| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum do 2008r. / opony |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 11 . 12 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Scyzoryk
|
Posted: 4 Mar 2007 21:42:43 Muszę wymienić jedną parę opon. I teraz pytanie, czy lepiej te nowe
założyć na przód, czy na tył? Napęd przedni. zalezy jakie masz te stare. Jesli jakies znosne to ja bym zalozyl na przod nowe. Jesli juz naprawde malo zostalo bieznika w tych co masz to kup 4 :) a w ostatecznosci stare na przod nowe na tyl. Ja lepsze zakladam na przod ale te z tylu sa niewiele slabsze. Strasznych kartofil lepiej na tyl nie zakladac bo cie dupa kiedys wyprzedzi na zakrecie ;) |
| fuen
|
Posted: 4 Mar 2007 21:39:32 nowe zdecydowanie na tył ! |
| Mirek Ziółek
|
Posted: 4 Mar 2007 21:56:35 Na tył.
przy przednim napedzie? uzasadnij pierwszy deszcz i podbramkowa sytuacja a tyl na kiepskich zuzytych oponach wyprzedza Cie i obys nikomu nie zrobil krzywdy Dosc dobrze pokazane bylo to w TNV turbo (szkola jazdy ze skoda). Zakladali kiepskie opony na tyl i wjezdzali na plyte ktore wytracala samochod z jazdy na wprost. Efekt byl taki ze samochodu nie dalo sie opanowac. Ogolnie wydaje mi sie ze opony jak sie wymienia,to 4 i pilnuje zeby zuzycie bylo podobne na wszystkich 4 oponach. Kupowanie 2 opon i wybieranie na ktora os jakie opony to niepotrzebne prowokowanie losu. Podobnie jak z oszczedzaniem na klockach hamulcowych,znam takich co kupuje je po 50-60zl...bo malo jezdzi,bo jezdzi wolno.. Pozdr Mirek |
| Rysiek Branson
|
Posted: 4 Mar 2007 21:58:40 Muszę wymienić jedną parę opon. I teraz pytanie, czy lepiej te nowe
założyć na przód, czy na tył? Napęd przedni. głowny technik Michelin Polska z Wawy jezdzi od roku po całej Polsce i daje wyklady, aby obalic mit zakladania lepszych opon na oś z napędem, ale to temat wlasnie na dugo wyklad, z filmami na projektorze, wynikami badan, uzasadnieniami itd, mam nadzieje, ze kiedys go uprosze o taki temat tygodnia zeby napisal i tu wkleje, bo u nas jak widze panuje nadal ten sam mit, ze lepsze opony na naped, a tak nie jest, ani w lecie, ani w zimie tym bardziej.. Pozdrawiam Rysiek http://www.grupy-dyskusyjne.v10.pl/pl,misc,samochody.html |
| Scyzoryk
|
Posted: 4 Mar 2007 22:03:11 Podobnie jak z oszczedzaniem na klockach hamulcowych,znam takich co kupuje
je po 50-60zl...bo malo jezdzi,bo jezdzi wolno.. ale do niektorych modeli klocki tyle kosztuja :) Jak kupowalem do Favoritki to Lucasy kosztowały 30zł a najdrozsze jakie byly dostepne ok 50zł :) Ewentualnie mozna bylo kupic jakies miekkie sportowe ale to sie mija z celem :P |
| Scyzoryk
|
Posted: 4 Mar 2007 22:04:11 lepsze opony na naped,
w BMW np sluszne zalozenie :) |
| marcin.d
|
Posted: 4 Mar 2007 22:06:06 hmm, to ciekawe co piszesz. Pytalem, bo po prostu zawsze uczono mnie ze nowe/lepsze opony zaklada sie na os napedzana i tyle. ja tez nie popieram wymieniania 2 opon, ale takie przypadki sa jednak czeste. chetnie dowiem sie czegos wiecej w temacie pozdrawiam |
| Sanctum Officium
|
Posted: 4 Mar 2007 22:12:02 (...) Łyse kapcie na przodzie i nie skręci Ci na mokrej nawierzchni. W sumie co za róznica czy z zakretu wylecisz przodem czy tyłem? Powinny być dobre pantofle na przodzie i tyle. MK |
| Moon
|
Posted: 4 Mar 2007 22:49:43 Na tył.
przy przednim napedzie? uzasadnij pierwszy deszcz i podbramkowa sytuacja a tyl na kiepskich zuzytych oponach wyprzedza Cie i obys nikomu nie zrobil krzywdy jak masz dobrą zbieżność to cię nic nie wyprzedza. tylne hamulce to 1//3 mocy przednich, one hamują tylko w sumie pomocniczo, cały nacisk idzie na przód. poza tym, nie chodzi tylko o hamowanie, ale i o napędzanie, więc bieżnik powinien być jak najlepszy tam gdzie jest napęd. po trzecie, tzw hydroplaning, wpadasz w kałużę i musisz miec głęboki bieżnik na tych oponach, które pierwsze pwadają na wodę, więc wiadomo. lepsze opony na tył, to jakaś lepsza herezja. moon |
| marek
|
Posted: 4 Mar 2007 23:40:51 głowny technik Michelin Polska z Wawy jezdzi od roku po całej Polsce i
daje Takie dokładnie stanowisko? z Wawy? Jeździ po Polsce? Do końca nie jestem przekonany, żeby to w całości było prawdą:) Co do opon to w zależności od testu można udowodnić jedno lub drugie. Generalnie, czy to z 7 stopniami czy 3 letnimi oponami, czy lepszymi na tył, chodzi o kasę. I tyle. btw W jednym ze służbowych aut (nie ph) Michelina wymieniono latem tylko dwie opony na przodzie zostawiając starsze i trochę zużyte na tyle. Materiały propagandowe znam, a auto nie musi świecić przykładem, bo nie jest oznaczone. |
| Mirek Ziółek
|
Posted: 4 Mar 2007 23:58:11 Na tył. przy przednim napedzie? uzasadnij pierwszy deszcz i podbramkowa sytuacja a tyl na kiepskich zuzytych oponach wyprzedza Cie i obys nikomu nie zrobil krzywdy jak masz dobrą zbieżność to cię nic nie wyprzedza. tylne hamulce to 1//3 mocy przednich, one hamują tylko w sumie pomocniczo, cały nacisk idzie na przód. poza tym, nie chodzi tylko o hamowanie, ale i o napędzanie, więc bieżnik powinien być jak najlepszy tam gdzie jest napęd. po trzecie, tzw hydroplaning, wpadasz w kałużę i musisz miec głęboki bieżnik na tych oponach, które pierwsze pwadają na wodę, więc wiadomo. lepsze opony na tył, to jakaś lepsza herezja. wszystko zalezy od przyczepnosci,majac dobre na przodzie,pojedziesz szybciej,a tyl? lezejszy,gorsza przyczepnosc... trudno to sobie wyobrazic ze w awaryjnej sytacji przy zakrecie na wodzie (i nie tylko) tyl Cie wyprzedzi. Wystarczy sprowokowac bardzo prosta sytuacje, pokrec kierownica na sliskiej nawierzchni np snieg,zobacz ktora czesc samochodu szybciej wypadnie z drogi,krecac lewo prawo rozbujasz autko. Mozesz sprobowac zalozyc na przod zimowki,a na tyl letnie.. zasada ta sama.Frajda niesamowita,ale w taki sposob ludzie traca zycie ;( Pozdr Mirek |
| Mirek Ziółek
|
