| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum do 2008r. / opony |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 11 . 12 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| DoQ
|
Posted: 5 Sty 2009 22:18:20 Nie jestem przekonany - tym bardziej, że mowa była nie o pojeździe,
a o hordach kapeluszników jadących w tym tempie. Najwyraźniej warunki były na tyle fatalne, że wiele osób wolało nie ryzykować. Stawiam dolary przeciw orzechom, ze czesc tych "zimowych asekurantow" rozpieprzy sie w drobny mak przeginajac na suchej nawierzchni latem - sniegu nie ma, hulaj dusza ;) Pozdrawiam Pawel |
| J.F.
|
Posted: 5 Sty 2009 22:21:04 Otóż to, natomiast niestety trafiają się kierujący, którzy zapominają o
dokonaniu takiej oceny lub też jej wynik jest skrajnie subiektywny. Zdecydowanie subiektywny. 95% (bądź więcej) jedzie te 40km/h, ponieważ warunki są takie a nie inne, a drobny odsetek uważa (oczywiście obiektywnie), że ta banda im utrudnia ruch i ma się nauczyć jazdy :) Usun pierwszego i zobaczysz jak reszta bandy nagle przyspieszy. J. |
| dudley
|
Posted: 6 Sty 2009 08:14:50 Hm, akurat o Frigo mam dobre zdanie na sniegu. nawet bardzo dobre
Zaraz - a moze to Frigo 2 ? No i nowe byly. Przepraszam, coś mi się poknociło - te moje stare to były Kormoran Winter S100 a nie Frigo, a to może zmienić postać rzeczy ;) Pozdrawiam, |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 6 Sty 2009 08:41:32 Usun pierwszego i zobaczysz jak reszta bandy nagle przyspieszy.
Albo zwolni... |
| ~
|
Posted: 6 Sty 2009 09:10:07 Usun pierwszego i zobaczysz jak reszta bandy nagle przyspieszy.
Na ośnieżonej, krętej, nieznanej drodze źle jest być pierwszym, przecierającym szlak - wygodnie jest widzieć w oddali poprzednika. |
| RoMan Mandziejewicz
|
Posted: 6 Sty 2009 10:00:36 Hello dudley, Hm, akurat o Frigo mam dobre zdanie na sniegu. nawet bardzo dobre
Zaraz - a moze to Frigo 2 ? No i nowe byly. Przepraszam, coś mi się poknociło - te moje stare to były Kormoran Winter S100 a nie Frigo, a to może zmienić postać rzeczy ;) Kormoran Winter S100 to były bardzo dobre opony na kopny śnieg i błoto pośniegowe. Za twarde na snieg ubity i lód. |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 6 Sty 2009 10:02:22 To niech PKP jezdza z taka ocenam, a nie blokuja porzadnych ludzi :-)
Cóż, nie po to kupili samochody, by ktoś ich do PKP wpychał. PJ mają - mają. Niech policja łaskawie się tym zajmie - ale nie tylko nimi. Może niech się zajmie jeżdżącymi poboczem, prawo/lewoskrętami na wprost, bądź blokowaczami lewego pasa przed zwężeniem? O ile dobrze pamiętam byłeś zdecydowanym orędownikiem blokowania lewego pasa, by jak twierdziłeś ruch się płynnie odbywał. Policja? Panie, nie da się. W sobotę widziałem malowniczy obrazek - w Miejscowości Widoma, przy DK 7 (E77) jest kościół. Miejsce dość nieciekawe, bo jest na wzniesieniu, na tymże jest zakręt, a na nim (na szczęście na zewnętrznej) kościół i przejście dla pieszych. Ograniczenie było tam do 70, ale w ramach uprzyjemniania życia teraz jest obszar zabudowany, czyli obowiązuje 50km/h. Oczywiście, jak to w Polsce, przy kościele jest trawnik, ale parkingu nie ma. Zatem na poboczu przy kościele parkują samochody, bo prawdziwy Polak i katolik nie pójdzie do kościoła na nogach, choć chałupę ma 200m od kościoła. O ile na zewnętrznej tego zakrętu ma to sens i nawet jest tam pobocze oznakowane przerywaną, to ani w okolicach przejścia, ani na wewnętrznej sensu to nie ma, co zresztą ma odniesienie w znakach na jezdni - pobocze jest tam oddzielone od pasa ruchu linią ciągłą. Oczywiście prawdziwi Polacy leja na to i stawiają auta gdzie popadnie, łącznie z okolicami przejścia dla pieszych ograniczając widoczność niemożebnie i stwarzając spore zagrożenie. Co robi policja? Ano 500 metrów dalej, schowana w wykopie drogi polnej siedzi z radarem. Bo to przecież niebezpiecznie jak ktoś jedzie szybko. Tylko tak się zastanawiam, dlaczego zamiast usunąć przyczynę, czyli źle zaparkowane auta, pudrują syfa? Rozumiem, jakby stali w okolicach przejścia, czyli prawie kilometr dalej - tam *jest* niebezpiecznie, jeśli się jedzie za szybko. Rozumiem, jakby skasowali każdego, kto parkuje jak łoś - to też jest niebezpieczne. Ale nie, lepiej stać tam, gdzie już nic nie ma, ale obowiązuje jeszcze 50km/h. |
| shaman
|
Posted: 6 Sty 2009 10:54:46 (...) AleĹź ja siÄ z tym wywodem caĹkowicie zgadzam.
Skoro tak, to w czym problem? To rĂłwnieĹź kierujÄ
cy musi oceniÄ czy w danych warunkach
prÄdkoĹÄ, z jakÄ jedzie nie powoduje utrudnieĹ dla innych pojazdĂłw. Otóş to, natomiast niestety trafiajÄ siÄ kierujÄ cy, ktĂłrzy zapominajÄ o dokonaniu takiej oceny lub teĹź jej wynik jest skrajnie subiektywny. Zdecydowanie subiektywny. 95% (bÄ dĹş wiÄcej) jedzie te 40km/h, poniewaĹź warunki sÄ takie a nie inne, a drobny odsetek uwaĹźa (oczywiĹcie obiektywnie), Ĺźe ta banda im utrudnia ruch i ma siÄ nauczyÄ jazdy :) bez jaj - mam bardzo przeciÄtny samochĂłd, a swoich umiejÄtnoĹci rĂłwnieĹź nie przeceniam - jeĹli wiÄc jadÄ po Ĺuku 80km/h i NIC zĹego siÄ nie dzieje a obok na pasie caĹy rzÄ d toczy siÄ 2 razy wolniej to wedĹug Ciebie ja jestem piratem drogowym? moim zdaniem 95% (bÄ dĹş wiÄcej) jedzie te 40km/h, poniewaĹź warunki sÄ takie a nie inne, a oni nie potrafiÄ oceniÄ czy sÄ takie czy sÄ inne. PZDR Shaman |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 6 Sty 2009 12:29:29 Zdecydowanie subiektywny. 95% (bądź więcej) jedzie te 40km/h, ponieważ
warunki są takie a nie inne, a drobny odsetek uważa (oczywiście obiektywnie), że ta banda im utrudnia ruch i ma się nauczyć jazdy :) bez jaj - mam bardzo przeciętny samochód, a swoich umiejętności również nie przeceniam - jeśli więc jadę po łuku 80km/h i NIC złego się nie dzieje a obok na pasie cały rząd toczy się 2 razy wolniej to według Ciebie ja jestem piratem drogowym? Na lód na zakręcie trafisz tylko raz w życiu. moim zdaniem 95% (bądź więcej) jedzie te 40km/h, ponieważ warunki są
takie a nie inne, a oni nie potrafią ocenić czy są takie czy są inne. Niektórzy jeszcze mają wyobraźnię i potrafią przewidywać. Krzysiek Kiełczewski |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 6 Sty 2009 12:59:28 Na lód na zakręcie trafisz tylko raz w życiu. Popatrz, to ja mam kilka żyć? |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 6 Sty 2009 13:09:21 Na lód na zakręcie trafisz tylko raz w życiu.
Popatrz, to ja mam kilka żyć? A jeździsz wszędzie dwa razy szybciej od innych? Pozdrawiam, Krzysiek Kiełczewski |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 6 Sty 2009 14:17:41 Na lód na zakręcie trafisz tylko raz w życiu.
Popatrz, to ja mam kilka żyć? A jeździsz wszędzie dwa razy szybciej od innych? Wszędzie nie, w wielu miejscach tak. |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 6 Sty 2009 15:33:33 Na lód na zakręcie trafisz tylko raz w życiu.
Popatrz, to ja mam kilka żyć? A jeździsz wszędzie dwa razy szybciej od innych? Wszędzie nie, w wielu miejscach tak. No to powinieneś załapać różnicę. Krzysiek Kiełczewski |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 6 Sty 2009 21:45:12 Wszędzie nie, w wielu miejscach tak.
No to powinieneś załapać różnicę. W wypadku dróg jakie się spotyka w Polsce, to niemal zawsze mam 0 30 do 100% większą prędkość niż kapelusze, które po nich jadą. |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 6 Sty 2009 21:46:38 Piratem może nie, ale jedziesz bardzo niebezpiecznie. Różnica 40km/h
przy wyprzedzaniu w takich warunkach to delikatnie powiedziawszy lekkomyślność. Fakt, że nic się nie dzieje nie znaczy, że nie wydarzy się coś, czego zwyczajnie w swym przekonaniu nie uwzględniłeś. tak, tak, wyprzedać należy dłuuuuuuugo... umiejętności oraz swej subiektywnej oceny warunków. Z dwojga złego
wolę by jechali te 40km/h i ja się dowlókł za nimi, niż jechali szybciej i miałbym nie dojechać. Oni Cię zostawiają w tyle, a problemy biorą ze sobą. |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 6 Sty 2009 22:04:41 Wszędzie nie, w wielu miejscach tak.
No to powinieneś załapać różnicę. W wypadku dróg jakie się spotyka w Polsce, to niemal zawsze mam 0 30 do 100% większą prędkość niż kapelusze, które po nich jadą. Ale przedmówca pisał o jeżdżeniu z prędkością o 100% niż prędkość 95% kierowców, nie tylko kapeluszy. Krzysiek Kiełczewski |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 7 Sty 2009 07:39:07 W wypadku dróg jakie się spotyka w Polsce, to niemal zawsze mam 0 30 do
100% większą prędkość niż kapelusze, które po nich jadą. Ale przedmówca pisał o jeżdżeniu z prędkością o 100% niż prędkość 95% kierowców, nie tylko kapeluszy. Jak masz kapeluszy na takiej drodze, to wystarczy 10% kapeluszy, a reszta jedzie z taką prędkością jak oni bo boi się wyprzedzić, więc się zgadza. |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 7 Sty 2009 10:47:06 Ale przedmówca pisał o jeżdżeniu z prędkością o 100% niż prędkość 95%
kierowców, nie tylko kapeluszy. Jak masz kapeluszy na takiej drodze, to wystarczy 10% kapeluszy, a reszta jedzie z taką prędkością jak oni bo boi się wyprzedzić, więc się zgadza. A niektórzy się nie boją bo są świetnymi kierowcami. Czasem tylko mają szczęście, że w rowie nie rosło drzewo... Pozdrawiam, Krzysiek Kiełczewski |
| shaman
|
Posted: 7 Sty 2009 11:34:06 Zdecydowanie subiektywny. 95% (bądź więcej) jedzie te 40km/h, ponieważ
warunki są takie a nie inne, a drobny odsetek uważa (oczywiście obiektywnie), że ta banda im utrudnia ruch i ma się nauczyć jazdy :) bez jaj - mam bardzo przeciętny samochód, a swoich umiejętności również nie przeceniam - jeśli więc jadę po łuku 80km/h i NIC złego się nie dzieje a obok na pasie cały rząd toczy się 2 razy wolniej to według Ciebie ja jestem piratem drogowym? Na lód na zakręcie trafisz tylko raz w życiu. Na olej rozlany latem także, ale rozumując w taki sposób można się nabawić paranoi. Gdybym miał podstawy podejrzewać, że czyhają na mnie niespodzianki to jechałbym wolniej. moim zdaniem 95% (bądź więcej) jedzie te 40km/h, ponieważ warunki są
takie a nie inne, a oni nie potrafią ocenić czy są takie czy są inne. Niektórzy jeszcze mają wyobraźnię i potrafią przewidywać. Mają chyba chorą wyobraźnię która potencjalne tudzież nawet wyimaginowane zagrożenia podnosi do rangi fizycznych przeszkód na drodze. A tak poważniej to myślę, że ludzie po prostu nie znają reakcji swojego samochodu (i swoich także) w trudnych warunkach. A tego czego nie znamy boimy się najbardziej. PZDR Shaman |
| shaman
|
Posted: 7 Sty 2009 11:41:38 (...) bez jaj - mam bardzo przeciÄtny samochĂłd, a swoich umiejÄtnoĹci
rĂłwnieĹź nie przeceniam - jeĹli wiÄc jadÄ po Ĺuku 80km/h i NIC zĹego siÄ nie dzieje a obok na pasie caĹy rzÄ d toczy siÄ 2 razy wolniej to wedĹug Ciebie ja jestem piratem drogowym? Piratem moĹźe nie, ale jedziesz bardzo niebezpiecznie. Róşnica 40km/h przy wyprzedzaniu w takich warunkach to delikatnie powiedziawszy lekkomyĹlnoĹÄ. Fakt, Ĺźe nic siÄ nie dzieje nie znaczy, Ĺźe nie wydarzy siÄ coĹ, czego zwyczajnie w swym przekonaniu nie uwzglÄdniĹeĹ. Czy mam rozumieÄ, Ĺźe naleĹźysz do tych, ktĂłrzy wyprzedzajÄ pojazdy z sÄ siedniego pasa z prÄdkoĹciÄ nie wiÄkszÄ niĹź 5km/h? I nie jest Ci zwyczajnie gĹupio z tego powodu? moim zdaniem 95% (bÄ
dĹş wiÄcej) jedzie te 40km/h, poniewaĹź warunki sÄ
takie a nie inne, a oni nie potrafiÄ oceniÄ czy sÄ takie czy sÄ inne. NajwyraĹşniej wiele osĂłb ma jednak doĹÄ duĹźy dystans do swych
umiejÄtnoĹci oraz swej subiektywnej oceny warunkĂłw. Tak jak pisaĹem juĹź wczeĹniej - myĹlÄ Ĺźe Ci ludzie po prostu nie znajÄ swoich umiejÄtnoĹci - nigdy nie prĂłbowali sprawdziÄ jak zachowuje siÄ samochĂłd na róşnych nawierzchniach, nie sprawdzali przyczepnoĹci opon, nie Ĺlizgali siÄ na parkingu. Nawet nie wiedzÄ czy potrafiÄ jakoĹ zareagowaÄ na uĹlizg przedniej lub tylnej osi. I dlatego tak siÄ bojÄ - to jest godny potÄpienia strach z niewiedzy a nie chwalebny rozsÄ dek. Z dwojga zĹego wolÄ by jechali te 40km/h i ja siÄ dowlĂłkĹ za nimi, niĹź jechali
szybciej i miaĹbym nie dojechaÄ. Otóş nie.. bo taki wystrachany kierownik jest moim zdaniem duĹźym zagroĹźeniem nawet jeĹli jedzie 40km/h. JeĹli stanie siÄ coĹ nieprzewidzianego to w stresie jest w stanie nawet pomyliÄ gaz i hamulec. PZDR Shaman |
| shaman
|
Posted: 7 Sty 2009 11:49:16 Wszędzie nie, w wielu miejscach tak. No to powinieneś załapać różnicę. W wypadku dróg jakie się spotyka w Polsce, to niemal zawsze mam 0 30 do 100% większą prędkość niż kapelusze, które po nich jadą. Ale przedmówca pisał o jeżdżeniu z prędkością o 100% niż prędkość 95% kierowców, nie tylko kapeluszy. Jakie to w ogóle ma znaczenie? Prowadzisz w czasie jazdy statystyki i jeśli określona ilość pojazdów jedzie wolniej od Ciebie to z tego powodu zmniejszasz prędkość? Ja stosuję się do warunków na drodze i swojego samopoczucia w danej chwili i to decyduje o mojej prędkości a nie ilość wyprzedzanych pojazdów. 1. Skoro jechałem 2x szybciej od innych to znaczy że można było w tym miejscu bezpiecznie rozwinąć taką prędkość. 2. Nie pisałem, że jechałem lewym pasem sam. I nie podałem żadnych ilości więc Twoje obliczenia odnośnie tych 95% są nic nie warte :) Jest po prostu spora grupa kierowców która po nastaniu zimy powinna oddać prawo jazdy. To że jadą 40km/h wcale nie czyni ich jazdy bezpieczniejszą - naprawdę mam stracha jak widzę że kolo co chwilę dotyka hamulca chociaż nie ma do tego żadnych powodów. PZDR Shaman |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 7 Sty 2009 12:21:12 1. Skoro jechałem 2x szybciej od innych to znaczy że można było w tym
miejscu bezpiecznie rozwinąć taką prędkość. To znaczy tylko i wyłącznie, że udało Ci się przejechać. Tym razem nie trafiłeś na kolesia wyjeżdżąjącego z podporządkowanej, wyprzedzającego na trzeciego czy na nieoświetlone cokolwiek zaraz za zakrętem. 2. Nie pisałem, że jechałem lewym pasem sam. I nie podałem żadnych
ilości więc Twoje obliczenia odnośnie tych 95% są nic nie warte :) "95%" wzięło się z Twojej wypowiedzi. Skoro uważasz, że nic nie warte... Jest po prostu spora grupa kierowców która po nastaniu zimy powinna
oddać prawo jazdy. To że jadą 40km/h wcale nie czyni ich jazdy bezpieczniejszą - naprawdę mam stracha jak widzę że kolo co chwilę dotyka hamulca chociaż nie ma do tego żadnych powodów. Tacy co wpadają w panikę bo kierowca przed nimi przełożył nogę z gazu na hamulec powinni oddawać prawko na cały rok ;-p Krzysiek Kiełczewski |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 7 Sty 2009 12:26:01 Na lód na zakręcie trafisz tylko raz w życiu.
Na olej rozlany latem także, ale rozumując w taki sposób można się nabawić paranoi. Gdybym miał podstawy podejrzewać, że czyhają na mnie niespodzianki to jechałbym wolniej. Lód w zimie trafia się o wiele częściej niż olej w lecie. Pamiętaj, że te tysiące zabitych co roku też uważała, że jedzie bezpiecznie i nie czyhają na nich niespodzianki. moim zdaniem 95% (bądź więcej) jedzie te 40km/h, ponieważ warunki są
takie a nie inne, a oni nie potrafią ocenić czy są takie czy są inne. Niektórzy jeszcze mają wyobraźnię i potrafią przewidywać. Mają chyba chorą wyobraźnię która potencjalne tudzież nawet wyimaginowane zagrożenia podnosi do rangi fizycznych przeszkód na drodze. A tak poważniej to myślę, że ludzie po prostu nie znają reakcji swojego samochodu (i swoich także) w trudnych warunkach. A tego czego nie znamy boimy się najbardziej. Filozofowanie. Krzysiek Kiełczewski |
| J.F.
|
Posted: 7 Sty 2009 13:07:02 To niech PKP jezdza z taka ocenam, a nie blokuja porzadnych
ludzi :-) Cóż, nie po to kupili samochody, by ktoś ich do PKP wpychał. Ale to by bylo z pozytkiem dla innych .. i dla nich samych tez :-) PJ mają - mają. Niech policja łaskawie się tym zajmie - ale nie
tylko nimi. Może niech się zajmie jeżdżącymi poboczem, O nie, tylko nie to - takiego zawalidroge wyprzedzilbym poboczem pierwszy. Ale pobocza zabraklo. prawo/lewoskrętami na wprost,
A po co do tego policja ? Kierowcy sami niech sie zajma, albo sie uda wymanewrowac takiego na latarnie, albo to my jestesmy zawalidrogami :-) bądź blokowaczami lewego pasa
przed zwężeniem? O ile dobrze pamiętam byłeś zdecydowanym orędownikiem blokowania lewego pasa, by jak twierdziłeś ruch się płynnie odbywał. Moze nie do konca zdecydowanym, o cos innego mi chodzilo, ale to jest zupelnie inna sytuacja. Skoro juz wszyscy czekaja w kolejce to niech czekaja, od blokowania czy nie czas przejazdu sie nie skroci. No chyba ze chcemy "z drogi sledzie, Cavallino jedzie" :-) Odcinek Ww-Klodzko ?
Tak No to co tam bylo takiego niebezpiecznego ? Droga dluga, kazdy odcinek inny.
No i? No i karygodne zachowania miedzy np Warszawa a Piotrkowem sa inne niz Ww-Klodzko. To co moze byc poprawieniem drogi tam bedzie zepsuciem w innym miejscu, itd. Nie pisz, że ją "drogi zaufania" zepsuły, ponieważ
to nieprawda. Na tym kawalku niestety prawda. Z Twojego punktu widzenia - być może. Owszem - zalezy od punktu siedzenia.
Siedzenia? Bynajmniej. Zależy od podejścia. A obys zawsze byl zmuszony jechac bezpiecznie, 40/h :-) 167 zmarlych i 759 rannych za rok 2006. Po "wsparciu" tylko
145/916 w 2007. Biorac pod uwage dlugosc drogi to chyba w granicach sredniej. Takie wyliczanki są niewiele warte.
A ktore sa wiecej warte ? Za o ciekawie jest porownac powyzsze dane [w/g policji] z "bezpieczna osemka" .. oni podaja wiekszy zysk. Ktos tu klamie. Ciekawe ile z tego na kawalku do Klodzka - czy byla w ogole
potrzeba "wspierania". Nie wiem, nie ja wymyśliłem taką formę "wspierania". No i wlasnie dlatego jako czestszy uzytkownik tej drogi to bym tych co wymyslili wywali ze stolkow. A zaoszczedzone dzieki temu pieniadze przeznaczyl na rzeczywista poprawe .. Czesto ostatnio jezdze Wroclaw-Warszawa i mowiac szczerze nic
takiego nie zauwazylem. Moze poza jednym dniem gdy dwa tiry lezaly na boku .. No cóż, zawsze można zamknąć oczy, bądź nie słuchać CB.
Jak tiry nie leżą po rowach to znaczy, że zachowań opisywanych przeze mnie nie było? Na razie to zadnych zachowan nie opisales. Ja moze jakis gruboskorny jestem, ale zasadniczo niewiele zlego tam dostrzegam. Kamere mam zamontowac i nagrac pare nudnych godzin ? ale wlasnie w ten sposob jeden kierowca blokuje 50 ..
Jeżeli faktycznie blokuje (i nie jest to uzasadnione w racjonalny sposób - obiektywnie) to należy mu się mandat. No blokuje - przed nim pusto, za nim pelno. Obiektywnie .. tych 50 pojechaloby szybciej, wiec chyba obiektywnie :-) Oczywiscie. Cioty jedne nie potrafia sie rozpedzic i musze przez
nich paliwo i hamulce zuzywac :-) Tak, tyle, że oni jadą zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Do d* takie przepisy :-) ale 80/90 nie budzi takiej zlosci jak 40/90 ..
Złości? Ograniczenie do 90km/h to nakaz jazdy z taką prędkością niezależnie od warunków? Jakby nie utrudniali to bym przeciez nie zaczal tego watku :-) J. |
| J.F.
|
Posted: 7 Sty 2009 13:12:06 wiadomości Usun pierwszego i zobaczysz jak reszta bandy nagle przyspieszy.
Na ośnieżonej, krętej, nieznanej drodze źle jest być pierwszym, przecierającym szlak - wygodnie jest widzieć w oddali poprzednika. Ale 10m to chyba nie jest "w oddali" ? Poza tym wiekszosc zna te droge doskonale. J. |
| J.F.
|
Posted: 7 Sty 2009 13:17:21 Zdecydowanie subiektywny. 95% (bądź więcej) jedzie te 40km/h,
ponieważ warunki są takie a nie inne, a drobny odsetek uważa (oczywiście obiektywnie), że ta banda im utrudnia ruch i ma się nauczyć jazdy :) bez jaj - mam bardzo przeciętny samochód, a swoich umiejętności również nie przeceniam - jeśli więc jadę po łuku 80km/h i NIC złego się nie dzieje a obok na pasie cały rząd toczy się 2 razy wolniej to według Ciebie ja jestem piratem drogowym? Zaraz mi sie "szalony tir" przypomina :-) moim zdaniem 95% (bądź więcej) jedzie te 40km/h, ponieważ warunki
są takie a nie inne, a oni nie potrafią ocenić czy są takie czy są inne. A ktos z nas potrafi ? To trochu loteria - jesli przejechales te 80, to reszta to "kapelusze". Jesli wylecisz z drogi - ty byles piratem :-) A wyleciec mogles bo np lod w jednym jedynym miejscu byl. Ale tu co innego bylo - smiem twierdzic ze to 5% czy mniej chcialo jechac 40. Reszta by pojechala szybciej ... ale sie nie dalo. J. |
| J.F.
|
Posted: 7 Sty 2009 13:23:40 W wypadku dróg jakie się spotyka w Polsce, to niemal zawsze mam
0 30 do 100% większą prędkość niż kapelusze, które po nich jadą. Ale przedmówca pisał o jeżdżeniu z prędkością o 100% niż prędkość 95% kierowców, nie tylko kapeluszy. Jakie to w ogóle ma znaczenie? Prowadzisz w czasie jazdy statystyki i jeśli określona ilość pojazdów jedzie wolniej od Ciebie to z tego powodu zmniejszasz prędkość? Ja stosuję się do warunków na drodze i swojego samopoczucia w danej chwili i to decyduje o mojej prędkości a nie ilość wyprzedzanych pojazdów. 1. Skoro jechałem 2x szybciej od innych to znaczy że można było w tym miejscu bezpiecznie rozwinąć taką prędkość. No wiesz .. wygrzebujemy sie kiedys z rowu, predkosc nie byla 100% wyzsza niz innych, dostowana do warunkow przed zakretem i na kilku poprzednich zakretach, a miejscowy potem mowi "na tym zakrecie zima tak zawsze" :-( Jest po prostu spora grupa kierowców która po nastaniu zimy
powinna oddać prawo jazdy. To że jadą 40km/h wcale nie czyni ich jazdy bezpieczniejszą - naprawdę mam stracha jak widzę że kolo co chwilę dotyka hamulca chociaż nie ma do tego żadnych powodów. Ale w ten sposob sie sprawdza przyczepnosc drogi. Przed powyzszym zakretem tez byla sprawdzana :-) J. |
| Artur Maślag
|
Posted: 7 Sty 2009 16:32:47 (...) No wiesz .. wygrzebujemy sie kiedys z rowu, predkosc nie byla 100%
wyzsza niz innych, dostowana do warunkow przed zakretem i na kilku poprzednich zakretach, a miejscowy potem mowi "na tym zakrecie zima tak zawsze" :-( Doskonały przykład jazdy na "krawędzi" - brak marginesu bezpieczeństwa, bądź zbyt mały - nauczka na przyszłość. Jednak większość po rowach nie siedzi tylko dojeżdża do domu. Jest po prostu spora grupa kierowców która po nastaniu zimy
powinna oddać prawo jazdy. To że jadą 40km/h wcale nie czyni ich jazdy bezpieczniejszą - naprawdę mam stracha jak widzę że kolo co chwilę dotyka hamulca chociaż nie ma do tego żadnych powodów. Ale w ten sposob sie sprawdza przyczepnosc drogi. Nie wiem, czy to najlepsza metoda - mam wrażenie, że lepiej dodać na chwilę gazu, ale tak czy inaczej - trzeba to zrobić umiejętnie. Przed powyzszym zakretem tez byla sprawdzana :-)
Jak widać nieskutecznie. |
| J.F.
|
Posted: 8 Sty 2009 03:25:05 (...) Ale to by bylo z pozytkiem dla innych .. i dla nich samych tez :-)
Nie - w pierwszej kolejności z pożytkiem dla Ciebie. O reszcie ciężko mówić. Oni tez by szybciej dojechali :-) O nie, tylko nie to - takiego zawalidroge wyprzedzilbym poboczem
pierwszy. Ale pobocza zabraklo. O właśnie - pierwszemu Tobie się należy mandat. Odmowilbym :-) A po co do tego policja ?
Do tego jest stworzona, takie ma obowiązki, a do tego odbywa się to z naszych pieniędzy. Kierowcy sami niech sie zajma, albo sie uda wymanewrowac takiego na
latarnie, albo to my jestesmy zawalidrogami :-) Kierowcy? Niech bóg broni. Nie ma nic gorszego niż podobna samowola na drodze. Ale jaka samowola - ja po prostu ruszam po zapaleniu zielonego swiatla i jade swoim pasem prosto. Pech chce ze tak samo szybko jak delikwent obok :-) Moze nie do konca zdecydowanym, o cos innego mi chodzilo, ale to
jest zupelnie inna sytuacja. Co z tego, że zupełnie inna sytuacja? W tym przypadku blokowanie innych Ci się podoba? Skoro wszyscy musza przez zwezenie przejechac to chyba naturalne ze wszyscy czekaja ? Ale przeciez nie musza wszyscy jechac 40, bo jeden ma sliskie opony :-( A Ty co proponujesz - wszyscy czekaja i zostawiaja pas dla "uprzywilejowanych" ? Poza tym zauwaz ze zwykle wytykalem to tym co sie mienili zwolennikami jazdy na zamek - co za roznica czy zastana po 50 samochodow na kazdym pasie, czy 98 na jednym, a potem dwa obok siebie ? No chyba ze chcemy "z drogi sledzie, Cavallino jedzie" :-)
Zachowania Cavallino mało mnie interesują - jeździ pewnie tak samo jak się tu kulturalnie wypowiada, więc ani partner do dyskusji, ani normalny, rozsądny kierowca. Zauwaz ze chyba sie nie pochwalil zadnym rozbitym autem .. wiec moze dobrze jezdi ? Nie wiem jak to jest, ale w DC
jakoś nie mam problemów z wjeżdżaniem z kończącego się pasa. Bo to od miejsca i zwyczajow zalezy. 167 zmarlych i 759 rannych za rok 2006. Po "wsparciu" tylko
145/916 w 2007. Biorac pod uwage dlugosc drogi to chyba w granicach sredniej. Takie wyliczanki są niewiele warte. A ktore sa wiecej warte ? To są suche liczby, bez odniesienia do ogólnych statystyk. Stąd widać tylko, że prawdopodobnie spadła prędkość przy której dochodzi do wypadków - co też może być błędnym wnioskiem. Oby, bo .. kierowcow udalo sie zwolnic, ale wypadkow przybylo ? Do d* takie ulepszenie Za o ciekawie jest porownac powyzsze dane [w/g policji] z
"bezpieczna osemka" .. oni podaja wiekszy zysk. Ktos tu klamie. Nikt nie kłamie. Do danych podawanych w tak wyrywkowy sposób należy podchodzić ostrożnie, a nie rzucać i wyciągać nieuzasadnione wnioski - zapomniałeś już dyskusji na ten temat na okoliczność skutków wprowadzenia obowiązku jazdy 24h na światłach? http://www.drogizaufania.kei.pl/droga/droga-krajowa-nr-8 "W wyniku prowadzonych dzialan liczba ofiar smiertelnych w na drodze krajowej nr 8 spadla w 2007 r. o 30% wobec roku 2006" Ktos tu klamie. A zaoszczedzone dzieki temu pieniadze przeznaczyl na rzeczywista
poprawe .. Ciekawe co nazywasz rzeczywistą poprawę. Zrobic miejscami trzeci/czwarty pas, bezkolizyjne skrzyzowanie, przejscie dla pieszych podziemne, swiatla, pobocze .. Na razie to zadnych zachowan nie opisales. Ja moze jakis
gruboskorny jestem, ale zasadniczo niewiele zlego tam dostrzegam. A co mam dokładnie opisywać? Typowe zachowania? Ale ktore typowe ? Kamere mam zamontowac i nagrac pare nudnych godzin ?
Zamontuj - krasnal podobno już to zrobił. Dla rozrywki? I ma pare filmikow na youtube. Niezbyt wiele :-) Do d* takie przepisy :-)
Trudno - lepsze takie niż żadne. Polemizowalbym :-) Jakby nie utrudniali to bym przeciez nie zaczal tego watku :-)
To nie jest odpowiedź... A widziales zebym kiedys poprzednio cos takiego napisal ? Roznie bywalo .. pierwszy raz tak dotkliwie i przez kapelusznictwo. J. |
| shaman
|
Posted: 8 Sty 2009 06:44:28 1. Skoro jechałem 2x szybciej od innych to znaczy że można było w tym
miejscu bezpiecznie rozwinąć taką prędkość. To znaczy tylko i wyłącznie, że udało Ci się przejechać. Tym razem nie trafiłeś na kolesia wyjeżdżąjącego z podporządkowanej, wyprzedzającego na trzeciego czy na nieoświetlone cokolwiek zaraz za zakrętem. Krzysiek, skoro ak się znasz to powiedz jaką prędkością miałem jechać w tamtej sytuacji aby móc przewidzieć wszystko co jest nieprzewidywalne? Sorry, ale to ja znam ten łuk, a nie Ty, ja wiem jaka tam jest nawierzchnia, jaka widoczność, gdzie są wyjazdy z podporządkowanych (znaczy się nie ma :)) Więc skąd u diabła możesz wiedzieć lepiej ode mnie jak tam bezpiecznie jechać? Trochę nie rozumiem.. 2. Nie pisałem, że jechałem lewym pasem sam. I nie podałem żadnych
ilości więc Twoje obliczenia odnośnie tych 95% są nic nie warte :) "95%" wzięło się z Twojej wypowiedzi. Skoro uważasz, że nic nie warte... Nie doczytałeś lub źle zrozumiałeś - przeczytaj raz jeszcze. Owe 95% użyte przeze mnie w następnym akapicie odnosiło się już do ogółu jeżdżących 40km/h a nie do sytuacji opisanej wcześniej. Jest po prostu spora grupa kierowców która po nastaniu zimy powinna
oddać prawo jazdy. To że jadą 40km/h wcale nie czyni ich jazdy bezpieczniejszą - naprawdę mam stracha jak widzę że kolo co chwilę dotyka hamulca chociaż nie ma do tego żadnych powodów. Tacy co wpadają w panikę bo kierowca przed nimi przełożył nogę z gazu na hamulec powinni oddawać prawko na cały rok ;-p Gdybym nie wiedział, że to po zwykła polska złośliwość to pomyślał bym że nie masz instynktu samozachowawczego :) Kierownik (lub częściej kierowniczka) dotykający co chwila hamulca na prostej drodze jest jakieś nie halo - i każdy rozsądny kierowca woli takiego wyprzedzić. PZDR Shaman |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 11 . 12 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.533 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|