| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum do 2008r. / Rejestracja samochodu |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Jakub Witkowski
|
Posted: 31 Mar 2010 11:41:58 jak ja rejestrowalem to tez chcieli. Do tego chcieli dodatkowo wpis DG i
aneks do umowy (byla tylko faktura) bo adres prowadzenia DG byl inny niz adres zameldowania sprzedajacego. Dalem im mozliwosc ze albo decyzja o rejestracji albo postanowienie o odmowie rejestracji. Pani poczatkowo chciala zwrocic wniosek na co dostala tylko salwe smiechu. Ok, a jakby powiedziała "nie przyjmę i co mi pan zrobi", to co byś tak konkretnie zrobił? |
| Robert Tomasik
|
Posted: 31 Mar 2010 12:18:40 Wyjaśnij urzędniczce, ze skoro ma podejrzenia, iż dokument sfałśzowano, to powinna zgłosić to organom ścigania, a nie zawracać Co głowę. |
| scream
|
Posted: 31 Mar 2010 12:33:39 Czy na kupującym istnieje obowiązek posiadania i okazania takiego
dokumentu w urzędzie? Raczej nie. Kupiłem auto od "firmy", dostałem zwykły rachunek wypisany na odpowiednim kwitku (nawet nie fakturę) i tak zarejestrowalem samochod. Nie mialem nawet zadnej umowy k/s. Urzędniczka pytala mnie czy nie mam kopii wpisu EDG ale powiedzialem, ze nie mam i na tym sie skonczylo. Ewidencja dzialalnosci jest jawna, dla urzednika sprawdzenie czy firma istnieje to 5 minut roboty, wiec żądanie wpisu to zwykle zawracanie 4 liter. |
| VoyteG
|
Posted: 31 Mar 2010 12:44:23 Czy na kupującym istnieje obowiązek posiadania i okazania takiego dokumentu w urzędzie? Ewidencja dzialalnosci jest jawna, dla urzednika sprawdzenie czy firma istnieje to 5 minut roboty, wiec żądanie wpisu to zwykle zawracanie 4 liter. Tu chodzi o to, ze pojazd kupiony w innym województwie i urzędniczka stwierdziła, ze nie jest w stanie tego sprawdzić. "gdyby to było u nas, to bym sobie sama ściągnęła, a tak muszę otrzymać poświadczoną kopie wpisu" - usłyszałem Osoba sprzedająca, po rozmowie telefonicznej wysłała zeskanowany odpis emailem, niestety to było niewystarczające i zostałem zobowiązany do dostarczenia poświadczonego odpisu (tj. stempel firmowy i podpis "za zgodność z oryginałem") pod rygorem niewydania dokumentu - dowodu rejestracyjnego. Oraz z wymuszonym zobowiązaniem dostarczenia poświadczonej kopii odpisu działalności gospodarczej w terminie 7 dni. Musiałem przystać na "tak atrakcyjne warunki" bo samochodem bez blach i dowodu rejestracyjnego nie pojeżdżę, a perspektywa wielodniowej formalno-prawnej przepychanki z urzędem pozbawiłaby mnie możliwości korzystania z samochodu. Teraz zastanawiam się, co dalej można z tym zrobić urzędową drogą.. Macie jakieś ciekawe i użyteczne sugestie? |
| sensor
|
Posted: 31 Mar 2010 12:56:00 Napisz nam, który to urząd :) |
| Stefan
|
Posted: 31 Mar 2010 12:58:55 Ok, a jakby powiedziała "nie przyjmę i co mi pan zrobi", to co byś
tak konkretnie zrobił? Poprosic o odmowe na pismie. Jesli nie chce wydac to rozmowa z przelozonym i te same zadania. |
| BearBag
|
Posted: 31 Mar 2010 13:01:30 W woj slaskim nie ma takich problemow, sprzedaje dziesiatki aut i to pewne. Czasami sprzedam cos do malopolskiego i tam zawsze żadają wpisu do DG, toteż jak mam kilka potwierdzonych notarialnie kopii i jak tylko klient jest z maloposkiego to daje, bo wiem że bedą żądać. Co wojewodztwo to inna interpretacja. |
| Gom
|
Posted: 31 Mar 2010 13:02:06 Dnia Wed, 31 Mar 2010 05:44:23 -0700 (PDT), VoyteG napisa (a) w wiadomo ci
Napisz nam, który to urząd :) Strzelam: Warszawa Bemowo :) -- Gom |
| VoyteG
|
Posted: 31 Mar 2010 13:19:55 Strzelam: Warszawa Bemowo :) -- Trafiony zatopiony :-) A ta koncepcja to efekt własnych doświadczeń? :-) |
| Gom
|
Posted: 31 Mar 2010 13:29:02 Strzelam: Warszawa Bemowo :)
Trafiony zatopiony :-) A ta koncepcja to efekt własnych doświadczeń? Tak. Rok - zdaje się 2005. Identyczna sytuacja (auto kupione w Sochaczewie u handlarza z DG). Tyle, że wtedy w ogóle nie chciano przyjąć ode mnie wniosku. Przyniosłem faks - odmówiono. Dopiero notarialnie potwierdzona kopia zadziałała. Mój brat miał też przejścia przy rejestracji fabrycznie nowego skutera. Zażądano od niego oryginału zaświadczenia, że.. salon jest oficjalnym przedstawicielem Yamahy na Polskę. Salon zrobił wielkie oczy, ale zaświadczenie zorganizowali. Widzę, że lata minęły, a procedury się nie zmieniły ;-) -- Gom |
| scream
|
Posted: 31 Mar 2010 13:39:54 Tu chodzi o to, ze pojazd kupiony w innym województwie i urzędniczka
stwierdziła, ze nie jest w stanie tego sprawdzić. Przecież wystarczy jeden telefon. Mój też był z innego województwa (łódzkie). Urząd W-wa Targówek. Skoro wszystko załatwiasz "na gębę", to kiedy minie termin zgłoś się po odbiór dokumentu. Jeśli nie będzie albo nie wydadzą, złóż zażalenie i wtedy będą musieli wskazać podst. prawną żądania kopii wpisu. Ale takiej podstawy ztcw nie ma. Ktoś dostanie po dupie i może skończy sie prywatny folwark, a zaczą pracowac zgodnie z przepisami... |
| VoyteG
|
Posted: 31 Mar 2010 13:45:42 A ta koncepcja to efekt własnych doświadczeń?
Tak. Rok - zdaje się 2005. Identyczna sytuacja (auto kupione w Sochaczewie u handlarza z DG). To w tym roku rejestrowałem pierwszy samochód nabyty na podstawie aktu notarialnego związanego z działem spadu z ustawy. Trochę było konsternacji, bo tu ani umowy ani faktury. Naradzali się kilka minut i przyjęli odpis aktu notarialnego, który potem ostemplowali na okoliczność zmiany numeru samochodu. Trochę bez sensu, bo w innych odpisach tego aktu notarialnego takich stempelków nie ma. A brałem ich kilka, bo związanych spraw ze spadkiem było kilka :-) Zażądano od niego oryginału zaświadczenia, że.. salon jest
oficjalnym przedstawicielem Yamahy na Polskę. Salon zrobił wielkie oczy, ale zaświadczenie zorganizowali. Po japońsku z samej Yamachy? ;) Ciekawe na jakiej podstawie stwierdzili, że zaświadczenie jest wiarygodne. ;-) Widzę, że lata minęły, a procedury się nie zmieniły ;-) Przy okazji pozdrowienia dla sąsiada ;-) |
| Gom
|
Posted: 31 Mar 2010 13:49:47 Po japońsku z samej Yamachy? ;)
Na szczęście wystarczyło pismo od Yamaha Poland :) Przy okazji pozdrowienia dla sąsiada ;-)
Wzajemnie. Nie mam naklejki, wypatruj czarnego W202 w kombinezonie :-) -- Gom |
| frank.castle0407@googlemail.com
|
Posted: 31 Mar 2010 13:58:09 Osoba sprzedająca, po rozmowie telefonicznej wysłała zeskanowany odpis
emailem, niestety to było niewystarczające i zostałem zobowiązany do dostarczenia poświadczonego odpisu (tj. stempel firmowy i podpis "za zgodność z oryginałem") pod rygorem niewydania dokumentu - dowodu rejestracyjnego. Oraz z wymuszonym zobowiązaniem dostarczenia poświadczonej kopii odpisu działalności gospodarczej w terminie 7 dni. Musiałem przystać na "tak atrakcyjne warunki" bo samochodem bez blach i dowodu rejestracyjnego nie pojeżdżę, a perspektywa wielodniowej formalno-prawnej przepychanki z urzędem pozbawiłaby mnie możliwości korzystania z samochodu. Teraz zastanawiam się, co dalej można z tym zrobić urzędową drogą.. Macie jakieś ciekawe i użyteczne sugestie? Zjebałeś :) |
| frank.castle0407@googlemail.com
|
Posted: 31 Mar 2010 13:59:10 Przecie wystarczy jeden telefon. M j te by z innego wojew dztwa
( dzkie). Urz d W-wa Targ wek. Skoro wszystko za atwiasz "na g b ", to kiedy minie termin zg o si po odbi r dokumentu. Je li nie b dzie albo nie wydadz , z za alenie i wtedy b d musieli wskaza podst. prawn dania kopii wpisu. Ale takiej podstawy ztcw nie ma. Kto dostanie po dupie i mo e sko czy sie prywatny folwark, a zacz pracowac zgodnie z przepisami... dokladnie - dlatego watkotworca zjebal! |
| VoyteG
|
Posted: 31 Mar 2010 14:04:52 zrobić urzędową drogą.. Macie jakieś ciekawe i użyteczne sugestie?
Zjebałeś :) Dzieki za tak mile słowo, ale prosiłem tylko o użyteczne sugestie ;-) |
| Jakub Witkowski
|
Posted: 31 Mar 2010 14:44:48 Ok, a jakby powiedziała "nie przyjmę i co mi pan zrobi", to co byś
tak konkretnie zrobił? Poprosic o odmowe na pismie. Jesli nie chce wydac to rozmowa z przelozonym i te same zadania. <Bareja mode on Pani bierze pismo, chowa gdzieś, a potem mówi: "do widzenia panu". - A mój wniosek? - Jaki wniosek? ;) Wtedy chyba trzeba by było przyjść drugi raz, ze świadkami albo magnetofonem... |
| scream
|
Posted: 31 Mar 2010 15:12:42 Dzieki za tak mile słowo, ale prosiłem tylko o użyteczne sugestie ;-)
Wiesz, z urzędnikiem trzeba grzecznie dotąd, dokąd wszystko idzie zgodnie po Twojej myśli :) Ale wszelkie wymagania, decyzje, ustalenia proś na piśmie. Nie masz pojęcia ile wtedy spraw zmienia status z "niemożliwe" na "być może da się zrobić" :)) |
| VoyteG
|
Posted: 31 Mar 2010 15:30:57 Dzieki za tak mile słowo, ale prosiłem tylko o użyteczne sugestie ;-)
Wiesz, z urzędnikiem trzeba grzecznie dotąd, dokąd wszystko idzie zgodnie po Twojej myśli :) Ale wszelkie wymagania, decyzje, ustalenia proś na piśmie. Nie masz pojęcia ile wtedy spraw zmienia status z "niemożliwe" na "być może da się zrobić" :)) To jest cenna rada, ale tak jak napisałem, ze samochód jest pilnie potrzebny i ewentualne kilka dni zwloki na przepychankę urzędowo- prawna w tym przypadku było wariantem nie do przyjęcia. Tym bardziej udzielenie pisemnej odpowiedzi w trybie 30 dni zgodnie z KPA... Często się przekonałem, że trzy słowa "proszę o podanie podstawy prawnej" zmieniają wyraz twarzy urzędnika na mniej czy bardziej (to wedle uznania) inteligentny. :-) |
| Michal Jankowski
|
Posted: 31 Mar 2010 15:36:43 Wiesz, z urzędnikiem trzeba grzecznie dotąd, dokąd wszystko idzie zgodnie
po Twojej myśli :) Ale wszelkie wymagania, decyzje, ustalenia proś na piśmie. Nie masz pojęcia ile wtedy spraw zmienia status z "niemożliwe" na "być może da się zrobić" :)) Nie przyjme od pana tego pisma i nie napisze panu, ze nie przyjalem. MJ |
| scream
|
Posted: 31 Mar 2010 16:03:03 Nie przyjme od pana tego pisma i nie napisze panu, ze nie przyjalem.
Co to za herezje? :) Składasz na dziennik podawczy (w kopercie) Wysyłasz listem poleconym zpo Nie ma żadnego "nie przyjmę" |
| Artur Maśląg
|
Posted: 31 Mar 2010 16:32:40 Wiesz, z urzędnikiem trzeba grzecznie dotąd, dokąd wszystko idzie zgodnie
po Twojej myśli :) Ale wszelkie wymagania, decyzje, ustalenia proś na piśmie. Nie masz pojęcia ile wtedy spraw zmienia status z "niemożliwe" na "być może da się zrobić" :)) Nie przyjme od pana tego pisma i nie napisze panu, ze nie przyjalem. Wiesz, miałem już taką sytuację - odmówiono mi zarejestrowania pojazdu w pewnym WK. Zażądałem podania na piśmie podstawy odmowy. Otrzymałem odpowiedź, bym się zwrócić z oficjalnym pismem, to otrzymam odpowiedź. Ponieważ na odpowiedź WK ma 30 dni, więc po 3 tygodniach czekania na wizytę w WK nie miałem szans na zarejestrowanie pojazdu w terminie ustawowym, w związku z powyższym zażądałem rozmowy z przełożonym - naczelnikiem WK. Po stosownej dyskusji i kopaniu w przepisach, pani naczelnik stwierdziła, że brak jest podstaw do odmowy i samochód został zarejestrowany. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że pracownik ze złośliwym uśmiecham na ustach stwierdzał, że nie zarejestruje pojazdu. No cóż, są ludzi i parapety - znam kilka stołecznych WK + kilka innych. W jednych urzędnik był pomocny i szukał rozwiązania problemu, w innych złośliwy i nieprzyjemny. |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 31 Mar 2010 16:32:55 Poprosic o odmowe na pismie. Jesli nie chce wydac to rozmowa z
przelozonym i te same zadania. <Bareja mode on Pani bierze pismo, chowa gdzieś, a potem mówi: "do widzenia panu". - A mój wniosek? - Jaki wniosek? ;) - Ten który złożyłem w sekretariacie urzędu, o tutaj mam kopię z potwierdzeniem daty wpłyniecia. Ponieważ rozmowa jest nagrywana to czy od razu mam pisać skargę? Krzysiek Kiełczewski |
| Damian [eX]
|
Posted: 31 Mar 2010 16:03:55 Użytkownik "VoyteG" < Czy na kupującym istnieje obowiązek posiadania i okazania takiego
dokumentu w urzędzie? 90% Wydzialow wymaga wpisu albo krsu . czy jest na to podstawa? Nie wiem ale po co sie klocic? popros sprzedawce o skan wpisu i po temacie. Tymbardziej ze wydali ci juz pozwolenie czasowe, a nie musieli... |
| niusy.pl
|
Posted: 31 Mar 2010 19:56:08 Czy na kupującym istnieje obowiązek posiadania i okazania takiego
dokumentu w urzędzie? 90% Wydzialow wymaga wpisu albo krsu . czy jest na to podstawa? Nie wiem ale po co sie klocic? Ponieważ najwyraźniej nie mają prawa tego żądać popros sprzedawce o skan wpisu i po temacie.
Tymbardziej ze wydali ci juz pozwolenie czasowe, a nie musieli... Wzajemne przekupywanie się ? |
| VoyteG
|
Posted: 31 Mar 2010 20:01:42 U ytkownik "VoyteG" <Czy na kupuj cym istnieje obowi zek posiadania i okazania takiego
dokumentu w urz dzie? 90% Wydzialow wymaga wpisu albo krsu . czy jest na to podstawa? Nie wiem ale po co sie klocic? popros sprzedawce o skan wpisu i po temacie. Tymbardziej ze wydali ci juz pozwolenie czasowe, a nie musieli... Chyba nie czytałeś uważnie. Skan został wysłany niemal natychmiast, ale to za mało! Musi być poświadczony. To ile wydziałów wymaga, to nie ma znaczenia. Znaczenie ma czy jest odpowiednia podstawa prawna, by mogli tego wymagać. Jak na razie okazuje się, że nie ma takiej, więc ze strony Urzędu to żadna łaska, że wydali czasowe pozwolenie, a nawet to skandal, że wymagają dodatkowych dokumentów! |
| Marcin "Kenickie" Mydlak
|
Posted: 31 Mar 2010 20:29:48 Poproś ją o podstawę prawną, albo o rozmowę z kierownikiem WK. Dwa razy
rejestrowałem auto kupione na FV (raz 8 lat temu i drugi raz, niespełna 2 miesiące temu). I ani razu nie poproszono mnie o udowadnianie, że nie jestem łosiem. A kupowales od sp. z o.o. czy prywatnej osoby prowadzacej DG ? Bo tu faktycznie - wlascicielem jest np Marek Kowalski zamieszkaly przy Mickiewicza 21, a sprzedawca PPHU Markol z Chopina 11 .. i czy tak moze byc ? Pierwszy raz, to kupowałem od komisu. Pamiętam, że FV dostałem na pełną kwotę jaką zapłaciłem za auto. Ale kto był w DR, to nie pamiętam. Obecne auto kupiłem od gościa prowadzącego DG. Na FV i w DR ta sama firma. Stawka VAT: zwolniony. |
| MarcinJM
|
Posted: 1 Kwi 2010 04:51:32 Wiesz, z urzędnikiem trzeba grzecznie dotąd, dokąd wszystko idzie zgodnie po Twojej myśli :) Ale wszelkie wymagania, decyzje, ustalenia proś na piśmie. Nie masz pojęcia ile wtedy spraw zmienia status z "niemożliwe" na "być może da się zrobić" :)) Nie przyjme od pana tego pisma i nie napisze panu, ze nie przyjalem. Wiesz, miałem już taką sytuację - odmówiono mi zarejestrowania pojazdu w pewnym WK. Zażądałem podania na piśmie podstawy odmowy. Otrzymałem odpowiedź, bym się zwrócić z oficjalnym pismem, to otrzymam odpowiedź. Ponieważ na odpowiedź WK ma 30 dni, więc po 3 tygodniach czekania na wizytę w WK nie miałem szans na zarejestrowanie pojazdu w terminie ustawowym, w związku z powyższym zażądałem rozmowy z przełożonym - W terminie ustawowym masz obowiazek ZGLOSIC fakt nabycia/zbycia pojazdu. Wg. mojej wiedzy mozesz wyslac pismo, ze "niniejszym zglaszasz nabycie pojazdu marki xxxxxxx, nr rej. xxxxxx" i jestes czysty. :) naczelnikiem WK. Po stosownej dyskusji i kopaniu w przepisach, pani
naczelnik stwierdziła, że brak jest podstaw do odmowy i samochód został zarejestrowany. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że pracownik ze złośliwym uśmiecham na ustach stwierdzał, że nie zarejestruje pojazdu. No cóż, są ludzi i parapety - znam kilka stołecznych WK + kilka innych. W jednych urzędnik był pomocny i szukał rozwiązania problemu, w innych złośliwy i nieprzyjemny. Ale to sa problemy, ktore oni sami tworza. Mi np. odmowiono wydania paszportu maloletniego syna z powodu nieposiadania przeze mnie innego dokumentu tozsamosci niz paszport. Odmowiono na krotko. Po telefonicznej interwencji i kierowniczki ww dzialu z "niedasie" zmieniono status na "zapraszamy po odbior, przepraszamy za niedogodnosci. Osoba, ktora odmowila mi wczesniej wydania wzmiankowanego byla tak wkurwiona, ze nawet zapomniala zabrac ode mnie potwierdzenie oplaty za rzeczona usluge. Sam musialem jej przypomniec. I tak kilku ludzi mialo zajecie przez pol dnia. Jest potrzebny urzednik? Jest! |
| Icek
|
Posted: 1 Kwi 2010 08:58:08 Wiesz, miałem już taką sytuację - odmówiono mi zarejestrowania pojazdu
w pewnym WK. Zażądałem podania na piśmie podstawy odmowy. Otrzymałem odpowiedź, bym się zwrócić z oficjalnym pismem, to otrzymam odpowiedź. ale to jakas glupota. Skladasz wniosek o rejestracje. Dostajesz albo decyzje o rejestracji albo postanowienie o odmowie wydania decyzji. W 25 dniu ponaglasz osobiscie + na pismie W 31 dniu skladasz skarge na przewleklosc postepowania Nigdy nie doczekalem 30 dnia bo ktos sie kapowal, ze urzedasy robia glupote i dostawalem rejestracje. Ostatnio za zly adres sprzedajacego. W UK wpisal aktualny a w DR mial stary. I glupia pinda z WK chciala abym dostarczyl aneks do poprawy tego adresu. Odmowilem. Rejestracje mam. Icek |
| Gotfryd Smolik news
|
Posted: 1 Kwi 2010 11:09:23 Bo tu faktycznie - wlascicielem jest np Marek Kowalski zamieszkaly
przy Mickiewicza 21, a sprzedawca PPHU Markol z Chopina 11 .. i czy tak moze byc ? Nie może - faktura jest zwyczajnie błędna. O ile oczywiście to PPHU jest DG osoby fizycznej. 1. Firma OF może zawierać "dodatkowe oznaczenia", ale *MUSI* zawierać imię i nazwisko, czyli *może być* PPHU Markol Marek Kowalski, zaś *nie może* PPHU Markol 2. Faktura VAT *MUSI* zawierać dane podatnika, czyli jego imię i nazwisko oraz adres zamieszkania; faktura oczywiście *może* zawierać inne dane, bo zakazu nie ma, ale może je zawierać *również* a nie "zamiast"! Prawdopodobnie cytowałeś adres prowadzenia DG - nie ma tam aby dwu adresów, drugi małymi literkami? IMO, niezależnie od sprawy rejestracji, faktura nadaje się do skorygowania. Żeby było śmieszniej - wychodzi, że korekta może być dokonana za pomocą noty korugującej, czyli dokumentu wystawionego przez kupującego. pzdr, Gotfryd (DG, VAT) |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.730 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|