samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

Jaki motocykl na dojazdy do pracy 18 km?

motoryzacja - forum / Motory 2010 / Jaki motocykl na dojazdy do pracy 18 km?
. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >>
Autor Wiadomość
anonim

Posted: 5 Mar 2010 13:26:23



Pytanie jak w temacie.
Czy motocykl w ogóle nadaje się do codziennych dojazdów do pracy, czy
raczej okazyjnie? Prawko zrobiłem, chciałbym coś kupić jak na moje
możliwości - czyli brak doświadczenia.




gildor

Posted: 5 Mar 2010 13:30:27



Pytanie jak w temacie.

no, dość precyzyjne pytanie... szkoda, że toyota nie robi motocykli.
do miasta są nakedy.

Czy motocykl w ogóle nadaje się do codziennych dojazdów do pracy, czy
raczej okazyjnie?

okazyjnie. znaczy od wiosny do jesieni.




Kefir

Posted: 5 Mar 2010 13:36:43



Elou!
Pytanie jak w temacie.
Czy motocykl w ogóle nadaje się do codziennych dojazdów do pracy, czy
raczej okazyjnie? Prawko zrobiłem, chciałbym coś kupić jak na moje
możliwości - czyli brak doświadczenia.

Kup skuter. Serio.




Kefir

Posted: 5 Mar 2010 13:42:00




Pytanie jak w temacie.

no, dość precyzyjne pytanie... szkoda, że toyota nie robi motocykli.
do miasta są nakedy.

Oraz supermoto lub enduro na opnach szosowych, w miare mozliwosci takze z
utwardzona zawiecha. Przewaga nad nakedem: nie trzeba przejowac sie
kraweznikami i dziurami.

Czy motocykl w ogóle nadaje się do codziennych dojazdów do pracy, czy
raczej okazyjnie?

okazyjnie. znaczy od wiosny do jesieni.

Przy motocyklu trzeba miec swiadomosc kosztow eksploatacji: moga byc one
nawet 2-3 krotnie wyzsze niz samochodu (czestotliwosc serwisow, koszt opon i
innych materialow eksploatacyjnych).




gildor

Posted: 5 Mar 2010 13:44:21



Pytanie jak w temacie.
no, dość precyzyjne pytanie... szkoda, że toyota nie robi motocykli.
do miasta są nakedy.

Oraz supermoto lub enduro na opnach szosowych, w miare mozliwosci takze
z utwardzona zawiecha. Przewaga nad nakedem: nie trzeba przejowac sie
kraweznikami i dziurami.

e, specjalnie nie dodałem. kolega nie powiedział, czy lata po dziurach,
po autostradzie czy przez las.

Czy motocykl w ogóle nadaje się do codziennych dojazdów do pracy, czy
raczej okazyjnie?
okazyjnie. znaczy od wiosny do jesieni.

Przy motocyklu trzeba miec swiadomosc kosztow eksploatacji: moga byc one
nawet 2-3 krotnie wyzsze niz samochodu (czestotliwosc serwisow, koszt
opon i innych materialow eksploatacyjnych).

nie ma to jak corolla...




Leszek Karlik

Posted: 5 Mar 2010 13:47:43




Czy motocykl w ogóle nadaje się do codziennych dojazdów do pracy, czy
raczej okazyjnie? Prawko zrobiłem, chciałbym coś kupić jak na moje
możliwości - czyli brak doświadczenia.

Na dojazdy do pracy to jakiś skuter 125 czy 250, tani w eksploatacji,
chroni przed wiatrem, deszczem i syfem z drogi, prosty w obsłudze. :-)




Paweł Andziak

Posted: 5 Mar 2010 13:48:39



Pytanie jak w temacie.
Czy motocykl w ogóle nadaje się do codziennych dojazdów do pracy, czy
raczej okazyjnie? Prawko zrobiłem, chciałbym coś kupić jak na moje
możliwości - czyli brak doświadczenia.

Generalnie motocykl może służyć jako codzienny środek transportu. W
porównaniu z samochodem:

- więcej czasu zajmuje ubranie się w ciuchy motocyklowe (i rozebranie w
pracy)
- mniejszy komfort w przypadku złej pogody - jak przyjedziesz do pracy
przemoczony, trzeba mieć się gdzie przebrać i powiesić mokre ciuchy, jak
przyjedziesz spocony po jeździe w korku w pełnym słońcu, to wypadałoby
się umyć, co się rownież wiąże z przewożeniem zwykłych ciuchów/rzeczy do
mycia
- mały zbiornik paliwa = częstsze tankowania = czas
- zazwyczaj droższa eksploatacja w stosunku do samochodu
- mniejsze możliwości transportowania rzeczy/osób

+ krótszy czas dojazdów
+ większy fun ;]


Wychodzi, że się nie opłaca...
Ja jeździłem codziennie do pracy 15 km najpierw FZ 750, potem FZR 1000.
To są za duże i za ciężkie sprzęty na jazdę w korkach. Jakbym miał teraz
tak jeździć, to naked 600 ccm to max, co bym rozważał, ewentualnie
jakieś supermoto. Dla Ciebie jako początkującego myślę, że 250-500 ccm
spokojnie wystarczy. Zależy jeszcze czy drogę do pracy masz przez miasto
czy jednak to jakaś trasa. Jeśli to drugie, to celuj bliżej 500 ccm, dla
własnego bezpieczeństwa. Na korki 250 ccm wystarczy.




kakmar

Posted: 5 Mar 2010 13:55:29



Pytanie jak w temacie.
Czy motocykl w ogóle nadaje się do codziennych dojazdów do pracy, czy
raczej okazyjnie? Prawko zrobiłem, chciałbym coś kupić jak na moje
możliwości - czyli brak doświadczenia.

A to zaleĹźy od osobistych preferencji kaĹźdego przypadku.
Jeśli to 18km korka, co najmniej godzina autem i potem nie ma gdzie
zaparkować, to warto, zawsze kiedy się tylko da. Motur użytkowy jest
mały, lekki, zwrotny, przewidywalny i tani w utrzymaniu.
Brak doświadczenia to problem, ale tak czy inaczej gdzieś się trzeba
nauczyć.

Jak chcesz konkretów napisz więcej.




gildor

Posted: 5 Mar 2010 13:57:18



przewidywalny i tani w utrzymaniu.

yyyy, Ĺźe jak? przewidywalny i tani?




Majak

Posted: 5 Mar 2010 14:08:38




Pytanie jak w temacie.
Czy motocykl w ogóle nadaje się do codziennych dojazdów do pracy, czy
raczej okazyjnie? Prawko zrobiłem, chciałbym coś kupić jak na moje
możliwości - czyli brak doświadczenia.

JEST TAKI, JEST , ale Nieeee on to jednak na 20 km .





Magic

Posted: 5 Mar 2010 14:12:35



Pytanie jak w temacie.
Czy motocykl w ogóle nadaje się do codziennych dojazdów do pracy, czy
raczej okazyjnie? Prawko zrobiłem, chciałbym coś kupić jak na moje
możliwości - czyli brak doświadczenia.

Nowy ? Używany ? Tylko ulice czy szuterek też ?

Najpraktyczniejszy będzie skuter, skoro 18 km to 125-250 ccm. Najlepiej
na jak największych kołach. W drugiej kolejności supermoto albo naked. Z
nowych do miasta kupiłbym pewnie Hondę VTR 250 albo Varadero 125.




LukeB

Posted: 5 Mar 2010 14:37:49



Magic, a siedziales na tej VTR 250? Przyznaje, moto ladne, fajny
silnik i wogole... ale np ja z moimi 186cm wzrostu czulem sie jak na
motorynce, ledwo mi sie nogi miescily. Poza tym kanapa jakas taka
niewygodna i zajebiscie twarda w d... .
IMO to dobre moto na dojazdy do pracy... ale dla jakiejs filigranowej
laski - male, lekkie i ladne.
Dla faceta zdecydowanie Viaderko :)

--
Lukasz B
Trampek XL650V, WAW




Bartek

Posted: 5 Mar 2010 15:09:10



Pytanie jak w temacie.
Czy motocykl w ogóle nadaje się do codziennych dojazdów do pracy, czy
raczej okazyjnie? Prawko zrobiłem, chciałbym coś kupić jak na moje
możliwości - czyli brak doświadczenia.

Nadaje sie jak najbardziej.

Nie wiem gdzie planujesz jezdzic.

Moje codzienne dojazdy do pracy motocyklem w DC to godzina zycia ekstra. W
moim przypadku jeszcze kilkaset złotych miesięcznie do przodu w porownaniu z
samochodem. Jak porownalem koszty utrzymania samochodu i motocykla, wychodzi
ze motocykl mam gratis:)

B.
XL700VA





CUT_INZ

Posted: 5 Mar 2010 15:25:29



Pytanie jak w temacie.
Czy motocykl w ogóle nadaje się do codziennych dojazdów do pracy, czy
raczej okazyjnie? Prawko zrobiłem, chciałbym coś kupić jak na moje
możliwości - czyli brak doświadczenia.

Znajomy sobie kupił Yamahe XJ6 Diversion. Wydaje mi się, że będzie dla ok :)




Shreek

Posted: 5 Mar 2010 16:18:47



Pytanie jak w temacie.
Czy motocykl w ogóle nadaje się do codziennych dojazdów do pracy, czy
raczej okazyjnie? Prawko zrobiłem, chciałbym coś kupić jak na moje
możliwości - czyli brak doświadczenia.

A co za różnica czy do pracy czy gdzieś tam...

Jeśli myślisz, że jakoś specjalnie ekonomiczniej będzie i wygodniej to
się mylisz.
Na upartego to może jakiś skuter.
Jeśli to "do pracy" to tylko pretekst do posiadania motocykla to kup
taki jaki będzie odpowiedni dla ciebie a nie "do pracy".

Ja jeżdzę do pracy TDM-ką ale w systemie:
Budzę się rano - kontrola pogody, potrzeby wożenia kogoś lub czegoś -
jesli pogoda nie zapowiada się dobrze i/lub muszę coś/kogoś zabrać to
jadę samochodem.
Jeśli spełnione są warunki przejazdu motocyklem to nim jadę ale wtedy po
pracy jest conajmniej +50km okrężną drogą :-)




Magic

Posted: 5 Mar 2010 16:22:24



Magic, a siedziales na tej VTR 250?

Siedziałem. Jeździć nie jeździłem ale gabarytowo to jak mój Bzyczek,
więc na miasto w sam raz. A mitotito jak na tym wyglądam.
A że to idealne pierwsze moto dla dziewczyny to pełna zgoda.




duddits

Posted: 5 Mar 2010 17:10:12



Jeśli myślisz, że jakoś specjalnie ekonomiczniej będzie i wygodniej to
się mylisz.

Ano, niekoniecznie, bo zależy jak ową ekonomiczność rozpatrywać.
Ja moto jadę do pracy jakieś 25 minut. Samochodem wychodzi ponad
godzinę, podobnie komunikacją miejską. Dla mnie najważniejszy jest tu
czas. No i super patent na poranną pobudkę. Po przyjeździe do pracy
żadna kawa nie jest już potrzebna.

Na upartego to może jakiś skuter.
Jeśli to "do pracy" to tylko pretekst do posiadania motocykla to kup
taki jaki będzie odpowiedni dla ciebie a nie "do pracy".

A co stoi na przeszkodzie by mieć kilka sprzętów i zależnie od kaprysu,
warunków czy czego tam jeszcze wybierać danego dnia ten a nie inny? :)
Ja chętnie bym widział w swoim garażu coś niedużego (jakąś 250-kę) na
miasto, ęduro do zabawy w terenie i jakiegoś dużego turystyka na dalsze
wypady.

Ja jeżdzę do pracy TDM-ką ale w systemie:
Budzę się rano - kontrola pogody, potrzeby wożenia kogoś lub czegoś -
jesli pogoda nie zapowiada się dobrze i/lub muszę coś/kogoś zabrać to
jadę samochodem.

Też tak próbowałem, ale to za dużo roboty, a ja leniwy z gruntu jestem.
Teraz po prostu wsiadam i jadę :) Samochodu po mieście raczej unikam
(jak już to wybieram autobus), bo to za dużo nerwów i czasu mnie kosztuje :)

Jeśli spełnione są warunki przejazdu motocyklem to nim jadę ale wtedy po
pracy jest conajmniej +50km okrężną drogą :-)

Okrężną? A dlaczegóż?




Paweł Andziak

Posted: 5 Mar 2010 17:30:13



Jeśli myślisz, że jakoś specjalnie ekonomiczniej będzie i wygodniej to
się mylisz.

Ano, niekoniecznie, bo zależy jak ową ekonomiczność rozpatrywać.
Ja moto jadę do pracy jakieś 25 minut. Samochodem wychodzi ponad
godzinę, podobnie komunikacją miejską. Dla mnie najważniejszy jest tu
czas. No i super patent na poranną pobudkę. Po przyjeździe do pracy
żadna kawa nie jest już potrzebna.

Taa... U mnie kiedyś jazda rano do pracy w październiku zakończyła się
szlifem i tygodniem zwolnienia (na szczęście tylko tyle). Dobra rada:
najpierw się budzimy - potem jedziemy.


Na upartego to może jakiś skuter.
Jeśli to "do pracy" to tylko pretekst do posiadania motocykla to kup
taki jaki będzie odpowiedni dla ciebie a nie "do pracy".

A co stoi na przeszkodzie by mieć kilka sprzętów i zależnie od kaprysu,
warunków czy czego tam jeszcze wybierać danego dnia ten a nie inny? :)
Ja chętnie bym widział w swoim garażu coś niedużego (jakąś 250-kę) na
miasto, ęduro do zabawy w terenie i jakiegoś dużego turystyka na dalsze
wypady.

Jak Cię stać, to czemu nie? Tylko takie zdanie można sobie wyrobić, jak
się już trochę pojeździ. Przy braku doświadczenia wybiera się raczej na
ślepo. Potem się ten wybór weryfikuje.


Jeśli spełnione są warunki przejazdu motocyklem to nim jadę ale wtedy po
pracy jest conajmniej +50km okrężną drogą :-)

Okrężną? A dlaczegóż?


Bo jak już się wsiądzie, to żal się trochę wiecej nie przejechać?




kakmar

Posted: 5 Mar 2010 17:34:23



przewidywalny i tani w utrzymaniu.

yyyy, Ĺźe jak? przewidywalny i tani?

OK, jeszcze raz, inaczej, łatwy w prowadzeniu, i tani w utrzymaniu.

OK?

Właśnie 125/250ccm, pincet też się da, ale będzie już drożej. Pytanie
czy szukamy bardziej praktycznego czy rozrywkowego pojazdu.




Piotr Kompa

Posted: 5 Mar 2010 17:37:36




Czy motocykl w ogóle nadaje się do codziennych dojazdów do pracy, czy
raczej okazyjnie? Prawko zrobiłem, chciałbym coś kupić jak na moje
możliwości - czyli brak doświadczenia.

(rok temu miałem podobne plany i nie żałuję ich realizacji)
Pewnie że nadaje się, o ile właśnie nie ma ulewy, a im większe korki po
drodze, tym większy zysk z jazdy na dwóch kółkach.
Jak koledzy już wspomnieli, trzeba się przebrać w ciuchy i nieco ogarnąć
po dotarciu na miejsce, a po drodze uważać na wszystko dookoła.
Sama jazda nie jest tak komfortowa/rozleniwiająca jak autem, ale w
ogólnym wrażeniu zdecydowanie przyjemniejsza :)




Shreek

Posted: 5 Mar 2010 18:15:00




Ano, niekoniecznie, bo zależy jak ową ekonomiczność rozpatrywać.
Ja moto jadę do pracy jakieś 25 minut. Samochodem wychodzi ponad
godzinę, podobnie komunikacją miejską. Dla mnie najważniejszy jest tu
czas. No i super patent na poranną pobudkę. Po przyjeździe do pracy
żadna kawa nie jest już potrzebna.

No niby czas to pieniądz, więc jeśli zaoszczędzenie tego czasu przynosi
ci wymierny zysk to i owszem.
Ja biznesu nie prowadzę więc mam do pracy na określoną godzinę - jedynym
zyskiem w moim przypadku jest możliwosć dłuższego pospania rano :-)
Poza tym mój zysk na czasie nie jest tak wielki. Mimo, że do pracy mam
ponad 20km to jeżdzę przeważnie bez utrudnień. Co nadrobię motocyklem
(na światłach) to stracę na przebieraniu.
A co do pobudki - wolę się obudzić przed jazdą :-)

A co stoi na przeszkodzie by mieć kilka sprzętów i zależnie od kaprysu,
warunków czy czego tam jeszcze wybierać danego dnia ten a nie inny? :)
Ja chętnie bym widział w swoim garażu coś niedużego (jakąś 250-kę) na
miasto, ęduro do zabawy w terenie i jakiegoś dużego turystyka na dalsze
wypady.

Nooo! Pewnie! :-)
Z tym, że ja duuuży jestem i na mniejszych sprzętach to mi niewygodnie.
Nie mówiąc o tym, że wyglądam jak "diabeł na żyletce".

Też tak próbowałem, ale to za dużo roboty, a ja leniwy z gruntu jestem.
Teraz po prostu wsiadam i jadę :) Samochodu po mieście raczej unikam
(jak już to wybieram autobus), bo to za dużo nerwów i czasu mnie kosztuje :)

Niestety muszę czasem wieźć więcej niż siebie i teczkę w kufrze.
A co do leniwości - hmmm - myślę, że podchodząc leniwie do sprawy to
prościej wsadzić się w samochód. Mniej ubierania, przebierania, myślenia...

Jeśli spełnione są warunki przejazdu motocyklem to nim jadę ale wtedy po
pracy jest conajmniej +50km okrężną drogą :-)

Okrężną? A dlaczegóż?

Dla przyjemności :-)




gildor

Posted: 5 Mar 2010 18:48:06



przewidywalny i tani w utrzymaniu.
yyyy, Ĺźe jak? przewidywalny i tani?

OK, jeszcze raz, inaczej, łatwy w prowadzeniu, i tani w utrzymaniu.

OK?

łatwy w prowadzeniu? przecież one się przewracają. jakby motocykl był
łatwy w prowadzeniu, to mielibyśmy ich więcej na ulicach niż aut.
nie uważam, żeby motocykl był łatwy w prowadzeniu, a już zdecydowanie
nie jest przewidywalny. a przewidywalny =/= łatwy w prowadzeniu. absolutnie.

Właśnie 125/250ccm, pincet też się da, ale będzie już drożej. Pytanie
czy szukamy bardziej praktycznego czy rozrywkowego pojazdu.

praktyczny to jest skuter.




gildor

Posted: 5 Mar 2010 18:49:06



Taa... U mnie kiedyś jazda rano do pracy w październiku zakończyła się
szlifem i tygodniem zwolnienia (na szczęście tylko tyle). Dobra rada:
najpierw się budzimy - potem jedziemy.

o proszę jaki motocykl jest przewidywalny. też tak miałem.




gildor

Posted: 5 Mar 2010 18:57:31



Poza tym mój zysk na czasie nie jest tak wielki. Mimo, że do pracy mam
ponad 20km to jeżdzę przeważnie bez utrudnień. Co nadrobię motocyklem
(na światłach) to stracę na przebieraniu.

pracujesz w garniturze? bo jeśli nie, to co Ty zakładasz na siebie, że
tyle czasu tracisz? spodnie motto, w których łaże w robocie i kurtka.
czas dodany, to kask i rekawice. albo jedziesz motocyklem zaledwie 2min
krócej albo jeździsz w jednoczęściowym za ciasnym kombinezonie
skórzanym, że tyle czasu się przebierasz. też mam 20km do roboty i od
wyjścia z domu do wejścia do roboty zajmuje mi to 20-25min. autem 45min
średnio. średnio, znaczy czasami 30, a czasami gadzine. motocyklem czas
mam stały. poza tym, autem nie lubie jeździć, bo to dla mnie rzecz, w
przeciwieństwie do motocykla, który jest jak maskotka. jest jak
przyjaciel. miś w rękach dziecka w przedszkolu.
O!




Monster

Posted: 5 Mar 2010 19:08:23




(rok temu miałem podobne plany i nie żałuję ich realizacji)
Pewnie że nadaje się, o ile właśnie nie ma ulewy, a im większe korki po
drodze, tym większy zysk z jazdy na dwóch kółkach.
Wszystko zależy jaka praca,niestety muszę jeździć samochodem,ale jak

wychodzi oblecieć kilka miejsc a zmieszczę się w plecaku z manelami,to
zysk już liczę w godzinach:-)





Shreek

Posted: 5 Mar 2010 19:55:51




pracujesz w garniturze? bo jeśli nie, to co Ty zakładasz na siebie, że
tyle czasu tracisz? spodnie motto, w których łaże w robocie i kurtka.
czas dodany, to kask i rekawice. albo jedziesz motocyklem zaledwie 2min

O jasny gwint! Zaraz tu będę wyliczać dokładnie czas.

mam stały. poza tym, autem nie lubie jeździć, bo to dla mnie rzecz, w
przeciwieństwie do motocykla, który jest jak maskotka. jest jak
przyjaciel. miś w rękach dziecka w przedszkolu.

To fakt. Dojazd samochodem to konieczność, motocyklem - przyjemność.




Romek

Posted: 5 Mar 2010 20:08:02



Proponuje Rometa 125. Moze byc wersja z owiewką. Koszty eksploatacji
minimalne i prosta obsluga. Nowy z gwarancja
to koszt 2900 zł





duddits

Posted: 5 Mar 2010 20:25:43



Taa... U mnie kiedyś jazda rano do pracy w październiku zakończyła się
szlifem i tygodniem zwolnienia (na szczęście tylko tyle). Dobra rada:
najpierw się budzimy - potem jedziemy.

No nie, to tak z przymrużeniem oka zostało napisane. Bardziej chodziło
mnie o to, że kilka "podbramkowych" sytuacji na drodze do pracy (w stylu
zajechanie drogi) stawia człowieka momentalnie do pionu :)





Kuczu

Posted: 5 Mar 2010 20:36:38




A że to idealne pierwsze moto dla dziewczyny to pełna zgoda.

Bo najlepsze sa Romety. Wiem bo na preclach czytalem. Nawet jeden Wazny
Pan takim jezdzi.




Kefir

Posted: 5 Mar 2010 20:41:47




A że to idealne pierwsze moto dla dziewczyny to pełna zgoda.

Bo najlepsze sa Romety. Wiem bo na preclach czytalem. Nawet jeden Wazny
Pan takim jezdzi.

Jakie pifko trzaskasz? Ja Lwowskie. Prawie tak dobre jak z Czarnkowa.
Dzyn!
Daj se siana z Ibrahimem, na zdrowie ;)

--
Pozdrawiam, Art




. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.586 users
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 2
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 21 [18 Gru 2009 05:43:14]
Odwiedzający - 21 / + - 0
Śmieszne filmiki Torrent Linki Rapidshare Deski podłogowe cukierki Karkonosze