Posted: 5 Mar 2007 00:00:53 (...) Łyse kapcie na przodzie i nie skręci Ci na mokrej nawierzchni. W sumie co za róznica czy z zakretu wylecisz przodem czy tyłem? Powinny być dobre pantofle na przodzie i tyle. IMHO jesli sie oszczedza na wymianie kapci, to trzeba miec swiadomosc tego czym sie jezdzi.. W polsce mozna zauwazyc ze nie wazne czym sie jezdzi.. wazne ze sie jezdzi..smutna prawda.. IMHO stajemy sie smietnikiem europy.. a ostanio nawet i Anglii.. tak taka ogolna uwaga :) pozdr Mirek |
| marek
|
Posted: 5 Mar 2007 00:17:40 Wystarczy sprowokowac bardzo prosta sytuacje, pokrec kierownica na sliskiej nawierzchni np snieg,zobacz ktora czesc samochodu szybciej wypadnie z
drogi,krecac lewo prawo rozbujasz autko. Mozesz sprobowac zalozyc na przod zimowki,a na tyl letnie.. zasada ta sama. Warto też założyć odwrotnie i ustawiając sobie np kartony popatrzeć jak wygląda droga hamowania na nowych tylko z przodu i tylko z tyłu. A potem to już całkowicie samodzielna ocena czy ważniejsze jest ewentualne hamowanie czy szybsze łuki (na tyle na ile pozwoli gorszy przód oczywiście). |
| blackbird
|
Posted: 5 Mar 2007 03:31:26 Warto też założyć odwrotnie i ustawiając sobie np kartony popatrzeć jak
wygląda droga hamowania na nowych tylko z przodu i tylko z tyłu. A potem to już całkowicie samodzielna ocena czy ważniejsze jest ewentualne hamowanie czy szybsze łuki (na tyle na ile pozwoli gorszy przód oczywiście). Jak zwykle w takich dyskusjach zalozenia sa bledne. Jesli chodzi o to na, ktorej osi powinny sie znajdowac lyse opony to ja nie podejmuje sie oceny. Ale jesli mamy opony uzywane i calkiem nowe to lepiej te uzywane dac na tyl a nowe zalozyc na przod, roznice w trakcji oczywiscie beda. Ale poniewaz kazde auto jest mocno podsterowne - nie demonizujmy. Po zalozeniu nowych na przod po jednym - dwoch sezonach mamy 4 rownomiernie zuzyte opony. W przeciwnym wypadku do konca eksploatacji jezdzi sie z wiecznie zuzytymi na przedniej osi i kupuje nowe, ktore laduja z tylu i dojzewaja (czyt. parcieja) na osi, ktora ma niewielki wplyw na prowadzenie i hamowanie. |
| Malkontent
|
Posted: 5 Mar 2007 07:38:13 Dnia Sun, 4 Mar 2007 22:42:43 +0100, "Scyzoryk" zalezy jakie masz te stare. Jesli jakies znosne to ja bym zalozyl na przod
nowe. Te stare nie są takie złe. Po prostu kupiłem auto z mniejszymi oponami na przodzie. Zimówki kupiłem już normalne, wszystki takie same. Teraz chcę wrócić do letnich, ale niezbyt mnie cieszy zakładanie znowu tych mniejszych. Stąd chęć wymiany tylko jednej pary w celu wyrównania wymiarów. |
| Malkontent
|
Posted: 5 Mar 2007 07:38:58 napisał: Jak zwykle w takich dyskusjach zalozenia sa bledne. Jesli chodzi o to na,
ktorej osi powinny sie znajdowac lyse opony One nie są łyse. One są używane:) |
| yos
|
Posted: 5 Mar 2007 08:01:20 {...]
lepsze opony na tył, to jakaś lepsza herezja. Jedni wolą robić to "od przodu", inni "od tyłu". Może i jedni i drudzy mają po trochę racji? ;) W swoim samochodzie miałem tej zimy założone nowe na przód i dwusezonowe na tył. Wszystkie tej samej, dobrej marki. I dopóki nie przełożyłem lepszych na tył, przeżyłem parę podnoszących ciśnienie sytuacji. Generalnie uślizgów się nie boję, jakaś tam licencja rajdowa leży w szufladzie, trochę kilometrów w życiu bokiem się zrobiło, ale - szczególnie w ciężkich samochodach - słabe opony na tyle są cholernie niebezpieczne. W szybkim łuku czasem nie trzeba nawet dotykać hamulca, a tył zaczyna żyć swoim życiem i czasem nawet ciężko jest kontrą wygasić ten uślizg. Tył ucieka, jak po maśle. Po przełożeniu kół samochód stał się bardziej przewidywalny. Jak jest za ślisko dla przednich kół, to z reguły łatwo to wyczuć i człowiek odruchowo zwalnia. A z tyłem to jest tak, że fajnie trzyma do czasu - aż trafi nam się lekko zacieśniający łuk przy większej prędkości. Wtedy - powodzenia. Oczywiście wywody te dotyczą przedniego napędu. I bardziej jest to odczuwalne w dużych samochodach, o dużej masie bezwładności. W moim poprzednim małym smyku, różnica nie była tak odczuwalna. -- yos |
| Alti
|
Posted: 5 Mar 2007 08:13:02 Muszę wymienić jedną parę opon. I teraz pytanie, czy lepiej te nowe
założyć na przód, czy na tył? Napęd przedni. Nowsze opony idą na tył niezależnie od napędu. Wojtek |
| J.F.
|
Posted: 5 Mar 2007 12:07:27 Muszę wymienić jedną parę opon. I teraz pytanie, czy lepiej te nowe
założyć na przód, czy na tył? Napęd przedni. Letnie to na przod. Slisko nie jest to tyl jakos utrzyma, zreszta pewnie ABS o to zadba, a z przodu beda lepiej wykorzystane. J. |
| J.F.
|
Posted: 5 Mar 2007 12:27:05 hmm, to ciekawe co piszesz. Pytalem, bo po prostu zawsze uczono mnie ze
nowe/lepsze opony zaklada sie na os napedzana i tyle. Niestetety - masz kilka efektow: -trakcja - tylko os napedzana ciagnie, istotne glownie zima, bo latem jest wystarczajaco dobra, chyba ze na wyscigach jezdzisz. -hamowanie na suchym - przednia os zalatwia wiekszosc, tylna jest odciazona i ograniczona korektorem. Ale tez na suchym asfalcie "slick" dziala swietnie. -hamowanie na sniegu - bardziej rownomierne jest, tyl tez hamuje. -na wodzie - istotna wysokosc bieznika i odpornosc na aquaplanning - raczej lepsze na przod. -zakrety - grozi wypadniecie jednej osi .. pytanie czy potrafisz opanowac tyl. -jak przod "nie chce skrecac" .. tez jest kiepsko, ale dociazenie hamulcem jest bardziej naturalnym odruchem. -hamowanie w zakrecie - czasem trzeba, wtedy latwiej przyczepnosc zerwac i w bok wyleci. Ale ABS ogranicza poslizgi, w lepszych warunkach i korektor tylu ograniczy, gorzej na sliskim. W sumie wychodzi mi na to ze latem raczej lepsze na przod, a zima ... w RWD na tyl, a w FWD jest prawdziwy dylemat. No chyba ze jedne mocno starte, a przewidujesz suche lato - zakladasz je na przod, szczegolnie w FWD, jezdzisz ostro, i wkrotce masz 4 dobre opony :-) J. |
| J.F.
|
Posted: 5 Mar 2007 12:29:23 Łyse kapcie na przodzie i nie skręci Ci na mokrej nawierzchni. W sumie co za
róznica czy z zakretu wylecisz przodem czy tyłem? Powinny być dobre pantofle na przodzie i tyle. Z przodu masz poduszki i strefy kontrolowanego zgniotu :-) A z boku nie masz, albo znacznie mniejsze :-) Poza tym zachowujesz resztki kontroli - nie uda sie skrecic w prawo, to moze uda w lewo i ominac drzewo. A jak suniesz bokiem to juz nie masz kontroli :-) J. |
| Moon
|
Posted: 5 Mar 2007 17:29:43 Muszę wymienić jedną parę opon. I teraz pytanie, czy lepiej te nowe
założyć na przód, czy na tył? Napęd przedni. Nowsze opony idą na tył niezależnie od napędu. ale tył się tylko toczy, po cholerę ci ten bieżnik z tyłu??? moon |
| Sanctum Officium
|
Posted: 5 Mar 2007 17:42:46 Łyse kapcie na przodzie i nie skręci Ci na mokrej nawierzchni. W sumie co za róznica czy z zakretu wylecisz przodem czy tyłem? Powinny być dobre
pantofle na przodzie i tyle.
Z przodu masz poduszki i strefy kontrolowanego zgniotu :-) A z boku nie masz, albo znacznie mniejsze :-) Poza tym zachowujesz resztki kontroli - nie uda sie skrecic w prawo, to moze uda w lewo i ominac drzewo. A jak suniesz bokiem to juz nie masz kontroli :-) Filozofowanie ;-) MK |
| Scyzoryk
|
Posted: 5 Mar 2007 17:57:48 Na tył. przy przednim napedzie? uzasadnij pierwszy deszcz i podbramkowa sytuacja a tyl na kiepskich zuzytych oponach wyprzedza Cie i obys nikomu nie zrobil krzywdy jak masz dobrą zbieżność to cię nic nie wyprzedza. tylne hamulce to 1//3 mocy przednich, one hamują tylko w sumie pomocniczo, cały nacisk idzie na przód. wlasnie dlatego. Caly nacisk masz na przod, silnik z przodu przez co jest lepsza kontrola i przyczepnosc. Do tego z przodu masz do kontroli kierownice. Tyl jest lekki i latwiej wprowadzic do w niekontrolowany poslizg poza tym, nie chodzi tylko o hamowanie, ale i o napędzanie, więc bieżnik
powinien być jak najlepszy tam gdzie jest napęd. jak masz 200KM to moze i tak ale przy zwyklym wozidelku... po trzecie, tzw hydroplaning, wpadasz w kałużę i musisz miec głęboki
bieżnik na tych oponach, które pierwsze pwadają na wodę, więc wiadomo. a tylne to jada po innej wodzie?? lepsze opony na tył, to jakaś lepsza herezja.
byly na ten temat przeprowadzane testy, ale ty widac wiesz wiecej nisz eksperci |
| Scyzoryk
|
Posted: 5 Mar 2007 17:59:35 ale tył się tylko toczy, po cholerę ci ten bieżnik z tyłu???
szybszy zakret i z pomoca fizyki moze sunac w bok zamiast tylko sie toczyc... |
| blackbird
|
Posted: 5 Mar 2007 18:56:26 ale tył się tylko toczy, po cholerę ci ten bieżnik z tyłu???
szybszy zakret i z pomoca fizyki moze sunac w bok zamiast tylko sie toczyc... Nie ma zadnej roznicy. W kazdym samochodzie FWD jakim jezdzilem na wodzie najpierw przod tracil przyczepnosc i nie da sie tego latwo zmienic nawet hamowaniem. Przy nowych oponach z przodu i kartoflakach na tylnej osi tendencja moze sie zmienic, ale nie ma mowy o tym jesli z przodu sa opony z bierznikiem 7 mm a z tylu np. 4,5 mm. |
| Scyzoryk
|
Posted: 5 Mar 2007 19:03:40 Nie ma zadnej roznicy. W kazdym samochodzie FWD jakim jezdzilem na wodzie
najpierw przod tracil przyczepnosc i nie da sie tego latwo zmienic nawet hamowaniem. Przy nowych oponach z przodu i kartoflakach na tylnej osi tendencja moze sie zmienic, ale nie ma mowy o tym jesli z przodu sa opony z bierznikiem 7 mm a z tylu np. 4,5 mm. tez tak uwazam, natomiast nie zgadzam sie z tym co pisze Moon ze tyl tylko sie toczy i malo istotne co tam siedzi. Generalnie ja tez zakladam lepsze na przod ale tyl mam niewiele slabszy, jest moze ronica milimetra w biezniku. |
| złoty
|
Posted: 5 Mar 2007 19:38:18 wszystko zalezy od przyczepnosci,majac dobre na przodzie,pojedziesz szybciej,a tyl? lezejszy,gorsza przyczepnosc... trudno to sobie wyobrazic ze w awaryjnej sytacji przy zakrecie na wodzie (i nie tylko) tyl Cie wyprzedzi. Wystarczy sprowokowac bardzo prosta sytuacje, pokrec kierownica na sliskiej nawierzchni np snieg,zobacz ktora czesc samochodu szybciej wypadnie z drogi,krecac lewo prawo rozbujasz autko. Mozesz sprobowac zalozyc na przod zimowki,a na tyl letnie.. zasada ta sama.Frajda niesamowita,ale w taki sposob ludzie traca zycie ;( ..sranie w banie. Setki razy zaliczyłem uślizg kół tylnych i DAŁO się auto wyprowadzić. Jeśli _Ty_ nie umiesz.. no cóż. Poćwicz trochę. Przyda Ci się.. może kiedyś uratuje Ci to życie. Zasada jest prosta - lepsze na oś napędzaną. ZAWSZE się to sprawdza, choć co większe oszołomy mogą twierdzić, że to nieprawda. Poza tym... wcale nie chodzi o "mająd dobre na przodzie, pojedziesz szybciej". Jeśli takie masz pojęcie o jeździe.. to sorry - wiele jeszcze przed tobą km do przejechania by zdobyć doświadczenie. pzdr A. |
| złoty
|
Posted: 5 Mar 2007 20:01:53 hmm, to ciekawe co piszesz. Pytalem, bo po prostu zawsze uczono mnie ze
nowe/lepsze opony zaklada sie na os napedzana i tyle. Niestetety - masz kilka efektow: -trakcja - tylko os napedzana ciagnie, istotne glownie zima, bo latem jest wystarczajaco dobra, chyba ze na wyscigach jezdzisz. -hamowanie na suchym - przednia os zalatwia wiekszosc, tylna jest odciazona i ograniczona korektorem. Ale tez na suchym asfalcie "slick" dziala swietnie. -hamowanie na sniegu - bardziej rownomierne jest, tyl tez hamuje. -na wodzie - istotna wysokosc bieznika i odpornosc na aquaplanning - raczej lepsze na przod. -zakrety - grozi wypadniecie jednej osi .. pytanie czy potrafisz opanowac tyl. -jak przod "nie chce skrecac" .. tez jest kiepsko, ale dociazenie hamulcem jest bardziej naturalnym odruchem. -hamowanie w zakrecie - czasem trzeba, wtedy latwiej przyczepnosc zerwac i w bok wyleci. Ale ABS ogranicza poslizgi, w lepszych warunkach i korektor tylu ograniczy, gorzej na sliskim. W sumie wychodzi mi na to ze latem raczej lepsze na przod, a zima ... w RWD na tyl, a w FWD jest prawdziwy dylemat. ..w zimie..w FWD lepsze na przod.Dylematu tu nie ma. Jeśli już tak rozważasz.. to przy suchym lecie lepiej daś w FWD gorsze na przód - puszczając gaz (ew. hamując) dociążysz przód i weźmiesz zakręt. W RWD (mówię o całym roku)- optimum.. to założenie wszystkich 4 dobrych opon :) ..a jeśli już tylko 2 - to obie oczywiście na tył. pzdr A. |
| złoty
|
Posted: 5 Mar 2007 20:03:34 Łyse kapcie na przodzie i nie skręci Ci na mokrej nawierzchni. W sumie co za
róznica czy z zakretu wylecisz przodem czy tyłem? Powinny być dobre pantofle na przodzie i tyle. Z przodu masz poduszki i strefy kontrolowanego zgniotu :-) A z boku nie masz, albo znacznie mniejsze :-) Poza tym zachowujesz resztki kontroli - nie uda sie skrecic w prawo, to moze uda w lewo i ominac drzewo. ..że tak spytam - skoro uż zakładacie "łyse kapcie" na przodzie.. to jak niby chcesz w to "lewo" skręcić? TYŁEM??????? ;) pzdr A. |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 11 . 12 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.543 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|