostać eksportowe tablice, Szwedzi każą najpierw wykupić ubezpieczenie w kraju docelowym, co jest mocno kłopotliwe. To, co w Niemczech zajmuje godzinę, w Szwecji miesiąc. Pełna wiedza tutaj: http://www.poloniainfo.se/forum/forum.php?forum=18 Sorry, ale moja poprzednia wypowiedź nie była całkiem na poważnie. Chodzi o to, że fraza: "I cóż, że ze Szwecji" jest niezłym (nr 2 mojej liście) tzw. językołamaczem. nie mogłem się powstrzymać Pozdrowienia, M.H. |
| Grzybol
|
Posted: 25 Maj 2009 21:05:31 Rob foty zanim fakultet wyciagnie! Bo pozniej (j)ego blask moze zacmic
obraz, a ciekawi mnie jak taki cos wyglada. Może być ciężko Ci wytłumaczyć jak wygląda fakultet:-) Na pewno nie jest podobny do motocykla. |
| marider
|
Posted: 26 Maj 2009 07:56:00 mialam juz wrzucic do wora..
ale zaczyna mi sie podobac ;) Jeszcze napiszę taką małą refleksję. Niby że to jestem troll, skurwysyn, obrażam ludzi itd. Kilku zatwardziałych bywalców tej grupy tak uważa. I są święcie przekonani, że mają rację. Że to ja jestem tym największym skurwysynem, a oni tylko dbają o moralność zasady i kulturę bycia tutaj. Napisałem jednego posta: że da się pomalować motocykl za 500 zł. Bo według mnie się da. Hmmm, pewnego razu przyszedl do mnie kwalifikowany rzeczoznawca z ubezpieczalni ogladac moto ktore skasowal mi koles (naprawa z jego OC). Patrzac "fachowym" okiem na uszkodzenia cos zapisal i po ok 2 tyg dostalem pismo z TU gdzie bylo wyliczenie wartosci szkody. M.in. bylo tam wyraznie napisane ze malowanie CALEGO motocykla lacznie z robota warsztatowa i materialami (lakier trojwarstwowy) wynosi... 1_5_7 zl! ("sto piecdziesiat siedem zlotych" - i mam to na pismie). Tak ze nie tylko Ty twierdzisz ze "da sie", jak twierdza "rzeczoznawcy" da sie i za wiele mniej. Tylko chyba plakatowkami... A tak poza tym to mam niezly ubaw. Jestes jakims masochista desperatem? Na Twoim miejscu juz dawno znudziloby mi sie pisanie, chyba ze nie masz lepszych rzeczy do roboty. Pzdr |
| Tytus
|
Posted: 26 Maj 2009 08:36:44 Siemka ***Użytkownik "marider" Hmmm, pewnego razu przyszedl do mnie kwalifikowany rzeczoznawca z ubezpieczalni ogladac moto ktore skasowal mi koles (naprawa z jego OC).
Patrzac "fachowym" okiem na uszkodzenia cos zapisal i po ok 2 tyg dostalem pismo z TU gdzie bylo wyliczenie wartosci szkody. M.in. bylo tam wyraznie napisane ze malowanie CALEGO motocykla lacznie z robota warsztatowa i materialami (lakier trojwarstwowy) wynosi... 1_5_7 zl! ("sto piecdziesiat siedem zlotych" - i mam to na pismie). Tak ze nie tylko Ty twierdzisz ze "da sie", jak twierdza "rzeczoznawcy" da sie i za wiele mniej. Tylko chyba plakatowkami... A ja mam zaswiadczenie od rzeczoznawcy PZMot iz Yamaha Majesty 125 ccm wazy 87 kg a DMC to 145 kg - z czego jasno wynika iz moze na niej jezdzic dwoch bardzo malych ludkow ~ca 25 kg kazdy i torba czeresni albo jeden wiekszy... |
| Szymon Kozak
|
Posted: 26 Maj 2009 13:22:18 Strasznie to upupilo Ciebie i Twoj zdrowy zapal do motocyklizmu
internetowego? Przykrosc.Mi ksywke zabrali na jednym takim forum uzyszkodnikow motocykli. Tez trauma, mowie Ci. Pomilczmy razem. Tak z minutke. Nie bierz wszystkiego tak do siebie, tylko sobie rozmawiamy :) |
| Sqeeb
|
Posted: 26 Maj 2009 13:22:46 On Tue, 26 May 2009 15:20:05 +0200 Wybacz, ale ja sie przenosil nigdzie nie bede, to tobie sie cos nie
podoba. Zaloz sobie swoja grupe i sie przenies. Ta zalozylismy my, i bedziemy na niej kasztanic do usranej smierci. K.14. Zdrowe i dojrzałe podejście, szkoda tylko,że wybraliście sobie taka nazwe grupy. Strasznie to upupilo Ferdydurke? |
| Kefir
|
Posted: 26 Maj 2009 13:28:11 Elou! On Tue, 26 May 2009 15:20:05 +0200 Wybacz, ale ja sie przenosil nigdzie nie bede, to tobie sie cos nie
podoba. Zaloz sobie swoja grupe i sie przenies. Ta zalozylismy my, i bedziemy na niej kasztanic do usranej smierci. K.14. Zdrowe i dojrzałe podejście, szkoda tylko,że wybraliście sobie taka nazwe grupy. Strasznie to upupilo Ferdydurke? ******************************************************************************* S.P Gombrowicz nie byl jedynym slowotworca ;) |
| Sqeeb
|
Posted: 26 Maj 2009 13:33:03 On Tue, 26 May 2009 15:28:11 +0200 Wybacz, ale ja sie przenosil nigdzie nie bede, to tobie sie cos nie
podoba. Zaloz sobie swoja grupe i sie przenies. Ta zalozylismy my, i bedziemy na niej kasztanic do usranej smierci. K.14. Zdrowe i dojrzałe podejście, szkoda tylko,że wybraliście sobie taka nazwe grupy. Strasznie to upupilo Ferdydurke? ******************************************************************************* S.P Gombrowicz nie byl jedynym slowotworca ;) Koniec i bomba. ;-] |
| Pawelek
|
Posted: 26 Maj 2009 20:24:18 Witam kochani, Jako, ze mam problem związany typowo z motoryzacja postanowiłem skierowac pytanie do odpowiedniej grupy. Zapewnie wielu będzie takich co nie będą chcieli pomóc a dopisać komentarz z "uśmieszkiem" więc tym osobom serdecznie dziękuje :-) Doskonale wiem jakie strasznie postąpiłem i że moje wykroczenie wymaga potępienia, ukarania, ukrzyżowania,itd....ale do rzeczy. Pół roku temu będąc na wypadzie weekendowym, wracając z miasta wjechałem do wioski ostrożnie zwalniając. Niestety przenośny fotoradar był ustawiony zaraz przy tablicy, więc nie byłem w stanie za wiele wyhamować. Po chwili urządzenie "pstryknęło" zdjęcie. Natychmiast zatrzymałem się, zawróciłem i podjechałem kilka metrów dalej do samochodu w którym siedział misiek. Starałem się wytłumaczyć, że pracuje dużo dalej od miejsca zameldowania oraz czy w jakis sposób nie mozna mandatu wymierzyć na miejscu...Misiek stwierdził, że nie jest to możliwe, poinformował a zebym poczekał 30min az foto cyknie jeszcze pare fotek i po tym czasie zabrał urządzenie. Werdykt: 79km/h w miejscu gdzie dozwolone było 60km/h, kara 200-300zł oraz 4pkt. Na nic zdały się prośby o przekazanie telefonu, możliwosc wymierzenia kary na miejscu itd... O sprawie zapomniałem. W międzyczasie przychodziły awiza, dokładnie chyba trzy. Ze wzgledu na to, że tutejszy urząd pocztowy jest strasznie opieszały, oraz że na awizach było zniekształcone nazwisko nikt nie odbierał listów. Ponadto ojciec jest inwalidą, a ja pracuje ok.100km od miejsca zamieszkania więc za bardzo nie było możliwości... Mimo to w dniu dzisiejszym niespodzianka: do drzwi zapukał dzielnicowy, wymachując zdjęciem z fotoradaru i strasząc, że jezeli sie nie skontaktujemy to za 2 dni sprawa idzie do sądu grodzkiego i wtedy zobaczymy... Niestety nie mogę tak być dyspozycyjny dla Pana policjanta jak by tego chciał, w tym tygodniu mam zaplanowaną jeszcze jeden wyjazd służbowy i nie będe w stanie się stawić. Wykroczenie miało miejsce w styczniu 2009, a wizyta była w dniu dzisiejszym. To już pół roku, aczkolwiek do końca roku jest jeszcze dużo czasu więc nie liczę na przedawnienie. Poza tym najbliższy sąd znajduje sie w małej miescinie, ok.40 tys. mieszkańców. Z góry przepraszam za powyższy wywód. Zwracam się z pytaniem i nie chciałem aby jakikolwiek szczegół został pominięty. Będe wdzięczny kazdemu kto doswiadczył czegos podobnego (prawdopodobnie czeka mnie sprawa w sądzie) i podzielić się może informacją na co uważać aby wyrok był jak najniższy. Paweł |
| 085
|
Posted: 26 Maj 2009 21:02:38 Mimo to w dniu dzisiejszym niespodzianka: do drzwi zapukał dzielnicowy, wymachując zdjęciem z fotoradaru i strasząc, że jezeli sie nie skontaktujemy to za 2 dni sprawa idzie do sądu grodzkiego i wtedy zobaczymy... samo zdjecie przyniosl ? kwitu do wplaty nie przyniosl ? po prostu zaplac ten mandat przy najblizszej okazji - jak nie masz numeru rachunku, to zadzwon do jednostki ktora mandat wystawila - sm, sg, policja... niech poradza. p, zul |
| elmer radi radisson
|
Posted: 26 Maj 2009 21:08:45 samo zdjecie przyniosl ? kwitu do wplaty nie przyniosl ?
Bo pewnie chce zaprosic na zlozenie zeznania w sprawie o wykroczenie, w oparciu o ktore i tak SG dopiero wystawi wyrok nakazowy (mandat+koszty), od ktorego mozna sie w razie czego odwolac. W tej sytuacji to wlasciwie i tak mogloby sie odbyc bez wizyty misia puszystego. Jesli sie nie ma za bardzo wymowki i na kogo zrzucic sprawstwa, to pewnie efekt bedzie taki sam. |
| Pawelek
|
Posted: 26 Maj 2009 21:09:16 samo zdjecie przyniosl ? kwitu do wplaty nie przyniosl ?
Nie mam pojęcia. Wymachiwał kartką jedynie, na prośby o informacje z jakiej miejscowości jest zdjęcie , jaka kwota mandatu,itd powiedział że w ciągu dwóch dni jeżeli się nie stawie sprawa zostaje skierowana do sądu. Jeśli chodzi o jednostki policji i straży miejskiej to po których dzwonić? Powiatowych? Czy na telefon będzie w ogóle ktoś chciał rozmawiać, podadzą mi takie informacje? |
| 085
|
Posted: 26 Maj 2009 21:27:50 Jeśli chodzi o jednostki policji i straży miejskiej to po których dzwonić? Powiatowych? Czy na telefon będzie w ogóle ktoś chciał rozmawiać, podadzą mi takie informacje? przypomnij sobie, czy fotoradar byl straznikow, czy policji zadzwon do odpowiedniego UG - powinni miec strone www, byc moze nawet z informacja o straznikach - lub, jezeli radar byl policyjny, zadzwon do odnosnej KP i powiedz po prostu - zgodnie z prawda - ze nie otrzymales kwitu do wplaty, ze chcesz zaplacic i tak dalej... zeby Cie nie splawili latwo, zazycz sobie nazwiska rozmowcy i tak dalej... p, zul |
| krzymek
|
Posted: 26 Maj 2009 21:32:29 dzielnicowy, wymachując zdjęciem z fotoradaru i strasząc, że jezeli
sie nie skontaktujemy to za 2 dni sprawa idzie do sądu grodzkiego i Tak czy siak sprawa pojdzie do grodzkiego. U mnie było podobnie z tym, że poprzez źle adresowaną korespondencje wszystko ciągnęło sie prawie rok czasu. Jak w tym Pańswtie może być dobrze jeśli urzędnik nie potrafi poprawnie zaadresować koperty. Co ciekawe dostałem wyrok ze żle wypełnionym nazwiskiem mimo że na kopercie było dobrze. |
| Pawelek
|
Posted: 26 Maj 2009 22:02:53 U mnie było podobnie z tym, że poprzez źle adresowaną korespondencje
wszystko ciągnęło sie prawie rok czasu. Czy po roku od zajścia zdarzenia sprawa nie powinna być z ustawy umorzona? |
| 085
|
Posted: 26 Maj 2009 22:05:48 U mnie było podobnie z tym, że poprzez źle adresowaną korespondencje
wszystko ciągnęło sie prawie rok czasu. Czy po roku od zajścia zdarzenia sprawa nie powinna być z ustawy umorzona? a dlaczego by miala byc umorzona akurat po roku ? p, zul |
| Pawelek
|
Posted: 26 Maj 2009 22:32:27 a dlaczego by miala byc umorzona akurat po roku ?
Bo karalność wykroczenia ustaje jeżeli od zajścia zaszedł rok. |
| Pawelek
|
Posted: 26 Maj 2009 22:34:23 a dlaczego by miala byc umorzona akurat po roku ? Bo karalność wykroczenia ustaje jeżeli od zajścia zaszedł rok. winno być "minął rok", za późna pora na wertowanie przepisów :-) |
| Rafał "SP" Gil
|
Posted: 26 Maj 2009 23:08:01 winno być "minął rok", za późna pora na wertowanie przepisów :-)
Podstawa ? |
| dt
|
Posted: 27 Maj 2009 04:23:56 Witam kochani, (...) Werdykt: 79km/h w miejscu gdzie dozwolone było 60km/h, kara 200-300zł oraz 4pkt. Na nic zdały się prośby o przekazanie telefonu, możliwosc wymierzenia kary na miejscu itd...(...) Za przekroczenie prędkości do 20 km/h są 2 pkt karne, a skoro dostałeś 4 pkt to albo było tam dozwolone 50km/h albo jechałeś szybciej, niż 79 km/h,jeśli było 60km/h. Poza tym : zapłać mandat i zapomnij. pozdrawiam |
| << 1 ... 297 . 298 . 299 . 300 . 301 . 302 . 303 . 304 . 305 . 306 . 307 ... 349 . 350 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.614 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|