samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

Alfa 156

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum do 2008r. / Alfa 156
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . >>
Autor Wiadomość
Jurand

Posted: 26 Cze 2010 17:32:28






Napisal ten co porownuje stare E34 z nowszym A6.


To po cholerę polecasz komuś jakiegoś złomiastego E34, przy którym A6 z
1994 roku to jest szczytowe osiągnięcie techniki?


Ja mu nie polecalem E34 :P
Znowu twoj umysl robi ci psikusa, podobnie jak z tym, ze gdzies napisalem,
ze A6 to szczytowe osiagniecie techniki :P

Ty chłopcze naprawdę jesteś debilem.
Cytat z Twojego maila:
"Jak bedziesz sluchal ludowych legend to z cala pewnoscia nie kupisz
dobrego auta. Napisze tak, TDS - tak, E36 - nie. Juz lepiej E34, albo jak
masz pieniadze to E39."

To rozumiem jest NIE POLECANIE E34...

Jurand.





Jurand

Posted: 26 Cze 2010 17:34:36






Nie wiem, IMHO audi z tych lat to zadna konkurencja akurat :

Wcale. E34 jest da best i nie ma dwóch zdań.


No nie jest zle jak na auto za smieszne juz pieniadze.

Jest do dupy. Kiepskie silniki (wszystkie równo jak leci), ciasne wnętrze,
często właściciele typu "mam dres jestem da best". Za te "śmieszne
pieniądze" można sobie kupić coś, co będzie 3x lepszym rozwiązaniem dla
osoby oczekującej niskich kosztów eksploatacji od auta kupionego za śmieszne
pieniądze.

Chocby pod takim, ze poprzednik, audi 100 jest rowniez nowsze od e34 :P


Tak tak, prawdziwi znawcy porównują E34 do Fiata Topolino.


Juz poczules sie lepiej? :

Ja czuje się doskonale. Ty chyba nie najlepiej, bo produkujesz takie bzdury,
ze chyba cię głowa boli.

Jurand.





Jurand

Posted: 26 Cze 2010 17:36:54





Teraz juz naprawde nie rozumiem ;)

Bo nie pomyslales ani sekundy nad tym co napisalem.

Piszesz ze nie mozna porownywac E34 do Audi A6 C4 (choc to tak naprawde
Audi100 C4), bo Audi jest nowsza konstrukcja po czym piszesz ze i tak dla
E34 to zadna konkurencja.. :) Co sprawia ze E34 525i jest
bezkonkurencyjne w stosunku do Audi 100 C4 2,8 Quattro?


Napisalem audi z tych lat majac na mysli lata, w ktorych powstalo E34, co
pozwala na jakies porownanie.
Branie samochodu z lat 80 i porownywanie go do takiego z lat 90 jest
troche smieszne (szczegolnie, ze nawet cenowo nie przystaja).

Oczywiście, A6 C4 jest typową konstrukcją z lat 90-tych. Tylko ni cholery
nie wiem, dlaczego na pierwszy rzut oka wcale nie różni się od 100 C4 z
praktycznie końcówki lat 80-tych.
Tak samo jak BMW E34 to też typowy przedstawiciel motoryzacji z lat 80-tych.
Model E28 natomiat to był chyba przedstawiciel motoryzacji lat 70-tych...
szkoda, że go zaczęli produkować dopiero w 82-gim.

Jurand.





Jurand

Posted: 26 Cze 2010 17:53:07





Roznica, ktora raz ze nie jest istotna, a dwa, ze nie zmienia w ogole
podobienstw reszty wahacza.

A dlaczego nie jest istotna? Masz kolejny element, który może ulec
uszkodzeniu (wybicie się, rozwarstwienie gumy od metalu, itp.)


Dlaczego?
Ano dlatego, ze miejsce, w ktorym przykrecisz amortyzator nie ma wplywu na
dzialanie zawieszenia, ono po prostu wynika z tego czy jest kolumna czy
jej nie ma, czy jest miejsce na amortyzator tu czy gdzie indziej.
Ze kolejny element jest to prawda, ale tani, latwy do wymiany i raczej
malo awaryjny.

Miejsce, w którym przykręcisz amortyzator ma bardzo duże znaczenie na
działanie zawieszenia - im bliżej jest on osi wahacza, prowadzącej przez
środek jego silentbloków mocowanych do nadwozia, tym krótszy skok
amortyzatora jest wymagany, ale też większe siły będą na niego wywierane.

Dla ciebie roznica kontrukcyjna to inne wymiary, dla mnie to bedzie inne
podejscie do zagadnienia, a w konsekwencji zupelnie inne rozwiazanie
techniczne.

To powiedz mi, drogi specjalisto od różnic konstrukcyjnych, czym się
wobec tego różni samochód typu Bugatti Veyron od samochodu typu Fiat
126p? Oba mają zupełnie takie samo podejście do zagadnienia - mają koła,
nadwozie, silnik z tyłu, służą do jeżdżenia do przodu i do tyłu i oba
nawet skręcają. To praktycznie zero różnic konstrukcyjnych.


Nie, nie maja takiego samego podejscia.

Jak to nie? Przecież to nie ma znaczenia, jak szybko jedzie auto. Ważne, że
jedzie.

Już pisałem - wahacze trójkątne są wszystkie bardzo podobne, bo
najczęściej mają 2 silentbloki + 1 sworzeń. Tylko dziwnym trafem te
"identyczne konstrukcyjnie" elementy mają żywotność od 10 tys km do 100
tys km. Dziwy, panie.


To zobacz jak wygladaja te silentbloki u innych producentow (zobaczysz ze

moga byc zupelnie inne).
W ogole zobacz jak wygladaja zawieszenia wielowahaczowe z prawdziwego
zdarzenia.

A które to są te z "prawdziwego zdarzenia"?

No te niby roznice, korych nie ma w mocowaniu wahacza, mechaniki jego
pracy, rozwiazaniu silentblokow i ich mocowania, rozwiazaniu sworznia...

A co wiesz o rozwiązaniach dotyczących silentbloków i ich mocowań? Co ma
być dziwnie nietypowego w mechanice pracy trójkątnego wahacza?


Posprawdzaj jak wygladaj inne (dla ciebie takie same przeciez) trojkatne
wahacze innych producentow.

Bardzo podobnie - mają 2 silentbloki, przykręcane do dołu nadwozia, sworzeń,
do którego mocowana jest zwrotnica i tyle. Co jest w nich takiego
nierypowego? ;)
Aczkolwiek konkretów się nie spodziewam. Za dużo już sie naczytałem Twoich
światłych teorii spod budki z piwem.

www.allegro.pl
www.sklep.intercars.com.pl
itp.

W cholerę dokładne. Takie same, jak wszystkie Twoje wypowiedzi.


Jak sie doczekam tych TDSow w E34 po 15 tysiecy to moze tez cos poszukam,
te lakiery i info z salonow samochodowych tez jeszcze pamietam :P

Rozumiem, że szok jeszcze Ci nie minął.

To ja ci powtorze po raz n+1 ze gowno prawda.
Kazdy uzywany samochod jest w lepszym badz gorszym stanie i cos tam w
niego wlozyc trzeba i nie ma znaczenia czy to audi czy bmw.
15 tysiecy za e34 to kwota wyssana z palca.
Ja osobiscie swiadcze, ze kupilem samochod (e34 z TDSem) 4 lata temu za
10 tysiecy, do dnia dzisiejszego na naprawy nie wydalem 5 tysiecy i
jeszcze mam do tego daleka droge, a 100 tysiecy kilometrow juz tym
samochdoem przejechalem.

To ja twierdzę, że to jest jeżdżący złom.


Masz do tego prawo, ale wbrew twoim teoriom ciagle jezdzi :

To, że coś jeździ, nie znaczy, że nie jest złomem.

Dzisiaj wartosc tego TDSa to max 8 tysiecy (bo i takie sa ceny rynkowe),
jego serwisowanie przez nastepne 100 tysiecy nie wyniesie 7 tysiecy
zlotych.
Wiec zakoduj to sobie wreszcie i skoncz truc juz z tym bmw bo mi sie
bedziesz po nocach snil.

Tak, ale ty masz gównianą trójkę z automatem ;)


Taka trojke, jak gowniana ;

Trójka, czy piątka wszystko jedno - grunt, że TDS z automatem. Czyli
gówniane zestawienie. ;)

Jurand





Karolek

Posted: 26 Cze 2010 18:58:43




Ty chłopcze naprawdę jesteś debilem.
Cytat z Twojego maila:
"Jak bedziesz sluchal ludowych legend to z cala pewnoscia nie kupisz
dobrego auta. Napisze tak, TDS - tak, E36 - nie. Juz lepiej E34, albo
jak masz pieniadze to E39."

To rozumiem jest NIE POLECANIE E34...

Nie, polecilem mu E39 jak ma pieniadze.
E34 bylo na zasadzie, jak juz musi byc BMW i TDS.




Karolek

Posted: 26 Cze 2010 19:02:55




No nie jest zle jak na auto za smieszne juz pieniadze.

Jest do dupy. Kiepskie silniki (wszystkie równo jak leci), ciasne
wnętrze, często właściciele typu "mam dres jestem da best". Za te
"śmieszne pieniądze" można sobie kupić coś, co będzie 3x lepszym
rozwiązaniem dla osoby oczekującej niskich kosztów eksploatacji od auta
kupionego za śmieszne pieniądze.


Kiepskie silniki :P ROTFL.
A te 3x lepsze to zapewne kupione u ciebie po "profesjonalnej" naprawie
i lakierowaniu nie istniejacym lakierem :P

Juz poczules sie lepiej? :

Ja czuje się doskonale. Ty chyba nie najlepiej, bo produkujesz takie
bzdury, ze chyba cię głowa boli.

Twoje samopoczucie jest wprost proporcjonalne do ilosci uzytego slowa dres.
Cos jeszcze ci rosnie jak siedzisz w audi? :P




Karolek

Posted: 26 Cze 2010 19:05:06





Oczywiście, A6 C4 jest typową konstrukcją z lat 90-tych. Tylko ni
cholery nie wiem, dlaczego na pierwszy rzut oka wcale nie różni się od
100 C4 z praktycznie końcówki lat 80-tych.

Z czego??
Zobacz jeszcze raz kiedy zaczeli go produkowac.

Tak samo jak BMW E34 to też typowy przedstawiciel motoryzacji z lat
80-tych. Model E28 natomiat to był chyba przedstawiciel motoryzacji lat
70-tych... szkoda, że go zaczęli produkować dopiero w 82-gim.

No wedlug twojej pokretnej logiki to E28 jest z lat 70, skoro 100 C4
jest z 80 :P




Karolek

Posted: 26 Cze 2010 19:10:36




Miejsce, w którym przykręcisz amortyzator ma bardzo duże znaczenie na
działanie zawieszenia - im bliżej jest on osi wahacza, prowadzącej przez
środek jego silentbloków mocowanych do nadwozia, tym krótszy skok
amortyzatora jest wymagany, ale też większe siły będą na niego wywierane.


To juz problem amortyzatora, a nie wahcza, czy w ogole dzialania
zawieszenia.

Nie, nie maja takiego samego podejscia.

Jak to nie? Przecież to nie ma znaczenia, jak szybko jedzie auto. Ważne,
że jedzie.


To juz twoje teorie.

To zobacz jak wygladaja te silentbloki u innych producentow (zobaczysz
ze moga byc zupelnie inne).
W ogole zobacz jak wygladaja zawieszenia wielowahaczowe z prawdziwego
zdarzenia.

A które to są te z "prawdziwego zdarzenia"?


Te w audi ;P

Posprawdzaj jak wygladaj inne (dla ciebie takie same przeciez)
trojkatne wahacze innych producentow.

Bardzo podobnie - mają 2 silentbloki, przykręcane do dołu nadwozia,
sworzeń, do którego mocowana jest zwrotnica i tyle. Co jest w nich
takiego nierypowego? ;)
Aczkolwiek konkretów się nie spodziewam. Za dużo już sie naczytałem
Twoich światłych teorii spod budki z piwem.


Czy nie typowego to bym nie powiedzial, ale sa po prostu inne i inaczej
rozwiazane pewne rzeczy.
Ale ze jest smierdzacy len to ci juz nic na tacy podawal nie bede.

Jak sie doczekam tych TDSow w E34 po 15 tysiecy to moze tez cos
poszukam, te lakiery i info z salonow samochodowych tez jeszcze
pamietam :P

Rozumiem, że szok jeszcze Ci nie minął.


Szok, jak to szybko mozna zniknac z watku :P

Masz do tego prawo, ale wbrew twoim teoriom ciagle jezdzi :

To, że coś jeździ, nie znaczy, że nie jest złomem.


Fajna ta twoja szklana kula... by byla gdyby cie tak nei oszukiwala.

Taka trojke, jak gowniana ;

Trójka, czy piątka wszystko jedno - grunt, że TDS z automatem. Czyli
gówniane zestawienie. ;)

Dobra, skonczmy juz bo ile w koncu mozna.




Jurand

Posted: 26 Cze 2010 19:47:31





Ty chłopcze naprawdę jesteś debilem.
Cytat z Twojego maila:
"Jak bedziesz sluchal ludowych legend to z cala pewnoscia nie kupisz
dobrego auta. Napisze tak, TDS - tak, E36 - nie. Juz lepiej E34, albo jak
masz pieniadze to E39."

To rozumiem jest NIE POLECANIE E34...

Nie, polecilem mu E39 jak ma pieniadze.

Na takiej zasadzie to ja mogę polecić prywatny samolot odrzutowy. ;)

Jurand.





Jurand

Posted: 26 Cze 2010 19:57:25






Oczywiście, A6 C4 jest typową konstrukcją z lat 90-tych. Tylko ni cholery
nie wiem, dlaczego na pierwszy rzut oka wcale nie różni się od 100 C4 z
praktycznie końcówki lat 80-tych.

Z czego??
Zobacz jeszcze raz kiedy zaczeli go produkowac.

W 1990 roku zjechał z taśmy pierwszy model 100 C4.
W 1997 roku zjechał z taśmy pierwszy model A6 C5 - zupełnie nowe nadwozie,
nawiązujące właśnie do stylistyki połowy lat 90-tych.

Tak samo jak BMW E34 to też typowy przedstawiciel motoryzacji z lat
80-tych. Model E28 natomiat to był chyba przedstawiciel motoryzacji lat
70-tych... szkoda, że go zaczęli produkować dopiero w 82-gim.

No wedlug twojej pokretnej logiki to E28 jest z lat 70, skoro 100 C4 jest
z 80 :P

A to myślisz, że motoryzacyjny świat czekał dzielnie na nastanie kolejnej
dekady, żeby wejść z nowym modelem?

Jurand.





Karolek

Posted: 26 Cze 2010 19:49:50




Nie, polecilem mu E39 jak ma pieniadze.

Na takiej zasadzie to ja mogę polecić prywatny samolot odrzutowy. ;)


I to robisz.
Dosc czesto jak ktos sie pyta o auto x za kwote y to ty mu polecasz inny
samochod/wersje za oczywiscie o wiele wyzsza kwote, bo to tylko przeciez
dolozysz jeszcze 5, 10 tysiecy i masz lepsze :P





Jurand

Posted: 26 Cze 2010 20:04:53





Miejsce, w którym przykręcisz amortyzator ma bardzo duże znaczenie na
działanie zawieszenia - im bliżej jest on osi wahacza, prowadzącej przez
środek jego silentbloków mocowanych do nadwozia, tym krótszy skok
amortyzatora jest wymagany, ale też większe siły będą na niego wywierane.


To juz problem amortyzatora, a nie wahcza, czy w ogole dzialania
zawieszenia.

Aha, dzielny chłopak - oczywiście, że to wtedy jest problem amortyzatora,
który pojawia się w momencie, jak zmieniasz konstrukcję wahacza i ten
amortyzator zaczynasz przymocowywać w innym miejscu niż zwykle.

Nie, nie maja takiego samego podejscia.

Jak to nie? Przecież to nie ma znaczenia, jak szybko jedzie auto. Ważne,
że jedzie.


To juz twoje teorie.

Czyżby? ;)

To zobacz jak wygladaja te silentbloki u innych producentow (zobaczysz
ze moga byc zupelnie inne).
W ogole zobacz jak wygladaja zawieszenia wielowahaczowe z prawdziwego
zdarzenia.

A które to są te z "prawdziwego zdarzenia"?


Te w audi ;P

W którym Audi? W A8?

Posprawdzaj jak wygladaj inne (dla ciebie takie same przeciez) trojkatne
wahacze innych producentow.

Bardzo podobnie - mają 2 silentbloki, przykręcane do dołu nadwozia,
sworzeń, do którego mocowana jest zwrotnica i tyle. Co jest w nich
takiego nierypowego? ;)
Aczkolwiek konkretów się nie spodziewam. Za dużo już sie naczytałem
Twoich światłych teorii spod budki z piwem.


Czy nie typowego to bym nie powiedzial, ale sa po prostu inne i inaczej
rozwiazane pewne rzeczy.

Aha, normalnie gadasz jak polski polityk. Lanie wody i zero precyzji w
wypowiedzi. Są inne i inaczej są rozwiązane pewne rzeczy. Ja pierdziele,
człowieku, esencja znajomości tematu z tego zdania wypływa ;)

Ale ze jest smierdzacy len to ci juz nic na tacy podawal nie bede.

Jak się nie wie, to się nie podaje ;)

Jak sie doczekam tych TDSow w E34 po 15 tysiecy to moze tez cos
poszukam, te lakiery i info z salonow samochodowych tez jeszcze pamietam
:P

Rozumiem, że szok jeszcze Ci nie minął.


Szok, jak to szybko mozna zniknac z watku :P

Spokojnie, nie krępuj się, możesz sobie przynajmniej w tym wątku trochę
popisać.

Masz do tego prawo, ale wbrew twoim teoriom ciagle jezdzi :

To, że coś jeździ, nie znaczy, że nie jest złomem.


Fajna ta twoja szklana kula... by byla gdyby cie tak nei oszukiwala.

