samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

akumulator bezobsługowy

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum do 2008r. / akumulator bezobsługowy
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
MarcinJM

Posted: 10 Sty 2009 12:36:43



Ale czesto maja "magiczne oczko" gdzie jest informacja "dolej wody"
:-)

W moich oczka mialy nast. stany: naladowany, nalezy doladowac, niesprawny.




JBART

Posted: 10 Sty 2009 12:40:02



Trudno jest odkrecic korki ktorych nie ma lub sa niedostepne.

prawda

Zreszta w zwyklych akumulatorach tez nie trzeba odkrecac korkow przy
ladowaniu.

zbyt duze uogolnienie




RoMan Mandziejewicz

Posted: 10 Sty 2009 12:45:28



Hello J,


Teraz 4 lata to juz poprawny wynik zywotnosci akumulatora w aucie.
Dla Centry - niecały rok do pierwszego buntu.
Bunt z winy aku ?


Skoro poprzednik się nie buntował...

Jednorazowy wybryk chyba malo prawdopodobny ?

Nie jest jednorazowy - prostownik tak co 2-3 miesiące w użyciu,
niestety.




RoMan Mandziejewicz

Posted: 10 Sty 2009 12:48:29



Hello MarcinJM,


Ale czesto maja "magiczne oczko" gdzie jest informacja "dolej wody"
:-)
W moich oczka mialy nast. stany: naladowany, nalezy doladowac, niesprawny.


Koreański pokazał czarne oczko po pół roku. Co nie przeszkodziło mu
działać jeszcze ponad 7 lat i pod koniec żywota wciągnąć jeszcze
Lanosa na rozruszniku na most na obwodnicy Opola - utknąłem w korku z
niesprawnym sprzęgłem - trzeba było odpalać na biegu pod górkę.
Myślę, że to właśnie zabiło ten akumulator niedługo później.




Hinek

Posted: 10 Sty 2009 13:18:36





zbyt duze uogolnienie


Nieprawda

Pozdr




lublex

Posted: 10 Sty 2009 13:25:26





Kurcze, akumulator Dalkor w Lanosie wytrzymał 8 lat. Nie dostał ani
kropelki.

:) tak mi sie piątkowo w sobotę...
Nie Dostaniesz Ani Kropelki
A. Kropelka


pozdr
lublex






Czarek Daniluk

Posted: 10 Sty 2009 13:29:44



Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:

Dla Centry - niecały rok do pierwszego buntu.


Pażywiom uwidzim, kupiłem wczoraj Centra Plus do swojego Golfa ;)
Poprzedni Bosch Silver nie wiem ile miał lat, ale w te największe mrozy
to się martwiłem czy wyjdę i odpalę samochód (TDI), pozatym że był ciut
przy słaby 66Ah 510A, teraz nabyłem 74Ah 680A i mam nadzieję że na jakiś
czas będę miał spokój :)

Pozdrawiam !!




J.F.

Posted: 10 Sty 2009 13:31:50



Hello J,
Teraz 4 lata to juz poprawny wynik zywotnosci akumulatora w aucie.
Dla Centry - niecały rok do pierwszego buntu.
Bunt z winy aku ?
Skoro poprzednik się nie buntował...


No coz - spodziewam sie ze reszte sprawdziles.

Jednorazowy wybryk chyba malo prawdopodobny ?

Nie jest jednorazowy - prostownik tak co 2-3 miesiące w użyciu,
niestety.

Ale co - kawal masy mu odpadl i czasem zwiera plyty a czasem nie ?

Czy moze traci 5Ah dziennie, a czasem 4 dni nie jezdzisz ?

J.






RoMan Mandziejewicz

Posted: 10 Sty 2009 14:06:41



Hello lublex,



Kurcze, akumulator Dalkor w Lanosie wytrzymał 8 lat. Nie dostał ani
kropelki.
:) tak mi sie piątkowo w sobotę...

Nie Dostaniesz Ani Kropelki
A. Kropelka

To jest tak stary i oklepany dowcip, że nie wykorzystałem go pomimo
okazji.




RoMan Mandziejewicz

Posted: 10 Sty 2009 14:07:41



Hello J,


[...]

Nie jest jednorazowy - prostownik tak co 2-3 miesiące w użyciu,
niestety.
Ale co - kawal masy mu odpadl i czasem zwiera plyty a czasem nie ?

Czy moze traci 5Ah dziennie, a czasem 4 dni nie jezdzisz ?

To drugie.




lublex

Posted: 10 Sty 2009 14:11:50




:) tak mi sie piątkowo w sobotę...

Nie Dostaniesz Ani Kropelki
A. Kropelka

To jest tak stary i oklepany dowcip, że nie wykorzystałem go pomimo
okazji.

Taż przeca wiem. Ale piątek mi się przdłuuuużył no i tak jakoś...

pozdrawiam
lublex





sok marchwiowy

Posted: 10 Sty 2009 20:06:30






zbyt duze uogolnienie


Nieprawda
Pozdr

Jak myślisz. JBART jak odpali samochód to podnosi maskę i odkręca korki? Ja

jak dojedzie wyłącza silnik i je zakręca? wychodzi że tak właśnie robi. Czego
to ludzie nie robią żeby sobie życie skomplikować.




sok marchwiowy

Posted: 10 Sty 2009 20:16:03




Teraz 4 lata to juz poprawny wynik zywotnosci akumulatora w aucie.
8 lat temu tez tak pisano :-)
Widac niektore akumulatory sa lepsze :-)

Ciekawe tylko, jak je kupic :)


Może w sklepie z akumulatorami. Jak kupowałem akumulator to w instrukcji

obsługi było napisane ze nie nadaje się do taksówek. I do taksówki trzeba o
tej samej pojemności ale inny typ. Gwarantowali że 1000 odpaleń wytrzyma.
Wytrzymał więcej. Taksówkarze zdecydowanie więcej razy odpalają silnik niż
zwykli użytkownicy samochodów. Może tu jest gwóźdź programu.




JBART

Posted: 10 Sty 2009 21:06:16







zbyt duze uogolnienie


Nieprawda
Pozdr

Jak myślisz. JBART jak odpali samochód to podnosi maskę i odkręca korki?

Ja
jak dojedzie wyłącza silnik i je zakręca? wychodzi że tak właśnie robi.
Czego
to ludzie nie robią żeby sobie życie skomplikować.

a myslisz, ze ludzie ładują akumulator tylko w ten sposób? Czasami ludzie
biorą całkowicie rozładowany akumulator, który zdechł po zimnej nocy i
zostawiają ładujący się w domu. Nie pisałem, że to nieprawda, że nie trzeba
odkręcać, tylko że zbyt duże uogólnienie - nie zawsze jest to bezpieczne.
Poza tym zwykle akumulatory wymagaly uzupelniania wodą demineralizowaną, a
ciężko to zrobić bez odkręcania korka




JBART

Posted: 10 Sty 2009 21:13:39




a myslisz, ze ludzie ładują akumulator tylko w ten sposób? Czasami ludzie
biorą całkowicie rozładowany akumulator, który zdechł po zimnej nocy i
zostawiają ładujący się w domu. Nie pisałem, że to nieprawda, że nie
trzeba odkręcać, tylko że zbyt duże uogólnienie - nie zawsze jest to
bezpieczne. Poza tym zwykle akumulatory wymagaly uzupelniania wodą
demineralizowaną, a ciężko to zrobić bez odkręcania korka

dodam jeszcze, że zdarzyło mi się już ładować tak i tak. Warto tylko
wiedzieć po co się odkręca, jeśli chce się doładowywać poza samochodem.






J.F.

Posted: 10 Sty 2009 21:14:09



a myslisz, ze ludzie ładują akumulator tylko w ten sposób? Czasami ludzie
biorą całkowicie rozładowany akumulator, który zdechł po zimnej nocy i
zostawiają ładujący się w domu. Nie pisałem, że to nieprawda, że nie trzeba
odkręcać, tylko że zbyt duże uogólnienie - nie zawsze jest to bezpieczne.

No i tu prawda - ojcu pekl akumulator w czasie ladowania.
Ot, zdazylo sie.

Poza tym zwykle akumulatory wymagaly uzupelniania wodą demineralizowaną, a
ciężko to zrobić bez odkręcania korka

Wymagaly w takim samym stopniu jak "bezobslugowe".

J.





JBART

Posted: 10 Sty 2009 21:46:34



a myslisz, ze ludzie ładują akumulator tylko w ten sposób? Czasami ludzie
biorą całkowicie rozładowany akumulator, który zdechł po zimnej nocy i
zostawiają ładujący się w domu. Nie pisałem, że to nieprawda, że nie
trzeba
odkręcać, tylko że zbyt duże uogólnienie - nie zawsze jest to bezpieczne.

No i tu prawda - ojcu pekl akumulator w czasie ladowania.
Ot, zdazylo sie.

dlatego nie lubie uogolnien, typu "zwyklych tez nie trzeba"

Poza tym zwykle akumulatory wymagaly uzupelniania wodą demineralizowaną, a
ciężko to zrobić bez odkręcania korka

Wymagaly w takim samym stopniu jak "bezobslugowe".

ot co, bezobslugowosc bezobslugowosci nierowna, jest nawet norma ile zwykly
wody moze tracic, zeby sie nazywal "bezobslugowy"




sok marchwiowy

Posted: 10 Sty 2009 22:32:05








zbyt duze uogolnienie


Nieprawda
Pozdr

Jak myślisz. JBART jak odpali samochód to podnosi maskę i odkręca korki?
Ja
jak dojedzie wyłącza silnik i je zakręca? wychodzi że tak właśnie robi.
Czego
to ludzie nie robią żeby sobie życie skomplikować.

a myslisz, ze ludzie ładują akumulator tylko w ten sposób? Czasami ludzie
biorą całkowicie rozładowany akumulator, który zdechł po zimnej nocy i
zostawiają ładujący się w domu. Nie pisałem, że to nieprawda, że nie trzeba
odkręcać, tylko że zbyt duże uogólnienie - nie zawsze jest to bezpieczne.
Poza tym zwykle akumulatory wymagaly uzupelniania wodą demineralizowaną, a
ciężko to zrobić bez odkręcania korka

Masz rację że ciężko uzupełnić poziom bez odkręcenia korka. Równie ciężko

napić się z zakręconej butelki. Ale w każdej instrukcji obsługi " zwykłego
akumulatora" napisali ze trzeba kontrolować drożność korków. Dolanie wody jest
doskonalą okazją żeby to zrobić. Co prawda przez 32 lata nigdy nie znalazłem
nic w korku co mogło by zablokować przepływ . Ale jak każą to dlaczego nie
zrobić takiej prostej czynności jak popatrzenie. Dużo częściej niż sprawdzanie
czy dziurki w korkach nie są niczym zapchane sprawdzam ile mam oleju, ile
płynu do chłodzenia, ile wody w spryskiwaczu, ile płynu hamulcowego to jak
spradzę czy widać dziurki w korku od akumulatora przy okazji dolewania wody to
mi korona z głowy nie spadnie. A i zalecenie producenta akumulatora przy
okazji spełnię. Po nalaniu wody sprawdzone korki trzeba wkręcić i dopiero
ładować. W takiej sytuacji jest gwarancja że do akumulatora nic nie wpadnie.
Takie postępowanie jest zawsze bezpieczne dla ludzi i akumulatora. I nie ma
znaczenia czy jest to całkowicie rozładowany czy tylko trochę rozładowany. Czy
jest zima, wiosna, lato jesień. Zdaję sobie sprawę ze to " Czasami ludzie
biorą całkowicie rozładowany akumulator, który zdechł po zimnej nocy i
zostawiają ładujący się w domu."
napisałeś w celu podniesienia dramatyzmu sytuacji. Bo zima, bo nie pojechali i
jeszcze zanieśli ileś żrącego kwasu do domu. A jak w domu jest małe dziecko i
przez odkręcone korki napije się słomką kwasu nie pomyślałeś. Albo wsadzi w
dziurkę po korku palec i jak go zacznie szczypać to tym palcem będzie sobie
łzy wycierał. Może jeszcze w czasie kiedy akumulator jest ładowany i nie ma
korków wrzucić do środka gwoździki. Jeden zrobi zwarcie, zaiskrzy zrobi bum.
Tylko wtedy może zrobić bum jak zaiskrzy i nie ma znaczenia czy korki
zakręcone czy odkręcone, jest iskra albo płomień i na 100% jest bum. I już
żaden specjalista od oczu dzieciakowi nie pomoże. A jak korki zakręcone to nic
nie wsadzi. Jak widzisz ja też potrafię budować nastrój.




sok marchwiowy

Posted: 10 Sty 2009 22:41:48




a myslisz, ze ludzie ładują akumulator tylko w ten sposób? Czasami ludzie
biorą całkowicie rozładowany akumulator, który zdechł po zimnej nocy i
zostawiają ładujący się w domu. Nie pisałem, że to nieprawda, że nie trzeba
odkręcać, tylko że zbyt duże uogólnienie - nie zawsze jest to bezpieczne.

No i tu prawda - ojcu pekl akumulator w czasie ladowania.
Ot, zdazylo sie.

A zdajesz sobie sprawę ze napisałeś bzdurę. Bo nie napisałeś czy korki były
zakręcone czy nie zakręcone. I w zależności od tego możliwych jest kilka
scenariuszy. Twoja odpowiedz nic nie wniosła z wyjątkiem wątpliwego faktu
pęknięcia akumulatora w czasie ładowania.




JBART

Posted: 10 Sty 2009 23:00:11



jest zima, wiosna, lato jesień. Zdaję sobie sprawę ze to " Czasami ludzie
biorą całkowicie rozładowany akumulator, który zdechł po zimnej nocy i
zostawiają ładujący się w domu."
napisałeś w celu podniesienia dramatyzmu sytuacji.

nie, napisalem tak dlatego, że wydaje mi się, że to najczęsciej występujący
powód ładowania akumulatora prostownikiem i do takiej sytuacji odnosiłem
się, ale cieszę się, że dałem Ci okazję do stworzenia jakże dramatycznej
historii z dziećmi i polewaniem kwasami :)




Hinek

Posted: 10 Sty 2009 23:37:02





nie, napisalem tak dlatego, że wydaje mi się, że to najczęsciej występujący
powód ładowania akumulatora prostownikiem i do takiej sytuacji odnosiłem się,

Innymi slowy twierdzisz ze ladowanie PROSTOWNIKIEM akumulatora z

zakreconymi korkami jest niebezpieczne.
Otoz jest to bzdura. Calkowita.
Szczegolnie porazilo mnie twierdzenie, ze aby dolac wody trzeba
wykrecic korki..Tak oczywista sprawa, a tak trudno na to wpasc.
Ze ja na to wczesniej nie wpadlem :(
Pozdr.




JBART

Posted: 10 Sty 2009 23:55:11






nie, napisalem tak dlatego, że wydaje mi się, że to najczęsciej
występujący powód ładowania akumulatora prostownikiem i do takiej
sytuacji odnosiłem się,

Innymi slowy twierdzisz ze ladowanie PROSTOWNIKIEM akumulatora z

zakreconymi korkami jest niebezpieczne.
Otoz jest to bzdura. Calkowita.

Teraz widzę, że m.in. dla Ciebie jest to niebezpieczne

Szczegolnie porazilo mnie twierdzenie, ze aby dolac wody trzeba
wykrecic korki..Tak oczywista sprawa, a tak trudno na to wpasc.
Ze ja na to wczesniej nie wpadlem :(

skup się na tym, co czytasz




Seba

Posted: 11 Sty 2009 07:17:07



Gwarantowali ze 1000 odpalen wytrzyma.
Wytrzymal wiecej

To pogratulowac. Wytrzymaly model.





J.F.

Posted: 11 Sty 2009 08:01:59



No i tu prawda - ojcu pekl akumulator w czasie ladowania.
Ot, zdazylo sie.

A zdajesz sobie sprawę ze napisałeś bzdurę. Bo nie napisałeś czy korki były
zakręcone czy nie zakręcone. I w zależności od tego możliwych jest kilka
scenariuszy. Twoja odpowiedz nic nie wniosła z wyjątkiem wątpliwego faktu
pęknięcia akumulatora w czasie ładowania.

To jest fakt niewatpliwy ! :-)

Ot, trzeba uwazac - zdarza sie.

J.






sok marchwiowy

Posted: 11 Sty 2009 13:29:57




No i tu prawda - ojcu pekl akumulator w czasie ladowania.
Ot, zdazylo sie.

A zdajesz sobie sprawę ze napisałeś bzdurę. Bo nie napisałeś czy korki były
zakręcone czy nie zakręcone. I w zależności od tego możliwych jest kilka
scenariuszy. Twoja odpowiedz nic nie wniosła z wyjątkiem wątpliwego faktu
pęknięcia akumulatora w czasie ładowania.

To jest fakt niewatpliwy ! :-)

Ot, trzeba uwazac - zdarza sie.

J.

Może od zimna pękł. Jak akumulator jest rozładowany to zamarza przy mrozach. I
wtedy może pęknąć.





JBART

Posted: 11 Sty 2009 15:03:21




Może od zimna pękł. Jak akumulator jest rozładowany to zamarza przy
mrozach. I
wtedy może pęknąć.

raczej nie zamarzl przy ladowaniu




sok marchwiowy

Posted: 11 Sty 2009 16:04:06





Może od zimna pękł. Jak akumulator jest rozładowany to zamarza przy
mrozach. I
wtedy może pęknąć.

raczej nie zamarzl przy ladowaniu

Widziałeś jak był ładowany?





sok marchwiowy

Posted: 11 Sty 2009 16:06:36




jest zima, wiosna, lato jesień. Zdaję sobie sprawę ze to " Czasami ludzie
biorą całkowicie rozładowany akumulator, który zdechł po zimnej nocy i
zostawiają ładujący się w domu."
napisałeś w celu podniesienia dramatyzmu sytuacji.

nie, napisalem tak dlatego, że wydaje mi się, że to najczęsciej występujący
powód ładowania akumulatora prostownikiem i do takiej sytuacji odnosiłem
się, ale cieszę się, że dałem Ci okazję do stworzenia jakże dramatycznej
historii z dziećmi i polewaniem kwasami :)

Bardziej realna jest moja historyjka niż głupoty ze akumulator wybuchnie przy

ładowaniu jak są zakręcone korki.




JBART

Posted: 11 Sty 2009 16:18:21



Może od zimna pękł. Jak akumulator jest rozładowany to zamarza przy
mrozach. I
wtedy może pęknąć.

raczej nie zamarzl przy ladowaniu

Widziałeś jak był ładowany?


skoro nie zamarzl do czasu podlaczenia do prostownika, to nie zamarzl
rowniez po jego podlaczeniu






JBART

Posted: 11 Sty 2009 16:22:49



Bardziej realna jest moja historyjka niż głupoty ze akumulator wybuchnie
przy
ładowaniu jak są zakręcone korki.

faktycznie, twoja to standardowa opowieść, z życia przeciętnej rodziny.
Dla dziecka wystarczajaco niebezpieczne jest samo pozostawienie
niezabezpieczonego ładowanego akumulatora i nie wydaje mi się, żeby ktoś kto
ma tego świadomość mógł dopuścić tym bardziej do sytuacji, że to dziecko
wypija słomką kwas. Chyba za dużo się naoglądałeś filmów.







<< . 1 . 2 . 3 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.523 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze