| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum do 2008r. / Jaki samochód |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| Scyzoryk
|
Posted: 16 Gru 2007 18:47:35 W styczniu mi sie konczy lizing samochodu, chciałbym wylizac nowy ale nie
wiem jaki, moje preferencje 1.nie starszy niz 2004 lub nowy 2.disel 3.automat 4.sedan 5.nie drozszy niz 100 netto jak nowy to np Octavia II |
| Mariusz Lotko
|
Posted: 16 Gru 2007 19:33:55 Witam
W styczniu mi sie konczy lizing samochodu, chciałbym wylizac nowy ale nie wiem jaki, moje preferencje 1.nie starszy niz 2004 lub nowy 2.disel 3.automat 4.sedan 5.nie drozszy niz 100 netto moze cos podpowiecie, z gory dziekuje Za 100 PLN netto to możesz chyba tylko skuter "wylizać" :-P O ile wiem, trudno je dostać w dieslu, o sedanie nie wspomnę. |
| axial
|
Posted: 16 Gru 2007 19:41:22 Witam
W styczniu mi sie konczy lizing samochodu, chciałbym wylizac nowy ale nie wiem jaki, moje preferencje 1.nie starszy niz 2004 lub nowy 2.disel 3.automat 4.sedan 5.nie drozszy niz 100 netto moze cos podpowiecie, z gory dziekuje Za te kasę kupisz nowiutkie A6 2.0TDI multitronic w niemieckim salonie. (akcyza w cenie) ax |
| Koss
|
Posted: 16 Gru 2007 20:23:41 W styczniu mi sie konczy lizing samochodu, chciałbym wylizac nowy ale nie
wiem jaki, moje preferencje 1.nie starszy niz 2004 lub nowy 2.disel 3.automat 4.sedan 5.nie drozszy niz 100 netto jak nowy to np Octavia II Honda Akord |
| marcin.d
|
Posted: 16 Gru 2007 21:07:32 Honda Akord
To jakis nowy model Hondy? |
| Mirek Ziółek
|
Posted: 16 Gru 2007 21:08:02 Honda Akord
accord diesel nie ma automatu :( zadne model hondy z tym 2.2 iCDTi nie ma automatu i cos mi sie wydaje ze miec juz nie bedzie. Pozdr Mirek |
| ...:::fi$her:::...
|
Posted: 8 Cze 2009 11:55:43 Hey, tyle tych ogłoszeń że naprawdę trudno się połapać, mogę wydać mniej więcej ok 13000 max 15000 zł, rodzina 2+1(3 latek) rocznie robię ok 15000 km,w tym raz wyjazd na jakieś wczasy, wiem że niema jakiegoś złotego środka, ale poszukuje jakiegoś mało awaryjnego sprawnego, by nie dużo palił, najlepiej sedan ale kombi też ok,już naprawdę sam niewiem czy jakieś starsze audi a4 czy może młodsza skoda,,,, |
| Tomasz Nowicki
|
Posted: 8 Cze 2009 18:52:18 Jak się nie znasz na samochodach i nie znajdujesz przyjemności w czesaniu ofert aut używanych (a potem - rynku usług i części motoryzacyjnych), to doskładaj trochę $ i kup coś nowego - niechby i (sz)fabię, ale lepiej coś z japsów. Będziesz miał spokój przez dłuższy czas, względną obsługę serwisową, a w razie czego - gwarancję. Przez parę lat nabierzesz samochodziarskiej patyny i gotowości do samodzielnego zmierzenia się z dżunglą rynku moto w naszym kraju... Jak patrzę na paru znajomych, którzy twardo uważają, że "nie stać nas na nowe auto", a potem walczą z beznadzieją w oczach, to mi się ich żal robi - kupiliby nowe, spłacili w ciągu paru lat i mieli parę lat spokoju. A tak, to ciągle coś się dzieje z ich samochodami, a koszty napraw są mordercze. Słowem - tanie mięso psy jedzą. I nic tu nie zmieni jeden czy drugi jednostkowy przykład, że "ja mam 8-letnią Vectrę i nic się nie psuje", bo na nasz rynek zasadniczo trafiają kaszany i nic na to nie poradzimy - 1 na 100 to przyzwoity egzemplarz. Mówię o imporcie. Bo z naszych salonowych "używek" z pierwszej ręki na wolny rynek trafiają pojedyncze sztuki - większość rozchodzi się w rodzinie i wśród znajomych T. |
| zinek
|
Posted: 9 Cze 2009 03:08:22 Jak się nie znasz na samochodach i nie znajdujesz przyjemności w czesaniu
ofert aut używanych (a potem - rynku usług i części motoryzacyjnych), to doskładaj trochę $ i kup coś nowego - niechby i (sz)fabię, ale lepiej coś z japsów. Będziesz miał spokój przez dłuższy czas, względną obsługę serwisową, a w razie czego - gwarancję. Przez parę lat nabierzesz samochodziarskiej patyny i gotowości do samodzielnego zmierzenia się z dżunglą rynku moto w naszym kraju... Jak patrzę na paru znajomych, którzy twardo uważają, że "nie stać nas na nowe auto", a potem walczą z beznadzieją w oczach, to mi się ich żal robi - kupiliby nowe, spłacili w ciągu paru lat i mieli parę lat spokoju. A tak, to ciągle coś się dzieje z ich samochodami, a koszty napraw są mordercze. Słowem - tanie mięso psy jedzą. I nic tu nie zmieni jeden czy drugi jednostkowy przykład, że "ja mam 8-letnią Vectrę i nic się nie psuje", bo na nasz rynek zasadniczo trafiają kaszany i nic na to nie poradzimy - 1 na 100 to przyzwoity egzemplarz. Mówię o imporcie. Bo z naszych salonowych "używek" z pierwszej ręki na wolny rynek trafiają pojedyncze sztuki - większość rozchodzi się w rodzinie i wśród znajomych dokladnie. |
| Pan Piskorz
|
Posted: 9 Cze 2009 07:51:24 Jak się nie znasz na samochodach i nie znajdujesz przyjemności w czesaniu
ofert aut używanych (a potem - rynku usług i części motoryzacyjnych), to doskładaj trochę $ i kup coś nowego - niechby i (sz)fabię, ale lepiej coś z japsów. Będziesz miał spokój przez dłuższy czas, względną obsługę też Ci rację przyznam, stare auta są dla tych, co mają czas i pieniądze na motoryzacyjne hobby P. |
| .Peeter
|
Posted: 9 Cze 2009 08:04:53 Użytkownik "Pan Piskorz" napisał: też Ci rację przyznam,
stare auta są dla tych, co mają czas i pieniądze na motoryzacyjne hobby To prawda. I dla tych, którzy mają cierpliwość w szukaniu sensownego auta przez kilka miesięcy. Ja osobiście wolałem poszukać, żeby kupić auto takich rozmiarów jak chcę, z silnikiem jaki chcę i wyposażeniem jakie chcę. Równie dobrze za tę samą kasę mogłem kupić Dacię Sandero 1.6 z klimatyzacją manualną i elektryką przednich szyb, prosto z salonu. Wolałem jednak poszukać czegoś wyższej klasy, szlag by mnie trafiał, jakbym wydał tyle kasy na brzydki i nie jadący plastikowóz... Gdybym jednak dysponował kwotą 100 tys zł, to na pewno kupiłbym nówkę z salonu. Pozdrawiam .Peeter |
| BearBag
|
Posted: 9 Cze 2009 08:21:10 wiekszosc ludzi (wedlug mnie na szczescie) woli kupic za wlasne pieniazki i spac w nocy lekkim snem, nie bojac sie straty pracy albo obnizenia zarobkow. Myslenie ze cale zycie mozna zbudowac na kredycie doprowadzilo do kryzysu jaki mamy (glownie na zachodzie) chociaz i u nas coraz spotyka sie ludzi ktorzy jednym kredytem splacaja drugi a nikle zarobki jakie maja zjadaja banki na odstetki. Jeszcze zjadaja bo za kilka miesiacy lub lat odsetki od kolejnych kredytow beda wieksze od dochodow i gosc zbankrutuje co spowoduje strate banku a zeby bank mogl ja pokryc podniesie odsetki od kredytow calej reszcie i tak dalej.... Jesli ktos mowi ze chce wydac 13000 to powinno mu sie radzic auto do tej kwoty a nie namawiac na samochod za 40tys + 10tys na odsetki dla banku, AC, i inne oplaty i przeglady gwarancyjne zwiazane z nowym autem. Na pewno nie wyda wiecej na drobne naprawy uzywanego auta niz na AC, wyzywienie banku i ASO. Co do autora, podaj jaki silnik Cie interesuje i jakie paliwo. Wtedy bedzie mozna doradzic lepiej. |
| mateusx6
|
Posted: 9 Cze 2009 08:37:18 wiekszosc ludzi (wedlug mnie na szczescie) woli kupic za wlasne
pieniazki i spac w nocy lekkim snem, nie bojac sie straty pracy albo obnizenia zarobkow. Myslenie ze cale zycie mozna zbudowac na kredycie doprowadzilo do kryzysu jaki mamy (glownie na zachodzie) chociaz i u nas coraz spotyka sie ludzi ktorzy jednym kredytem splacaja drugi a nikle zarobki jakie maja zjadaja banki na odstetki. Jeszcze zjadaja bo za kilka miesiacy lub lat odsetki od kolejnych kredytow beda wieksze od dochodow i gosc zbankrutuje co spowoduje strate banku a zeby bank mogl ja pokryc podniesie odsetki od kredytow calej reszcie i tak dalej.... Jesli ktos mowi ze chce wydac 13000 to powinno mu sie radzic auto do tej kwoty a nie namawiac na samochod za 40tys + 10tys na odsetki dla banku, AC, i inne oplaty i przeglady gwarancyjne zwiazane z nowym autem. Na pewno nie wyda wiecej na drobne naprawy uzywanego auta niz na AC, wyzywienie banku i ASO. Co do autora, podaj jaki silnik Cie interesuje i jakie paliwo. Wtedy bedzie mozna doradzic lepiej. DOKLADNIE!! wszyscy co mowia, ze lepiej kupic nowe auto to pewnie maja po 10tys dochodu, a tutaj czlowiek prosi o rade przy wyborze auta do 13-15tys!! Ludzie, przeciez samo ac i przeglad by go zjadly w ciagu 3 lat... A tak, moze czasem cos naprawi, moze nie przy swoim nowym nabytku.. tego nikt nie jest pewny. |
| Amir
|
Posted: 9 Cze 2009 09:06:58 jest w tym racja co piszą chłopaki niżej, ja jednak w związku z duzymi wydatkami (budowa domu) zdecydowalem się na zmiane starego escorta pognitego, tyle ze prawie koło odpadło na uzywaną astre II z silnikiem 2.0l 16v zamontowalem gaz naprawy po zakupie mimo ze wygladalo wszystko na ok, Kolektor - 600zł Pompa oleju 950zl wymienilem przy okazji zaworty lacznie z naprawami ok 4tys rok auta 2000r, wszystko lacznie wynioslo mnie 23tys z gazem sekwencja, bylo to 2 lata temu, od tamtej porty nic w tym aucie nie robilem poza zmiana oleju co 15tys kom, rocznie robie ok 30tys, ale przyznam, że bardzo cięzko kupic uzywane auto w dobrym stanie. Zawsze coś po zakupie wyjdzie. jednak obecnie jestem zadowolony, ople sa tanie w utrzymaniu, jak na ten silnik to pali mi srednio 10l gazu miasto 50% + trasa 50% każdego tygodnia od 500 do 700km robie. pozdrawiam |
| sop3k
|
Posted: 9 Cze 2009 09:41:20 jest w tym racja co piszą chłopaki niżej,
ja jednak w związku z duzymi wydatkami (budowa domu) zdecydowalem się na zmiane starego escorta pognitego, tyle ze prawie koło odpadło na uzywaną astre II z silnikiem 2.0l 16v zamontowalem gaz naprawy po zakupie mimo ze wygladalo wszystko na ok, Kolektor - 600zł Pompa oleju 950zl wymienilem przy okazji zaworty lacznie z naprawami ok 4tys rok auta 2000r, wszystko lacznie wynioslo mnie 23tys z gazem sekwencja, bylo to 2 lata temu, od tamtej porty nic w tym aucie nie robilem poza zmiana oleju co 15tys kom, rocznie robie ok 30tys, ale przyznam, że bardzo cięzko kupic uzywane auto w dobrym stanie. Zawsze coś po zakupie wyjdzie. jednak obecnie jestem zadowolony, ople sa tanie w utrzymaniu, jak na ten silnik to pali mi srednio 10l gazu miasto 50% + trasa 50% każdego tygodnia od 500 do 700km robie. W kazdym aucie uzywanym po zakupie cos trzeba zrobic. A to rozrzad, a to hamulce, a to tłumik, amory, itp. itd. Ja tylko nie rozumiem ludzi ktorzy upierają sie przy danym roczniku i wydają całą przeznaczoną kwotę na samo auto. Potem płacz i zgrzytanie zębów ze to auto to złom, bo trzeba 3kzł włożyc a jeszcze miesiaca nim nie jezdze. Ja wole kupić auto rok dwa młodsze, a kwota która mi zostanie przeznaczyć na doprowadzenie auto do stanu bardzo dobregoi pozniej prze 4-5 lat uzywać i zbierac na kolejne. |
| BearBag
|
Posted: 9 Cze 2009 10:00:33 jeszcze miesiaca nim nie jezdze. Ja wole kupić auto rok dwa młodsze, a kwota
która mi zostanie przeznaczyć na doprowadzenie auto do stanu bardzo dobregoi pozniej prze 4-5 lat uzywać i zbierac na kolejne. chciales napisac starsze :) |
| Paweł
|
Posted: 9 Cze 2009 11:19:25 Hey,
tyle tych ogłoszeń że naprawdę trudno się połapać, mogę wydać mniej więcej ok 13000 max 15000 zł, rodzina 2+1(3 latek) rocznie robię ok 15000 km,w tym raz wyjazd na jakieś wczasy, wiem że niema jakiegoś złotego środka, ale poszukuje jakiegoś mało awaryjnego Przy takich funduszach i oczekiwaniach marka nie ma żadnego znaczenia. Trzeba szukać auta z dobrych i najlepiej znanych rąk. I brać cokolwiek się trafi. |
| Tomasz Nowicki
|
Posted: 9 Cze 2009 15:52:04 Wszystko zależy od punktu widzenia. I punktu siedzenia. Jeśli ktoś ma pewną pracę (np. jest nauczycielem, urzędnikiem państwowym, lekarzem, drobnym przedsiębiorcą w dobrej branży etc.) to spokojnie może się pokusić o 2-4 letni kredyt z ratą nie przekraczającą kwoty, która comiesięcznie mu zostaje in plus. Ryzyko jest wówczas niewielkie i akceptowalne. Błędem IMO jest aprioryczne odrzucanie _wszelkich_ kredytów jako zła wcielonego. Takim samym błędem jest nieprzytomne zadłużanie się po same uszy, zwłaszcza przez osoby o niepewnym zatrudnieniu - niektórzy są wręcz w tak trudnej sytuacji, że faktycznie nie powinni się zadłużać. Ale czy na pewno stać ich wówczas na zakup i eksloatację samochodu? To trochę tak, jak z alkoholem - trudno potępiać abstynentów, trudno nie potępiać alkoholików. Ale alkohol jest dla ludzi i korzystanie z niego _w miarę_ jest bezpieczne. To samo z kredytami - wszystko jest w tym wypadku kwestią starannej oceny ryzyka, kosztów i korzyści. T. |
| Amir
|
Posted: 10 Cze 2009 05:25:52 Nikomu zle nie zycze, ale to co sie dzieje w naszym kraju mieszkania na kredyty, 90% znajomych pozaciągało kredyty po 200-400tys przy dochodach 2-3tys za głowe, gdzie juz rata sięga 2tys + opłaty + zycie + rata auta, predzej czy pozniej przyjdzie to co w usa, będzie płacz i zgrzytanie .. ktos kiedys dobrze napisal, jak kredyt to nie przekraczajacy 30% dochodu rodziny pewnie niedlugo tez czeka mnie kredyt, ale nie mam zamiaru zaciągać się na wiecej niz 20% dochodów do splaty miesięcznej na dziń brania kredytu, bo z czasem to się może zrobic 50% a moze i więcej i co wtedy dodam, że mam brata w usa, ktory pracuje z babką co ma spłate miesięczna 2000USD a dochod rodziny 2200usd, pracuje po 16 godzin dziennie 7 dni w tygodniu a ma 56lat (kredyt na dom) po co jej ten dom? jak brała kredyt to wyglądało 50 / 50 |
| Jackare
|
Posted: 10 Cze 2009 21:39:41 niewiem czy jakieś starsze audi a4 czy może młodsza skoda,,,,
15 tyś rocznie to przebieg dla normalnej eksploatacji samochodu. Jeżeli wydatki są istotnym czynnikiem, patrz na koszty eksploatacji i awaryjność. Ja osobiście wybrałbym skodę - tak samo jak audi jedzie do przodu, chroni przed deszczem, wiatrem i zimnem a jednak kosztuje w utrzymaniu i potencjalnych naprawach mniej. |
| kamil
|
Posted: 11 Cze 2009 08:40:20 dodam, że mam brata w usa, ktory pracuje z babką co ma spłate miesięczna 2000USD a dochod rodziny 2200usd, pracuje po 16 godzin dziennie 7 dni w tygodniu a ma 56lat (kredyt na dom) po co jej ten dom? I cala rodzina zyje miesiecznie za 200USD. Ktos ci bajek nawciskal, a ty lyknales. Pozdrawiam Kamil |
| J.F.
|
Posted: 11 Cze 2009 09:03:32 dodam, że mam brata w usa, ktory pracuje z babką co ma spłate miesięczna
2000USD a dochod rodziny 2200usd, pracuje po 16 godzin dziennie 7 dni w tygodniu a ma 56lat (kredyt na dom) po co jej ten dom? I cala rodzina zyje miesiecznie za 200USD. Ktos ci bajek nawciskal, a ty lyknales. USA podobno tani kraj, byc moze daje sie biednie wyzyc :-) Kiedys mogli miec dochodu np 5000, ale przyszedl kryzys i zostalo 2200 .. Zreszta u nas niektorzy maja podobnie, bo wzroscie franka .. A po co taki dom .. kredyt zapewne wkrotce splaci i na starosc bedzie sobie zyla, a nie martwila sie jak tu przezyc jesli emerytury ma 800$, a wynajecie mieszkania kosztuje 700 ... zapewne zreszta mozna sobie jakas dodatkowa rente zapewnic w zamian za dom po smierci .. J. |
| ...:::fi$her:::...
|
Posted: 11 Cze 2009 09:25:06 Aby nie rozpoczynać nowego wątku, mam do wyboru: 1)fiat stilo 1.2 2003 r 6 biegów ok 70 tys przebieg od znajomego z pracy jest pierwszym właścicielem, ok 17000 zł 2)passat 1.8 przebieg ok 180000 ma go około 1,5 roku cena ta sama co wybrać? bo jak czytam opinie na autocentrum o stilo to się trochę odechciewa ale rocznik kuszący,,, ...:::fi$her:::... |
| ...:::fi$her:::...
|
Posted: 11 Cze 2009 09:25:56 |
| << . 1 . 2 . |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.609 users miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
|