Miałem E34. Z Niemiec. Nie ma szans, żeby to auto zrobiło po naszych drogach
100 tys km i doszczętnie nie rozpieprzyło całego zawieszenia. A
doprowadzenie tego do kultury nie kosztuje 500 PLN. Co więcej, samochody te
cierpią na różnego rodzaju "pierdołkowate" problemy, typu znikające elementy
wyświetlacza komputera (rozumiem, że u Ciebie to jest w 100% sprawne),
pierdzielące się przekaźniki w skrzynkach przekaźnikowych (cudowny patent
BMW, wymagający wymiany CAŁEJ skrzynki z przekaźnikami), mają kompletnie nie
nadające się do jazdy fabryczne reflektory przednie (świecą jak ogarek), i
nie chce mi się więcej wymieniać ;)
Poza tym żrą paliwo jak porąbane, włącznie z TDS-em.

Taka trojke, jak gowniana ;

Trójka, czy piątka wszystko jedno - grunt, że TDS z automatem. Czyli
gówniane zestawienie. ;)

Dobra, skonczmy juz bo ile w koncu mozna.

Mówisz, że kończysz się podniecać tym owocem bawarskiej myśli technicznej,
który lata świetności ma dawno za sobą? Super.

Jurand.





Karolek

Posted: 26 Cze 2010 20:26:39




Z czego??
Zobacz jeszcze raz kiedy zaczeli go produkowac.

W 1990 roku zjechał z taśmy pierwszy model 100 C4.
W 1997 roku zjechał z taśmy pierwszy model A6 C5 - zupełnie nowe
nadwozie, nawiązujące właśnie do stylistyki połowy lat 90-tych.


I gdzie tu masz lata 80?

No wedlug twojej pokretnej logiki to E28 jest z lat 70, skoro 100 C4
jest z 80 :P

A to myślisz, że motoryzacyjny świat czekał dzielnie na nastanie
kolejnej dekady, żeby wejść z nowym modelem?

To samo sie tyczy marki Audi jak i BMW... wiec nie wiem po co ta uwaga.




Karolek

Posted: 26 Cze 2010 20:45:27




To juz problem amortyzatora, a nie wahcza, czy w ogole dzialania
zawieszenia.

Aha, dzielny chłopak - oczywiście, że to wtedy jest problem
amortyzatora, który pojawia się w momencie, jak zmieniasz konstrukcję
wahacza i ten amortyzator zaczynasz przymocowywać w innym miejscu niż
zwykle.

Wtedy stosuje sie inny amortyzator, dobrany do warunkow pracy.
Ma sie to jednak nijak do wahacza i jego elementow.

Te w audi ;P

W którym Audi? W A8?


Nie zrozumiales... :/

Czy nie typowego to bym nie powiedzial, ale sa po prostu inne i
inaczej rozwiazane pewne rzeczy.

Aha, normalnie gadasz jak polski polityk. Lanie wody i zero precyzji w
wypowiedzi. Są inne i inaczej są rozwiązane pewne rzeczy. Ja pierdziele,
człowieku, esencja znajomości tematu z tego zdania wypływa ;)


Bo te luzne posty to nie publikacje naukowe, a taka trzeba by napisac,
abys sie nie przypirdolil do jakiegos slowka, czy niedomowienia.

Ale ze jest smierdzacy len to ci juz nic na tacy podawal nie bede.

Jak się nie wie, to się nie podaje ;)


To juz wiem czemu nie podales i nie podasz wczesniej wspominanych przeze
mnie informacji.

Szok, jak to szybko mozna zniknac z watku :P

Spokojnie, nie krępuj się, możesz sobie przynajmniej w tym wątku trochę
popisać.


E tam, nudaa.

Fajna ta twoja szklana kula... by byla gdyby cie tak nei oszukiwala.

Miałem E34. Z Niemiec. Nie ma szans, żeby to auto zrobiło po naszych
drogach 100 tys km i doszczętnie nie rozpieprzyło całego zawieszenia.

No popatrz, ja przejechalem.
Wymieniony jeden gorny wahacz, jeden dolny i teraz wymienie drugi dolny.
Kilka razy wymieniane laczniki stabilizatora.

A
doprowadzenie tego do kultury nie kosztuje 500 PLN.

Zgadza sie, mnie wychodzi o wiele taniej.

Co więcej, samochody
te cierpią na różnego rodzaju "pierdołkowate" problemy, typu znikające
elementy wyświetlacza komputera (rozumiem, że u Ciebie to jest w 100%
sprawne),

Jakiego komputera? :
Na pewno miales E34 525TDS? :P

pierdzielące się przekaźniki w skrzynkach przekaźnikowych
(cudowny patent BMW, wymagający wymiany CAŁEJ skrzynki z przekaźnikami),

He?
Chyba miales jakiegos rozbitka z przystanku wyklepanego, albo z rzeki
wyciagnietego :P
Raz tam z ciekawosci zgladnalem i wszystko wyglada jak nowe :
Kilka razy tez zagladalem do tej drugiej skrzynki z komputerami i tez
wszystko jak nowe.

mają kompletnie nie nadające się do jazdy fabryczne reflektory przednie
(świecą jak ogarek),

Tez to zauwazylem jak ja kupilem.
Pewnego pieknego dnia odkrecilem sama soczewke (nawet lampy nie trzeba
wyciagac) przetarlem z kurzu soczewke i szklo reflektroa w srodku lampy
i swieca jak nowe :
Ale taki to juz urok reflektorow soczewkowych.

i nie chce mi się więcej wymieniać ;)

Wymieniasz jakies usterki, ktore miales w jakies sciagnietej padaczce i
wmawiasz, ze tak wszystkie maja :P

Poza tym żrą paliwo jak porąbane, włącznie z TDS-em.


Ostatnio wlasciciel passata 1.9tdi z pompowtryskiwaczami mi sie zalil,
ze mu lyka 10l w miescie... tylko on nie z tych co sciemniaja ze im w
baku przybywa :P
Mi stary TDS tez lyka 10, ale kultura pracy wyzsza, a i usterkowosc
mniejsza.

Dobra, skonczmy juz bo ile w koncu mozna.

Mówisz, że kończysz się podniecać tym owocem bawarskiej myśli
technicznej, który lata świetności ma dawno za sobą? Super.

Ja nie z tych co musza sie tym podniecac.
Ja po prostu doceniam ta mysl, bo jest na prawde niezla i przemyslana.





DoQ

Posted: 27 Cze 2010 00:15:36




Ja sie tutaj nie rozplywam nad tym czy technicznie A6 jest lepsze czy
gorsze od E34, chodzi tylko o to, ze majac kase na E34 nie kupisz A6.
Ta prosta logika jednak nie trafia do twojego zagmatwanego umyslu.

Cos krecisz :)
http://allegro.pl/item1095920083_audi_a6_sedan_2_6_l_1996_150_km.html

Pozdrawiam
Pawel




Karolek

Posted: 27 Cze 2010 06:42:38




Ja sie tutaj nie rozplywam nad tym czy technicznie A6 jest lepsze czy
gorsze od E34, chodzi tylko o to, ze majac kase na E34 nie kupisz A6.
Ta prosta logika jednak nie trafia do twojego zagmatwanego umyslu.

Cos krecisz :)
http://allegro.pl/item1095920083_audi_a6_sedan_2_6_l_1996_150_km.html


Ja krece?
Wziales jedna z najtanszych A6 i najdrozszych E34 z tym silnikiem (swoja
droga slabym, ale Audi wycisnelo ledwo 150KM z 2.6l V6, a BMW z 2.0l R6
tez 150KM... smieszna ta technologia Audi ;).
Taka E34 kupisz juz za 2000 cala i jezdzaca jak to A6 :P
A za to, A6 za 2000 to kupisz rozbite i to anglika :
Ale tak, jezeli wezmiesz trupa A6 i zadbana E34 to ich cena moze byc
podobna.





Jurand

Posted: 27 Cze 2010 07:50:06





Z czego??
Zobacz jeszcze raz kiedy zaczeli go produkowac.

W 1990 roku zjechał z taśmy pierwszy model 100 C4.
W 1997 roku zjechał z taśmy pierwszy model A6 C5 - zupełnie nowe
nadwozie, nawiązujące właśnie do stylistyki połowy lat 90-tych.


I gdzie tu masz lata 80?

Dlatego pisałem "praktycznie z końcówki lat 80-tych", bo design tego
samochodu bliższy był typowym pojazdom z lat 80-tych, niż rozwiązaniom
spotykanym w latach 90-tych, szczególnie od połowy lat 90-tyc.

No wedlug twojej pokretnej logiki to E28 jest z lat 70, skoro 100 C4
jest z 80 :P

A to myślisz, że motoryzacyjny świat czekał dzielnie na nastanie kolejnej
dekady, żeby wejść z nowym modelem?

To samo sie tyczy marki Audi jak i BMW... wiec nie wiem po co ta uwaga.

Oczywiście, ale pisząc "z lat 80-tych" obejmujesz tym samym cały 10-letni
okres produkcji aut. W tym okresie nowe modele pojawiały się co 6-8 lat.
Obecnie pojawiają się co 3-4 lata. Tak więc wzięcie do jakichkolwiek
porównań okresu 10-letniego to jest nieporozumienie.

Jurand.





Jurand

Posted: 27 Cze 2010 07:52:22





Ja sie tutaj nie rozplywam nad tym czy technicznie A6 jest lepsze czy
gorsze od E34, chodzi tylko o to, ze majac kase na E34 nie kupisz A6.
Ta prosta logika jednak nie trafia do twojego zagmatwanego umyslu.

Cos krecisz :)
http://allegro.pl/item1095920083_audi_a6_sedan_2_6_l_1996_150_km.html


Ja krece?
Wziales jedna z najtanszych A6 i najdrozszych E34 z tym silnikiem (swoja
droga slabym, ale Audi wycisnelo ledwo 150KM z 2.6l V6, a BMW z 2.0l R6
tez 150KM... smieszna ta technologia Audi ;).
Taka E34 kupisz juz za 2000 cala i jezdzaca jak to A6 :P

Jasne, za tysiąc kupisz. Ba, nawet Ci dopłacą, żebyś to zabrał.
Gdzie są te E-34 sprawne i jeżdżące po 2000? Wezmę ich z 5 kupię.

Jurand.





Jurand

Posted: 27 Cze 2010 08:02:53





To juz problem amortyzatora, a nie wahcza, czy w ogole dzialania
zawieszenia.

Aha, dzielny chłopak - oczywiście, że to wtedy jest problem amortyzatora,
który pojawia się w momencie, jak zmieniasz konstrukcję wahacza i ten
amortyzator zaczynasz przymocowywać w innym miejscu niż zwykle.

Wtedy stosuje sie inny amortyzator, dobrany do warunkow pracy.
Ma sie to jednak nijak do wahacza i jego elementow.

Przepraszam - skoro zmiana wahacza wymaga zmianę charakterystyki pracy
amortyzatora - to jak możesz pisać, że zastosowanie innego amortyzatora ma
się nijak do wahacza?

Te w audi ;P

W którym Audi? W A8?


Nie zrozumiales... :/

Zrozumiałem - chciałeś udać, że to ironia, żeby się wymigać znowu od
konkretów. Może się na listę pl.listserv.chomor-l zapisz. Tam będziesz mógł
bez ograniczeń wykazać się swym dowcipem.

Czy nie typowego to bym nie powiedzial, ale sa po prostu inne i inaczej
rozwiazane pewne rzeczy.

Aha, normalnie gadasz jak polski polityk. Lanie wody i zero precyzji w
wypowiedzi. Są inne i inaczej są rozwiązane pewne rzeczy. Ja pierdziele,
człowieku, esencja znajomości tematu z tego zdania wypływa ;)


Bo te luzne posty to nie publikacje naukowe, a taka trzeba by napisac,
abys sie nie przypirdolil do jakiegos slowka, czy niedomowienia.

Te luźne posty to po prostu smutne pierdolenie chłopczyka, który nie dawno
skończył 25 lat i się mu wydaje, że pozjadał wszystkie rozumy i wszystkich
dookoła może pouczać - a jak przyjdzie co do czego i trzeba się wykazać
konkretną wiedzą i konkretnymi informacjami - to nagle zaczyna się bunt "JA
już to pisałem", "Znajdź sobie na forum".

Ale ze jest smierdzacy len to ci juz nic na tacy podawal nie bede.

Jak się nie wie, to się nie podaje ;)


To juz wiem czemu nie podales i nie podasz wczesniej wspominanych przeze
mnie informacji.

BO ICH NIE MA. Nie można cytować czegoś, czego nie pisałeś.

Fajna ta twoja szklana kula... by byla gdyby cie tak nei oszukiwala.

Miałem E34. Z Niemiec. Nie ma szans, żeby to auto zrobiło po naszych
drogach 100 tys km i doszczętnie nie rozpieprzyło całego zawieszenia.

No popatrz, ja przejechalem.
Wymieniony jeden gorny wahacz, jeden dolny i teraz wymienie drugi dolny.
Kilka razy wymieniane laczniki stabilizatora.

Do tego jedna regeneracja (o której już zapomniałeś tu napisać) i na pewno
ani skrzynia ani silnik nie mają grama wycieku, tylny most ma się doskonale
a poduszki pod nim są od nowości nie dotykane, silnik chodzi jak pszczółka a
wnętrze samochodu po prostu nówka. I do tego naprawdę zero jakiejkolwiek
korozji i też z tym niczego nie robiłeś.

A doprowadzenie tego do kultury nie kosztuje 500 PLN.

Zgadza sie, mnie wychodzi o wiele taniej.

Tak, powyższe rzeczy wymieniłeś za 125 zł 80 gr.

Co więcej, samochody te cierpią na różnego rodzaju "pierdołkowate"
problemy, typu znikające elementy wyświetlacza komputera (rozumiem, że u
Ciebie to jest w 100% sprawne),

Jakiego komputera? :
Na pewno miales E34 525TDS? :P

E34 540 i E34 525TDS. TEgo komputera, który jest centralnie przed oczyma
kierowcy i wyświetla informacje o spalaniu, zasięgu, itp.

pierdzielące się przekaźniki w skrzynkach przekaźnikowych (cudowny patent
BMW, wymagający wymiany CAŁEJ skrzynki z przekaźnikami),

He?
Chyba miales jakiegos rozbitka z przystanku wyklepanego, albo z rzeki
wyciagnietego :P

Akurat nie, miałem normalne auto od Niemca, ur. w 1948, który ten samochód
sobie kupił nowy w salonie BMW i do końca eksploatował go serwisując w ASO.
Auto przejechało 340 tysięcy km. Pod względem wizualnym było perfekcyjne.
Pod względem technicznym, jak go odbierałem - również. Później dopiero
pierdołkowate duperele, które zaczęły wychodzić jak diabełek z pudełka,
zniechęciły mnie skutecznie do takich wynalazków, jak stare, na owe czasy
luksusowe, BMW. Nie lepiej wyglądała sprawa w przypadku 740-ki.

Raz tam z ciekawosci zgladnalem i wszystko wyglada jak nowe :
Kilka razy tez zagladalem do tej drugiej skrzynki z komputerami i tez
wszystko jak nowe.

Wyglądać, a działać - to są dwie różne rzeczy.

Poza tym żrą paliwo jak porąbane, włącznie z TDS-em.


Ostatnio wlasciciel passata 1.9tdi z pompowtryskiwaczami mi sie zalil, ze
mu lyka 10l w miescie... tylko on nie z tych co sciemniaja ze im w baku
przybywa :P

JEśli mu łyka 10 w mieście to najwyższy czas wyjąć ten silnik i wyrzucić go
do rzeki (chyba, że gość ma automatyczną skrzynię i tendencje do mocnego
ciśnięcia w mieście).

Mi stary TDS tez lyka 10, ale kultura pracy wyzsza, a i usterkowosc
mniejsza.

Proszę Cię - nie bredź. Bo w to, że TDS ma mniejszą usterkowość niż 1.9 TDI,
to Ci nawet najbardziej zagorzały fan BMW nie uwierzy.

Dobra, skonczmy juz bo ile w koncu mozna.

Mówisz, że kończysz się podniecać tym owocem bawarskiej myśli
technicznej, który lata świetności ma dawno za sobą? Super.

Ja nie z tych co musza sie tym podniecac.
Ja po prostu doceniam ta mysl, bo jest na prawde niezla i przemyslana.

No tak, a wiesz ile Włosi mieli niezłych "myśli" podczas konstruowania
swoich samochodów?

Jurand.





Karolek

Posted: 27 Cze 2010 08:28:48




I gdzie tu masz lata 80?

Dlatego pisałem "praktycznie z końcówki lat 80-tych", bo design tego
samochodu bliższy był typowym pojazdom z lat 80-tych, niż rozwiązaniom
spotykanym w latach 90-tych, szczególnie od połowy lat 90-tyc.


C4 lata 80? Chyba raczej nie.
Typowe lata 90, wczesne, ale 90.

To samo sie tyczy marki Audi jak i BMW... wiec nie wiem po co ta uwaga.

Oczywiście, ale pisząc "z lat 80-tych" obejmujesz tym samym cały
10-letni okres produkcji aut. W tym okresie nowe modele pojawiały się co
6-8 lat. Obecnie pojawiają się co 3-4 lata. Tak więc wzięcie do
jakichkolwiek porównań okresu 10-letniego to jest nieporozumienie.


No nie wiem, patrze sobie jak dlugo produkuja kolejne piatki i wychodzi
ze 7-8 lat, patrze sobie jak dlugo produkuja audi 100, A6 i wychodzi ok
6 lat... Nigdzie nie widze nowego modelu co 3-4 lata (tylko A4 czesto
wypuszczaja, ale nie o A4 mowa).




Karolek

Posted: 27 Cze 2010 08:38:32




Ja krece?
Wziales jedna z najtanszych A6 i najdrozszych E34 z tym silnikiem
(swoja droga slabym, ale Audi wycisnelo ledwo 150KM z 2.6l V6, a BMW z
2.0l R6 tez 150KM... smieszna ta technologia Audi ;).
Taka E34 kupisz juz za 2000 cala i jezdzaca jak to A6 :P

Jasne, za tysiąc kupisz. Ba, nawet Ci dopłacą, żebyś to zabrał.
Gdzie są te E-34 sprawne i jeżdżące po 2000? Wezmę ich z 5 kupię.

Sprawne to ty sobie dopisales jak zwykle, ja napisalem cale i jezdzace,
bo to najtansze audi bedzie tez tylko co najwyzej cale i jezdzace :P

Prosze, leniwcze:
http://moto.allegro.pl/item1092112063_bmw_520_tanio.html
http://moto.allegro.pl/item1086938568_bmw_e_34_2_0.html
http://moto.allegro.pl/item1096100832_bmw_520_e34.html
http://moto.allegro.pl/item1080806266_bmw_520i.html

Jest tego pelno.
To sa akurat te, ktore ty zawsze kupujesz, a potem opowiadasz bajki o
awaryjnosci :P




Marcin "Kenickie" Mydlak

Posted: 27 Cze 2010 08:47:50




I gdzie tu masz lata 80?

Dlatego pisałem "praktycznie z końcówki lat 80-tych", bo design tego
samochodu bliższy był typowym pojazdom z lat 80-tych, niż rozwiązaniom
spotykanym w latach 90-tych, szczególnie od połowy lat 90-tyc.


C4 lata 80? Chyba raczej nie.
Typowe lata 90, wczesne, ale 90.

Sprzedaż owszem. Konstrukcja? Jakoś nie bardzo.




Karolek

Posted: 27 Cze 2010 09:07:15




Wtedy stosuje sie inny amortyzator, dobrany do warunkow pracy.
Ma sie to jednak nijak do wahacza i jego elementow.

Przepraszam - skoro zmiana wahacza wymaga zmianę charakterystyki pracy
amortyzatora - to jak możesz pisać, że zastosowanie innego amortyzatora
ma się nijak do wahacza?


Tak wlasnie jest.
Twoj ograniczony umysl jednak nie jest w stanie tego ogarnac :

Bo te luzne posty to nie publikacje naukowe, a taka trzeba by napisac,
abys sie nie przypirdolil do jakiegos slowka, czy niedomowienia.

Te luźne posty to po prostu smutne pierdolenie chłopczyka, który nie
dawno skończył 25 lat

To znaczy kiedy? (sprawdzam twoja szklana kule).

i się mu wydaje, że pozjadał wszystkie rozumy i
wszystkich dookoła może pouczać - a jak przyjdzie co do czego i trzeba
się wykazać konkretną wiedzą i konkretnymi informacjami -

Napisal handlarzyna trupami, ktory udaje, ze pozjadal wszytskie rozumy :P

to nagle
zaczyna się bunt "JA już to pisałem", "Znajdź sobie na forum".


Bo to napisalem, twoj problem skoro nie potrafisz znalezc :P

To juz wiem czemu nie podales i nie podasz wczesniej wspominanych
przeze mnie informacji.

BO ICH NIE MA. Nie można cytować czegoś, czego nie pisałeś.


W koncu sie przynales, ze nie ma tych lakierow, ze nie ma tych beemek,
ze nie wiesz co to wytrzymalosc materialow itd.

No popatrz, ja przejechalem.
Wymieniony jeden gorny wahacz, jeden dolny i teraz wymienie drugi dolny.
Kilka razy wymieniane laczniki stabilizatora.

Do tego jedna regeneracja (o której już zapomniałeś tu napisać)

Ten dolny, wymieniony wlasnie na regenerowany.
Drugi tez bedzie wymieniony na regenerowany.

i na
pewno ani skrzynia ani silnik nie mają grama wycieku,

Skrzynia, nie ma, bo i jakby miala to dlugo bym nie pojezdzil.
A silnik, tak pare gramow oleju wycieka z przedniego uszczelniacza,
kiedys sie za to moze zabiore.
Ale czy w audi uszczelniacze sie nie zuzywaja? :P

tylny most ma się
doskonale

Tak, stan idealny.

a poduszki pod nim są od nowości nie dotykane,

Nie dotykane, bo i po co.
Most w BMW nie pracuje z zawieszeniem wiec jak normalnie jezdzisz to nie
widze powodu, aby cos tam sie dzialo.

silnik chodzi
jak pszczółka

Prawie, nastawnik do wymiany mam (odrazu uprzedze twoje przytyki, audi
tez ma takie nastawniki).
Sam silnik jest zdrowy.

a wnętrze samochodu po prostu nówka.

Poza slabymi welurami (to akurat typowa wada BMW z tamtego okresu) jest
jak nowe.

I do tego naprawdę
zero jakiejkolwiek korozji i też z tym niczego nie robiłeś.


Po tej slonej zimie wszytskie obite ranty drzwi, czy tylnej klapy
ujawnily poczatki korozji.
Jednak cala reszta zdrowa.

Zgadza sie, mnie wychodzi o wiele taniej.

Tak, powyższe rzeczy wymieniłeś za 125 zł 80 gr.


Nie wiele wiecej to kosztowalo.
Regenerowany wahacz aluminiowy cos kolo 100zl.
Gorny nowy lemfordera swego czasu za 75zl kupilem plus dwie tulejki
lemfordera za 50zl (dwie sztuki), ale to bylo juz dosc dawno i teraz sa
drozsze.
Ostatnio lacznik lemfordera (moog to straszne gowno) za 70zl kupilem.
Amortyzatory jeszcze kiedys wymienilem, ale juz ceny nie pamietam, opony
tez nowe zalozylem... tyle to by bylo z zawieszenia.

Jakiego komputera? :
Na pewno miales E34 525TDS? :P

E34 540 i E34 525TDS. TEgo komputera, który jest centralnie przed oczyma
kierowcy i wyświetla informacje o spalaniu, zasięgu, itp.


A to pewnie ten komputer, ktory nie istnieje w TDSie :P
Moze jednak najpierw sobie kup to E34 to pogadamy :

He?
Chyba miales jakiegos rozbitka z przystanku wyklepanego, albo z rzeki
wyciagnietego :P

Akurat nie, miałem normalne auto od Niemca, ur. w 1948, który ten
samochód sobie kupił nowy w salonie BMW i do końca eksploatował go
serwisując w ASO. Auto przejechało 340 tysięcy km. Pod względem
wizualnym było perfekcyjne. Pod względem technicznym, jak go odbierałem
- również. Później dopiero pierdołkowate duperele, które zaczęły
wychodzić jak diabełek z pudełka, zniechęciły mnie skutecznie do takich
wynalazków, jak stare, na owe czasy luksusowe, BMW. Nie lepiej wyglądała
sprawa w przypadku 740-ki.

Tak, tak, miales auto, a nawet nie wiesz co to auto mialo wewnatrz :


Raz tam z ciekawosci zgladnalem i wszystko wyglada jak nowe :
Kilka razy tez zagladalem do tej drugiej skrzynki z komputerami i tez
wszystko jak nowe.

Wyglądać, a działać - to są dwie różne rzeczy.


Wyglada i dziala bezblednie.

Ostatnio wlasciciel passata 1.9tdi z pompowtryskiwaczami mi sie zalil,
ze mu lyka 10l w miescie... tylko on nie z tych co sciemniaja ze im w
baku przybywa :P

JEśli mu łyka 10 w mieście to najwyższy czas wyjąć ten silnik i wyrzucić
go do rzeki (chyba, że gość ma automatyczną skrzynię i tendencje do
mocnego ciśnięcia w mieście).


Ja tam bym raczej sprzedal jakiemus frajerowi zapatrzonemu w TDI i kupil
sobie jakies BMW z 3.0d :

Mi stary TDS tez lyka 10, ale kultura pracy wyzsza, a i usterkowosc
mniejsza.

Proszę Cię - nie bredź. Bo w to, że TDS ma mniejszą usterkowość niż 1.9
TDI, to Ci nawet najbardziej zagorzały fan BMW nie uwierzy.


Tak, tak, te ludowe mity i legendy, ciezko z nimi walczyc :

Ja nie z tych co musza sie tym podniecac.
Ja po prostu doceniam ta mysl, bo jest na prawde niezla i przemyslana.

No tak, a wiesz ile Włosi mieli niezłych "myśli" podczas konstruowania
swoich samochodów?


Wlosi? Bardzo duzo, tylko potem ich nie przemysleli i wykonanie kuleje.




Jurand

Posted: 27 Cze 2010 09:12:35





I gdzie tu masz lata 80?

Dlatego pisałem "praktycznie z końcówki lat 80-tych", bo design tego
samochodu bliższy był typowym pojazdom z lat 80-tych, niż rozwiązaniom
spotykanym w latach 90-tych, szczególnie od połowy lat 90-tyc.


C4 lata 80? Chyba raczej nie.
Typowe lata 90, wczesne, ale 90.

Późne 80-te/wczesne 90-te. W zależności od tego, jak się udało wstrzelić
producentowi.

To samo sie tyczy marki Audi jak i BMW... wiec nie wiem po co ta uwaga.

Oczywiście, ale pisząc "z lat 80-tych" obejmujesz tym samym cały 10-letni
okres produkcji aut. W tym okresie nowe modele pojawiały się co 6-8 lat.
Obecnie pojawiają się co 3-4 lata. Tak więc wzięcie do jakichkolwiek
porównań okresu 10-letniego to jest nieporozumienie.


No nie wiem, patrze sobie jak dlugo produkuja kolejne piatki i wychodzi ze
7-8 lat, patrze sobie jak dlugo produkuja audi 100, A6 i wychodzi ok 6
lat... Nigdzie nie widze nowego modelu co 3-4 lata (tylko A4 czesto
wypuszczaja, ale nie o A4 mowa).

A4-a, która ma nowe modele/liftingi co 4 lata, nie jest żadnym rynkowym
wyjątkiem. A6-ka też co 4 lata. A8 podobnie. Toyota Avensis - 5 lat. Corolla
ostatnie 2 modele - 5 i 4 lata. Można tak jeszcze przeszukać wiele modeli -
okazuje się, że praktycznie każdy producent stara się obecnie wypuścić nowy
model lub wykonać lifting w okresie właśnie oscylującym wokół 4 lat od
wypuszczenia na rynek ostatniego modelu. Moim zdaniem BMW trochę zaspało,
zbyt długo trzymając się produkcji np. modelu E46. Tak samo jak zaspała Alfa
Romeo, trzymając się kurczowo modelu 156 oraz 147.

Jurand.







Jurand

Posted: 27 Cze 2010 09:16:36





Ja krece?
Wziales jedna z najtanszych A6 i najdrozszych E34 z tym silnikiem (swoja
droga slabym, ale Audi wycisnelo ledwo 150KM z 2.6l V6, a BMW z 2.0l R6
tez 150KM... smieszna ta technologia Audi ;).
Taka E34 kupisz juz za 2000 cala i jezdzaca jak to A6 :P

Jasne, za tysiąc kupisz. Ba, nawet Ci dopłacą, żebyś to zabrał.
Gdzie są te E-34 sprawne i jeżdżące po 2000? Wezmę ich z 5 kupię.

Sprawne to ty sobie dopisales jak zwykle, ja napisalem cale i jezdzace, bo
to najtansze audi bedzie tez tylko co najwyzej cale i jezdzace :P

Prosze, leniwcze:
http://moto.allegro.pl/item1092112063_bmw_520_tanio.html
http://moto.allegro.pl/item1086938568_bmw_e_34_2_0.html
http://moto.allegro.pl/item1096100832_bmw_520_e34.html
http://moto.allegro.pl/item1080806266_bmw_520i.html

Jest tego pelno.

Tak, pełno super sprawnych BMW, tu w jednym silnik nierówno chodzi, drugi
stoi chyba już tak długo, że korzenie zapuścił, itp.
Teraz weź sobie takie BMW z lat 94-96, skoro porównujesz je do A6-ki i
powiedz, gdzie rozdają takie samochody po 2000 PLN.
Bo równie dobrze zaraz Ci tutaj rzucę linkami do Audi 100 z 89 roku i też
będą "na chodzie" po 2000 PLN.

Robiąc porówniania postaraj się trzymać chociażby jednej rzeczy - porównuj
samochody z tych samych lat produkcji.

Jurand.





Karolek

Posted: 27 Cze 2010 09:11:22




I gdzie tu masz lata 80?

Dlatego pisałem "praktycznie z końcówki lat 80-tych", bo design tego
samochodu bliższy był typowym pojazdom z lat 80-tych, niż rozwiązaniom
spotykanym w latach 90-tych, szczególnie od połowy lat 90-tyc.


C4 lata 80? Chyba raczej nie.
Typowe lata 90, wczesne, ale 90.

Sprzedaż owszem. Konstrukcja? Jakoś nie bardzo.


Ale ze niby co C4 to C3 po face liftingu? :
Czy C3 to juz lata 70?




Karolek

Posted: 27 Cze 2010 09:18:11




C4 lata 80? Chyba raczej nie.
Typowe lata 90, wczesne, ale 90.

Późne 80-te/wczesne 90-te. W zależności od tego, jak się udało wstrzelić
producentowi.


Tak czy inaczej, e34 na desce kreslarskiej pojawilo sie wczesniej.

No nie wiem, patrze sobie jak dlugo produkuja kolejne piatki i
wychodzi ze 7-8 lat, patrze sobie jak dlugo produkuja audi 100, A6 i
wychodzi ok 6 lat... Nigdzie nie widze nowego modelu co 3-4 lata
(tylko A4 czesto wypuszczaja, ale nie o A4 mowa).

A4-a, która ma nowe modele/liftingi co 4 lata, nie jest żadnym rynkowym
wyjątkiem. A6-ka też co 4 lata. A8 podobnie. Toyota Avensis - 5 lat.
Corolla ostatnie 2 modele - 5 i 4 lata. Można tak jeszcze przeszukać
wiele modeli - okazuje się, że praktycznie każdy producent stara się
obecnie wypuścić nowy model lub wykonać lifting w okresie właśnie
oscylującym wokół 4 lat od wypuszczenia na rynek ostatniego modelu. Moim
zdaniem BMW trochę zaspało, zbyt długo trzymając się produkcji np.
modelu E46. Tak samo jak zaspała Alfa Romeo, trzymając się kurczowo
modelu 156 oraz 147.


Zaspalo, nie zaspalo... moze po prostu sa dobre, moze to taka polityka
firmy.
Ja osobiscie nie lubie jak co rusz to nowy model wprowadzaja, co rusz
nowe rozwiazania czesto nie sprawdzone i zawodne.




Karolek

Posted: 27 Cze 2010 09:24:04





Tak, pełno super sprawnych BMW, tu w jednym silnik nierówno chodzi,
drugi stoi chyba już tak długo, że korzenie zapuścił, itp.

Dalem ci 8 linkow, a na allegro bylo ich wiecej.
I to byly te skrajnie niskie ceny, ale pomiedzy 2kzl i 8kzl jest jeszcze
cos.
Badzmy wiec obiektywni.

Teraz weź sobie takie BMW z lat 94-96, skoro porównujesz je do A6-ki i
powiedz, gdzie rozdają takie samochody po 2000 PLN.

Ja nic nie porownuje i o to sie wlasnie rozchodzi.
BMW E34 jest stare i jest tansze i nie mam zamiaru tego samochodu
porownywac z A6.

Bo równie dobrze zaraz Ci tutaj rzucę linkami do Audi 100 z 89 roku i
też będą "na chodzie" po 2000 PLN.


O wlasnie!
O to chodzi.
Audi 100 juz bedzie blizej E34 niz A6 i jak sam zauwazasz, ceny juz sa
inne, stan techniczny rownierz.

Robiąc porówniania postaraj się trzymać chociażby jednej rzeczy -
porównuj samochody z tych samych lat produkcji.

Albo ceny.
BMW za 2 tysie sa, A6 nie ma :
Audi 100 juz nie jest takie piekne jak sam dobrze widzisz (wiek robi swoje).




Jurand

Posted: 27 Cze 2010 09:56:00





Wtedy stosuje sie inny amortyzator, dobrany do warunkow pracy.
Ma sie to jednak nijak do wahacza i jego elementow.

Przepraszam - skoro zmiana wahacza wymaga zmianę charakterystyki pracy
amortyzatora - to jak możesz pisać, że zastosowanie innego amortyzatora
ma się nijak do wahacza?


Tak wlasnie jest.
Twoj ograniczony umysl jednak nie jest w stanie tego ogarnac :

Nie, absolutnie z tą problematyką nigdy się nie spotkałem.

Bo te luzne posty to nie publikacje naukowe, a taka trzeba by napisac,
abys sie nie przypirdolil do jakiegos slowka, czy niedomowienia.

Te luźne posty to po prostu smutne pierdolenie chłopczyka, który nie
dawno skończył 25 lat

To znaczy kiedy? (sprawdzam twoja szklana kule).

Obstawiam że więcej jak 28 to Ty nie masz ;)

i się mu wydaje, że pozjadał wszystkie rozumy i wszystkich dookoła może
pouczać - a jak przyjdzie co do czego i trzeba się wykazać konkretną
wiedzą i konkretnymi informacjami -

Napisal handlarzyna trupami, ktory udaje, ze pozjadal wszytskie rozumy :P

Ja przynajmniej nie bredzę, że jeśli jeden wahacz ma 2 silentbloki, a drugi
3, to się nie różnią.
Nie bredzę też, że wbrew temu co twierdzą obecnie prawie WSZYSCY producenci
samochodów, auta nie są malowane w całości lakierami wodorozcieńczalnymi.
Jak na razie dajesz dupy równo na wszystkich polach, w których bierzesz
udział w dyskusji. Twierdzisz, że coś nie istnieje, potem odwracasz kota
ogonem, jak ktoś Ci podaje linki do okreśłonych produktów. A założenia
konstrukcyjne to znasz chyba tylko z jakiejś ściągi dla uczniów zawodówki.

to nagle zaczyna się bunt "JA już to pisałem", "Znajdź sobie na forum".


Bo to napisalem, twoj problem skoro nie potrafisz znalezc :P

Nie napisałeś - to nie znalazłem. Jakbyś napisał - to by było. Gdybyś miał
rację i odrobinę jaj, to byś od razu puścił tutaj cytat, żeby wszystkim
zamknąć buzie. A tak to kolejne dziecko neostrady.

To juz wiem czemu nie podales i nie podasz wczesniej wspominanych przeze
mnie informacji.

BO ICH NIE MA. Nie można cytować czegoś, czego nie pisałeś.


W koncu sie przynales, ze nie ma tych lakierow, ze nie ma tych beemek, ze
nie wiesz co to wytrzymalosc materialow itd.

Oczywiście, że są te lakiery (co więcej - założę się z Tobą o Twoje BMW że
takie lakiery są, mogę Ci nawet taki lakier przywieźć do domu - wchodzisz,
kłamco?)
O wytrzymałości materiałów powiedziałeś tylko tyle, że znasz kilka
podstawowych pojęć z tego tematu - a praktyka i konkrety są Ci raczej obce.

i na pewno ani skrzynia ani silnik nie mają grama wycieku,

Skrzynia, nie ma, bo i jakby miala to dlugo bym nie pojezdzil.
A silnik, tak pare gramow oleju wycieka z przedniego uszczelniacza, kiedys
sie za to moze zabiore.
Ale czy w audi uszczelniacze sie nie zuzywaja? :P

tylny most ma się doskonale

Tak, stan idealny.

a poduszki pod nim są od nowości nie dotykane,

Nie dotykane, bo i po co.
Most w BMW nie pracuje z zawieszeniem wiec jak normalnie jezdzisz to nie
widze powodu, aby cos tam sie dzialo.

Most w BMW nie pracuje z zawieszeniem? Wow. Ty, to on się unosi na jakichś
niewidzialnych poduszkach, albo leży bezpośrednio na asfalcie?

silnik chodzi jak pszczółka

Prawie, nastawnik do wymiany mam (odrazu uprzedze twoje przytyki, audi tez
ma takie nastawniki).
Sam silnik jest zdrowy.

a wnętrze samochodu po prostu nówka.

Poza slabymi welurami (to akurat typowa wada BMW z tamtego okresu) jest
jak nowe.

Hihihih chłopie - słabymi welurami??? To w mojej E34 po 340 tysiącach welur
był jakby wyjechał z fabryki tydzień wcześniej. Co jak co, ale prawie
wszystkie welurowe tapicerki z tych lat były o niebo trwalsze od tego, co
jest montowane w autachj teraz.

I do tego naprawdę zero jakiejkolwiek korozji i też z tym niczego nie
robiłeś.


Po tej slonej zimie wszytskie obite ranty drzwi, czy tylnej klapy ujawnily
poczatki korozji.
Jednak cala reszta zdrowa.

Widzisz i powoli dochodzimy do tego, co dla mnie oznacza, że samochód jest w
stanie nadającym się do dłuższej eksploatacji, a co, że samochód wymaga
jakichś tam inwestycji.

Zgadza sie, mnie wychodzi o wiele taniej.

Tak, powyższe rzeczy wymieniłeś za 125 zł 80 gr.


Nie wiele wiecej to kosztowalo.
Regenerowany wahacz aluminiowy cos kolo 100zl.
Gorny nowy lemfordera swego czasu za 75zl kupilem plus dwie tulejki
lemfordera za 50zl (dwie sztuki), ale to bylo juz dosc dawno i teraz sa
drozsze.
Ostatnio lacznik lemfordera (moog to straszne gowno) za 70zl kupilem.
Amortyzatory jeszcze kiedys wymienilem, ale juz ceny nie pamietam, opony
tez nowe zalozylem... tyle to by bylo z zawieszenia.

500 PLN jak nic. Jak taki dobry jesteś z wytrzymałości, jak i z
matematyki...
100+75+50+70 = 330.
Do tego pisałeś, że miałeś "kilka razy wymieniane laczniki stabilizatora"
No to dorzućmy jeszcze 70 PLN - mamy 400.
Amorki rozumiem były pewnie po 50 pln sztuka, żeby się zmieścić w tych 500
PLN?
No i trafiłeś na bardzo miłego mechanika, który wszystkie te wymiany zrobił
za friko, bo Cię lubi ;) (oczywiście, można wszystko wymienić samemu, ale to
są marginalne przypadki).

I teraz chcesz mi powiedzieć, że w skali 100 tysięcy km wykonałeś tylko tyle
w zakresie napraw zawieszenia i oprócz jednego wahacza górnego nie masz
obecnie ŻADNYCH luzów i stuków w zawieszeniu? Bo to byłby naprawdę fenomen w
skali kraju ;)

Jakiego komputera? :
Na pewno miales E34 525TDS? :P

E34 540 i E34 525TDS. TEgo komputera, który jest centralnie przed oczyma
kierowcy i wyświetla informacje o spalaniu, zasięgu, itp.


A to pewnie ten komputer, ktory nie istnieje w TDSie :P
Moze jednak najpierw sobie kup to E34 to pogadamy :

Być może nie istnieje w TDS-ie taka wersja zegarów, która wyświetla dane z
komputera - sam komputer pokładowy pokazujący spalanie był na pewno, obok
radia na konsoli środkowej. W 540-ce miałem i na konsoli, i na zegarach, i
wiem jakie dawał popisy.

Akurat nie, miałem normalne auto od Niemca, ur. w 1948, który ten
samochód sobie kupił nowy w salonie BMW i do końca eksploatował go
serwisując w ASO. Auto przejechało 340 tysięcy km. Pod względem wizualnym
było perfekcyjne. Pod względem technicznym, jak go odbierałem - również.
Później dopiero pierdołkowate duperele, które zaczęły wychodzić jak
diabełek z pudełka, zniechęciły mnie skutecznie do takich wynalazków, jak
stare, na owe czasy luksusowe, BMW. Nie lepiej wyglądała sprawa w
przypadku 740-ki.

Tak, tak, miales auto, a nawet nie wiesz co to auto mialo wewnatrz :

Chłopaku, od czasu tego TDS-a to miałem ze 100 innych aut. Ale spalanie
pamiętam jak dziś - starałem się z kolegą w mieście zamknąć w 10/100 jadąc
jak stary dziadek.

JEśli mu łyka 10 w mieście to najwyższy czas wyjąć ten silnik i wyrzucić
go do rzeki (chyba, że gość ma automatyczną skrzynię i tendencje do
mocnego ciśnięcia w mieście).


Ja tam bym raczej sprzedal jakiemus frajerowi zapatrzonemu w TDI i kupil
sobie jakies BMW z 3.0d :

Najlepiej E60.

Mi stary TDS tez lyka 10, ale kultura pracy wyzsza, a i usterkowosc
mniejsza.

Proszę Cię - nie bredź. Bo w to, że TDS ma mniejszą usterkowość niż 1.9
TDI, to Ci nawet najbardziej zagorzały fan BMW nie uwierzy.


Tak, tak, te ludowe mity i legendy, ciezko z nimi walczyc :

Ciężko walczyć, powiadasz...
Z forum BMW:
1. "mi E 34 2.5 tds w miescie (lublin) pali ok 10 do 11 a w trasie ok 6,5 do
7, ale jest dziwne to ze komp pokazuje srednia z ok 2 - 3 tys km 7,8 i sie
zastanawiam czy komp zawsze pokazuje prawde?"
2. "Dla przykladu w moim poprzednim 2,5td w mieście palił 10-11 l w mieście
i 9-10 po trasie"
3. "witam ,robie tylko trasy w holandi -140km/h spalanie 7.5l 525 tds E39
opony 255/55/16.Nielejcie byle czego to bedzie normalnie paliła"
(ten samochód NA TRASIE 140 km/h non stop pali 7.5/100 !!!)
4. "525tds e34, silnik m51, rok 1992, przebieg: 234tys., automat, miasto:
okolo 10l ropy, teren: 7-8l, przy jezdzie raczej spokojnej" (uwaga - dotyczy
miasta Jastrzębie-Zdrój
I można tak sobie czytać i wklejać.

Prawda jest taka - nie ma ludzkiej możliwości, żeby samochód o tej masie, z
napędem tylnym (większa strata mocy na przeniesienie napędu), z automatyczną
skrzynią, ze starym typem układu wtryskowego, zadowalał się zużyciem 8 czy
9/100 w mieście typu Kraków, Warszawa, Łódź, Wrocław - bo to są miasta
odpowiadające warunkom pomiarowym dla ruchu miejskiego. Jakbym ja podawał
spalanie dla miasta typu Oświęcim, to bliższe byłoby to zużyciu na trasie
(przejeżdżam całe miasto praktycznie bez zatrzymania się).
Pisząc o legendach, nie zdajesz sobie chyba sprawy z tego, jak wygląda ruch
w dużej aglomeracji.

Jurand.





Karolek

Posted: 27 Cze 2010 11:36:25




To znaczy kiedy? (sprawdzam twoja szklana kule).

Obstawiam że więcej jak 28 to Ty nie masz ;)


Konkrety.

Napisal handlarzyna trupami, ktory udaje, ze pozjadal wszytskie rozumy :P

Ja przynajmniej nie bredzę, że jeśli jeden wahacz ma 2 silentbloki, a
drugi 3, to się nie różnią.

Na trwalosc wahacza ten dodatkowy silentblok nie ma wplywu.

Nie bredzę też, że wbrew temu co twierdzą obecnie prawie WSZYSCY
producenci samochodów, auta nie są malowane w całości lakierami
wodorozcieńczalnymi.

Jakos nie udowodniles tych twierdzen.
Za to twoje linki, ktore mialybyc dowodami okazaly sie bezwartosciowe.

Jak na razie dajesz dupy równo na wszystkich polach, w których bierzesz
udział w dyskusji.

LOL, to juz jest szczyt bezczelnosci przypisywac komus wlasne porazki.

Twierdzisz, że coś nie istnieje, potem odwracasz kota
ogonem, jak ktoś Ci podaje linki do okreśłonych produktów.

Ten ktos nie czyta opisu tych produktow do ktoryc hdaje linki :
Albo ich nie rozumie, ewentualnie nie chce zrozumiec.

A założenia
konstrukcyjne to znasz chyba tylko z jakiejś ściągi dla uczniów zawodówki.


Nie uczeszczalem do zawodowki, ale moze nam napiszesz cos wiecej o
swoich doswiadczeniach.

Bo to napisalem, twoj problem skoro nie potrafisz znalezc :P

Nie napisałeś - to nie znalazłem.

Taa, jasne :
Nie znalazles, bo nie chcesz znalezc.

Jakbyś napisał - to by było. Gdybyś
miał rację i odrobinę jaj, to byś od razu puścił tutaj cytat, żeby
wszystkim zamknąć buzie. A tak to kolejne dziecko neostrady.


Tylko tobie, ale ze jestes zabawny to ci tego cytatu nie podam.

W koncu sie przynales, ze nie ma tych lakierow, ze nie ma tych beemek,
ze nie wiesz co to wytrzymalosc materialow itd.

Oczywiście, że są te lakiery (co więcej - założę się z Tobą o Twoje BMW
że takie lakiery są, mogę Ci nawet taki lakier przywieźć do domu -
wchodzisz, kłamco?)
O wytrzymałości materiałów powiedziałeś tylko tyle, że znasz kilka
podstawowych pojęć z tego tematu - a praktyka i konkrety są Ci raczej obce.


Wystarczy, ze dasz tego linka, albo jakis skan dokumentu z tego salonu
do ktorego miales sie wybrac.
Bo jak na powszechnie stosowane lakiery juz od lat, to bardzo ciezko je
spotkac na rynku :P

Nie dotykane, bo i po co.
Most w BMW nie pracuje z zawieszeniem wiec jak normalnie jezdzisz to
nie widze powodu, aby cos tam sie dzialo.

Most w BMW nie pracuje z zawieszeniem? Wow. Ty, to on się unosi na
jakichś niewidzialnych poduszkach, albo leży bezpośrednio na asfalcie?


Widisz, jestes kompletnym laikiem co do rozwiazan technicznych w BMW.
Most w BMW nie pracuje z zawieszeniem, zawieszenie to kompletnie nie
zalezny element.
E34 to nie duzy fiat :

silnik chodzi jak pszczółka

Prawie, nastawnik do wymiany mam (odrazu uprzedze twoje przytyki, audi
tez ma takie nastawniki).
Sam silnik jest zdrowy.

a wnętrze samochodu po prostu nówka.

Poza slabymi welurami (to akurat typowa wada BMW z tamtego okresu)
jest jak nowe.

Hihihih chłopie - słabymi welurami??? To w mojej E34 po 340 tysiącach
welur był jakby wyjechał z fabryki tydzień wcześniej. Co jak co, ale
prawie wszystkie welurowe tapicerki z tych lat były o niebo trwalsze od
tego, co jest montowane w autachj teraz.


Bzdura.
Mocne tapicerki to mialy mercedesy.
BMW z tamtych lat ma wyjatkowo slabe.
Jak kupilem swoja E34 to fotele jeszcze wygladaly niezle, 100kkm pozniej
fotel kierowcy jest juz mocno przetarty w wielu miejscach.
Dzisiejsze tapicerki sa trwalsze.
Ale widac, ze jestes typowym handlarzem i od klamstw nie stronisz.

Po tej slonej zimie wszytskie obite ranty drzwi, czy tylnej klapy
ujawnily poczatki korozji.
Jednak cala reszta zdrowa.

Widzisz i powoli dochodzimy do tego, co dla mnie oznacza, że samochód
jest w stanie nadającym się do dłuższej eksploatacji, a co, że samochód
wymaga jakichś tam inwestycji.


Rok temu jeszcze nie wymagal.
Ale tak to jest jak gola blacha jest narazona na dzialanie wilgosi, soli
itp. czynnikow.
I nie pisz, ze Audi bez farby nei rdzewieje :P

Nie wiele wiecej to kosztowalo.
Regenerowany wahacz aluminiowy cos kolo 100zl.
Gorny nowy lemfordera swego czasu za 75zl kupilem plus dwie tulejki
lemfordera za 50zl (dwie sztuki), ale to bylo juz dosc dawno i teraz
sa drozsze.
Ostatnio lacznik lemfordera (moog to straszne gowno) za 70zl kupilem.
Amortyzatory jeszcze kiedys wymienilem, ale juz ceny nie pamietam,
opony tez nowe zalozylem... tyle to by bylo z zawieszenia.

500 PLN jak nic. Jak taki dobry jesteś z wytrzymałości, jak i z
matematyki...
100+75+50+70 = 330.
Do tego pisałeś, że miałeś "kilka razy wymieniane laczniki stabilizatora"
No to dorzućmy jeszcze 70 PLN - mamy 400.

Kilka razy byly wymieniane, bo kupilem mooga, zamiast jak teraz
lemfordera za 70zl (moogi sa o wiele tansze).

Amorki rozumiem były pewnie po 50 pln sztuka, żeby się zmieścić w tych
500 PLN?

Jak rozumiem amorki w audi sie nie zuzywaja? ;P
A nie przeciez Jurand tandeciaz bedzie jezdzil z rozjebanymi i wmawial
innym, ze audi jest the best :

No i trafiłeś na bardzo miłego mechanika, który wszystkie te wymiany
zrobił za friko, bo Cię lubi ;) (oczywiście, można wszystko wymienić
samemu, ale to są marginalne przypadki).


Tak, sam sobie to wymienilem.

I teraz chcesz mi powiedzieć, że w skali 100 tysięcy km wykonałeś tylko
tyle w zakresie napraw zawieszenia i oprócz jednego wahacza górnego nie
masz obecnie ŻADNYCH luzów i stuków w zawieszeniu? Bo to byłby naprawdę
fenomen w skali kraju ;)

Tylko tyle, a luzu nie mam na gornym, tylko na dolnym.
Wahacz zreszta lezy juz w bagazniku, tylko na checi czeka.
I zaden fenomen... po prostu draznia mnie stuki w zawieszeniu.

A to pewnie ten komputer, ktory nie istnieje w TDSie :P
Moze jednak najpierw sobie kup to E34 to pogadamy :

Być może nie istnieje w TDS-ie taka wersja zegarów, która wyświetla dane
z komputera - sam komputer pokładowy pokazujący spalanie był na pewno,
obok radia na konsoli środkowej. W 540-ce miałem i na konsoli, i na
zegarach, i wiem jakie dawał popisy.


Byc moze? :P ROTFL ale z ciebie znawca :
OBC obok radia nie ma problemow z ginacymi pikselami (i nie u mnie tylko
ogolnie).

Tak, tak, miales auto, a nawet nie wiesz co to auto mialo wewnatrz :

Chłopaku, od czasu tego TDS-a to miałem ze 100 innych aut. Ale spalanie
pamiętam jak dziś - starałem się z kolegą w mieście zamknąć w 10/100
jadąc jak stary dziadek.


W ogole to masz slaba pamiec, nie pamietasz nawet co sie dwa posty
wczesniej napisalo.

Ja tam bym raczej sprzedal jakiemus frajerowi zapatrzonemu w TDI i
kupil sobie jakies BMW z 3.0d :

Najlepiej E60.


Mi starcza E38.

Tak, tak, te ludowe mity i legendy, ciezko z nimi walczyc :

Ciężko walczyć, powiadasz...
Z forum BMW:
1. "mi E 34 2.5 tds w miescie (lublin) pali ok 10 do 11 a w trasie ok
6,5 do 7, ale jest dziwne to ze komp pokazuje srednia z ok 2 - 3 tys km
7,8 i sie zastanawiam czy komp zawsze pokazuje prawde?"

No i?

2. "Dla przykladu w moim poprzednim 2,5td w mieście palił 10-11 l w
mieście i 9-10 po trasie"

No i?

3. "witam ,robie tylko trasy w holandi -140km/h spalanie 7.5l 525 tds
E39 opony 255/55/16.Nielejcie byle czego to bedzie normalnie paliła"
(ten samochód NA TRASIE 140 km/h non stop pali 7.5/100 !!!)

No i?

4. "525tds e34, silnik m51, rok 1992, przebieg: 234tys., automat,
miasto: okolo 10l ropy, teren: 7-8l, przy jezdzie raczej spokojnej"
(uwaga - dotyczy miasta Jastrzębie-Zdrój
I można tak sobie czytać i wklejać.


No i?

Prawda jest taka - nie ma ludzkiej możliwości, żeby samochód o tej
masie, z napędem tylnym (większa strata mocy na przeniesienie napędu), z
automatyczną skrzynią, ze starym typem układu wtryskowego, zadowalał się
zużyciem 8 czy 9/100 w mieście typu Kraków, Warszawa, Łódź, Wrocław - bo
to są miasta odpowiadające warunkom pomiarowym dla ruchu miejskiego.

A gdzie ja napisalem, ze pali mi w miescie 8 litrow?

Jakbym ja podawał spalanie dla miasta typu Oświęcim, to bliższe byłoby
to zużyciu na trasie (przejeżdżam całe miasto praktycznie bez
zatrzymania się).
Pisząc o legendach, nie zdajesz sobie chyba sprawy z tego, jak wygląda
ruch w dużej aglomeracji.


Jak sam zacytowales, wszyscy potwierdzaja to spalanie jakie wystepuje w
moim przypadku.




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.832 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 2
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze