samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

?

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum do 2008r. / ?
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
Robert J.

Posted: 1 Mar 2006 09:36:36



migającym zielonym, kiedy to już nie wolno nań wchodzić.

Podaj przepis na to.

Migające zielone światło dla pieszych jest odpowiednikiem sygnału żółtego
dla samochodów. Z zapisu poniżej wynika, że zezwoleniem na wejście na
jezdnię jest sygnał zielony, a nie zielony migający. Migający nakazuje jak
najszybsze jej opuszczenie, jeśli pieszy już się tam znajduje:

2. Sygnały świetlne dla pieszych nadawane przez sygnalizator S-5 oznaczają:

1) sygnał zielony - zezwolenie na wejście na przejście dla pieszych, przy
czym sygnał zielony migający oznacza, że za chwilę zapali się sygnał
czerwony i pieszy jest obowiązany jak najszybciej opuścić przejście,








marcins

Posted: 1 Mar 2006 10:12:06




Migające zielone światło dla pieszych jest odpowiednikiem sygnału żółtego
dla samochodów. Z zapisu poniżej wynika, że zezwoleniem na wejście na
jezdnię jest sygnał zielony, a nie zielony migający. Migający nakazuje jak
najszybsze jej opuszczenie, jeśli pieszy już się tam znajduje:

2. Sygnały świetlne dla pieszych nadawane przez sygnalizator S-5 oznaczają:

1) sygnał zielony - zezwolenie na wejście na przejście dla pieszych, przy
czym sygnał zielony migający oznacza, że za chwilę zapali się sygnał
czerwony i pieszy jest obowiązany jak najszybciej opuścić przejście,

Gdzie tu masz napisane, że "zielone światło dla pieszych jest

odpowiednikiem sygnału żółtego dla samochodów"?
Jest napisane jedno - sygnał zielony oznacza zezwolenie na wejście, a
jego miganie oznacza, że za chwilę zapali się sygnał czerwony. I nic
ponad to.

Dodatkow jest też :

2) sygnał czerwony - zakaz wejścia na przejście.

A teraz porówanj to sobie z przepisami dotyczacymi S-1.





marcins

Posted: 1 Mar 2006 10:12:51





Nie bądź leniem!
Tego nawet w przedszkolu uczą, że zielone migające oznacza zakaz wejści
i nakaz czym pdszego opuszczenia przejścia przez już na nim idących.
A przepis znajdziesz w rozporządzeniu w sprawie znaków i sygnałów
drogowych.

No to wróć do przedszkola i się doucz...





SFF

Posted: 1 Mar 2006 15:08:17




Nieistotny fakt ze gdy konczyłes przechodzenie przez jezdnie to zaswieciło
sie czerwone. Wazne ze wszedłes na zielonym, samochod powinien sie
zatrzymac

do czasu opuszczenia przejscia przez Ciebie.


Przeczytaj uważnie post rozpoczynający wątek (cytat poniżej):

Wszedłem na przejście jak zaczęło migać zielone światełko, przyśpieszyłem
więc kroku (trucht) aby zdążyć zanim zapali się czerwone. Czerwone zapaliło
się gdy miałem już metr może półtora do chodnika.


A teraz powtórz sobie w myśli - przecież jednoznacznie napisał, że wszedł
gdy zaczęło migać zielone.


Myślę, że to oświadczenie może być dowodem w ew. sprawie.





Leksem

Posted: 1 Mar 2006 15:43:20



Czytaj uwazniej ! Wyraznie napisałem ze chodzi o pieszych ktorzy weszli na
zielonym ale zanim opuscili pasy to juz zaswieciło sie czerwone. Było kiedys
objasniane w gazecie prawnej wraz z kodeksem drogowym. Gdy potracisz
pieszego, ktory wszedł na zielonym ale nie zdazył dojsc do konca pasów na
tym zielonym to wina jest kierującego pojazdem ! W przypadku gdy pieszy
wejdzie na czerwonym to ewidentnie wina pieszego.


NIE!!!!!!!!!! Dopiero jak wtargnie tuz przed pojazdem. Jesli ktos

sobie ruszyl, nie patrzac, ze na pasach sa jeszcze piesi, to pojdzie
siedziec. Dlatego sprawa powinna znalezc swoj final w Sadzie.

Tomek




Leksem

Posted: 1 Mar 2006 15:44:05




Zwróć uwagę na lekkie rozwinięcie sytuacji z pieszym i przechodzeniem przez
jedznię. Często pieszy wchodzi na mrugającym zielonym i gdy jezdnia jest
szeroka, to jednak przechodząc przez jezdnię tamuje ruch, bo dla samochodów
jest już zielone. A gdy jakiś pas jest wolny, to może zdażyc się, że jadące
auto po prostu nie hamuje, bo ma zielone i nie widzi barana na pasach, który
urządza sobie wycieczki.

Ty, nie jezdzij lepiej!!!!!!!!!!!!!!!

Tomek




pIOTER

Posted: 1 Mar 2006 15:44:47



jestem kierowca, mowie tylko ze swiatla dla pieszych sa trudniejsze do
zauwazenia dla kierowcy no i oczywiscie wieksza uwage zwraca sie na te
przeznaczone dla siebie. duzo w sumie zalezy od warunkow

pIOTER






Leksem

Posted: 1 Mar 2006 15:46:59



Swiatla nie zwalniaja z obowiazku zachowania szczegolnej ostroznosci
przy przejezdzaniu przez przejscie dla pieszych. A pieszy sobie byl
juz na pasach i nie wbiegl na nie nagle. Kierowca walil w prawo
ignorujac zielona stralke (pewnie juz zgasla nawet) i walnal w
pieszego. I powienien za to zaplacic choc 2000 grzywny.

Tomek




Boombastic

Posted: 1 Mar 2006 16:58:46



Ty, nie jezdzij lepiej!!!!!!!!!!!!!!!

To są normalne codzienne obserwacje z drogi. Droga z trzema pasami ruchu, na
dwóch stoja auta na czerwonym. Kierowca jedzie trzecim pasem, który jest
wolny i zbliża sie do skrzyżowania/przejścia dla pieszych. W między czasie
zmieniają się światła na zielone i ten spokojnie przejeżdża wolnym pasem, a
tam inteligentny inaczej piechur. Dla utrudnienia dodam, że na dwóch pasach
stoi ciężarówka i bus, czyli auta zasłaniające tę część przejścia.






Boombastic

Posted: 1 Mar 2006 17:01:25



Myślę, że to oświadczenie może być dowodem w ew. sprawie.

Myślę, że to rozstrzygnie sąd, bo w innej części wypowiedzi autor postu
pisze, że oberwał autem gdy kierowca skręcał na warunkowym w prawo. Być może
wcale tego warunku już nie było, bo często zapalenie się czerwonego dla
pieszych powoduje zgaśnięcie zielonej strzałki, więc kierowca po prostu
poleciał na czerwonym. Jak na to nie patrzeć, to kierowca złamał prawo, bo
powinien w każdym z w/w przypadków zatrzymać się przed pasami.






Grzesiex

Posted: 1 Mar 2006 17:39:50




Ty, nie jezdzij lepiej!!!!!!!!!!!!!!!

To są normalne codzienne obserwacje z drogi. Droga z trzema pasami ruchu,
na

dwóch stoja auta na czerwonym. Kierowca jedzie trzecim pasem, który jest
wolny i zbliża sie do skrzyżowania/przejścia dla pieszych. W między czasie
zmieniają się światła na zielone i ten spokojnie przejeżdża wolnym pasem,
a

tam inteligentny inaczej piechur. Dla utrudnienia dodam, że na dwóch
pasach

stoi ciężarówka i bus, czyli auta zasłaniające tę część przejścia.


Nie chciał bym znaleźć się w okolicy kiedy ty prowadzisz ;)
Kierowca który jedzie trzecim pasem a na dwóch po jego prawej stoją
samochody przed oznakowanym przejściem dla pieszych bezwzględnie powinien
zachować maksymalną ostrożność nawet gdy ma zielone. Stojące auta zawsze mi
sugerują że może tam przechodzi jakaś staruszka i nie zdążyła a może ktoś
się potknął i teraz szybko wstanie i podbiegnie. Trzeba czasem przewidywać
choć nie zawsze się udaje. W końcu jeśli poczekam te 10 sekund to się nie
spóźnię a pieszy na następną zmianę świateł to jednnak musi troszkkę
poczekać.
pozdrofki
Grzesiex






Boombastic

Posted: 1 Mar 2006 18:44:28



Nie chciał bym znaleźć się w okolicy kiedy ty prowadzisz ;)

A co to ma ze mną wspólnego?

Kierowca który jedzie trzecim pasem a na dwóch po jego prawej stoją
samochody przed oznakowanym przejściem dla pieszych bezwzględnie powinien
zachować maksymalną ostrożność nawet gdy ma zielone.

Zawsze należy.

Stojące auta zawsze mi
sugerują że może tam przechodzi jakaś staruszka i nie zdążyła a może ktoś
się potknął i teraz szybko wstanie i podbiegnie.

I trafi na ruszające dwa pasy :-)






Patapik

Posted: 1 Mar 2006 19:27:52



Użytkownik Grzesiex napisał:
Ty, nie jezdzij lepiej!!!!!!!!!!!!!!!

To są normalne codzienne obserwacje z drogi. Droga z trzema pasami ruchu,
na

dwóch stoja auta na czerwonym. Kierowca jedzie trzecim pasem, który jest
wolny i zbliża sie do skrzyżowania/przejścia dla pieszych. W między czasie
zmieniają się światła na zielone i ten spokojnie przejeżdża wolnym pasem,
a

tam inteligentny inaczej piechur. Dla utrudnienia dodam, że na dwóch
pasach

stoi ciężarówka i bus, czyli auta zasłaniające tę część przejścia.


Nie chciał bym znaleźć się w okolicy kiedy ty prowadzisz ;)
Kierowca który jedzie trzecim pasem a na dwóch po jego prawej stoją
samochody przed oznakowanym przejściem dla pieszych bezwzględnie powinien
zachować maksymalną ostrożność nawet gdy ma zielone. Stojące auta zawsze mi
sugerują że może tam przechodzi jakaś staruszka i nie zdążyła a może ktoś
się potknął i teraz szybko wstanie i podbiegnie. Trzeba czasem przewidywać
choć nie zawsze się udaje. W końcu jeśli poczekam te 10 sekund to się nie
spóźnię a pieszy na następną zmianę świateł to jednnak musi troszkkę
poczekać.
pozdrofki
Grzesiex


Ciekaw jestem czy pan Boonbastic robi tak samo jak stoja samochody na przejsciu
bez sygnalizacji.
Kiedys na przjsciu bez swiatel gdy wszedlem na pasy zza autobusu ktory zatrzymal
sie zeby przepuscic mnie (droga z dwoam pasmi ruchu w jednym kierunku) o malo co
by mnie nie skasowal jakis fagas w wypasionym samochodzie. Tylko dzieki mojemu
refleksowi i temu ze nawet jak wychodze na przejscie patrze co sie dookola mnie
dzieje nie oberwalem. Oczywisci gosc zatrzymal sie z 30m dalej zanim dolecialem
do niego odjechal. Zadzwonilem na
Policje i zglosilem to bo mialem swiadkow pieszych z przeciwka. Przyjechali
opisalem co sie stalo niestety nie zdarzylem zapamietac calego nr rejstracyjnego
(adrenalinka i inne te sprawy) niestety swiadkowie tez nie potrafili. Ale
policjant i tak powiedzial ze raport sporzadza ale kierowca nawet gdybym podal
caly nr rej. i tak moglby sie wyprzec.
Niestety w takim wypadku nie da sie ukarac kierowcy w Polsce.
Ale z tej sytuacji jest jeden plus teraz na tym przejsciu sa swiatla.

Prawda jest taka jesli inne samochody stoja przed przejsciem to logika (nie
koniecznie przepisy musza to nakazywac choc w tych wypadkach to robia) jesli
pojazdy obok nie jada tzn ze na przejsciu sa jacys piesi. Procz znajomosci
przepisow trzeba tez myslec logicznie i obserwowac co sie wokol dzieje.

Dodam ze jestem kierowca i dosc duzo jezdze.




Boombastic

Posted: 1 Mar 2006 20:21:15



Ciekaw jestem czy pan Boonbastic robi tak samo jak stoja samochody na
przejsciu
bez sygnalizacji.

Odczepcie sie juz ode mnie.
A przejście dla pieszych bez sygnalizacji żądzi się innymi prawami.






J.F.

Posted: 1 Mar 2006 20:49:19



jestem kierowca, mowie tylko ze swiatla dla pieszych sa trudniejsze do
zauwazenia dla kierowcy no i oczywiscie wieksza uwage zwraca sie na te
przeznaczone dla siebie. duzo w sumie zalezy od warunkow

Wcale nie sa takie trudne. Ja sie czesto patrze na te dla pieszych
- zapali sie czerwone, mozna jedynke wrzucac.

J.





Grzesiex

Posted: 2 Mar 2006 06:35:59




Nie chciał bym znaleźć się w okolicy kiedy ty prowadzisz ;)

A co to ma ze mną wspólnego?

e taki żarcik ;)



Kierowca który jedzie trzecim pasem a na dwóch po jego prawej stoją
samochody przed oznakowanym przejściem dla pieszych bezwzględnie powinien
zachować maksymalną ostrożność nawet gdy ma zielone.

Zawsze należy.

Nie rozumiem, od czego zależy? nie mówię że ma się zatrzymać tylko zachować
ostrożność.



Stojące auta zawsze mi
sugerują że może tam przechodzi jakaś staruszka i nie zdążyła a może ktoś
się potknął i teraz szybko wstanie i podbiegnie.

I trafi na ruszające dwa pasy :-)

może tak być :) zawsze warto się rozglądać. Ogólnie to tylko teoretyzowanie,
każda sytuacja jest inna ale takie dyskusje pomagają podnieść świadomość
uczestników ruchu drogowego.







Adam Płaszczyca

Posted: 2 Mar 2006 09:37:10



On Wed, 1 Mar 2006 18:39:50 +0100, "Grzesiex"

Kierowca który jedzie trzecim pasem a na dwóch po jego prawej stoją
samochody przed oznakowanym przejściem dla pieszych bezwzględnie powinien
zachować maksymalną ostrożność nawet gdy ma zielone. Stojące auta zawsze mi

Podstawa prawna?





Grzesiex

Posted: 2 Mar 2006 10:43:59



Kierowca który jedzie trzecim pasem a na dwóch po jego prawej stoją
samochody przed oznakowanym przejściem dla pieszych bezwzględnie powinien
zachować maksymalną ostrożność nawet gdy ma zielone. Stojące auta zawsze
mi

Podstawa prawna?


Logika i sztuka przewidywania. nie na wszystko musi być podstawa prawna. Nie
twierdze że masz się zatrzymać tylko że mi taka sytuacja sugeruje że tam
może ktoś jeszcze przechodzi. Nie mam zamiaru potem jego rodzinie mówć że
nie było podstawy prawnej do zatrzymania się i dlatego go rozjechałem. wolę
uważać i zwolnić. Co z tego że miałem zielone i pierszeństwo jak kogoś
zabije.
Grzesiex






Leksem

Posted: 2 Mar 2006 11:32:32



A przejście dla pieszych bez sygnalizacji żądzi się innymi prawami.


JASNE!!!!!!!!! Wolno zabijac tych na czerwonym.


Tomek




Leksem

Posted: 2 Mar 2006 11:33:22



On Thu, 2 Mar 2006 11:43:59 +0100, "Grzesiex"

Kierowca który jedzie trzecim pasem a na dwóch po jego prawej stoją
samochody przed oznakowanym przejściem dla pieszych bezwzględnie powinien
zachować maksymalną ostrożność nawet gdy ma zielone. Stojące auta zawsze
mi

Podstawa prawna?

Nakaz zachowania szczegolnej ostroznosci. NIE MA wylaczenia w zadnej

sytuacji.

Tomek




Adam Płaszczyca

Posted: 2 Mar 2006 12:35:05



On Thu, 2 Mar 2006 11:43:59 +0100, "Grzesiex"

Kierowca który jedzie trzecim pasem a na dwóch po jego prawej stoją
samochody przed oznakowanym przejściem dla pieszych bezwzględnie powinien
zachować maksymalną ostrożność nawet gdy ma zielone. Stojące auta zawsze
mi

Podstawa prawna?


Logika i sztuka przewidywania. nie na wszystko musi być podstawa prawna. Nie

Skoro nie ma podstawy prawnej, to nie ma obowiązku.



Adam Płaszczyca

Posted: 2 Mar 2006 12:35:26




Nakaz zachowania szczegolnej ostroznosci. NIE MA wylaczenia w zadnej
sytuacji.

Nie ma włączenia w każdej sytuacji.



Boombastic

Posted: 2 Mar 2006 14:18:05




A przejście dla pieszych bez sygnalizacji żądzi się innymi prawami.


JASNE!!!!!!!!! Wolno zabijac tych na czerwonym.


Na takim przejściu nie mozna wyprzedzać.






J.F.

Posted: 2 Mar 2006 14:45:11



On Thu, 2 Mar 2006 11:43:59 +0100, "Grzesiex"
Kierowca który jedzie trzecim pasem a na dwóch po jego prawej stoją
samochody przed oznakowanym przejściem dla pieszych bezwzględnie powinien
zachować maksymalną ostrożność nawet gdy ma zielone. Stojące auta zawsze
mi

Podstawa prawna?

Nakaz zachowania szczegolnej ostroznosci. NIE MA wylaczenia w zadnej

sytuacji.

Ale on sie tyczy kazdego skrzyzowania zawsze, a nie tylko
jak sie jedzie trzecim pasem a dwa stoja ..

J.






Grzesiex

Posted: 2 Mar 2006 14:45:26





Podstawa prawna?


Logika i sztuka przewidywania. nie na wszystko musi być podstawa prawna.
Nie


Skoro nie ma podstawy prawnej, to nie ma obowiązku.
--

Nie ma też obowiązku ani podstawy prawnej aby myśleć więc wnioskuję że nie
myślisz skoro do wszystkiego potrzebujesz podstawy prawnej. Logika nie
wystarczy???
Potem powiesz: zabiłem pani syna bo nie było podstawy prawnej żeby uważać.

Pozdro i mam nadzieję że nie jeździsz w mojej okolicy






Adam Płaszczyca

Posted: 2 Mar 2006 15:02:19



On Thu, 2 Mar 2006 15:45:26 +0100, "Grzesiex"

Nie ma też obowiązku ani podstawy prawnej aby myśleć więc wnioskuję że nie
myślisz skoro do wszystkiego potrzebujesz podstawy prawnej. Logika nie
wystarczy???
Potem powiesz: zabiłem pani syna bo nie było podstawy prawnej żeby uważać.

Potem powiem - Pani brat zginął na skutek tego, iż nie zachował
należytej ostrożności przy przechodzeniu przez jezdnię.

Samobójcy się zdażają, niektórzy sa świadomi.



Leksem

Posted: 2 Mar 2006 18:12:35




Ale on sie tyczy kazdego skrzyzowania zawsze, a nie tylko
jak sie jedzie trzecim pasem a dwa stoja ..

No to wtedy podciagna Cie pod zasade ograniczonego zaufania

(okolicznosci wskazuja....). Kiepsko z dupskiem.

Tomek




Grzesiex

Posted: 2 Mar 2006 18:41:41




Nie ma też obowiązku ani podstawy prawnej aby myśleć więc wnioskuję że
nie

myślisz skoro do wszystkiego potrzebujesz podstawy prawnej. Logika nie
wystarczy???
Potem powiesz: zabiłem pani syna bo nie było podstawy prawnej żeby
uważać.


Potem powiem - Pani brat zginął na skutek tego, iż nie zachował
należytej ostrożności przy przechodzeniu przez jezdnię.

Samobójcy się zdażają, niektórzy sa świadomi.

no coż pozostawię to bez komentarza bo nie kopie się z koniem.






Adam

Posted: 5 Sier 2006 13:51:21








Dysiek

Posted: 5 Sier 2006 14:10:30



Chybanie za bardzo mu lezal, skoro w maxymalnie rok po sprowadzeniu chce sie
go pozbyc...

Dysiek






<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.541 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 2
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze