samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

Po prostu temat

motoryzacja - forum / Peugeot - archiwum / Po prostu temat
<< 1 ... 315 . 316 . 317 . 318 . 319 . 320 . 321 . 322 . 323 . 324 . 325 ... 349 . 350 . >>
Autor Wiadomość
choczsz

Posted: 25 Sty 2010 07:50:53



W grudniu podczas odpalania rannego zaświeciła się pomarańczowa kontrolka (w
prostokącie zygzak i pod spodem spiralka). Samochód oczywiście ruszył ale
był strasznie mulasty. Pojechałem do mechanika, podpiął pod komputer -
diagnoza czujnik pedału przyspieszenia zawinił. Błędy skasowane, cały dzień
było już ok, ale około godziny 17 odpaliłem samochód przejechałem 4
kilometry i się kontrolka zaświeciła. Wyłączyłem silnik (stacyjna na 0),
uruchomiłem ponownie no i było ok. Tak zaczeło się dziać codziennie. Ok,
pora na wymianę - styczeń w zesłym tygodniu. Błąd skasowano, tego samego
dnia cały dzień było ok, temparatura na zewnątrz -5. Gdy temparatura na
zewnątrz spadła do -8 wtedy zaczęły się schody. Odpalam silnik zaświeca się
wspomniana kontrolka, samochód wogóle nie reaguje na pedał przyspieszenia,
po chwili wyłączam silnik odpalam ponownie - mogę zrobić przygazówkę (max
3000 obrotów) kontrola jednak nie gaśnie. Próba następna wyłączenie silnika
i ponownie uruchomienie - jest dopiero ok. Takie zjawiska są dosyć
denerwujące.

Podobne objawy daje rozwalony wklad katalizatora, moze to jest jakis
trop?




Kub@

Posted: 25 Sty 2010 08:50:08



Witam
Już nie mam siły do swojego samochodu, tyle mi krwi napsuł. Ale od
początku. W grudniu podczas odpalania rannego zaświeciła się pomarańczowa
kontrolka (w prostokącie zygzak i pod spodem spiralka). Samochód
oczywiście ruszył ale był strasznie mulasty. Pojechałem do mechanika,
podpiął pod komputer - diagnoza czujnik pedału przyspieszenia zawinił.
Błędy skasowane, cały dzień było już ok, ale około godziny 17 odpaliłem
samochód przejechałem 4 kilometry i się kontrolka zaświeciła. Wyłączyłem
silnik (stacyjna na 0), uruchomiłem ponownie no i było ok. Tak zaczeło się
dziać codziennie. Ok, pora na wymianę - styczeń w zesłym tygodniu. Błąd
skasowano, tego samego dnia cały dzień było ok, temparatura na
zewnątrz -5. Gdy temparatura na zewnątrz spadła do -8 wtedy zaczęły się
schody. Odpalam silnik zaświeca się wspomniana kontrolka, samochód wogóle
nie reaguje na pedał przyspieszenia, po chwili wyłączam silnik odpalam
ponownie - mogę zrobić przygazówkę (max 3000 obrotów) kontrola jednak nie
gaśnie. Próba następna wyłączenie silnika i ponownie uruchomienie - jest
dopiero ok. Takie zjawiska są dosyć denerwujące. Na szczęscie jak
wymieniłem czujnik to chociaż kontrola nie zapala się w czasie jazdy jak
było wcześniej.
Oto dane samochodu: Renault Clio silnik 1,2 benzyna (bez gazu) rok 2001.
Samochód stoi pod chmurką.

Identyczne objawy w zeszlym roku. Jezdzilismy z kluczykiem do klemy zeby

zdejmowac i resetowac błędy co najmniej raz dziennie :)
Mechanicy mówili też o czujniku pedału przyspieszenia a to okazało zię ze
tylko sama przepustnica jest zabita jakimś syfem. Czyszczenie przepustnicy
jakims specjalnym srodkiem w ASO to jesli dobrze pamietam 120zł. Problem jak
ręką odjął.

Pzdr,






Agent

Posted: 25 Sty 2010 08:57:06




Witam
Już nie mam siły do swojego samochodu, tyle mi krwi napsuł. Ale od
początku. W grudniu podczas odpalania rannego zaświeciła się pomarańczowa
kontrolka (w prostokącie zygzak i pod spodem spiralka). Samochód
oczywiście ruszył ale był strasznie mulasty. Pojechałem do mechanika,
podpiął pod komputer - diagnoza czujnik pedału przyspieszenia zawinił.
Błędy skasowane, cały dzień było już ok, ale około godziny 17 odpaliłem
samochód przejechałem 4 kilometry i się kontrolka zaświeciła. Wyłączyłem
silnik (stacyjna na 0), uruchomiłem ponownie no i było ok. Tak zaczeło
się dziać codziennie. Ok, pora na wymianę - styczeń w zesłym tygodniu.
Błąd skasowano, tego samego dnia cały dzień było ok, temparatura na
zewnątrz -5. Gdy temparatura na zewnątrz spadła do -8 wtedy zaczęły się
schody. Odpalam silnik zaświeca się wspomniana kontrolka, samochód wogóle
nie reaguje na pedał przyspieszenia, po chwili wyłączam silnik odpalam
ponownie - mogę zrobić przygazówkę (max 3000 obrotów) kontrola jednak nie
gaśnie. Próba następna wyłączenie silnika i ponownie uruchomienie - jest
dopiero ok. Takie zjawiska są dosyć denerwujące. Na szczęscie jak
wymieniłem czujnik to chociaż kontrola nie zapala się w czasie jazdy jak
było wcześniej.
Oto dane samochodu: Renault Clio silnik 1,2 benzyna (bez gazu) rok 2001.
Samochód stoi pod chmurką.

Identyczne objawy w zeszlym roku. Jezdzilismy z kluczykiem do klemy zeby

zdejmowac i resetowac błędy co najmniej raz dziennie :)
Mechanicy mówili też o czujniku pedału przyspieszenia a to okazało zię ze
tylko sama przepustnica jest zabita jakimś syfem. Czyszczenie przepustnicy
jakims specjalnym srodkiem w ASO to jesli dobrze pamietam 120zł. Problem
jak ręką odjął.

Czyli jeśli kolega ma to samo to znowu wymiana dobrego czujnika na dobry :)






***Einstein***

Posted: 25 Sty 2010 09:12:18



Stary czujnik rozebrałem i widać było na płytce wytarcie ścieżek, przemyłem
ścieżki alkoholem, poprawiło się nieznacznie. Ale jak pisałem wszytsko buyło
dobrze przy mniejszych mrozach tak do -6, a powyżej makbra.

Pozdrawiam





Kub@

Posted: 25 Sty 2010 10:07:53



Stary czujnik rozebrałem i widać było na płytce wytarcie ścieżek,
przemyłem ścieżki alkoholem, poprawiło się nieznacznie. Ale jak pisałem
wszytsko buyło dobrze przy mniejszych mrozach tak do -6, a powyżej makbra.

Pozdrawiam
U nas nie było takiej 100% korelacji z mrozem(poziomem), ale zaczęło się

właśnie podczas mrozów i tylko z takim okresem to kojarze(zimno podczas
grzebania przy czujniku p.gazu i odłaczaniu co troche aku)..
Jakies 2 tyg się z tym bujalismy(musiałem się z żoną na auta zamienic, bo
nie chcialem jej narazac na odpinanie klem na swiatlach w korku). W koncu w
ASO(DC - Dyszkiewicz) do konca tez nie wiedzieli co zrobic i zalecili po
kolei kilka rzeczy po podlaczeniu do kompa(diagnoza "na telefon" była -
czujnik p.gazu).
Okazało się ze pierwsza(czyszczenie przepustnicy) zadziałała. Moze i u
Ciebie to bedzie ten przypadek.







Agent

Posted: 25 Sty 2010 10:24:03




Stary czujnik rozebrałem i widać było na płytce wytarcie ścieżek,
przemyłem ścieżki alkoholem, poprawiło się nieznacznie. Ale jak pisałem
wszytsko buyło dobrze przy mniejszych mrozach tak do -6, a powyżej
makbra.

Pozdrawiam
U nas nie było takiej 100% korelacji z mrozem(poziomem), ale zaczęło się

właśnie podczas mrozów i tylko z takim okresem to kojarze(zimno podczas
grzebania przy czujniku p.gazu i odłaczaniu co troche aku)..
Jakies 2 tyg się z tym bujalismy(musiałem się z żoną na auta zamienic, bo
nie chcialem jej narazac na odpinanie klem na swiatlach w korku). W koncu
w ASO(DC - Dyszkiewicz) do konca tez nie wiedzieli co zrobic i zalecili po
kolei kilka rzeczy po podlaczeniu do kompa(diagnoza "na telefon" była -
czujnik p.gazu).
Okazało się ze pierwsza(czyszczenie przepustnicy) zadziałała. Moze i u
Ciebie to bedzie ten przypadek.

U mnie w Fabii objawem zanieczyszczonej przepustnicy jest falowanie obrotów
na luzie i to niekiedy takie od około 400-1200 wskazówka skacze. Jak się
jedzie to wszytko ok a pomaga przeczyszczenie (ostatnio na rok czasu
straczyło) albo dodanie gazu ze dwa razy. Zdarza mi się to średnio raz na
miesiąc więc narazie jeszcze nie czyszczę. Po czyszczeniu auto może chodzić
nierówno i nieraz samo się z czasem ustawi a niekiedy trzeba robić adaptację
przepustnicy na kompie





Włodziu

Posted: 26 Sty 2010 09:38:08



Witam.
Mam uszkodzoną stacyjkę, co objawia się tym że nie gra mi radio!!. Jak
podczas jazdy wcisnę kluczyk w stacyjce bardziej to radio zaskakuje. Trochę
trudno się prowadzi wciskając cały czas jedną ręką kluczyk więc postanowiłem
zmienić wymienić sobie stacyjkę na nową. Tyle tylko, że....
Z nową stacyjką dostanę pewnie nowy kluczyk, który nie będzie pasował do
pozostałych zamków.

Czy może ktoś się orientuję gdzie mi w Poznaniu ustawią mi chociaż jeden
zamek w drzwiach pod ten nowy kluczyk od stacyjki?

Pozdrawiam






Krzysiek Niemkiewicz

Posted: 26 Sty 2010 09:39:05



Mam uszkodzoną stacyjkę, co objawia się tym że nie gra mi radio!!. Jak
podczas jazdy wcisnę kluczyk w stacyjce bardziej to radio zaskakuje.
Trochę trudno się prowadzi wciskając cały czas jedną ręką kluczyk więc
postanowiłem zmienić wymienić sobie stacyjkę na nową. Tyle tylko, że....
Z nową stacyjką dostanę pewnie nowy kluczyk, który nie będzie pasował do
pozostałych zamków.

Jeżeli problem dotyczy tylko radia, to proponuję podpiąć radio pod inne
zasilanie - takie które nie wyłącza się wraz z zapłonem. Zazwyczaj jest w
kostce do podtrzymania pamięci, jak nie to z jakiegoś kabla od centralnego.





choczsz

Posted: 26 Sty 2010 09:57:01





Czy mo e kto si orientuj gdzie mi w Poznaniu ustawi mi chocia jeden
zamek w drzwiach pod ten nowy kluczyk od stacyjki?


Jakie auto?





marider

Posted: 25 Sty 2010 16:44:44




Pzdr
PS: pojutrze jade na urlop do UK to troche sobie od Polszy odpoczne
(hurra),
Nie ciesz się za bardzo,tam same trolle po ulicach biegają,na kobiety

napatrz się na zapas!

Jade mojego championa na ichniejszych wystawach pokazac, pozniej Crufts
2010 itd itp. Takie hobby zupelnie inne niz tylko motocykle :)

Pzdr



Wlodziu

Posted: 26 Sty 2010 11:18:18






Czy mo e kto si orientuj gdzie mi w Poznaniu ustawi mi chocia jeden
zamek w drzwiach pod ten nowy kluczyk od stacyjki?


Jakie auto?

Opel Tigra `96






Włodziu

Posted: 26 Sty 2010 11:21:56




Użytkownik "Krzysiek Niemkiewicz" <mojeinicjały[at]post.pl napisał w

Jeżeli problem dotyczy tylko radia, to proponuję podpiąć radio pod inne
zasilanie - takie które nie wyłącza się wraz z zapłonem. Zazwyczaj jest w
kostce do podtrzymania pamięci, jak nie to z jakiegoś kabla od
centralnego.

Niedziałające radio było tylko pretekstem do wymiany stacyjki. Nie chcę
czegoś uszkodzić w aucie przez tą stacyjkę.
Auto było kupione używane i widać, że już ktoś coś grzebał przy tej stacyjce
wcześniej.
Dlatego tez kupiłem nową stacyjkę tylko nie chciałbym nosić dwóch osobnych
kluczy do stacyjki i do drzwi.






Nex@pl

Posted: 26 Sty 2010 18:01:42




Czy mo e kto si orientuj gdzie mi w Poznaniu ustawi mi chocia jeden
zamek w drzwiach pod ten nowy kluczyk od stacyjki?

Jakie auto?

Opel Tigra `96



Kostka do zmiany?




Lewis

Posted: 27 Sty 2010 00:41:02



Użytkownik "Krzysiek Niemkiewicz" <mojeinicjały[at]post.pl napisał w
Jeżeli problem dotyczy tylko radia, to proponuję podpiąć radio pod inne
zasilanie - takie które nie wyłącza się wraz z zapłonem. Zazwyczaj
jest w kostce do podtrzymania pamięci, jak nie to z jakiegoś kabla od
centralnego.
Niedziałające radio było tylko pretekstem do wymiany stacyjki. Nie chcę

czegoś uszkodzić w aucie przez tą stacyjkę.
Auto było kupione używane i widać, że już ktoś coś grzebał przy tej
stacyjce wcześniej.
Dlatego tez kupiłem nową stacyjkę tylko nie chciałbym nosić dwóch
osobnych kluczy do stacyjki i do drzwi.

A ta stacyjka nie jest zbudowana z 2 częsci, elektronicznej i mechanicznej i
tylko ta 1 zdechła?




Włodziu

Posted: 27 Sty 2010 06:20:38





Jakie auto?

Opel Tigra `96

Kostka do zmiany?

Jaka kostka?

Już stacyjkę wymieniłem i radio działa elegancko ;))
Mam teraz problem, żeby mi ktoś przestawił zamek w drzwiach pod ten nowy
kluczyk od stacyjki.






Włodziu

Posted: 27 Sty 2010 06:22:37





A ta stacyjka nie jest zbudowana z 2 częsci, elektronicznej i mechanicznej
i tylko ta 1 zdechła?


Szczerze to nie mam pojęcia. Kumpel doradził żebym wumienił stacyjkę, to
wymieniłem i radio działa !!
Tylko chcę żeby przestawić zamki alby kluczyk od nowej stacyjki pasował do
drzwi.







Lewis

Posted: 27 Sty 2010 07:42:17



A ta stacyjka nie jest zbudowana z 2 częsci, elektronicznej i
mechanicznej i tylko ta 1 zdechła?
Szczerze to nie mam pojęcia. Kumpel doradził żebym wumienił stacyjkę, to

wymieniłem i radio działa !!
Tylko chcę żeby przestawić zamki alby kluczyk od nowej stacyjki pasował
do drzwi.

Przelóż wkładkę/mechanizm ze starej, zobacz jak ona jest skonstruowana,
prawdopodobnie wkładka z kluczykiem, w łatwy sposób się oddziela od części
elektronicznej, która odpowiada m.in. za problem z radiem.




marider

Posted: 31 Sty 2010 12:43:24



Za naprawde dobre/zadbane/ motocykle trzeba zaplacic i na to nie ma
rady, niewazne czy kupisz moto w PL, UK, USA, CA, DE, CH czy co tam
jeszcze... Trzeba sie obudzic Panowie (i Panie) ;)

Jakbyś jeszcze tę powtarzaną przez Ciebie jak mantrę prawdę sam
zrozumiał i przyswoił to nie czytalibyśmy teraz smętnych wywodów o tym,
że ktoś Ci sprzedał na allegro jakąś padlinę. Chcesz dobre?. Zapłać i
nie jęcz więcej.

Jak zwykle ktos sie dop.... Umiesz czytac ze zrozumieniem? Temat nie
jest o tym co mi ktos wcisnal jako cale, sprawne itd tylko o
motocyklach. Pewnie stanela niektorym koscia w gardle ta polska
uczciwosc ze teraz wytykac bedziecie. Czyzby swoj swego broni?

FYI juz sobie te 800zeta odbilem wiec to malo mnie martwi. Ale dla
zasady pociagne sprawe do konca bo oszustow tepic trzeba.

Co nie zmienia faktu za 80% motocykli w Pl (lub wiecej) to zarzniete
padalce. Ale i to sie jak widac swietnie sprzedaje lub ludzie malo co
sie znaja :) Z reszta o czym ja tu....


Powodzenia w poszukiwaniach, wiem jak ciezko cos dobrego i zadbanego
kupic w tym kraju nawet jesli wyciagniete z polskiego "salunu".

Pzdr



AZ

Posted: 1 Lut 2010 08:06:32




Jakbyś jeszcze tę powtarzaną przez Ciebie jak mantrę prawdę sam
zrozumiał i przyswoił to nie czytalibyśmy teraz smętnych wywodów o tym,
że ktoś Ci sprzedał na allegro jakąś padlinę. Chcesz dobre?. Zapłać i
nie jęcz więcej.

Jak zwykle ktos sie dop.... Umiesz czytac ze zrozumieniem? Temat nie
jest o tym co mi ktos wcisnal jako cale, sprawne itd tylko o
motocyklach. Pewnie stanela niektorym koscia w gardle ta polska
uczciwosc ze teraz wytykac bedziecie. Czyzby swoj swego broni?

Pierdolisz jak zwykle. Skoro mowisz ze za dobry motocykl trzeba zaplacic

jak za dobry to dlaczego nie stosujesz sie do tej zasady kupujac lagi do R1
czy amortyzator do VTR?

Co nie zmienia faktu za 80% motocykli w Pl (lub wiecej) to zarzniete
padalce. Ale i to sie jak widac swietnie sprzedaje lub ludzie malo co
sie znaja :) Z reszta o czym ja tu....

W Polsce to jest tylko jeden niezarzniety padalec - Twoja R1, reszta wszystko

to szrot, zlom i zarzniete padalce bo tylko Ty jako jedyny w Polsce wiesz
jak serwisowac motocykl i tylko Ty jedyny robisz to na czas. No i oczywiscie
tylko Ty sie znasz na rozpoznawaniu zarznietych padalcow.

Rece opadaja...




marider

Posted: 1 Lut 2010 22:14:20



Rece opadaja...

I nie tylko.

EOT



marider

Posted: 2 Lut 2010 00:47:59



Wiemy, wiemy, tylko Ty w tym kraju posiadasz jedynego, sprawnego,
porządnie serwisowanego erłana. Nikt więcej.

Fresh czy ja napisalem ze "nikt wiecej"? Zwyczajnie nie znosze rzezby,
patentow i byle taniego gowna. Wole odpuscic sobie pare imprez,
wyjazdow, zbednych wydatkow itp a motocykl miec czysty, zadbany oraz
porzadnie serwisowany plus dodatki. Zle? Inni natomiast na ogol wola
tanie, obdarte i spawane "okazje" ktore suma sumarum i tak wychodza
drozej a ile sie przy tym naplacza i wydadza kasy zeby jako-tako
doprowadzic do stanu uzywalnosci lub wcisnac nastepnemu naiwniakowi..
Taki krajowy paradoks ktorego skutki widac na ulicach i rowniez na
Allegro ;] Powiedz mi ze sie myle albo ze jest inaczej?

To kiedy wystawiasz swojego? Bo wciąż trudno mi uwierzyć że tak tylko
sobie bezcelowo pieprzysz...

Ale Was ta moja R1 az w oczy kluje hehehe... Nie wystawiam, sprzet juz
jest zaliczkowany a jak sie kupczyk nie zdecyduje to go sobie bez zalu
zostawie, tymbardziej ze dzis dokupilem kolejny dodatek - tym razem nowa
szyba turystyczna MRA, urlop i pogoda na wyjazdy coraz blizej ;)

Pzdr
PS: reklama z dzisiejszej poczty: "Nie no szacunek dla Ciebie, ogladalem
Twoja R1 na allegro na aukcji jakis czas temu, jest boska, ale to bez
dwoch zdan, zajebista! Bardzo mi sie podoba, dopieszczona i extra dodatki."



AlF

Posted: 3 Lut 2010 03:58:01




Ale Was ta moja R1 az w oczy kluje hehehe... Nie wystawiam, sprzet juz
jest zaliczkowany a jak sie kupczyk nie zdecyduje to go sobie bez zalu
zostawie, tymbardziej ze dzis dokupilem kolejny dodatek - tym razem nowa
szyba turystyczna MRA, urlop i pogoda na wyjazdy coraz blizej ;)

Powiedz mi jak tam Twoj lokiec. Nie wiem czy mnie pamietasz, ale o malo
sie kiedys w Chicago nie spotkalismy?

Mam nadzieje ze bedziesz mogl wykorzystac arjedynke czy cokolwiek nie
planowales kupic innego ...

Pozdr,
A.




marider

Posted: 3 Lut 2010 22:12:32




Ale Was ta moja R1 az w oczy kluje hehehe... Nie wystawiam, sprzet juz
jest zaliczkowany a jak sie kupczyk nie zdecyduje to go sobie bez zalu
zostawie, tymbardziej ze dzis dokupilem kolejny dodatek - tym razem
nowa szyba turystyczna MRA, urlop i pogoda na wyjazdy coraz blizej ;)

Powiedz mi jak tam Twoj lokiec. Nie wiem czy mnie pamietasz, ale o malo
sie kiedys w Chicago nie spotkalismy?

Lokiec sie naprawil i jest nawet sprawny. Trzeba sie bylo troche
nagimnastykowac i polatac po medykach-czarodziejach po Polsce ale w
koncu sie oplacilo. Ad wizyty w Chi to spoko, co sie odwlecze to nie
uciecze ;)

Mam nadzieje ze bedziesz mogl wykorzystac arjedynke czy cokolwiek nie
planowales kupic innego ...

E-e, przyroslem do Yamahi po Hondzie i tak juz chyba zostanie,
tymbardziej ze nie widze nic innego dla siebie wartego uwagi. Ostatnio
wygodny sie zrobilem i latanie w deszczu czy minusowych temp juz mnie
nie interere, wiecej latam autem niz na 2oo przez ostatnie 2 lata a i
mniej kolana kreca. Chyba wyrastam z motocykli ;)


Pzdr
PS: Amil, nie sciemniaj ;)



AlF

Posted: 4 Lut 2010 04:49:46



Lokiec sie naprawil i jest nawet sprawny. Trzeba sie bylo troche
nagimnastykowac i polatac po medykach-czarodziejach po Polsce ale w

ciesze sie ze wrocilo w miare do normy.



koncu sie oplacilo. Ad wizyty w Chi to spoko, co sie odwlecze to nie
uciecze ;)

uciecze. chicago dla mnie to historia.


E-e, przyroslem do Yamahi po Hondzie i tak juz chyba zostanie,
tymbardziej ze nie widze nic innego dla siebie wartego uwagi. Ostatnio
wygodny sie zrobilem i latanie w deszczu czy minusowych temp juz mnie
nie interere, wiecej latam autem niz na 2oo przez ostatnie 2 lata a i
mniej kolana kreca. Chyba wyrastam z motocykli ;)

cos w tym jest. ja mialem jeden sezon (z hakiem) gdzie zrobilem prawie
30kkm i troche mi sie przejadlo.
tzn przejadlo mi sie latanie dla latania i jak sie gdzies wybieram to
musi to byc z najwyzszej polki,
czytaj lokalne twisties jak ta http://vimeo.com/channels/71437 (to moi
znajomi, nagrane w tempie lajtowym - normalnie zamyka sie przod)


pozdr,
A.




mirek

Posted: 4 Lut 2010 17:35:24



Witam.
Codziennie czytam grupę, a bardzo rzadko piszę - dzis mam okazję, mianowicie
prośba o wycenę.

Osoba którą znam chce sprzedać samochód w najbliższym czasie, jako że
chcialbym powoli coś kupić - zainteresowałem się.

Kwestia polega na tym: ile byście dali za ten samochód? Tzn jaka by była
dobra cena dla kupującego a jaka dla sprzedającego?
Model ten na rynku jest dość żadki więc wycena z podaży jest dość
ograniczona. Proszę o pomoc:)
Mam mu zlozyc propozycje i jak sie dogadamy to sprzeda, a jak nie to dopiero
wystawi na sprzedaż

Samochód: Skoda OII diesel, rejestracja: 01.2008r. full wypas z tego co
wiem - jakiś najdroższy model (chyba rs czy L&K) - cennikowo ponoć ponad 110
tys.zl a dał mówił 105tys.

pozdr.
mirek






Michal

Posted: 4 Lut 2010 19:43:06



Samochód: Skoda OII diesel, rejestracja: 01.2008r. full wypas z tego co
wiem - jakiś najdroższy model (chyba rs czy L&K) - cennikowo ponoć ponad
110 tys.zl a dał mówił 105tys.

no to jest roznica L&K to wersja wyposazenia a RS wersja niby sportowa...
jak dla mnie RS to tylko 2.0 TFSI a nie zaden diesel....

tak czy siak warte to pewnie 50-60...
za malo info dales - jaki przebieg itd.

M


__________ Informacja programu ESET NOD32 Antivirus, wersja bazy sygnatur wirusow 4836 (20100204) __________

Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET NOD32 Antivirus.

http://www.eset.pl lub http://www.eset.com







mirek

Posted: 4 Lut 2010 19:54:38




no to jest roznica L&K to wersja wyposazenia a RS wersja niby sportowa...
jak dla mnie RS to tylko 2.0 TFSI a nie zaden diesel....

Cenowo tobardzo podobnie ale chyba Rs

tak czy siak warte to pewnie 50-60...
za malo info dales - jaki przebieg itd.

przebieg coś koło 50tys. 1 wl. i z polskiego salonu....


to 50 bardziej czy 60?:






ksoniek

Posted: 4 Lut 2010 20:00:45



popatrz na aledrogo po ile chodzą "podobne" lepsze gorsze i wyjdzie ci cena.
A jak nie to Eurotax




mirek

Posted: 4 Lut 2010 20:35:55



popatrz na aledrogo po ile chodzą "podobne" lepsze gorsze i wyjdzie ci
cena.
no z alledrogo wychodzi pod 70 tys nawet....:|







omega_fan

Posted: 4 Lut 2010 21:03:29



Samochód: Skoda OII diesel, rejestracja: 01.2008r. full wypas
z tego co wiem - jakiś najdroższy model (chyba rs czy L&K) -
cennikowo ponoć ponad 110 tys.zl a dał mówił 105tys.

Octavia II nie wystepuje w wersji L&K.
Podałeś za mało danych, nawet nie wiemy czy to kombi
czy liftback. Poza tym, jeżeli 1 rejestracja w styczniu 2008,
to zakładam rok produkcji 2007.

Eurotax mówi:
Octavia II TDI, 77 kW, liftback, produkcja 2007, 1 rej
styczeń 2008, skrzynia manualna, przebieg 55 000 km,
wersja Elegance, kupiony w kraju: 48600 PLN.







<< 1 ... 315 . 316 . 317 . 318 . 319 . 320 . 321 . 322 . 323 . 324 . 325 ... 349 . 350 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.621 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze