| motoryzacja - forum / Peugeot - archiwum / Po prostu temat |
| << 1 ... 306 . 307 . 308 . 309 . 310 . 311 . 312 . 313 . 314 . 315 . 316 ... 349 . 350 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Robert Rędziak
|
Posted: 13 Sier 2009 06:47:08 - możliwości tuningu, zarówno mechanicznego jak i estetycznego
są niemal nieskończone, H-D może być chopperem, cruiserem, bobberem, cafe-racerem, flat-/streetrackerem, wreszcie przecinakiem (no dobrze, to raczej Buell) itp, itd. Może mieć 750, 883, 1200, 1400, 1700ccm, a to wszystko na podstawie dwóch rodzajów silnika i mnóstwa części dostępnych na rynku. Teraz to trzech, chyba Vroda też liczysz? A nawet nie wiem, jak jest z wyrodkiem. A jak tak, to może być i przecinakiem.
Właściwie to może być wszystkim. A najweselsze jest to, że jak się uprzeć to dałoby się zbudować cały motocykl, korzystając w znikomym stopniu (a może nawet wcale?) z części fabrycznych i wciąż będzie to ta sama rodzina (i nie mam na myśli rezania takiego, jak w przypadku pewnej polskiej repliki H-D sprzed lat). r. |
| Kuczu
|
Posted: 13 Sier 2009 07:17:27 Właściwie to może być wszystkim. A najweselsze jest to, że jak
się uprzeć to dałoby się zbudować cały motocykl, korzystając w znikomym stopniu (a może nawet wcale?) z części fabrycznych i wciąż będzie to ta sama rodzina Nie musisz sie wcale upierac. Wystarczy gruby katalog z czesciami aftermaketowymi i gruby portfel. Wiele firm oferuje nawet kompletne Kit-y abys nie musial sam sie meczyc z wyszukiwaniem :) |
| Kuczu
|
Posted: 13 Sier 2009 07:36:05 Kola, zawiecha, hample i kopia ramy z bimoty czy innego egzotycznego
wlocha - to sie chyba sklada na ta cene... no i marzenia pana jakiegos tam.... Pragne zauwazyc iz Eric Buell zaczynal podobnie. Wzial silnik od Sportstera, dobudowal rame i zawieche i scigal sie tym na tyle skutecznie ze dzisiaj jego firma (kupiona z czasem przez HD, za duze pieniadze) jest potentatem w branzy. |
| Ivam
|
Posted: 13 Sier 2009 08:15:01 Poza tym nie powstaje zjawisko turbo-dziury, ktora to IMO przeszkadzala
najbardziej w motocyklu. A tu juz niekoniecznie ;) Dziura w dole nie przeszkadzala - niebezpieczny byl nagly i gwaltowny kop mocy. No wlasnie o to mi chodzilo - najpierw turbo-dziura, a potem nagly strzal (kiedy turbinka sie juz rozkrecila do odpowiednich obrotow). Stad wydaje mi sie, ze mechaniczny kompresor nie sprawialby takich klopotow (brak opoznienia, zatem takze brak naglego "strzalu" mocy). |
| Tytus z Fabryki
|
Posted: 13 Sier 2009 12:26:11 Siemka ***Użytkownik "Kuczu" Pragne zauwazyc iz Eric Buell zaczynal podobnie. I jak skonczył??? :) |
| Kuczu
|
Posted: 13 Sier 2009 13:32:05 I jak skonczył??? :)
Jako znany i bogaty ? Mi by to nie przeszkadzalo :) |
| Tytus z Fabryki
|
Posted: 13 Sier 2009 13:44:10 Siemka ***Użytkownik "Kuczu" Jako znany i bogaty ? Mi by to nie przeszkadzalo :) He he troche czytalem o "fuzjach" duzych z malymi i chyba zwykle nie za rozowo to wyglada... Oczywiscie gosc jest slawny i bogaty ale ci co ich w discowery pokazuja jak "buduja" motocykle tez tacy sa (podobno) |
| Kuczu
|
Posted: 13 Sier 2009 13:51:46 He he troche czytalem o "fuzjach" duzych z malymi i chyba zwykle nie za
rozowo to wyglada... tu bylo troche inaczej. Poczytaj. Oczywiscie gosc jest slawny i bogaty ale ci co ich w discowery pokazuja jak
"buduja" motocykle tez tacy sa (podobno) Oni sa bogaci bo sa slawni. A sa slawni bo ich pokazuja w TV i pisza o nich w prasie. Im sa slawniejsi tym maja wiecej klientow. Im maja wiecej klientow tym wiecej kaza sobie placic i tym sa bogatsi. |
| Tytus z Fabryki
|
Posted: 13 Sier 2009 14:24:59 Siemka ***Użytkownik "Kuczu" tu bylo troche inaczej. Poczytaj. Czytam, tzw americam dream: "Obco brzmiąca nazwa wzięła się od nazwiska twórcy sportowych jednośladów - Erica Buella. Wcześniej pracował on w zakładach Harleya oraz brał udział w wyścigach motocyklowych. W 1984 roku Eric Buell postanowił samodzielnie zająć się produkcją motocykli; pierwsze maszyny skonstruował w przydomowej szopie. Z czasem produkcja jednośladów osiągnęła poziom kilkudziesięciu egzemplarzy rocznie. Z uwagi jednak na ograniczone środki finansowe o poważniejszym rozwoju przedsiębiorstwa nie było mowy. Jedynym sposobem na rozwinięcie skrzydeł okazało się utworzenie spółki z Harleyem Davidsonem. Miało to miejsce w 1993 roku. Harley objął 49 proc. udziałów w nowym przedsięwzięciu. Sprzedaż szybko wzrosła - w 1996 roku Buell znalazł już ponad 2,5 tys. klientów. Taki sukces spowodował, że Harley postanowił mieć markę Buell na własność i w 1998 roku wykupił od Erica Buella pozostałe udziały, pozostawiając mu jedynie 2 proc. Obecnie twórca sportowej marki jest szefem działu technicznego Buella. " No to se gosc potworzył motocykle...obecnie zapewne wybiera co lepsze rozwiazania mlodych inzynierow i sygnujac je swoim nazwiskiem puszcza w swiat... |
| Robert Rędziak
|
Posted: 13 Sier 2009 15:27:44 On Thu, 13 Aug 2009 16:24:59 +0200, Tytus z Fabryki No to se gosc potworzył motocykle...obecnie zapewne wybiera co lepsze
rozwiazania mlodych inzynierow i sygnujac je swoim nazwiskiem puszcza w swiat... Teraz jest wizjonerem i opluwa coś, co przez lata umożliwiało mu egzystencję: http://www.buell.com/en_us/bikes/blast/ I szczerze mówiąc to mnie się takie podejście nie podoba. r. |
| Tytus z Fabryki
|
Posted: 13 Sier 2009 15:34:44 Siemka ***"Robert Rędziak" Teraz jest wizjonerem i opluwa coś, co przez lata umożliwiało mu egzystencję: http://www.buell.com/en_us/bikes/blast/ Wlasnie mialem o tym napisac - powszechnie wiadomo, kazdy tworca jest szczesliwy jak mu ksiegowi i spece od marketningu kaza chlasnac wlasny plod...az dziwne, ze w przydomowej szopie nie rozpoczal produkcji... Choc cholera wie w ameryce to moze rowniez czesc tej ich normalnosci |
| Kuczu
|
Posted: 13 Sier 2009 16:43:30 Teraz jest wizjonerem i opluwa coś, co przez lata umożliwiało mu
egzystencję: http://www.buell.com/en_us/bikes/blast/ I szczerze mówiąc to mnie się takie podejście nie podoba. I dobrze zrobil bo Blast to byla maksymalna porazka, takie niewiadomoco. Nie wiem kto to w ogole kupowal. Pomysl ujebania jednego cylindra i zrobienie z tego singla byl wlasnie wymyslem jakichs jebnietych ksiegowych. Na szczescie ktos poszedl po rozum do glowy i zrobil z tego ladne metalowe szesciany ze zlomu. |
| Sybi
|
Posted: 13 Sier 2009 18:30:27 Użytkownik "Marcin Gardeła" napisał: Wciąż w trzyliterowej firmie, oddział Północ? :))
No tak;) Tylko trzy pierwsze litery zostaly a reszta to juz zupelnie inna inszosc;) |
| Robert Rędziak
|
Posted: 13 Sier 2009 18:58:03 I dobrze zrobil bo Blast to byla maksymalna porazka, takie niewiadomoco.
Nie wiem kto to w ogole kupowal. Pomysl ujebania jednego cylindra i zrobienie z tego singla byl wlasnie wymyslem jakichs jebnietych ksiegowych. Na szczescie ktos poszedl po rozum do glowy i zrobil z tego ladne metalowe szesciany ze zlomu. Single też mają swoje uroki, mniejszy motor nadaje się na pierwszy (zresztą to był ponoć jeden z ulubionych motocykli w szkołach jazdy). Ba, niektórzy nawet ścigali się we flat-tracku motocyklami z silnikiem Blasta. Nie każdy ma też potrzebę posiadania półtoralitrowej (z hakiem) krowy. I rozumiem, że mały thumper nie przystaje do elitystycznej marki, ale można się zeń wycofać po cichu, a nie publicznie pokazywać taki przyrost zajebistości, że od teraz będziemy srać na to co nas żywiło. To było po prostu niesmaczne zagranie. r. |
| Kuczu
|
Posted: 13 Sier 2009 20:05:29 Single też mają swoje uroki, mniejszy motor nadaje się na
pierwszy (zresztą to był ponoć jeden z ulubionych motocykli w szkołach jazdy). No ale pelno jest tego typu motocykli na rynku wiec w czym problem ? Ba, niektórzy nawet ścigali się we flat-tracku
motocyklami z silnikiem Blasta. A niektorzy jezdza w minizuzlu motorowerami z silnikiem rometa Nie każdy ma też potrzebę posiadania półtoralitrowej (z hakiem) krowy.
A to Buell takie robi ? Pierwsze slysze I rozumiem, że mały thumper nie przystaje do elitystycznej marki, ale można się zeń wycofać po cichu, a nie publicznie pokazywać taki przyrost zajebistości, że od teraz będziemy srać na to co nas żywiło. To było po prostu niesmaczne zagranie. Zawsze sie mozesz obrazic i nie kupic sobie Buella ! |
| Robert Rędziak
|
Posted: 13 Sier 2009 20:34:47 Single też mają swoje uroki, mniejszy motor nadaje się na
pierwszy (zresztą to był ponoć jeden z ulubionych motocykli w szkołach jazdy). No ale pelno jest tego typu motocykli na rynku wiec w czym problem ? Aczkolwiek Blast był dosyć charakterystyczny, taki... buellowaty. Zawsze sie mozesz obrazic i nie kupic sobie Buella !
Zrobił to za mnie mój portfel i nie kupię sobie Buella :P r. |
| marider
|
Posted: 13 Sier 2009 21:02:57 Użytkownik "marider" napisał:
PS: i TIRy na tory! :]
-- Kolego nie ma na to nadziei. Akutat zawodowo jestem blisko tematu, ekonomicznie bez szans; w Austrii uruchomiono takie pociągi przewożące TIR-y i niesty drogo, państwo musi dopłacać a wiesz jak nasze państwo jest skłonne dopłacać. Prubuje się choćby tonaż przerzucić na tory w postaci kontenerów w europie tonaż przewożony w kontenerach to ok. 30% ładunków a w Polsce 3%. Niestety będzie jeszcze mniej, ministertwo infrastruktury od jesieni podnosi opłaty za dostęp do torów dla przewozów intermodalnych o 50% co drastycznie podniesie znowu ceny takich przewozów. Zresztą po co przenosić TIR-y na tory? Unia nam ładne drogi buduje to niech sobie jeżdżą;)) Mnie tam rybka, jak zaczna budowac drogi w technologii ktora maja np w USA to TIRy mi przeszkadzac nie beda. Niech dadza twarde podloze i minimum 2 pasy do jazdy w jednym kierunku i mozna latac.. Poki co to mnie niemozebnie wk... tymbardziej jesli nowa droga z ladnym asfaltem (lub asfaltopodobnym gladkim polskim "tworem") po 2 latach (daj Boze wiecej) zmienia sie w dziurawa, latana, koleinowata rozpadlina ze zmiana pasow czy wyprzedzanie graniczy z przejsciem w inny wymiar.. Pomijajac to w jakiej odleglosci miedzy soba jezdza TIRy w konwojach. Pzdr |
| marider
|
Posted: 13 Sier 2009 21:05:34 Ale o co chodzi? Obydwa moje suzuki bardzo cierpiały bez pokrowca,
zwłaszcza późną jesienią. Suzuki gnija nawet trzymane w suchym cieplym garazu. Pokrowiec nie ma tu nic do rzeczy. Malo tego, czesto wlasnie pod pokrowcem gromadzi sie nadmiernie wilgoc co jeszcze przyspiesza korozje. Od zawsze twierdzilem ze Suzuki to gnijace padlo. Widocznie mialem racje ;))) Pzdr |
| Karol Y
|
Posted: 15 Sier 2009 17:56:15 Witam, jakiś czas temu pisałem o tym i w odpowiedzi dostałem, że najprawdopodobniej sprzęgło się kończy. A mianowicie pytałem co może być przyczyną podskakiwania kreski o 5-10km/h przy przyspieszaniu na wyższych obrotach (albo właśnie z powodu obrotów, jest to po prostu wtedy widoczne). Minęły 2 mc i jak auto jeździło tak jeździ dalej. Ale ostatnio zdarzyło się coś co spowodowało, że muszę się spytać ponownie. Wróciłem po 2h w południe po mieście. Wyłączyłem zapłon na kilka minut i uruchomiłem silnik ponownie. Po około 500m spostrzegłem, że prędkościomierz leży na "zerze". Jechałem jeszcze chwile i wskoczył na 60 (zaczął działać). Stąd wysnułem wniosek, że może jednak nie jest sprzęgło, bo nic innego się nie działo. Auto nie ma linki - lanos 2000r 1.5 v16 Nie wiem czy ma to związek z tym wskaźnikiem, ale auto poza tym od dłuższego czas ma dziwny objaw. Szarpie przy zdejmowaniu nogi ze sprzęgła (zmiana biegu) - mogło by to oznaczać sprzęgło, ale - przy dodawaniu gazu i puszczaniu nogi z pedału także. Są to pojedyncze szarpnięcia. Coś podobnego jakbym miał wrzucony za wysoki bieg. Co ciekawe nie ma tych szarpnięć zaraz na zimnym silniku, muszę przejechać kilka set metrów, a i to nie zawsze. Rzadko ale czasami cały dzień czuć je minimalnie albo w ogóle, a jak już to zawsze pomaga, jeżdżenie po prostu na obrotach 3-4tys., zamiast 2-3tys. Generalnie mniej lub bardziej "powoli" muszę zdejmować nogę ze sprzęgła (po zmianie) i tuż przed końcem dodać lekko gazu, żeby jazda była płynna. -- Mateusz Bogusz |
| marvin
|
Posted: 15 Sier 2009 19:07:46 Czesc, Uzytkownik "Karol Y" napisal... Witam, jakiś czas temu pisałem o tym i w odpowiedzi dostałem, że
najprawdopodobniej sprzęgło się kończy. A mianowicie pytałem co może być przyczyną podskakiwania kreski o 5-10km/h przy przyspieszaniu na wyższych obrotach (albo właśnie z powodu obrotów, jest to po prostu wtedy widoczne). Po około 500m spostrzegłem, że prędkościomierz leży na "zerze". Jechałem jeszcze chwile i wskoczył na 60 (zaczął działać). Ciezko mi powiedziec jaki jest zwiazek podskakujacej wskazowki predkosciomierza z innymi objawami ale napisze jak bylo u mnie. Po zalaczeniu zaplonu wskazowka tez radosnie latala po calej skali (w czasie jazdy rzadziej, ale np. czasem predkosciomierz calkiem przestawal dzialac). Nie kombinowalem zbyt wiele tylko wymienilem predkosciomierz (tzn. kompletny lacznie z licznikami przebiegow). No i to bylo to - teraz wszystko dziala calkiem poprawnie. Pozdrawiam marvin 4oo : Lanos 1.5 16V 2oo : XJ600S |
| slaweks
|
Posted: 15 Sier 2009 19:56:21 Czesc,
Uzytkownik "Karol Y" napisal... Po około 500m spostrzegłem, że prędkościomierz leży na "zerze". Jechałem jeszcze chwile i wskoczył na 60 (zaczął działać). Ciezko mi powiedziec jaki jest zwiazek podskakujacej wskazowki predkosciomierza z innymi objawami ale napisze jak bylo u mnie. Po W Oplu (Astra) może być to problem z czujnikiem abs, ktorego impulastor jest żródłem dla prędkościomierza. |
| Marek B
|
Posted: 17 Sier 2009 07:43:50 Witam takie pytanie mi siÄ nasuwa w zwiÄ zku z chÄciÄ wymiany oleju w tylnym zawiasie ile azotu siÄ Ĺaduje w puszkÄ z gazem i jak sprawdziÄ czy sprÄĹźyna jest jeszcze dobra czy naleĹźaĹoby wymieniÄ przy okazji. |
| lesor
|
Posted: 18 Sier 2009 09:33:57 Zaraz się odezwą też ci, którzy mieli kłopoty z lampą, ale tu sporo zależy od szczęścia/upierdliwości diagnosty. DKJP, co mi po przegladzie skoro gowno widac? A w nocy na drogowych za dlugo sie nie da jechac... |
| lesor
|
Posted: 18 Sier 2009 09:40:43 Taki dobry kumpel a jeszcze go w szpitalu nie odwiedziles? napewno opowie Ci wszystko ze szczegolami. {bez sennsu post} Slusznie, bez sennsu, ja tu nie widze odpowiedzi. Moze jest tak ranny ze nie gada albo nie pamieta a jego dobry kumpel chce przed wizyta pojechac na miejsce zdarzenia. Popatrzec, popytac, poszukac sladow, nie wiem czego... :-p |
| Jasio
|
Posted: 18 Sier 2009 16:24:05 Zaraz się odezwą też ci, którzy mieli kłopoty z lampą, ale tu sporo zależy od szczęścia/upierdliwości diagnosty. DKJP, co mi po przegladzie skoro gowno widac? A w nocy na drogowych za dlugo sie nie da jechac... No ja tam nie wiem. W dupie byłem i gówno widziałem, a tej brytyjskiej padaki już nie mam. Ale świeciła jakoś tak bez sensu, że widziałem dobrze - nikt mi ani razu nie mrugnął, że świecę za mocno. Sam diagnosta, a nie był żadnym moim znajomym, był zdziwiony, że światła świecą prawidłowo, więc może rc 46 miała coś zjebane, albo co. Bo świeciła tak na środek mojego pasa, może faktycznie trochę słabo oświetlając pobocze. Ale drogę oświetlała 100x lepiej niż wszystko inne czym się poruszam/poruszałem. Więc niech się odzywają Ci, którym to przeszkadzało/nie przeszło na przeglądzie/dostali mandat/wymienili lampę itp. |
| karbar
|
Posted: 20 Sier 2009 21:59:01 w MK4:
problemy mialem z przekladnia kierownicy [nadal pewne stuki występują mimo
regeneracji jakieś 3 lata temu] tylnim zawieszeniem, [stuki], ale to niewielki koszt był, ręczny - samoregulatory są do dupy w tym modelu;) O właśnie! W mk3 padała co chwilę część w układzie kierowniczym. Wiem jak wygląda, nie pamiętam jak się nazywa...krzyżak? Taki dość tani duperel. Pod koniec życia mk3 ręczny również zrobił się symboliczny. Do tego wypalające się od słońca plastiki w środku. pzodrawiam karbar |
| huri_khan
|
Posted: 21 Sier 2009 17:45:01 Może jeszcze mam uwzględnić punkt odniesienia i wszystkie wymiary
czasoprzestrzeni ? Nie - wystarczyło napisać poprawny wzór. A tak to chciałeś być uszczypliowo-złośliwy ale Coś nie bardzo Ci wyszło. I tyle. Jeżeli piszesz że chciałem być uszczypliwy to przeczytaj swój pierwszy post. Mt 7.3 |
|
|
Posted: 23 Sier 2009 21:57:12 Pewnie tak było... ale gdyby jechał przepisowo to by może nie doszło do tego. Cmentarz jest pełen tych co mieli pierwszeństwo... |
| marider
|
Posted: 23 Sier 2009 22:46:02 Sam zrobiłem kiedyś w sezonie 500 czy tam tysiąć kilometrów, nie wolno
tak? Na FJucie w 3 sezony zrobilem niecale 15tys km, a bylem dwa razy na Slowacji, raz w Bieszczadach, raz na Litwie. Fakt, FJta tez zrobilem ok 9 tys km w niecale 4 miesiace ale to byl moj rekord ktorego jeszcze nie pobilem na 2 kolkach. Srednio w sezonie nakrecam max po 6 tys (ostatnie dwa sezony zakonczylem po ok.3 tys km, w tym zrobilem tez jakies 2500km na razie). Kumpel w zeszlym sezonie zrobil cos kolo 100km (doslownie STO KILOMETROW). Takze nie mowcie ze sie nie da ;) Pzdr |
| JanKo
|
Posted: 25 Sier 2009 06:23:21 Agent Michał nadaje: Ja już się leniwy robie - w kabelki się nie chce bawić :)
ma się sam włączyć i wyłączyć. ...a samochód powinien sam się uruchamiać i wrzucać jedynkę w momencie otwarcia drzwi ;-) |
| << 1 ... 306 . 307 . 308 . 309 . 310 . 311 . 312 . 313 . 314 . 315 . 316 ... 349 . 350 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.602 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|