| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań |
| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2010 / wkurzajÄ ce sytuacje drogowe |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| krzysiek82
|
Posted: 11 Mar 2010 11:36:28 Takie samo buractwo jak opisane wczeĹniej.
przyzwyczaiĹem siÄ do twojego podejĹcia, wiÄc mnie juĹź nic nie zdziwi. -- krzysiek82 |
| Bydlę
|
Posted: 11 Mar 2010 13:02:03 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka. To cię słusznie drażni. Pojazd nie ma prawa do wyprzedzania samochodu skręcającego w lewo. No i co z tego? Zginiesz na drodze, by racja była po twojej stronie? Czy będziesz gotów zabić, by to udowodnić? To nie
jest omijanie... No. Dlatego patrzymy w lusterko, by nie doszło do nieszczęścia. |
| Bydlę
|
Posted: 11 Mar 2010 13:05:13 3. jadę w bezpiecznej odległości za tirem - ktoś się wpieprza, żeby mu
jechać niemal na zderzaku i później przez kilkanaście-kilkadziesiąt kilometrów uparcie pracuje wycieraczkami i psika płynem, żeby coś wiedzieć przez deszcz błota spod kół tira I ciebie drażni, że jedziesz w bezpiecznej odległości? Czy drażni cię, że on sobie wypsika ten płyn? Zawsze możesz zadzwonić na 112... cytat posta wyżej autorstwa Michała Guta: "czasami sie zdarzaja ludziki z cudnymi spryskiwaczami - tworzy sie efekt lancuchowy. samochod 1 wlaczas spryskiwacz z czego polowa przelatuje nad dachem i laduje na szybie samochodu 2. samochod 2 wlaczas spryskiwacz zeby dalo sie zmyc te kropelki - opryslujac szybe samochodu 3 itd:P Tak, ale to dzię dzieje w każdej sytuacji. Np. w wilgotny dzień dogania cię ktoś jadący szybciej, wyprzedza i korzystając z tego, że przed nim pusto - myje sobie szyby. Zapaskudzając ci twoje. To dlatego zbiorniki robi się parolitrowe, by nie trzeba było co kilometr stawać. :-) (i przy okazji - jechałeś kiedykolwiek za tirem, który nie wyrzucał mnóstwa litrów wody spod kół? przecież jadąc za czymś takim i tak trzeba co trochę czyścić swoje szyby) |
| Bydlę
|
Posted: 11 Mar 2010 14:04:10 Pojazd nie ma prawa do wyprzedzania samochodu skręcającego w lewo.
No i co z tego?
Zginiesz na drodze, by racja była po twojej stronie? Czy będziesz gotów zabić, by to udowodnić? Niebardzo przemawiam do mnie takie stawianie sprawy. Bo nie rozmawialiśmy o tym kto ma pierwszeństwo i kto może wyprzedzać. Rozmowa był o tym, że ten motocyklista - mają w dupie prawo - wyprzedzał. Więc dywagowanie o tym, ze nie miał prawa niczego nie wnosi do sprawy. Bo to oczywiste. Natomiast upewnianie się, że nic z tyłu nie jedzie (jeden pies czy zgodnie, czy niezgodnie z przepisami) ułatwia przeżycie. :-) Nie chodzę w kasku po
ulicach - nie ma prawa spaść mi dachówka na głowę Tego nie rozumiem - rozmawialy o tym, że lewdwo ruszył, a musiał hamować, bo ktoś go wyprzedzał. I o tym, że trzeba się upewniać przed wykonaniem manewru. |
| Bydlę
|
Posted: 11 Mar 2010 14:06:47 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka. Możesz rozwinąć? Że mimo tego, że wiesz, iż jest pusto, to musisz się upewnić patrząc w lusterko. Zaznaczam, że jest podwójna linia ciągła
A od kiedy podwójna linia namalowana farbą chroni przed zderzeniem? a jezdnia ma po 1 pasie ruchu w każdym kierunku. W jaki sposób
powinienem prawidłowo korzystać z lusterka? Zerkając w nie, przed ruszeniem, by mieć pewność, iż nic nie nadjeżdża. Tu: w sposób zagrażający innym użytkownikom drogi, w tym i tobie. (możesz też zadzwonić na 112, ale broń boże filmować, bo wtedy to donosicielastwo ;-)) |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 11 Mar 2010 14:33:08 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka. To cię słusznie drażni. O ile w tym lusterku było go wcześniej widać, a nie był zasłaniany przez samochód za nami. Krzysiek Kiełczewski |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 11 Mar 2010 14:30:01 W czym Ci to przeszkadza?
czasami sie zdarzaja ludziki z cudnymi spryskiwaczami - tworzy sie efekt lancuchowy. Od osobówki też trzeba trzymać dystans. A nie wierzę w sytuację, gdy przeszkadza Ci płyn z jego spryskiwaczy i jednocześnie nie dostajesz błotem spod jego kół - które to zazwyczaj ma o wiele większy zasięg. Pzdr, Krzysiek Kiełczewski PS: Co innego w korku czy w ogóle przy małych prędkościach - ale to co innego. |
| Bydlę
|
Posted: 11 Mar 2010 14:34:23 To jest dobre! ciężko mi nazwać ten manewr wyprzedzaniem skoro następuje on w miejscu
gdzie jest on zakazany. I np. można parkować na zakazie, bo skoro jest zakaz, to nie można tego nazwać parkowaniem... ;-) |
| Bydlę
|
Posted: 11 Mar 2010 14:38:32 Akurat nie bardzo na temat napisałeś.
? Jak byk wątkotwórca napisał, że jest podwójna ciągła z PRZERWĄ na
lewoskręt. Inaczej przecież nie miałbyś prawa do wykonania manewru skrętu w lewo na posesję. Dokładnie tak napisałem w głównym wątku. User Bydlę Bydlę, Bydlak - śmiało odmieniaj, to mój pseudonim niczym nie różniący się od Ewa, Katar, Bobek czy JP. zaś stwierdził, że nie potrafię korzystać z lusterka - więc chcę się
dowiedzieć, co robię nie tak. Wg twego opisu ruszyleś i natychmiast hamowałeś - czyli bez upewnienia się, czy możesz bezpiecznie ruszyć. Tak zrozumiałem twoj opis sytuacji. To, że miałeś pierwszeństwo czy on zakaz wyprzedzania nie zmienia niczego. (tzn. na sali sądowej będzie to miało jakieś znaczenie, ale na drodze niewielkie, jeśli chcesz cało do domu dojechać) Mniej więcej tak. :-) |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 11 Mar 2010 14:36:51 A tak to k....
mać trzeba stać, bo fiutowi nie chce się wajchy pyrgnąć, a jak już skręca to jest za późno żeby wyjechać przed następnym... Pamiętasz, że jego włączony kierunkowskaz nie daje Ci pierwszeństwa jeśli jednak ominie zjazd? Pzdr, Krzysiek Kiełczewski |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 11 Mar 2010 14:35:25 Numer jeden dla mnie to hamowanie co jakis czas bez zadnego powodu.
to jest jeden z podstawowych sposobów oceny jakosci jazdy na trasie - jak widze, ze ktos regularnie dotyka hamulca, zamiast hamowac silnikiem - od razu wiem, ze trzeba na goscia uwazac, bo mozna sie po nim wszystkiego spodziewac. Zależy od warunków, w ciężko zimowych można tak sprawdzić bieżącą przyczepność. pzdr, Krzysiek Kiełczewski |
| Bydlę
|
Posted: 11 Mar 2010 14:39:46 On 2010-03-11 12:58:27 +0100, Jakub Witkowski 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka. To cię słusznie drażni. Jak ma wpaść na to, że motocyklista będzie go próbował omijać z nieprzepisowej strony? Patrząc w lusterko. Przed zjechaniem na przeciny pas ruchu. Ot tak, po prostu korzystając z tego gadżetu - ostatnio nawet 3 takie montują, mimo że faceci rzadko się malują w czasie jazdy. |
| Bydlę
|
Posted: 11 Mar 2010 14:41:06 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka. Ale co lusterka? Skręt w lewo przy podwójnej ciągłej z przerwą na wjazd na posesję nie wymaga korzystania z lusterka. No, to możesz zamiast lusterko wstawić mózg. (Ale autor napisał wyraźnie, że musiał hamować, a agresor nadjeżdżał z tyłu. I do tego są lusterka. Nawet jeśli się nie malujesz) |
| Samotnik
|
Posted: 11 Mar 2010 15:36:58 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka. To cię słusznie drażni. Jak ma wpaść na to, że motocyklista będzie go próbował omijać z nieprzepisowej strony? Patrząc w lusterko. Przed zjechaniem na przeciny pas ruchu. Przeciwnym pasem ruchu samochody jadą z przodu, czyli wtedy patrzy się PRZED SIEBIE. Niepopatrzenie w lusterko w jakikolwiek sposób nie zmniejsza bezspornej i wyłącznej winy motocyklisty. |
| Samotnik
|
Posted: 11 Mar 2010 15:39:02 Przyszło mi na myśl zrobienie mini-rankingu wkurzających sytuacji
drogowych. 1. hamuję przed przejściem dla pieszych na którym już jest pieszy - łysol z tyłu daje po klaksonie Raz tak miałem choć nie łysol, a trąbił bo próbował ostrzec, że zaraz wjedzie w tyłek ;/ Dał radę wyhamować na szczęście. No właśnie, ja też byłem kiedyś w takiej sytuacji i też trąbiłem. Było bardzo ślisko, ślizgałem się wolno, ale nieubłaganie. Liczyłem na to, że ten przede mną podjedzie chociaż kawałek, bo brakowało bardzo mało. Podjechał dosłownie pół metra i się zatrzymałem na grubość palca od niego. ;) |
| Samotnik
|
Posted: 11 Mar 2010 15:40:42 Pamiętasz, że jego włączony kierunkowskaz nie daje Ci pierwszeństwa
jeśli jednak ominie zjazd? ale wtedy wjedzie mi w tyłek wiec i tak bedzie winny. Żartujesz? Wymusiłeś pierwszeństwo - jesteś winny. |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 11 Mar 2010 17:29:29 Pamiętasz, że jego włączony kierunkowskaz nie daje Ci pierwszeństwa
jeśli jednak ominie zjazd? ale wtedy wjedzie mi w tyłek wiec i tak bedzie winny. Albo, co bardziej prawdopodobne, będzie musiał przychamowac. Raczej wjedzie Ci w bok, a wina będzie Twoja. Pzdr, Krzysiek Kiełczewski |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 11 Mar 2010 17:28:50 to jest jeden z podstawowych sposobów oceny jakosci jazdy na trasie -
jak widze, ze ktos regularnie dotyka hamulca, zamiast hamowac silnikiem - od razu wiem, ze trzeba na goscia uwazac, bo mozna sie po nim wszystkiego spodziewac. Zależy od warunków, w ciężko zimowych można tak sprawdzić bieżącą przyczepność. mam wrazenie, ze nie zrozumiales o czym pisze. Chyba, ze ty sprawdzasz przyczepnosc majac auto za soba i robisz to co minute albo i czesciej. Zwróć uwagę na kluczowe: "zależy od warunków" :) Oczywiście, że tak nie robię co chwilę. No, z drobną poprawką: jak ktoś mi za blisko podjeżdża to mi się zdaża delikatnie dotknąć hamulca. Pzdr, Krzysiek Kiełczewski |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 11 Mar 2010 17:26:42 Pamiętasz, że jego włączony kierunkowskaz nie daje Ci
pierwszeństwa jeśli jednak ominie zjazd? Wiem, ale to żaden argument. Chcesz być następnym, który zaczyna sprowadzać dyskusję do absurdu? ;-))))) To nie absurd, to ryzyko trafienia na zagapionego albo wyłudzacza odszkodowań. Sam migam i jak ktoś miga to wjeżdżam. Pzdr, Krzysiek Kiełczewski |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 11 Mar 2010 22:45:42 ale wtedy wjedzie mi w tyłek wiec i tak bedzie winny. Albo, co bardziej
prawdopodobne, będzie musiał przychamowac. Raczej wjedzie Ci w bok, a wina będzie Twoja. Mylisz mnie z kims. Ja umiem ruszac i dlatego mowie, ze wjedzie mi w tyłek. Albo jesteś przesadnym optymistą, albo ruszasz jedynie z piskiem opon, albo masz na myśli jedno-jedyne rondo w Twojej okolicy. Pzdr, Krzysiek Kiełczewski |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 11 Mar 2010 22:44:30 Zwróć uwagę na kluczowe: "zależy od warunków" :) Oczywiście, że tak nie
robię co chwilę. No, z drobną poprawką: jak ktoś mi za blisko podjeżdża to mi się zdaża delikatnie dotknąć hamulca. Nie wiem co masz na mysli piszac "zalezy od warunków". Chcesz powiedziec, ze jak jade za kims zima i widze, ze co chwila hamuje, to mam podejrzewac, ze jest swietnym kierowca? Dokładnie odwrotnie: jeśli jedziesz za kimś, kto *czasem* dotknie hamulca bez zewnętrznych powodów to ten ktoś może być dobrym kierowcą. Pzdr, Krzysiek Kiełczewski |
| Krystian Zaczyk
|
Posted: 12 Mar 2010 01:01:18 Ciekawe, co zrobi, gdy w czasie wyprzedzania kolumny zamiast linii
pojawi siÄ wysepka (z krawÄĹźnikiem). "DokaĹcza manewr, gdy ma juĹź TrochÄ lepiej jÄ widaÄ niĹź czÄsto mocno juĹź wytartÄ liniÄ wijÄ cÄ siÄ wĹrĂłd dziur i wykrotĂłw. No ale jak kolumna dĹuga, a wysepka sie pojawi to co wtedy? "DokaĹcza manewr" jadÄ c z lewej strony wysepki? Krystian |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 12 Mar 2010 07:38:15 Nie wiem co masz na mysli piszac "zalezy od warunków". Chcesz
powiedziec, ze jak jade za kims zima i widze, ze co chwila hamuje, to mam podejrzewac, ze jest swietnym kierowca? Dokładnie odwrotnie: jeśli jedziesz za kimś, kto *czasem* dotknie hamulca bez zewnętrznych powodów to ten ktoś może być dobrym kierowcą. A co daje takie "dotkniecie" hamulca? Informację czy jadę po asfalcie czy po cienkiej, przezroczystej warstwie lodu. Pamietaj, ze jade za tą osobą.
No i? Przecież nie zmieniam bardzo prędkości, a ze względu na trudne warunki utrzymujesz bezpieczną odległość ode mnie. Pzdr, Krzysiek Kiełczewski |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 12 Mar 2010 07:39:45 Raczej wjedzie Ci w bok, a wina będzie Twoja.
Mylisz mnie z kims. Ja umiem ruszac i dlatego mowie, ze wjedzie mi w tyłek. Albo jesteś przesadnym optymistą, albo ruszasz jedynie z piskiem opon, albo masz na myśli jedno-jedyne rondo w Twojej okolicy. Nie jestem przesadnym otymista. Nie ruszam z piskiem opon. Mam na mysli wiekszosc rond (pomijam jakies osiedlowe wynalazki z promieniem równnym 4metry. To na większości rond gdzie zjazd i wjazd odbywa się na tej samej jezdni się nie wyrobisz, żeby dostać strzała w tył, a nie w bok. Na tych największych, gdzie są osobne jezdnie i ładnych parę-paręnaście metrów odstępu to oczywiście tak. Pzdr, Krzysiek Kiełczewski |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 12 Mar 2010 07:58:56 Zauważ, że wyłącznym problemem wyprzedającego jest to, że nie skończył
manewru wyprzedania przed skończeniem się linii przerywanej. Problemem w sensie złamaniu przepisów PROD. W normalnych warunkach za taki nawewr dostaje się mandat i nie pomoże tłumaczenie, że jak rozpocząłem manewr wyprzedzania kolumny, to była przerywana. W zdecydowanej większości takich przypadków drugim problemem wyprzedzającego jest to, że wyprzedza pojazd już od dawna sygnalizujący zamiar skrętu w lewo. Krzysiek Kiełczewski |
| Samotnik
|
Posted: 12 Mar 2010 08:18:05 ale wtedy wjedzie mi w tyłek wiec i tak bedzie winny.
Żartujesz? Wymusiłeś pierwszeństwo - jesteś winny. ROTFL Powaznie bedziesz udowadniał, ze jechałes na rondzie z taka predkoscia, ze ja wjechałem przed ciebie a ty nie zdazyłes wychamowac i wjechałes mi w tyłek? To ile ty jezdzisz po rondach? Pińcet? Art. 2. PORD 23) ustąpienie pierwszeństwa - powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości Jeśli tylko będę miał świadka lub w inny sposób udowodnię, że zmusiłeś mnie do istotnej zmiany prędkości i w związku z tym doszło do kolizji, to leżysz. |
| Bydlę
|
Posted: 12 Mar 2010 08:28:03 To, że miałeś pierwszeństwo czy on zakaz wyprzedzania nie zmienia
niczego. (tzn. na sali sądowej będzie to miało jakieś znaczenie, ale na drodze niewielkie, jeśli chcesz cało do domu dojechać) Mniej więcej tak. :-) A, z tym się trzeba zgodzić. Chociaż mnie męczy konieczność myślenia za innych na drodze... Prawo über alles, albo kolacja w domu - wybór należy zawsze do kierowcy. :-))) |
| Bydlę
|
Posted: 12 Mar 2010 08:31:12 4. podwójna ciągła z przerwą na lewoskręt do drogi do posesji
- sygnalizuję zamiar skrętu, dojeżdżam do środka jezdni, hamuję żeby przepuścić nadjeżdżających z przeciwka, ruszam i... w ostatniej chwili daję po heblach żeby nie zabić wyprzedzającego mnie z lewej (!) motocyklisty Czyli nie potrafisz korzystać z lusterka. To cię słusznie drażni. Jak ma wpaść na to, że motocyklista będzie go próbował omijać z nieprzepisowej strony? Patrząc w lusterko. Przed zjechaniem na przeciny pas ruchu. Przeciwnym pasem ruchu samochody jadą z przodu, czyli wtedy patrzy się PRZED SIEBIE. A ja patrzę w takiej sytuacji jeszcze w lusterko. Czy ktoś nie jedzie. Zabronisz? Niepopatrzenie w lusterko w jakikolwiek sposób nie zmniejsza
bezspornej i wyłącznej winy motocyklisty. Cmentarze pełne są tych, którzy byli w prawie. ; |
| Samotnik
|
Posted: 12 Mar 2010 09:32:14 Patrząc w lusterko.
Przed zjechaniem na przeciny pas ruchu. Przeciwnym pasem ruchu samochody jadą z przodu, czyli wtedy patrzy się PRZED SIEBIE. A ja patrzę w takiej sytuacji jeszcze w lusterko. Czy ktoś nie jedzie. Zabronisz? Ależ oczywiście, że nie, nawet zalecam. :) Sam staram się patrzyć. Ale jak skręcasz w lewo w krótkiej przerwie pomiędzy samochodami nadjeżdżającymi z naprzeciwka, to całą uwagę masz skupioną na nich. No to robisz źle, masz patrzeć w lusterko przed zmianą pasa i tyle. Jak przekracza to czyjeś możliwości to MPK. Patrzę przed. Przecież nie po... ;) |
| Mario
|
Posted: 12 Mar 2010 10:32:15 Kierunkowskaz w lewo chroni przed wyprzedzaniem, wiÄc po co patrzeÄ w
lusterko? ROTFL! Ty masz prawo jazdy? chyba nie zaĹapaĹeĹ ironii ;-) pozdrawiam mario |
| . 1 . 2 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.592 users miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
|