samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

Jaki mandat?

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2010 / Jaki mandat?
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Autor Wiadomość
Cavallino

Posted: 25 Lip 2010 21:22:52




Jak Tobie szrot w Twoim aucie nie przeszkadza to nie mĂłj problem. Ja po
to kupuję auto nowe, aby ze szrotem do czynienia w nim nie mieć. Paniał?

Nowe auto po trzech latach jest autem trzyletnim, a nie nowym.

W wycenie szkody u każdego ubezpieczyciela dla auta do lat 3 należą się nowe
części, więc po co pyszczysz, jak nie masz pojęcia o czym?





to

Posted: 25 Lip 2010 21:26:15




W wycenie szkody u każdego ubezpieczyciela dla auta do lat 3 należą się
nowe części, więc po co pyszczysz, jak nie masz pojęcia o czym?

A co mnie obchodzi co jest u "kaĹźdego ubezpieczyciela"?




Cavallino

Posted: 25 Lip 2010 21:29:19




W wycenie szkody u każdego ubezpieczyciela dla auta do lat 3 należą się
nowe części, więc po co pyszczysz, jak nie masz pojęcia o czym?

A co mnie obchodzi co jest u "kaĹźdego ubezpieczyciela"?

A co nas obchodzi, co się roi w Twojej głowie, skoro każdy myślący widzi, że
to bez sensu?





to

Posted: 25 Lip 2010 21:48:36




A w czym Ci one przeszkadzają? Gazetki motoryzacyjne odmóżdżyły Cię już
do tego stopnia że uwierzyłeś, że zderzak z lakierem grubszym o ileś
tam mikronów staje się gorszy?

A rozumiesz pojęcie "przywrócić do stanu sprzed kolizji", czy dalej
będziesz bił pianę nie mając racji?

Przed kolizją w trzyletnim aucie miał nowy zderzak?




to

Posted: 25 Lip 2010 21:48:09




A co nas obchodzi, co się roi w Twojej głowie, skoro każdy myślący
widzi, Ĺźe to bez sensu?

Raczej każdy odmóżdżony, który nie ogarnia różnicy pomiędzy stanem
prawnym a pożądanym.




to

Posted: 25 Lip 2010 21:50:13




Nie. Nie naprawiam z własnych. Naprawiam z pieniędzy ubezpieczyciela
(...)

Zatem ta dyskusja nie ma sensu. Nie potrafisz spojrzeć na problem w
szerszej perspektywie.




to

Posted: 25 Lip 2010 21:51:29




Ale on sobie wytłumaczył, że placi tyle z powodu przysługiwania nowego
zderzaka dla nowego pojazdu, zamiast takiego ze złomowiska i co mu
zrobisz?

Po co bredzisz?

Teraz zrozumiałeś, że właśnie Cię zacytowałem i na co wychodzi Twoja
pisanina?

Wiesz co to znaczy "zacytować"? Czy może wytłumaczyć?




Jurand

Posted: 25 Lip 2010 22:13:34





A w czym Ci one przeszkadzają? Gazetki motoryzacyjne odmóżdżyły Cię już
do tego stopnia że uwierzyłeś, że zderzak z lakierem grubszym o ileś
tam mikronów staje się gorszy?

A rozumiesz pojęcie "przywrócić do stanu sprzed kolizji", czy dalej
będziesz bił pianę nie mając racji?

Przed kolizją w trzyletnim aucie miał nowy zderzak?

Miał zderzak fabrycznego montażu z oryginalną, jedną powłoką lakierniczą.
Teraz proszę o opcję przywrócenia samochodu do dokładnie takiego samego
stanu.

Jurand.





Cavallino

Posted: 25 Lip 2010 22:16:09




A co nas obchodzi, co się roi w Twojej głowie, skoro każdy myślący
widzi, Ĺźe to bez sensu?

Raczej kaşdy odmóşdşony

Jedynym odmóżdżonym w tym wątku jesteś Ty.
EOD





Jurand

Posted: 25 Lip 2010 22:20:39





A co nas obchodzi, co się roi w Twojej głowie, skoro każdy myślący
widzi, Ĺźe to bez sensu?

Raczej każdy odmóżdżony, który nie ogarnia różnicy pomiędzy stanem
prawnym a pożądanym.

Odmóżdżony to jest ktoś, kto od poszkodowanego domaga się, żeby ten zajął
sie poszukiwaniem uĹźywanych zderzakĂłw w sobie tylko wiadomych miejscach.
Poszkodowany ma takie rzeczy w dupie - on chce jak najszybciej dostać swoje

Jurand.





J.F.

Posted: 25 Lip 2010 23:13:12



Nowe auto po trzech latach jest autem trzyletnim, a nie nowym.

W wycenie szkody u każdego ubezpieczyciela dla auta do lat 3 należą się nowe
części, więc po co pyszczysz, jak nie masz pojęcia o czym?

A masz na to jakis zapis ustawowy ? :-)

J.






J.F.

Posted: 25 Lip 2010 23:20:15



Zderzak szrotu, pomalowany - 250zl, montaz 50 zl :-)
A te dodatkowe warstwy lakieru to jak usuniesz wcześniej?

A w czym Ci one przeszkadzają? Gazetki motoryzacyjne odmóżdżyły Cię już
do tego stopnia że uwierzyłeś, że zderzak z lakierem grubszym o ileś tam
mikronów staje się gorszy?

A rozumiesz pojęcie "przywrócić do stanu sprzed kolizji", czy dalej będziesz
bił pianę nie mając racji?

Czekaj czeka - ale ma sporo racji. Co zlego w tym ze ma cztery warstwy
lakieru zamiast dwoch ?
To by zasadniczo podpadalo pod "nadmierne koszta" i jest na to
ustawowy wyjatek :-)

A ze bedzie wychodzilo na mierniku ... gorzej od tego nie jezdzi.
Na plastikowym zderzaku zreszta nie bedzie :)


J.





J.F.

Posted: 25 Lip 2010 23:28:57



P.S. polecam sprawdzic oferty Allianz, sa dwie.
Nie chcesz wiedzieć ile wyszło...


Chce. Sam za mondeo place 345zl. Allianz ma na fordy dobra oferte.

J.






to

Posted: 25 Lip 2010 23:31:23




Miał zderzak fabrycznego montażu z oryginalną, jedną powłoką
lakierniczą.

Czyli z powodu 5 cm rysy też należy WYMIENIĆ zderzak na nowy?

Grubsza warstwa lakieru obiektywnie nie jest wadą, co więcej, jest
zaletą. Wadę stanowi jedynie dla odmóżdżonych operatorów miernika
grubości lakieru za 20 zł.

Teraz proszę o opcję przywrócenia samochodu do dokładnie
takiego samego stanu.

To trzeba wymienić samochód na nowy, a potem zużyć go przez trzy lata.
Najlepiej żeby zrobił to osobiście Cavallino jeżdżąc po tych samych
trasach. Wtedy będzie w dokładnie takim samym stanie.




J.F.

Posted: 25 Lip 2010 23:43:25



Ale on sobie wytłumaczył, że placi tyle z powodu przysługiwania nowego
zderzaka dla nowego pojazdu, zamiast takiego ze złomowiska i co mu
zrobisz?
Slawku, jezdzisz juz pare ladnych latek - ile wydarzen spowodowales ?
Zero.


No no - pogratulowac .. instruktora albo sklerozy :-)

I ile tobie spowodowano ?
Niech pomyślę. Z 5 czy 6?


No to srednia wynosi 3. Na ile lat posiadania roznych samochodow ?

to teraz przyjmij ze kazde wydarzenie to minimum 10 tys
Niby dlaczego?

Byly uszkodzenia i za sto złotych, ggdzie sprawca biegł do bankomatu po
gotówkę, były i takie za 30 tys.
Ale średnia na pewno nie wychodzi 10 tys.
A niechby nawet - dlaczego miałbym nie naprawiać samochodu z czyjegoś OC,
jeśli ktoś mi wyrządził szkodę?

Alez masz naprawiac, od tego OC jest.

Na razie mowa tylko o tym ile by kosztowalo OC gdyby kazdy dostawal
tyle ile wynosi wycena z ASO. Co mozna naprawic za 100 zl w ASO ?

policz ile by kosztowaly te szkody razem w/g ASO, podziel przez ilosc
lat, podziel przez dwa, napisz ile wyszlo.

J.





to

Posted: 26 Lip 2010 00:14:26




Chce. Sam za mondeo place 345zl. Allianz ma na fordy dobra oferte.

Uściślę. Nie znalazłem taniej całego pakietu czyli OC/AC/NNW. Samo OC w
Allianz jest tańsze (ale i tak ponad 1000), ale za to AC jest bardzo
drogie.




to

Posted: 26 Lip 2010 00:23:43




Jedynym odmóżdżonym w tym wątku jesteś Ty. EOD

Owszem, nie.




Cavallino

Posted: 26 Lip 2010 07:15:58



Zderzak szrotu, pomalowany - 250zl, montaz 50 zl :-)
A te dodatkowe warstwy lakieru to jak usuniesz wcześniej?

A w czym Ci one przeszkadzają? Gazetki motoryzacyjne odmóżdżyły Cię już
do tego stopnia że uwierzyłeś, że zderzak z lakierem grubszym o ileś tam
mikronów staje się gorszy?

A rozumiesz pojęcie "przywrócić do stanu sprzed kolizji", czy dalej
będziesz
bił pianę nie mając racji?

Czekaj czeka - ale ma sporo racji.

Nie ma.
Ale ktoś kogo zadowala jeżdżenie 20 ltnim złomem o wartości ogólnej 0 zł
nigdy tego nie pojmie, więc szkoda klawiatury.





Cavallino

Posted: 26 Lip 2010 07:22:28




Slawku, jezdzisz juz pare ladnych latek - ile wydarzen spowodowales ?
Zero.

No no - pogratulowac .. instruktora albo sklerozy :-)

Nie mam aż takiej sklerozy, żeby nie pamiętać czy spowodowałem szkody u
kogoś.
Z AC korzystałem raz - gdy ktoś się połakomił na radio i rozwalił mi szybę w
Punto.



I ile tobie spowodowano ?
Niech pomyślę. Z 5 czy 6?

No to srednia wynosi 3. Na ile lat posiadania roznych samochodow ?

Ponad 20.

A niechby nawet - dlaczego miałbym nie naprawiać samochodu z czyjegoś OC,
jeśli ktoś mi wyrządził szkodę?

Alez masz naprawiac, od tego OC jest.

No właśnie.
Po co więc do trucie dupy?



Na razie mowa tylko o tym ile by kosztowalo OC gdyby kazdy dostawal
tyle ile wynosi wycena z ASO.

Kosztowałoby tyle samo, jako że ubezpieczyciel musi wliczyć właśnie taką
wartość szkody w kaźdym przypadku.
A że tego nie wypłaca, to już jego zysk, którego ja nie mam ochoty
sponsorować mu moim kosztem.

policz ile by kosztowaly te szkody razem w/g ASO

Dwie były całkowita, więc bez zmian, wycenę ostatniej znasz, pozostałe 3 to
rysy na drzwiach i felgach, gdzie różnica mogła wynieść max kilkaset zł, a
których w ogóle nie naprawiałem, w ostatnim przypadku auto było dość stare,
ale też zostało naprawione w ASO, tyle że na zamiennikach, bo tylko na tyle
wystarczyło odszkodowania.
Nie korzystam z zakładów krzaków, gdzie nie dostaję auta zastępczego, za to
dostaję dużo dozę niepewności w zamian za niewiele niższy rachunek.





Krzysiek Kielczewski

Posted: 26 Lip 2010 07:40:44




Za własne pieniądze nikt, ale za czyjeś powinien.

Firma ubezpieczeniowa jest zobligowana ustawą o ubezpieczeniach OC do
wypłacania określonych odszkodowań w przypadku uszkodzenia mienia. Jeśli
więc ten Ceed miał fabryczny, nigdy nie uszkodzony zderzak, to przywrócenie
go do stanu sprzed wypadku wymaga zamontowania FABRYCZNIE nowego zderzaka i
położenia na nim JEDNEJ warstwy lakieru.

Na marginesie: przykładowy pięcioletni zderzak to nie jest fabrycznie nowy zderzak.

Pzdr,
Krzysiek Kiełczewski




J.F.

Posted: 26 Lip 2010 08:04:14



wiadomości
Za ASO odpowiada gwarant, a kto odpowiada za taniego
lakiernika?
Sam lakiernik ?
Czyli nikt.
Dlaczego nikt ? Jest czlowiek, nie biedny, to i gwarantuje.
Że napaszkudzi jeszcze bardziej przy poprawkach?

Bo chyba nie liczysz, że kasę zwróci za spapraną robotę.

A ktos inny ci zwroci ? Kupiles towar to beda ci go naprawiac.

Z lakiernikiem o tyle dobrze ze usterki wyjda rzadko, robota
niepilna, szybka.

Chyba ze
umrze. Moze zniknac KIA Polska, czy kto ci tam cokolwiek
gwarantuje.
Może, ale jakoś taka możliwość pozwala mi spać po nocach. ;-)


Daewoo Motors przestalo istniec, a jak ci strzeli pasek to strata
bedzie znacznie wieksza niz jedna rdzewiejaca blacha :-)
Spojrz na przykladzie wlasnym - ile widziales

Kwota nie jest znow taka duza zebys jakies nadmierne ryzyko
ponosil.
No i prawde mowiac male pr-stwo zeby spartolil tak ze farba po
2-3
latach odpadla.

Jaka farba?
Mi chodzi o gwarancję na nadwozie, jego rdzewienie itd.
Farba to najmniejszy problem.

Jak farba odpadnie do blacha rdzewieje. A jak jest dobrze polozona
to rdzy nie ma.
Ale co - on ci cale nadwozie malowal ? Wstawi nowa klape,
pomaluje - i jesli rdza na klapie wyjdzie to bedziesz sie domagal
usuniecia.
Usunie, pomaluje nastepny raz, i juz dawno sprzedales auto :-)

Tylko ze sama klapa droga jest, bo np blotniki sa tanie ..

J.






Cavallino

Posted: 26 Lip 2010 08:12:39




Mi chodzi o gwarancję na nadwozie, jego rdzewienie itd.
Farba to najmniejszy problem.

Jak farba odpadnie do blacha rdzewieje. A jak jest dobrze polozona to rdzy
nie ma.

Nie ma tak dobrze, w kosztorysie widziałem sporo zabezpieczeń
antykorozyjnych.
Nie jestem przekonany że lakiernik-babol w ogóle użyłby tego typu środków po
wymianie blacharki.





to

Posted: 26 Lip 2010 08:24:40




Ale ktoś kogo zadowala jeżdżenie 20 ltnim złomem o wartości ogólnej 0 zł
nigdy tego nie pojmie, więc szkoda klawiatury.

Tak, Cavallinku, już lecę i zamieniam moje kilkuletnie Mondeo, na Twoje,
nieco młodsze, koreańskie jeździdełko, które traktujesz jak relikwię
rodową i nie dasz pokalać używanym zderzakiem, bo przecież pozostałe
części z którego się składa są "wiecznie nowe".




to

Posted: 26 Lip 2010 08:25:51




Odmóżdżony to jest ktoś, kto od poszkodowanego domaga się, żeby ten
zajął sie poszukiwaniem używanych zderzaków w sobie tylko wiadomych
miejscach. Poszkodowany ma takie rzeczy w dupie - on chce jak
giełdach i szrotach.

Sprawdza szkody ma ją naprawić, a nie robić prezenty poszkodowanemu.




to

Posted: 26 Lip 2010 08:28:44




Należy się odszkodowanie w wysokości takiej, ile wydałbyś w serwisie
autoryzowanym na naprawę tego, z wyjątkiem sytuacji, gdy ta kwota
przekracza wartość nieuszkodzonego samochodu.

Niby dlaczego wyznacznikiem ma być serwis autoryzowany ze swoimi
absurdalnymi cenami?

Tak jest na całym świecie,

Nie, tak nie jest na całym świecie, ale jedynie w kilku socjalistycznych
krajach europy zachodniej. Jest tak dlatego, Ĺźe pasuje to
ubezpieczycielom (bo obracają większą gotówką) i pasuje to ASO (które
mają rynek zbytu na swoje absurdalnie drogie usługi).

Jakiego wyłudzania? To, że ktoś sobie naprawi zderzak "u Mietka w
szopie" to już jest sprawa tylko i wyłącznie właściciela samochodu.
Tobie ani ubezpieczycielowi nic do tego.

Pomiędzy "Mietkiem w szopie", a ASO jest bardzo dużo przestrzeni i tam
należy się udać.




J.F.

Posted: 26 Lip 2010 08:37:15



Slawku, jezdzisz juz pare ladnych latek - ile wydarzen
spowodowales ?
Zero.
No no - pogratulowac .. instruktora albo sklerozy :-)
Nie mam aż takiej sklerozy, żeby nie pamiętać czy spowodowałem

szkody u kogoś.

Takie rzeczy sie latwo wypiera z pamieci .. albo pogratulowac
instruktora :-)

I ile tobie spowodowano ?
Niech pomyślę. Z 5 czy 6?
No to srednia wynosi 3. Na ile lat posiadania roznych samochodow
?
Ponad 20.


I to sie chyba statystycznie potwierdza - jedno zdarzenie co 6-7
lat.

A niechby nawet - dlaczego miałbym nie naprawiać samochodu z
czyjegoś OC,
jeśli ktoś mi wyrządził szkodę?

Alez masz naprawiac, od tego OC jest.

No właśnie. Po co więc do trucie dupy?

Kwestia sposobu naprawiania starego auta, ktorych jednak sporo po
kraju jezdzi :-)

Na razie mowa tylko o tym ile by kosztowalo OC gdyby kazdy
dostawal
tyle ile wynosi wycena z ASO.
Kosztowałoby tyle samo, jako że ubezpieczyciel musi wliczyć

właśnie taką wartość szkody w kaźdym przypadku.
A że tego nie wypłaca, to już jego zysk, którego ja nie mam
ochoty sponsorować mu moim kosztem.

Ale przeciez nie tak to liczy - tylko jak ma duzy zysk to moze nie
podnosic, a nawet obnizyc skladki.

policz ile by kosztowaly te szkody razem w/g ASO
Dwie były całkowita, więc bez zmian,


Tak powaznie ci rozwalili auto, czy takie stare bylo ?

pozostałe 3 to rysy na drzwiach i felgach, gdzie różnica mogła
wynieść max kilkaset zł, a których w ogóle nie naprawiałem, w
ostatnim przypadku auto było dość stare, ale też zostało
naprawione w ASO, tyle że na zamiennikach, bo tylko na tyle
wystarczyło odszkodowania.

No to teraz policz ile sie nalezy za ryse na drzwiach .. drzwi
panie byly oryginalne z fabrycznym lakierem i takie maja zostac,
drzwi pewnie ponad 2000zl, do tego malunek, przekladka - i razem
wyjdzie 3000. To musze placic 430zl rocznie przez 7 lat . Plus
koszty dzialalnosci ubezpieczyciela. Plus powazniejsze zdarzenia.

Nie korzystam z zakładów krzaków, gdzie nie dostaję auta
zastępczego, za to

Auto zastepcze to niejako osobny temat. Powinien ubezpieczyciel sam
pokrywac .. albo taksowki ..

dostaję dużo dozę niepewności w zamian za niewiele niższy
rachunek.

Imo przesadzasz. IMO polscy blacharze robote opanowali bardzo
dobrze, a przy niewielkich uszkodzeniach to chyba tylko estetyki
mozna sie czepiac.

J.





J.F.

Posted: 26 Lip 2010 08:46:47



Jakie jezdzenie, wszystko na allegro :-)

To znajdź sobie na allegro tylny zderzak w kolorze deep blue.
Jak patrzyłem, to ogólnie było zderzaków sztuk 1, oczywiście nie
w kolorze.

Bo ceed to nowe auto, rynek sie jeszcze nie rozwinal :-)
Zderzakow do mondeo 29 stron, np zielonych troche mniej, ale
http://allegro.pl/item1158357967_ford_mondeo_mk2_96_00_zderzak_w_twoim_kolorze.html
nowka sztuka, 240zl, kolor dowolny :-)

Co prawda tak mowiac szczerze - zderzak czesc istotna dla
bezpieczenstwa, za zamontowanie wloskiego nalezy sie wyplata
dodatkowa :-)

Obowiązekiem powoda jest ustalić wysokość szkody?
powiedzmy "uzasadnic". Jesli domaga sie 5000 zl tytulem utraty
wartosci, to dobrze jest miec opinie na pismie ze takie auto
wypadkowe
traci 5000 na wartosci.
Albo ze trzy wyroki, w których zasądzono np. 10 czy 20% wartości.


Precedensy w polskim systemie nie obowiazuja.

Jakos tak pod warsztatami nie czeka kolejka prawnikow zeby pomoc
poszkodowanemu i zarobic pare setek na prostej sprawie.
Ludzie boją się sądów, to i takie są efekty.


Ale ja nie o ludziach, tylko o prawnikach :-)

Ubezpieczyciela podam do sądu, a jak już całość kasy będzie na
koncie,
No to czekamy na sprawozdanie jak poszlo.
Pobrac kosztorys z ASO, i o tyle sie sadzic.

Dokładnie taki mam zamiar. Plus utrata wartości.


Czekamy. Napisz jak zlozysz pozew.

J.





Cavallino

Posted: 26 Lip 2010 09:03:29




Alez masz naprawiac, od tego OC jest.

No właśnie. Po co więc do trucie dupy?

Kwestia sposobu naprawiania starego auta, ktorych jednak sporo po kraju
jezdzi :-)

Ale to nie mój problem, od kilkunastu lat nie mam styków z naprawianiem
starego auta w jakikolwiek sposób.

Kosztowałoby tyle samo, jako że ubezpieczyciel musi wliczyć właśnie taką
wartość szkody w kaźdym przypadku.
A że tego nie wypłaca, to już jego zysk, którego ja nie mam ochoty
sponsorować mu moim kosztem.

Ale przeciez nie tak to liczy

Oczywiście że tak liczy.
Chyba nie chcesz sugerować, że ubezpieczyciel nie liczy ryzyka.

policz ile by kosztowaly te szkody razem w/g ASO
Dwie były całkowita, więc bez zmian,

Tak powaznie ci rozwalili auto, czy takie stare bylo ?

Jedno właśnie było za nowe (kilkumiesięczny Maluch), naprawa w ASO wyszłaby
niewiele mniej niż koszt nowego, więc sprzedałem pozostałości, która po
remoncie za kilkaset zł jeździły jeszcze długo w rodzinie.
Druga to spory strzał przy drogowych prędkościach w nawalonego przeciwnika -
tu faktycznie nie było co naprawiać.

No to teraz policz ile sie nalezy za ryse na drzwiach .. drzwi panie byly
oryginalne z fabrycznym lakierem i takie maja zostac, drzwi pewnie ponad
2000zl, do tego malunek, przekladka - i razem wyjdzie 3000.

Skoro ucierpiał tylko lakier to nie ma szans na wymianę na nowe drzwi, które
też nie przychodzą fabrycznie polakierowane przecież.
Czyli koszt malowania w ASO plus odszkodowanie za utratę dziewictwa auta.

dostaję dużo dozę niepewności w zamian za niewiele niższy rachunek.

Imo przesadzasz.

A IMO nie.
Świat w którym istnieją naprawy u pana Kazia pod płotem dla mnie nie
istnieje.
I nie mam zamiaru w niego wkraczać w imię obniżania kosztów ubezpieczyciela.

IMO polscy blacharze robote opanowali bardzo dobrze

Nie mam zamiaru tego sprawdzać na sobie.
Jak ASO będzie chciało wziąć za nich odpowiedzialność to czemu nie.
A jak ubezpieczyciel uważa, że naprawi taniej i nie straci, to niech bierze
auto, wypłaca jego wartość z dnia wypadku i sam się buja z naprawami i
sprzedażą.





Cavallino

Posted: 26 Lip 2010 09:05:56



Jakie jezdzenie, wszystko na allegro :-)

To znajdź sobie na allegro tylny zderzak w kolorze deep blue.
Jak patrzyłem, to ogólnie było zderzaków sztuk 1, oczywiście nie w
kolorze.

Bo ceed to nowe auto, rynek sie jeszcze nie rozwinal :-)

A przeciez o nim mówimy, więc swoje wrażenia ze eksploatacji 30 letniej
Sierry możesz sobie w buty włożyć.

Albo ze trzy wyroki, w których zasądzono np. 10 czy 20% wartości.

Precedensy w polskim systemie nie obowiazuja.

Ale pozwalają na uprawdopodobnienie powstania szkody.

Ludzie boją się sądów, to i takie są efekty.

Ale ja nie o ludziach, tylko o prawnikach :-)

Filmów się naooglądałeś.



Ubezpieczyciela podam do sądu, a jak już całość kasy będzie na koncie,
No to czekamy na sprawozdanie jak poszlo.
Pobrac kosztorys z ASO, i o tyle sie sadzic.

Dokładnie taki mam zamiar. Plus utrata wartości.

Czekamy. Napisz jak zlozysz pozew.

Na razie czekam na wynik ostatniego odwołania.
Zna ktoś jakiegoś prawnika specjalizującego się w komunikacyjnych szkodach z
Poznania?





to

Posted: 26 Lip 2010 14:06:00




Tylko nie wiem po co piszesz.
Należy się nowe, to chcę odszkodowania za nowe. Ty możesz sobie
rezygnować - nie mój biznes.

Skoro za trzyletni zderzak należy się Twoim zdaniem nowy, to może za
trzyletniego sida teĹź?

Wszystko się da, tylko trzeba chcieć. U mnie też auta tylko firmowe od
prawie 10 lat.

Nie wiem co mógłbym zrobić po za sprawdzeniem kilku większych
ubezpieczycieli. W jakimś gównie ubezpieczać się nie chce, bo potem może
być problem przy byle kolizji.




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 2.300 users
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 21 [18 Gru 2009 05:43:14]
Odwiedzający - 21 / + - 0
Śmieszne filmiki Torrent Linki Rapidshare Deski podłogowe cukierki Karkonosze