samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

akumulator bezobsługowy

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum do 2008r. / akumulator bezobsługowy
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
identyfikator: 20040501

Posted: 18 Mar 2006 19:24:28



jeśli można zapytać, co oznacza "akumulator bezobsługowy"?
konkretnie czy można taki łądować bez wyjmowania jakichś tam
korków i innego cudowania?





Sir GreG

Posted: 18 Mar 2006 19:47:21



jeśli można zapytać, co oznacza "akumulator bezobsługowy"?
konkretnie czy można taki łądować bez wyjmowania jakichś tam korków i
innego cudowania?

No wlasnie w takim nie ma korkow, jest hermetycznie zamkniety (jesli
mowimy o takich calkowicie bezobslugowych oczywiscie, a nie
"udawanych"). Fajna sprawa, kosztuje niewiele wiecej niz normalny, a nie
da sie wylac na siebie kwasu. ;)




Kokosz

Posted: 19 Mar 2006 11:02:15



No wlasnie w takim nie ma korkow, jest hermetycznie zamkniety (jesli
mowimy o takich calkowicie bezobslugowych oczywiscie, a nie "udawanych").
Fajna sprawa, kosztuje niewiele wiecej niz normalny, a nie da sie wylac na
siebie kwasu. ;)

A jak już zdechnie prostrownik mu nie pomoże






Marcus

Posted: 4 Mar 2007 20:00:55



Witam!

Czy akumulator tzw. bezobsługowy, w którym nie można otworzyć korków do cel,
można doładowywać prostownikiem?

Pozdro
Marek






Sanctum Officium

Posted: 4 Mar 2007 20:14:24



Witam!

Czy akumulator tzw. bezobsługowy, w którym nie można otworzyć korków do
cel,

można doładowywać prostownikiem?

No pewnie. W czasie jazdy jest cały czas ładowany.


MK





Massai

Posted: 5 Mar 2007 07:49:27




Witam!

Czy akumulator tzw. bezobsługowy, w którym nie można otworzyć korków
do cel, można doładowywać prostownikiem?

Można, choć jak pójdziesz kupić prostownik, to znajdziesz takie które
się nadają tylko do tych starych, i takie "szpicjalne", co to moga też
ładowac bezobsługowe.
Ale czym się różnia i za co tak naprawde się dopłaca do tych
specjalnych to nie mam pojęcia.
Mam niejasne wrażnie że chodzi o zużytą farbę na nadrukowanie tego
tekstu o bezobsługowych...




J_K_K

Posted: 5 Mar 2007 08:37:32



DQpVv3l0a293bmlrICJNYXNzYWkiIDx0c2VuZGVyQHdwLnBsPiBuYXBpc2GzIHcgd2lhZG9tb7Zj
aSBuZXdzOmVzZ2kyNiQ3djAkMUBpbmV3cy5nYXpldGEucGwuLi4NCnwgTW+/bmEsIGNob+YgamFr
IHDzamR6aWVzeiBrdXBp5iBwcm9zdG93bmlrLCB0byB6bmFqZHppZXN6IHRha2llIGt083JlDQp8
IHNp6iBuYWRharEgdHlsa28gZG8gdHljaCBzdGFyeWNoLCBpIHRha2llICJzenBpY2phbG5lIiwg
Y28gdG8gbW9nYSB0Zb8NCnwgs2Fkb3dhYyBiZXpvYnOzdWdvd2UuDQp8IEFsZSBjenltIHNp6iBy
879uaWEgaSB6YSBjbyB0YWsgbmFwcmF3ZGUgc2nqIGRvcLNhY2EgZG8gdHljaA0KfCBzcGVjamFs
bnljaCB0byBuaWUgbWFtIHBvaupjaWEuDQp8IE1hbSBuaWVqYXNuZSB3cmG/bmllIL9lIGNob2R6
aSBvIHp1v3l0sSBmYXJi6iBuYSBuYWRydWtvd2FuaWUgdGVnbw0KfCB0ZWtzdHUgbyBiZXpvYnOz
dWdvd3ljaC4uLg0KfCANCkNob2R6aSBvIG9ncmFuaWN6ZW5pZSBuYXBp6mNpYSBkbyB+MTQgVg0K
KHLzv25pZSBy879uaSBwcm9kdWNlbmNpKS4gDQpHZW5lcmFsbmllIGNlbmEgdyBva29saWNhY2gg
cmFjemVqIDEwMCBQTE4sIG5pvyA1MCBQTE4gOy0pDQoNCk5hIGt083JlarYgc3Ryb25pZSBvIGFr
dW11bGF0b3JhY2ggcG9kYWqxDQppbGUgViBqZXN0IHezYbZjaXdpZSAvIGJlenBpZWN6bmllIGRs
YSBha3VtdWxhdG9yYSANCnogd3lrcupjYW55bWkga29ya2FtaSAod2nqY2VqIFYpLA0KYSBpbGUg
ZGxhIHRha2llZ28gYmV6IGtvcmvzdyAvIHogbmlld3lrcupjb255bWkgKG1uaWVqIFYpLg0KDQpQ
emRyDQoNCkpLSw==





Pablo

Posted: 5 Mar 2007 13:59:24




|
Chodzi o ograniczenie napięcia do ~14 V
(różnie różni producenci).
Generalnie cena w okolicach raczej 100 PLN, niż 50 PLN ;-)

Na którejś stronie o akumulatorach podają
ile V jest właściwie / bezpiecznie dla akumulatora
z wykręcanymi korkami (więcej V),
a ile dla takiego bez korków / z niewykręconymi (mniej V).



Jesli juz, to chodzi o ograniczenie pradu. Te tansze maja na stale dajmy na
to 14 v i na poczatku prad jest duzy a pozniej spada. Te drozsze maja
regulowany prad ladowania i utrzymuja caly czas (w zaleznosci od nastaw) np
3 A.

Ja mam jeden tani prostownik i laduje nim wszystkie aku. Sam mam wlozone do
auta aku zelowe (od serwerowego UPS) i jesli trzeba podladowac to wlasnie
laduje najtanszym prostownikiem - nic sie nie dzieje.

Ryzyko, ze korki przykleja sie do sufitu jest minimalne ;)

Picasso







J_K_K

Posted: 5 Mar 2007 15:42:00



DQpVv3l0a293bmlrICJQYWJsbyIgPHBhYmxvQDEyMzQub25ldC5wbD4gbmFwaXNhsyB3IHdpYWRv
bW+2Y2kgbmV3czplc2g3djgkOWFyJDFAbmVtZXNpcy5uZXdzLnRwaS5wbC4uLg0KfCBVv3l0a293
bmlrICJKX0tfSyIgPGpfa19rd3l0bmlqdG9AaXRvdGV6cG9jenRhLmZtPiBuYXBpc2GzIHcgd2lh
ZG9tb7ZjaSANCnwgbmV3czplc2drc2IkZWRiJDFAbmV3cy50YXNrLmdkYS5wbC4uLg0KDQp8VGUg
dGFuc3plIG1hamEgbmEgc3RhbGUgZGFqbXkgbmEgIHRvIDE0IHYgDQp8IG5hIHBvY3phdGt1IHBy
YWQgamVzdCBkdXp5IGEgcG96bmllaiBzcGFkYS4gDQoNCk5pYyBuaWUgbWFqsSBuYSBzdGGzZSwg
cHKxZCBzcGFkYSAtPiBuYXBp6mNpZSByb7ZuaWUNCg0KfFRlIGRyb3pzemUgbWFqYSANCnwgcmVn
dWxvd2FueSBwcmFkIGxhZG93YW5pYSBpIHV0cnp5bXVqYSBjYWx5IGN6YXMgKHcgemFsZXpub3Nj
aSBvZCBuYXN0YXcpIG5wIA0KfCAzIEEuDQoNClphbGW/eSBvIGpha2ltIHd5a29uYW5pdSBt83dp
c3ogLSBzsSB0YWtpZSwgZ2R6aWUgdXN0YXdpYXN6IHN0YbOxIHdhcnRvtuYgYW1wZXIsDQphIG5h
cGnqY2llIHNvYmllIGkgdGFrIGRhbGVqIHJvtm5pZS4NCkkgc7EgdGW/IGZ1bGwgYXV0b21hdCBu
YSBwcm9jZXNvcnplLCBnZHppZSBuaWUgbWFzeiBuYXdldCBtb79saXdvtmNpDQp1c3Rhd2llbmlh
IGN6ZWdva29sd2llaw0KKHogemV3brF0cnogb2N6eXdptmNpZSA7LSkNCg0KfCBKYSBtYW0gamVk
ZW4gdGFuaSBwcm9zdG93bmlrIGkgbGFkdWplIG5pbSB3c3p5c3RraWUgYWt1LiANCg0KUHJvcG9u
dWrqLCBhYnm2IHByenkgbmFqYmxpv3N6ZWogb2themppIHd6abGzIG1pZXJuaWsNCmkgem1pZXJ6
ebMgbmFwaepjaWUgbmEgcG9jerF0a3UgaSBuYSBrb25pZWMgs2Fkb3dhbmlhLg0KDQpQemRyDQoN
CkpLSw==





Sanctum Officium

Posted: 5 Mar 2007 17:49:42





(...)

Proponuję, abyś przy najbliższej okazji wziął miernik
i zmierzył napięcie na początku i na koniec ładowania.

Miałem kiedyś rosyjski prostownik kupiony na bazarze. Było to z 15 lat temu.
Dawał około 60 V przy ustawieniu na 6 V i około 120 V przy ustawieniu na 12
V. Ale ładował dobrze, nie dawał za dużego prądu. Ładowałem nim akumulatory
6V i 12 V. Nie było problemu.


MK





J_K_K

Posted: 5 Mar 2007 20:09:07



DQpVv3l0a293bmlrICJTYW5jdHVtIE9mZmljaXVtIiA8a3Rvc0BnZHppZXMudGFtLncucGw+IG5h
cGlzYbMgdyB3aWFkb21vtmNpIG5ld3M6ZXNobDcwJGtoMSQxQGluZXdzLmdhemV0YS5wbC4uLg0K
fCBNaWGzZW0ga2llZHm2IHJvc3lqc2tpIHByb3N0b3duaWsga3VwaW9ueSBuYSBiYXphcnplLiBC
ebNvIHRvIHogMTUgbGF0IHRlbXUuDQp8IERhd2GzIG9rb7NvIDYwIFYgcHJ6eSB1c3Rhd2llbml1
IG5hIDYgViBpIG9rb7NvIDEyMCBWIHByenkgdXN0YXdpZW5pdSBuYSAxMg0KfCBWLiBBbGUgs2Fk
b3dhsyBkb2JyemUsIG5pZSBkYXdhsyB6YSBkdb9lZ28gcHKxZHUuIKNhZG93YbNlbSBuaW0gYWt1
bXVsYXRvcnkNCnwgNlYgaSAxMiBWLiBOaWUgYnmzbyBwcm9ibGVtdS4NCnwgDQpBIHRhayB6IGNp
ZWthd2+2Y2kgLSBpbGUgdGUgYWt1bXVsYXRvcnkgcG+/ebN5ID8NCkkgY3p5IGJ5s3kgInByYXdk
eml3aWUiIGJlem9ic7N1Z293ZSA/DQooY3p5bGkgemFrbGVqb25lICJuYSBhbWVuIikNCg0KSSBu
YSBwZXdubyB0byBuaWUgYnmzICJlbGVrdHJ5Y3pueSBwYXN0dWNoIiA7LSkgPw0KDQpQemRyDQoN
CkpLSw==





Sanctum Officium

Posted: 5 Mar 2007 20:28:42




| Miałem kiedyś rosyjski prostownik kupiony na bazarze. Było to z 15 lat
temu.

| Dawał około 60 V przy ustawieniu na 6 V i około 120 V przy ustawieniu na
12

| V. Ale ładował dobrze, nie dawał za dużego prądu. Ładowałem nim
akumulatory

| 6V i 12 V. Nie było problemu.
|
A tak z ciekawości - ile te akumulatory pożyły ?

Jakoś żyły długo, co może być dziwne.

I czy były "prawdziwie" bezobsługowe ?
(czyli zaklejone "na amen")

To były troche starsze akumulatory, które można było uzupełniać wodą
destylowaną.

I na pewno to nie był "elektryczny pastuch" ;-) ?

Technologia radziecka ;-)


MK





Wojtaszek

Posted: 8 Mar 2007 20:09:54



Czy akumulator tzw. bezobsługowy, w którym nie można otworzyć korków do cel,
można doładowywać prostownikiem?

prostownik to w jezyku potocznym zasilacz
ladowarka to zasilacz plus ogranicznik, np. limiter napiecia

jezeli ladujesz czesto akumulatory bezobslugowe, np. masz wypozyczalnie
jachtow ;) to zainwestowalbym w ladowarke, np. EST, ladowanie wtedy
przebiega dwufazowo: najpierw stalym pradem a po osiagnieciu 14,9V
stalym napieciem

jezeli ladujesz akumulator bezobslugowy raz na ruski rok, to spokojnie
mozesz uzyc prostownika, tylko ustaw I=0,05Q i laduj przez 24h (dla
akumulatorow, w ktorych mozna odkrecic korki zaleca sie I=0,1Q przez
12h); po jakims czasie prad oczywiscie spadnie a napiecie przekroczy
14,4V, ale zapis w kartach gwarancyjnych, ze napiecie ladowania nie
powinno przekraczac 14,4V dotyczy ciaglego ladowania w samochodzie




identyfikator: 20040501

Posted: 9 Sty 2009 17:59:12



mam proste pytanko, dowiedziałem się właśnie, że istnieje
coś takiego jak akumulatory bezobsługowe, w których podczas
ładowania prostownikiem nie trzeba odkręcać korków wlewu
wody destylowanej, prawda to?





Hinek

Posted: 9 Sty 2009 18:10:33





dowiedziałem się właśnie, że istnieje coś takiego jak akumulatory
bezobsługowe, w których podczas ładowania prostownikiem nie trzeba odkręcać
korków wlewu wody destylowanej, prawda to?

Trudno jest odkrecic korki ktorych nie ma lub sa niedostepne.

Zreszta w zwyklych akumulatorach tez nie trzeba odkrecac korkow przy
ladowaniu.
Pozdr




Boombastic

Posted: 9 Sty 2009 18:10:18




mam proste pytanko, dowiedziałem się właśnie, że istnieje coś takiego jak
akumulatory bezobsługowe, w których podczas ładowania prostownikiem nie
trzeba odkręcać korków wlewu wody destylowanej, prawda to?

Jak chcesz odkręcić coś czego nie ma w akumulatorach bezobsługowych?





J.F.

Posted: 9 Sty 2009 18:39:03



mam proste pytanko, dowiedziałem się właśnie, że istnieje
coś takiego jak akumulatory bezobsługowe, w których podczas
ładowania prostownikiem nie trzeba odkręcać korków wlewu
wody destylowanej, prawda to?

Teoretycznie prawda, szczegolnie ze zadnych widocznych korkow nie
maja.

J.






tadeklodz

Posted: 9 Sty 2009 20:30:00



mam proste pytanko, dowiedziałem się właśnie, że istnieje
coś takiego jak akumulatory bezobsługowe, w których podczas
ładowania prostownikiem nie trzeba odkręcać korków wlewu
wody destylowanej, prawda to?

podobno akumulatory bezobsługowe mają pewną wadę. Mianowicie padają
bez ostrzeżenia po 4-6 latach. Obsługowe można się zorientować po
ilości dolewanej wody m.in.




masti

Posted: 9 Sty 2009 21:03:47



Dnia Fri, 09 Jan 2009 12:30:00 -0800, tadeklodz napisał(a):

mam proste pytanko, dowiedziałem się właśnie, że istnieje coś takiego
jak akumulatory bezobsługowe, w których podczas ładowania prostownikiem
nie trzeba odkręcać korków wlewu wody destylowanej, prawda to?

podobno akumulatory bezobsługowe mają pewną wadę. Mianowicie padają bez
ostrzeĹźenia po 4-6 latach.

a ile chcesz trzymać akumulator? 6 lat to naprawdę piękny wiek.
pomijając już to, że to wiadomość z gatunku: Pani Zosia powiedziała mi w
maglu.




RoMan Mandziejewicz

Posted: 9 Sty 2009 22:58:19



Hello tadeklodz,


mam proste pytanko, dowiedziałem się właśnie, że istnieje
coś takiego jak akumulatory bezobsługowe, w których podczas
ładowania prostownikiem nie trzeba odkręcać korków wlewu
wody destylowanej, prawda to?
podobno akumulatory bezobsługowe mają pewną wadę. Mianowicie padają

bez ostrzeżenia po 4-6 latach. Obsługowe można się zorientować po
ilości dolewanej wody m.in.

Kurcze, akumulator Dalkor w Lanosie wytrzymał 8 lat. Nie dostał ani
kropelki.




Seba

Posted: 10 Sty 2009 10:42:16



Kurcze, akumulator Dalkor w Lanosie wytrzymal 8 lat. Nie dostal
ani kropelki.

Szkoda, ze te czasy odeszly juz w niepamiec.
Teraz 4 lata to juz poprawny wynik zywotnosci akumulatora w aucie.





J.F.

Posted: 10 Sty 2009 10:53:31



Kurcze, akumulator Dalkor w Lanosie wytrzymal 8 lat. Nie dostal
ani kropelki.

Szkoda, ze te czasy odeszly juz w niepamiec.
Teraz 4 lata to juz poprawny wynik zywotnosci akumulatora w aucie.

8 lat temu tez tak pisano :-)

Widac niektore akumulatory sa lepsze :-)

J.






MarcinJM

Posted: 10 Sty 2009 10:57:20



Kurcze, akumulator Dalkor w Lanosie wytrzymal 8 lat. Nie dostal
ani kropelki.

Szkoda, ze te czasy odeszly juz w niepamiec.
Teraz 4 lata to juz poprawny wynik zywotnosci akumulatora w aucie.

Objasniam dlaczego:
Kupielm seicento z padnietym aku, a ze byl to padniety i bezobslugowy,
to go rozbebeszylem i dolalem wody (ok 300ml!). Aku natychmiast odzyskal
wigor i odpalal auto nawet w ostatnie, 20oC mrozy (mazury).
Spisek producentow? Chba tak, onegdaj aku byly z polprzezroczystego
plastiku, widac bylo poziom elektrolitu. Obecnie chyba wszystkie sa
czarne.... i jeszcze "bezobslugowe"

Pozdrawiam
MarcinJM




J.F.

Posted: 10 Sty 2009 11:03:40



podobno akumulatory bezobsługowe mają pewną wadę. Mianowicie padają
bez ostrzeżenia po 4-6 latach. Obsługowe można się zorientować po
ilości dolewanej wody m.in.

Ale do obslugowego tez juz nie dolewasz. Nie ma takiej potrzeby.

J.







Seba

Posted: 10 Sty 2009 11:27:03



Teraz 4 lata to juz poprawny wynik zywotnosci akumulatora w aucie.
8 lat temu tez tak pisano :-)

Widac niektore akumulatory sa lepsze :-)

Ciekawe tylko, jak je kupic :)





RoMan Mandziejewicz

Posted: 10 Sty 2009 11:29:14



Hello Seba,


Kurcze, akumulator Dalkor w Lanosie wytrzymal 8 lat. Nie dostal
ani kropelki.
Szkoda, ze te czasy odeszly juz w niepamiec.


To było zaledwie 2 lata temu...

Teraz 4 lata to juz poprawny wynik zywotnosci akumulatora w aucie.

Dla Centry - niecały rok do pierwszego buntu.




RoMan Mandziejewicz

Posted: 10 Sty 2009 11:30:46



Hello MarcinJM,


Kurcze, akumulator Dalkor w Lanosie wytrzymal 8 lat. Nie dostal
ani kropelki.
^^^^^^^^^^^^

Szkoda, ze te czasy odeszly juz w niepamiec.
Teraz 4 lata to juz poprawny wynik zywotnosci akumulatora w aucie.
Objasniam dlaczego:

Kupielm seicento z padnietym aku, a ze byl to padniety i bezobslugowy,
to go rozbebeszylem i dolalem wody (ok 300ml!). Aku natychmiast odzyskal
wigor i odpalal auto nawet w ostatnie, 20oC mrozy (mazury).
Spisek producentow? Chba tak, onegdaj aku byly z polprzezroczystego
plastiku, widac bylo poziom elektrolitu. Obecnie chyba wszystkie sa
czarne.... i jeszcze "bezobslugowe"

Umiesz czytać? Taż właśnie piszę, że brak możliwości dolania wody nie
zawsze oznacza automagiczną śmierć akumulatora.




Seba

Posted: 10 Sty 2009 11:39:55



Hello Seba,


Kurcze, akumulator Dalkor w Lanosie wytrzymal 8 lat. Nie
dostal ani kropelki.
Szkoda, ze te czasy odeszly juz w niepamiec.

To bylo zaledwie 2 lata temu...

Jednak akumulator byl wyprodukowany troszeczke wczesniej...

Teraz 4 lata to juz poprawny wynik zywotnosci akumulatora w
aucie.

Dla Centry - niecaly rok do pierwszego buntu.

Bosch Silver - 3 lata i zaczal niedomagac.





J.F.

Posted: 10 Sty 2009 12:08:54



Teraz 4 lata to juz poprawny wynik zywotnosci akumulatora w aucie.

Dla Centry - niecały rok do pierwszego buntu.

Bunt z winy aku ?

Jednorazowy wybryk chyba malo prawdopodobny ?

J.






J.F.

Posted: 10 Sty 2009 12:16:03



Kupielm seicento z padnietym aku, a ze byl to padniety i bezobslugowy,
to go rozbebeszylem i dolalem wody (ok 300ml!). Aku natychmiast odzyskal
wigor i odpalal auto nawet w ostatnie, 20oC mrozy (mazury).
Spisek producentow? Chba tak,

Ale tez i klientow, ktorzy kupuja "te lepsze, bezobslugowe".

Tak nawiasem mowiac to w akumulatorze teoretycznie moglby byc
dluzszy.

A jeszcze nawiasem pytajac .. elektrolit nie wychwytuje wilgoci z
powietrza jesli jest dostep ?

onegdaj aku byly z polprzezroczystego
plastiku, widac bylo poziom elektrolitu. Obecnie chyba wszystkie sa
czarne.... i jeszcze "bezobslugowe"

Ale czesto maja "magiczne oczko" gdzie jest informacja "dolej wody"
:-)

Spisek .. czy koniecznosc recyklingu odpadow ?

J.





. 1 . 2 . 3 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.539 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze