samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

Wypadek

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum do 2008r. / Wypadek
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
LIGHTER

Posted: 19 Paź 2005 18:27:41




(...) kierowca chcąc wyminąć diurę w jezdni
spowodował wypadek (...)

Dziurę raczej można ominąć a nie - jak piszesz - wyminąć. Jest to
teroetycznie i praktycznie niemożliwe ;-)


--
Pozdrawiam

LiGhTeR
//// CC 700 ccm Young






J.F.

Posted: 20 Paź 2005 12:43:15



W okolicach Krakowa kierowca chcąc wyminąć diurę w jezdni
spowodował wypadek. Były ofiary śmiertelne, w tym dziewczyna, która jechała
na UJ.
Ktoś coś na ten temat wie? Jestem ciekawy czy zarzadca dróg zostanie
pociągnięty do odpowiedzialności.

Oczywiscie ze nie. Przeciez to kierowca nie zachowal ostroznosci
przy omijaniu dziury.

Jakby jechal z przepisowa predkoscia, wjechal w dziure .. i najlepiej
jakby bylo ciemno, i mu kolo urwalo - wtedy wina drogi :-)

J.





marmar

Posted: 21 Sier 2006 13:39:41



http://wiadomosci.onet.pl/1373745,11,item.html


Nic nie piszą o kierowcy ciężarówki, czy nie odniósł obrażeń.
marmar






Alex81

Posted: 21 Sier 2006 13:46:25



Nic nie piszą o kierowcy ciężarówki, czy nie odniósł obrażeń.

A co się mogło stać po najechaniu na tył osobówki? Różnica prędkości
zapewne niewielka, różnica w energii kinetycznej i konstrukcji
samochodów dość istotna ;)




marmar

Posted: 21 Sier 2006 13:47:46




Nic nie piszą o kierowcy ciężarówki, czy nie odniósł obrażeń.

A co się mogło stać po najechaniu na tył osobówki? Różnica prędkości
zapewne niewielka, różnica w energii kinetycznej i konstrukcji
samochodów dość istotna ;)

Świadomie nie postawiłem znaczka aby uniknąć ognia ewentualnej krytyki ale
zrobię to jeszcze raz:

Nic nie piszą o kierowcy ciężarówki, czy nie odniósł obrażeń:-)
marmar.






Krzysiek

Posted: 21 Sier 2006 13:50:09



http://wiadomosci.onet.pl/1373745,11,item.html


Nic nie piszą o kierowcy ciężarówki, czy nie odniósł obrażeń.
marmar

kurcze jak trzeba przywalic mocno to jada wolno...
ah oby sie nic nie stalo temu dobremu kierowcy TIRa.





5463768386362186585

Posted: 26 Gru 2006 02:56:41



Znowu bedzie na forum hondy ze bohater ....
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3813231.html?skad=rss




Filip KK

Posted: 26 Gru 2006 03:14:38




Znowu bedzie na forum hondy ze bohater ....
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3813231.html?skad=rss

To dwoch ich zginelo? Czy jeden? Co za lekkomyslni ludzie pisza te
artykuly.. Szkoda, ze nie ma wiecej informacji, czy zdjec. Takie fakty
malo kogo, (kto nie jest powiazany z rodzina) interesuja..





JanKo

Posted: 26 Gru 2006 06:18:55



To dwoch ich zginelo? Czy jeden? Co za lekkomyslni ludzie pisza te
artykuly.. Szkoda, ze nie ma wiecej informacji, czy zdjec. Takie fakty
malo kogo, (kto nie jest powiazany z rodzina) interesuja..

No przeciez wszystko jasne. Jeden pasazer (tytułowy 22-latek) zginal w
wypadku, drugi (21) zmarl po przewiezieniu do szpitala a kierowcy nic sie
nie stalo bo musial podpisac zgode na pobranie krwi. Dodatkowo 2 mężczyźni
(z informacji rzecznika) ciężko ranni którzy pewnie stali w tym przejściu...
Profesjonalna robota dziennikarska.





Rafał Paskowski

Posted: 26 Gru 2006 09:16:22



No przeciez wszystko jasne. Jeden pasazer (tytułowy 22-latek) zginal w
wypadku, drugi (21) zmarl po przewiezieniu do szpitala a kierowcy nic sie
nie stalo bo musial podpisac zgode na pobranie krwi. Dodatkowo 2 mężczyźni
(z informacji rzecznika) ciężko ranni którzy pewnie stali w tym
przejściu... Profesjonalna robota dziennikarska.

Raczej jeden zmarł w sumie. Trzech wyciągneli z samochodu i jeden zmarł w
szpitalu.

Pozdrawiam






grave

Posted: 3 Mar 2007 10:56:41



Witam
Wczoraj moj ojciec byl sprawca wypadku. Na skryzowaniu stal na
podporzadkowanej betoniarą, spojrzal w lewo i zobaczyl jadaca karetke
(nie na sygnale) i migajaca w prawo. Wiec wytoczyl sie na skrzyzowanie i
karetka przywalila w bok gnąc sie do szyby. 3 osoby do szpitala z
karetki, sama karetka do kasacji (wiadomo betoniara to jak wielki kloc).
Przyjechala policja spisali protokol i pytanie co teraz. Nie udowodni
sie ze migala w prawo wiec wina ojca. Osoby w szpitalu.
Pytanie jak to sie dalej moze potoczyc ?

pozdr ynio




Ryba

Posted: 3 Mar 2007 11:05:24



DQpVv3l0a293bmlrICJncmF2ZSIgPGdyYXZlQHBvY3p0YS5vbmV0LnBsPiBuYXBpc2GzIHcgd2lh
ZG9tb7ZjaSBuZXdzOmVzYms5NCQ2Zm4kMUBuZXdzLm9uZXQucGwuLi4NCj4gV2l0YW0NCj4gV2N6
b3JhaiBtb2ogb2pjaWVjIGJ5bCBzcHJhd2NhIHd5cGFka3UuIE5hIHNrcnl6b3dhbml1IHN0YWwg
bmEgDQo+IHBvZHBvcnphZGtvd2FuZWogYmV0b25pYXKxLCBzcG9qcnphbCB3IGxld28gaSB6b2Jh
Y3p5bCBqYWRhY2Ega2FyZXRrZSANCj4gKG5pZSBuYSBzeWduYWxlKSBpIG1pZ2FqYWNhIHcgcHJh
d28uIFdpZWMgd3l0b2N6eWwgc2llIG5hIHNrcnp5em93YW5pZSBpDQo+IGthcmV0a2EgcHJ6eXdh
bGlsYSB3IGJvayBnbrFjIHNpZSBkbyBzenlieS4gMyBvc29ieSBkbyBzenBpdGFsYSB6IA0KPiBr
YXJldGtpLCBzYW1hIGthcmV0a2EgZG8ga2FzYWNqaSAod2lhZG9tbyBiZXRvbmlhcmEgdG8gamFr
IHdpZWxraSBrbG9jKS4NCj4gUHJ6eWplY2hhbGEgcG9saWNqYSBzcGlzYWxpIHByb3Rva29sIGkg
cHl0YW5pZSBjbyB0ZXJhei4gTmllIHVkb3dvZG5pIA0KPiBzaWUgemUgbWlnYWxhIHcgcHJhd28g
d2llYyB3aW5hIG9qY2EuIE9zb2J5IHcgc3pwaXRhbHUuDQo+IFB5dGFuaWUgamFrIHRvIHNpZSBk
YWxlaiBtb3plIHBvdG9jenljID8NCj4gDQo+IHBvemRyIHluaW8NCg0KMS4gU3By82J1aiB6bmFs
ZbzmILZ3aWFka/N3IHpkYXJ6ZW5pYSwgbW+/ZSBrdG+2IHRhbSBiebMgaSB3aWR6aWGzICJtaWdh
arFjsSIga2FyZXRr6i4gTW+/ZSBnZHppZbYgYnmzYSBzaWFrYbYga2FtZXJrYSBwcnplbXlzs293
YSBpIGNvtiBzaeogbmFncmGzby4gDQoyLiBTcHLzYnVqIChvIGlsZSB0byBtb79saXdlKSB6YWJl
enBpZWN6eeYgtmxhZHkgcG8gd3lwYWRrdSAtIHcgc3pjemVn82xub7ZjaSAoc3SzdWN6b25lKSC/
YXLzd2tpIChraWVydW5r83cpIGthcmV0a2kuIEpltmxpIHptdXNpc3ogcG9saWNq6iAocHJva3Vy
YXRvcmEpIGRvIHd5c7NhbmlhIGljaCBkbyBhbmFsaXp5IG1lY2hhbm9za29waWpuZWogdG8gbW9n
YSBvbmkgdXN0YWxp5iwgY3p5IHcgY2h3aWxpIHN0s3VjemVuaWEgv2Fy83drYSC2d2llY2mzYSBj
enkgdGW/IG5pZS4NCjMuIE5hIFR3b2plIGtvbmtyZXRuZSBweXRhbmllIG5pZSB1ZHppZWzqIGtv
bmtyZXRuZWogb2Rwb3dpZWR6aSBwb25pZXdhvyB0byB6YWxlv3kgb2QgImNo6mNpIHd5a2F6YW5p
YSBzaeoiIHBvbGljamFudPN3IGkgcHJva3VyYXRvcvN3LiBHZW5lcmFsbmllIG1vv2Ugc2tv8WN6
eeYgc2nqIG5hIG1hbmRhY2llIC0gamW2bGkgcG9zemtvZG93YW5pIHd5amSxIHByemVkIDcgZG5p
ZW0gemUgc3pwaXRhbGEgbHViIHNwcmF3sSB3IHOxZHppZSAtIHcgcHJ6ZWNpd255bSB3eXBhZGt1
Lg0KDQpaZHLzd2VjemtvDQpSeWJhDQo=





MATEOh

Posted: 3 Mar 2007 11:14:47



Witam
Wczoraj moj ojciec byl sprawca wypadku. Na skryzowaniu stal na
podporzadkowanej betoniarą, spojrzal w lewo i zobaczyl jadaca karetke
(nie na sygnale) i migajaca w prawo. Wiec wytoczyl sie na skrzyzowanie i
karetka przywalila w bok gnąc sie do szyby. 3 osoby do szpitala z
karetki, sama karetka do kasacji (wiadomo betoniara to jak wielki kloc).
Przyjechala policja spisali protokol i pytanie co teraz. Nie udowodni
sie ze migala w prawo wiec wina ojca. Osoby w szpitalu.
Pytanie jak to sie dalej moze potoczyc ?


ja mysle ze niestety bdzie tak jak w wiekszosci przypadkow procesowania
sie ze sluzba czy to policyjna czy to zdrowia... najlepiej poszukac
swiadkow zdarzenia ktorzy mogli to widziec...




Mashrum

Posted: 3 Mar 2007 11:40:01




Witam
Pytanie jak to sie dalej moze potoczyc ?

pozdr ynio

Siema

sprawa dosc sporna, ale z reguły włączony kierunkowskaz nie daje drugiemu
samochdowi prawa do wyjazu z podporzadkowanej na glowna. Kiedys byla o tym
dyskusja i wyszlo na to iz samochod z kierunkiem w prawo ktory pojechal
prosto i uderzyl w pojazd wyjezdzajacy z podporzadkowanej jest dalej na
pierwszenstwie. Nawiazywali wtedy do zasady ograniczonego zaufania. Trzeba
byc pewnym na 100procent, ze auto skreca, sam kierunek nie do konca o tym
swaidczy.


pozdrawiam i zycze powodzenia tacie






MarcinJM

Posted: 3 Mar 2007 11:53:16



Pytanie jak to sie dalej moze potoczyc ?

Wina ojca.
Mial ustapic pierwszenstwa i nie zrobil tego, to, ze ktos miga, dlubie w
nosie, czy cos innego robi jest sprawa drugorzedna, aczkolwiek jest
przyczynkiem do uznania wspolwiny




VoyteG

Posted: 3 Mar 2007 12:16:06




Pytanie jak to sie dalej moze potoczyc ?

Wina ojca.
Mial ustapic pierwszenstwa i nie zrobil tego, to, ze ktos miga,
To w takim razie po co skrecajacy ma obowiazek wlaczyc kierunkowskaz?
Pomijam tu kwestie udowodnienia tego...
VoyteG






MarcinJM

Posted: 3 Mar 2007 12:25:04



To w takim razie po co skrecajacy ma obowiazek wlaczyc kierunkowskaz?
Pomijam tu kwestie udowodnienia tego...

Aby zasygnalizowac ZAMIAR uczynienia pewnego manewru, co jest obowiazkiem.
Natomiast NIGDZIE w PoRD nie ma zakazu poniechania zamiaru wykonania
manewru.




Papkin

Posted: 3 Mar 2007 14:55:39



Witam
Wczoraj moj ojciec byl sprawca wypadku. Na skryzowaniu stal na
podporzadkowanej betoniarą, spojrzal w lewo i zobaczyl jadaca karetke
(nie na sygnale) i migajaca w prawo. Wiec wytoczyl sie na

jego wina, lekko myslny, pewny siebie bo w gruszce raczej guzik mu sie stanie.
Szkoda ze w okolicy jedna Rka mniej do ratowania zycia. Wpiedzielaja mnie
betoniary zauswajace po miescie 70 tez, beton wiaze ale mozna znalesc blizej
betoniarnie a takiego kloca nie wyhamuje jak cos sie bedzei dzialo szybko.
Wiekszosc betoniar to stare zlomy jeszcze nistety.

A sprawa jak sie potoczy to zobaczy, tak jak uzna sad :)





qnick

Posted: 3 Mar 2007 21:17:02



spojrzal w lewo i zobaczyl jadaca karetke
(nie na sygnale) i migajaca w prawo. Wiec wytoczyl sie na skrzyzowanie i
karetka przywalila w bok gnąc sie do szyby.

Niestety jego wina. Migający kierunkowskaz oznacza tylko to że
kierujący pojazdem sygnalizuje czyli MA ZAMIAR skręcić w prawo, ale
wcale nie musi skręcać może zmienić decyzję i pojechać prosto + do
tego zasada ograniczonego zaufania = ustąp. Niustąpił i doszło do
dzwona. Miałem podobną sytuację i byłem winny (tylko rozwalony lewy
błotnik, nikomu nic się nie stało). A misiek właśnie tak mi to
wytłumaczył dlatego teraz czekam aż gościu skręci i nie wyjeżdżam
wcześniej. Pozdrawiam





Jacek "Plumpi"

Posted: 3 Mar 2007 21:46:29



Witam
Wczoraj moj ojciec byl sprawca wypadku. Na skryzowaniu stal na
podporzadkowanej betoniarą, spojrzal w lewo i zobaczyl jadaca karetke (nie
na sygnale) i migajaca w prawo. Wiec wytoczyl sie na skrzyzowanie i
karetka przywalila w bok gnąc sie do szyby. 3 osoby do szpitala z karetki,
sama karetka do kasacji (wiadomo betoniara to jak wielki kloc).
Przyjechala policja spisali protokol i pytanie co teraz. Nie udowodni sie
ze migala w prawo wiec wina ojca. Osoby w szpitalu.
Pytanie jak to sie dalej moze potoczyc ?

Niestety Twój ojciec ma problem, ponieważ nie udzielił pierwszeństwa
przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu.
W tym przypadku nie miało znaczenia czy ten pojazd sygnalizuje czy też nie
kierunku jazdy. Ojciec nie powinien w wjeżdzać na skrzyżowanie jeżeli
widział tą karetkę.






Jacek "Plumpi"

Posted: 3 Mar 2007 21:48:52



Nawiazywali wtedy do zasady ograniczonego zaufania.

I cały czas mylnie, ponieważ czegoś takiego jak "zasada ograniczonego
zaufania" nie istnieje w PoRD. Po prostu nie ma takiego pojęcia.






Jacek "Plumpi"

Posted: 3 Mar 2007 21:54:28



zasada ograniczonego zaufania = ustąp.

Po raz tysięczny powtarzam - nie istniej zasada ograniczonego zaufania.
A co do ustąpienia to PoRD jednoznacznie określa kto, gdzie i w jakich
okolicznościach ma pierwszeństwo.
Sygnalizowanie zamiaru nie jest obligatoryjne z wykonaniem tego zamiaru,
natomiast ustapienie pierwszeństwa powinno być udzielone, nieważne czy ten,
który je posiada jedzie prosto czy też skręca.
Niestety u nas większość kierowców jeździ na zasadze, ze jak widzi
kierunkowskaz to uważa, że mu wolno wymusić pierwszeństwo - nic bardziej
mylnego.






kam

Posted: 3 Mar 2007 22:04:00



I cały czas mylnie, ponieważ czegoś takiego jak "zasada ograniczonego
zaufania" nie istnieje w PoRD. Po prostu nie ma takiego pojęcia.

z pewnością

KG




LEPEK

Posted: 3 Mar 2007 22:05:24




jego wina, lekko myslny,

Sam "lekko myślny" jesteś...

pewny siebie bo w gruszce raczej guzik mu sie
stanie. Szkoda ze w okolicy jedna Rka mniej do ratowania zycia.

Gorzej ci? Myślisz, że specjalnie to zrobił, co?

Wpiedzielaja mnie betoniary zauswajace po miescie 70 tez, beton wiaze
ale mozna znalesc blizej betoniarnie a takiego kloca nie wyhamuje jak
cos sie bedzei dzialo szybko.

No... I ten też 70 km/h wtoczył się na skrzyżowanie, nie?
A inne ciężarówki, to cię nie wkurzają? A autobusy? A tramwaje?

Wiekszosc betoniar to stare zlomy jeszcze
nistety.

A każdy pijak to złodziej :)

A sprawa jak sie potoczy to zobaczy, tak jak uzna sad :)

Czyli pierdolisz, żeby pierdolić i przy okazji zaleczyć kompleksiki...
Gratuluję zrozumienia tekstu, postawy na drodze i na PMS. Yntelygent się
znalazł...

Pozdr



Marcin

Posted: 4 Mar 2007 08:44:31



napisał:

i zobaczyl jadaca karetke (nie
na sygnale)



Niestety Twój ojciec ma problem, poniewa? nie udzieli? pierwsze?stwa

przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu.

przeczytaj uwaznie co napisal.




Samotnik

Posted: 4 Mar 2007 10:41:24



Wczoraj moj ojciec byl sprawca wypadku. Na skryzowaniu stal na
podporzadkowanej betoniarą, spojrzal w lewo i zobaczyl jadaca karetke
(nie na sygnale) i migajaca w prawo. Wiec wytoczyl sie na skrzyzowanie i
karetka przywalila w bok gnąc sie do szyby. 3 osoby do szpitala z
karetki, sama karetka do kasacji (wiadomo betoniara to jak wielki kloc).
Przyjechala policja spisali protokol i pytanie co teraz. Nie udowodni
sie ze migala w prawo wiec wina ojca. Osoby w szpitalu.
Pytanie jak to sie dalej moze potoczyc ?

To nic, że migała. Miganie nie oznacza, że ma się pierwszeństwo.



Samotnik

Posted: 4 Mar 2007 10:42:50



Pytanie jak to sie dalej moze potoczyc ?

Wina ojca.
Mial ustapic pierwszenstwa i nie zrobil tego, to, ze ktos miga, dlubie w
nosie, czy cos innego robi jest sprawa drugorzedna, aczkolwiek jest
przyczynkiem do uznania wspolwiny

A może karetka chciała skręcić w ulicę która była 10m dalej i dlatego
migała? Przecież nic nie normuje kiedy dokładnie włączyć kierunkowskaz.



MarcinJM

Posted: 4 Mar 2007 10:56:28



Pytanie jak to sie dalej moze potoczyc ?
Wina ojca.
Mial ustapic pierwszenstwa i nie zrobil tego, to, ze ktos miga, dlubie w
nosie, czy cos innego robi jest sprawa drugorzedna, aczkolwiek jest
przyczynkiem do uznania wspolwiny

A może karetka chciała skręcić w ulicę która była 10m dalej i dlatego
migała? Przecież nic nie normuje kiedy dokładnie włączyć kierunkowskaz.

Ale to jest bez znaczenia. Chciala, nie chciala, mogla, nie mogla.
policja napisze tak: Bezposrednia przyczyna wypadku bylo wymuszenie
pierwszenstwa przez betoniare.




Jacek "Plumpi"

Posted: 4 Mar 2007 12:00:40



i zobaczyl jadaca karetke (nie
na sygnale)

Niestety Twój ojciec ma problem, poniewa? nie udzieli? pierwsze?stwa
przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu.

przeczytaj uwaznie co napisal.

Ano fakt, przegapiłem to co w nawiasie :)
Jednak wymuszenie pierwszeństwa pozostaje.






J.F.

Posted: 4 Mar 2007 15:10:21



Wczoraj moj ojciec byl sprawca wypadku. Na skryzowaniu stal na
podporzadkowanej betoniarą, spojrzal w lewo i zobaczyl jadaca karetke
(nie na sygnale) i migajaca w prawo. Wiec wytoczyl sie na skrzyzowanie i
karetka przywalila w bok gnąc sie do szyby. 3 osoby do szpitala z
karetki, sama karetka do kasacji (wiadomo betoniara to jak wielki kloc).
Przyjechala policja spisali protokol i pytanie co teraz. Nie udowodni
sie ze migala w prawo wiec wina ojca. Osoby w szpitalu.
Pytanie jak to sie dalej moze potoczyc ?

Jest szansa udowodnienia - jesli sie komus chcialo zabezpieczyc
zarowki migaczy i zostaly rozbite w czasie swiecenia.
Byc moze to ciagle jest do sprawdzenia jesli auto stoi na policyjnym
parkingu. Tylko niech dopilnuje zeby wskazac do zbadania.

Co prawda ponoc nawet jesli miala migacz to i tak bedzie winny,
ale przed sadem moze nie.

Dodatkowo pytanie gdzie to bylo, gdzie go trafili, jaki dlugi slad
hamowania zostawili - bo jak sie okaze ze jechali 90 zamiast
przepisowego 50 ...

A dalej .. trzezwy byl, zakladam ze ofiar w ludziach wielkich nie
spowodowal, wiec jesli za wypadek smiertelny daja 2 lata w zawiasach,
to tu moze byc pol roku.

J.





. 1 . 2 . 3 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.600 users
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 3
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 21 [18 Gru 2009 05:43:14]
Odwiedzający - 21 / + - 0
Śmieszne filmiki Torrent Linki Rapidshare Deski podłogowe cukierki Karkonosze