samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Czę¶ci samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

Nietypowe pytanie

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum do 2008r. / Nietypowe pytanie
Autor Wiadomo¶ć
Kruczek

Posted: 23 Maj 2007 17:47:39



Chciałbym się przekonać, czy je¶li jestem facetem i mam prawo jazdy
kat. A i B od 1990 r., a nie lubię prowadzić samochodu, to czy jestem
osamotniony w tym względzie, czy też znajdzie się wielu takich
facetów ? (nie chodzi o nieodpowiedni samochód ani o przeżycie
wypadku drogowego)
Moja żona posiada vw polo 2007 i chce, żebym czasem nim kierował.
Bardzo często wykorzystuje argument, że nie ma takich facetów, którzy
nie lubi± prowadzić samochodu. PoradĽcie, jak to jest z tym naprawdę ?
Chcę się przekonać, że jest inaczej niż jej się wydaje ?





Boombastic

Posted: 23 Maj 2007 17:55:45




Chciałbym się przekonać, czy je¶li jestem facetem i mam prawo jazdy
kat. A i B od 1990 r., a nie lubię prowadzić samochodu, to czy jestem
osamotniony w tym względzie, czy też znajdzie się wielu takich
facetów ? (nie chodzi o nieodpowiedni samochód ani o przeżycie
wypadku drogowego)
Moja żona posiada vw polo 2007 i chce, żebym czasem nim kierował.
Bardzo często wykorzystuje argument, że nie ma takich facetów, którzy
nie lubi± prowadzić samochodu. PoradĽcie, jak to jest z tym naprawdę ?
Chcę się przekonać, że jest inaczej niż jej się wydaje ?

Mi tam jazda samochodem już dawno przestała sprawiać przyjemno¶ć,
szczególnie w mie¶cie, gdzie ci±gle s± mniejsze lub wieksze korki. Dlatego
od wiosny do jesieni auto częsciej stoi niż jeĽdzi, chyba, że moja
dziewczyna nim jeĽdzi. Ja sie przesiadłem na dwa kółka, które daj± o wiele
więcej przyjemno¶ci z jazdy.






Pete

Posted: 23 Maj 2007 17:57:14




Chciałbym się przekonać, czy je¶li jestem facetem i mam prawo jazdy
kat. A i B od 1990 r., a nie lubię prowadzić samochodu, to czy jestem
osamotniony w tym względzie, czy też znajdzie się wielu takich
facetów ?

Wiesz, to taki stereotyp, jak np. to, że dziewczynki lubi± się bawić
wył±cznie lalkami a chłopcy dziewczynkami. Natomiast je¶li Ty lubisz się
bawić lalkami, to OK. Nie ma jakiego¶ nakazu w t± czy inn± stronę.

Ja co prawda lubię prowadzić, ale z wiekiem (mam prawko od 1991r) coraz
mniej mnie to ekscytuje. Jeszcze ze 20 lat i pewnie nawet automatem się
zadowolę.

Pete






Kruczek

Posted: 23 Maj 2007 18:05:20



Chciałbym się przekonać, czy je¶li jestem facetem i mam prawo jazdy
kat. A i B od 1990 r., a nie lubię prowadzić samochodu, to czy jestem
osamotniony w tym względzie, czy też znajdzie się wielu takich
facetów ? (nie chodzi o nieodpowiedni samochód ani o przeżycie
wypadku drogowego)
Moja żona posiada vw polo 2007 i chce, żebym czasem nim kierował.
Bardzo często wykorzystuje argument, że nie ma takich facetów, którzy
nie lubi± prowadzić samochodu. PoradĽcie, jak to jest z tym naprawdę ?
Chcę się przekonać, że jest inaczej niż jej się wydaje ?

Mi tam jazda samochodem już dawno przestała sprawiać przyjemno¶ć,
szczególnie w mie¶cie, gdzie ci±gle s± mniejsze lub wieksze korki. Dlatego
od wiosny do jesieni auto częsciej stoi niż jeĽdzi, chyba, że moja
dziewczyna nim jeĽdzi. Ja sie przesiadłem na dwa kółka, które daj± o wiele
więcej przyjemno¶ci z jazdy.






J.F.

Posted: 23 Maj 2007 18:20:40



Chciałbym się przekonać, czy je¶li jestem facetem i mam prawo jazdy
kat. A i B od 1990 r., a nie lubię prowadzić samochodu, to czy jestem
osamotniony w tym względzie

Na tej grupie to wielu takich nie znajdziesz, sprobuj na innej :-)

Moja żona posiada vw polo 2007 i chce, żebym czasem nim kierował.
Bardzo często wykorzystuje argument, że nie ma takich facetów, którzy
nie lubi± prowadzić samochodu. PoradĽcie, jak to jest z tym naprawdę ?
Chcę się przekonać, że jest inaczej niż jej się wydaje ?

Uwazaj - co bedzie jak ona przeprowadzi badania ? :-)

Moze pare godzin terapii na torze kartingowym cie przekona ? :-)

J.






J.F.

Posted: 23 Maj 2007 18:23:33



Wiesz, to taki stereotyp, jak np. to, że dziewczynki lubi± się bawić
wył±cznie lalkami a chłopcy dziewczynkami.

Prowadzil ktos jakies badania w tym wzgledzie ?
Rzecz wymuszona przez rodzicow i srodowisko czy jednak naturalna ze
dziewczynki wola lalki a chlopcy samochodziki ?

Natomiast je¶li Ty lubisz się
bawić lalkami, to OK. Nie ma jakiego¶ nakazu w t± czy inn± stronę.

W Polsce Giertycha nie bylbym taki pewny :-)

J.





Pete

Posted: 23 Maj 2007 18:31:57




Moja żona posiada vw polo 2007 i chce, żebym czasem nim kierował.
Bardzo często wykorzystuje argument, że nie ma takich facetów, którzy
nie lubi± prowadzić samochodu. PoradĽcie, jak to jest z tym naprawdę ?
Chcę się przekonać, że jest inaczej niż jej się wydaje ?

A tak w ogóle, to powiedz jej, że Polo za cienki jest i nie wzbudza w Tobie
żadnych emocji. Jak sobie kupi Ferrari, to będziesz jeĽdził. :)

Pozdr.
Pete






Wlodek

Posted: 23 Maj 2007 18:32:51



Bardzo często wykorzystuje argument, że nie ma takich facetów, którzy
nie lubi± prowadzić samochodu. PoradĽcie, jak to jest z tym naprawdę ?
Chcę się przekonać, że jest inaczej niż jej się wydaje ?

Osobiscie to im dluzej jezdze (od kilkunastu lat) tym bardziej
lubie jezdzic - kierownice oddaje praktycznie tylko mojej
kobiecie i to nie czesciej niz raz na pare miesiecy i wytrzymuje
tak ze 100-300km.
Ale za to jest w mojej rodzinie ~40-letni facet, ktory jezdzi
tylko gdy musi przy czym kompletnie mu to nie idzie, wogole
nie czuje samochodu, nie slyszy, ze obroty sa zdecydowanie za
wolne, ze silnik sie meczy itp.

W.





Alex81

Posted: 23 Maj 2007 18:38:28



[ciach]

S± faceci którzy nie lubi±. PóĽniej, gdy sytuacje ich zmusi do
korzystania z auta, kupi± ten który im się najbardziej podoba.

Czyli Forda Ka.

NMSP



Kruczek

Posted: 23 Maj 2007 18:38:27




Moja żona posiada vw polo 2007 i chce, żebym czasem nim kierował.
Bardzo często wykorzystuje argument, że nie ma takich facetów, którzy
nie lubi± prowadzić samochodu. PoradĽcie, jak to jest z tym naprawdę ?
Chcę się przekonać, że jest inaczej niż jej się wydaje ?

A tak w ogóle, to powiedz jej, że Polo za cienki jest i nie wzbudza w Tobie
żadnych emocji. Jak sobie kupi Ferrari, to będziesz jeĽdził. :)

Pozdr.
Pete

Do Ferrari nie wsiadłbym nawet jako pasażer





nowy140

Posted: 23 Maj 2007 18:45:21




Chciałbym się przekonać, czy je¶li jestem facetem i mam prawo jazdy
kat. A i B od 1990 r., a nie lubię prowadzić samochodu, to czy jestem
osamotniony w tym względzie, czy też znajdzie się wielu takich
facetów ? (nie chodzi o nieodpowiedni samochód ani o przeżycie
wypadku drogowego)
Moja żona posiada vw polo 2007 i chce, żebym czasem nim kierował.
Bardzo często wykorzystuje argument, że nie ma takich facetów, którzy
nie lubi± prowadzić samochodu. PoradĽcie, jak to jest z tym naprawdę ?
Chcę się przekonać, że jest inaczej niż jej się wydaje ?

Pozbywam sie kierownicy jak tylko moge i jak tylko kierowca ktory ja ode
mnie przejmie potrafi jezdzic - czytaj po jezdzie z nim nie jestem bardziej
zje***any niz gdybym sam prowadzil. Ale ja jezdze ostatnio zawodowo... hmm
jutro kolejne 1000 km.. jak wogole mozna lubiec prowadzic...






Pete

Posted: 23 Maj 2007 18:56:09




Do Ferrari nie wsiadłbym nawet jako pasażer

Ponieważ...?

Z czego bierze się konkretnie Twoja niechęć do prowadzenia? Co czujesz
prowadz±c auto? Czy kiedy prowadzisz, to jeste¶ dobrym kierowc± czy też
raczej kiepsko Ci to idzie? Czy masz problemy z koordynacj±
ruchowo-wzrokow±? Zdarzaj± się takie przypadki. Nikt nie jest idealny.

Pozdrawiam,
Pete






wowa

Posted: 23 Maj 2007 21:27:03



Chciałbym się przekonać, czy je¶li jestem facetem i mam prawo jazdy
kat. A i B od 1990 r., a nie lubię prowadzić samochodu, to czy jestem
osamotniony w tym względzie, czy też znajdzie się wielu takich


Jeżdżę ponad 25 lat i jeszcze nie mam do¶ć :) Szacunkowo to zbliżam się do
miliona km. Muszę przyznać że dawniej jeĽdziło się dużo przyjemniej,
mniejszy ruch, milicjanci bardziej wyrozumiali :) brak idiotów, przepisy
bardziej życiowe, można by tak długo :) A poza tym boję się jak kto¶ inny
prowadzi :)
Wojtek



Krzysztof Miodek

Posted: 23 Maj 2007 22:58:43



Prowadzil ktos jakies badania w tym wzgledzie ?
Rzecz wymuszona przez rodzicow i srodowisko czy jednak naturalna ze
dziewczynki wola lalki a chlopcy samochodziki ?

Moja córka woli bawić się klockami, kolejk± i podobnymi "chłopięcymi
zabawkami" niż lalkami. Lalki s± do kolekcjonowania :D

Pozdrawiam




newsartmediaWYTNIJTO

Posted: 24 Maj 2007 07:42:11



Witam serdecznie
Chciałbym się przekonać, czy je¶li jestem facetem i mam prawo jazdy
kat. A i B od 1990 r., a nie lubię prowadzić samochodu, to czy jestem
osamotniony w tym względzie, czy też znajdzie się wielu takich
Mam prawko AB od 1989 i jazda popularnymi autami dawno mi zbrzydła. 50-100kkm

rocznie nawet dobrym, służbowym robi swoje. Jednak własnym speedym - uwielbiam.
Je¶li można na torze to jeszcze lepiej. Jeżdżę 120km. na najbliższy tor tylko po
to. Do tego se tę zabawkę kupiłem.
Pozdrawiam.

Sebastian




Tata

Posted: 14 Sier 2010 13:59:59



Rozebrałem i wyczyściłem mechanizm wycieraczki tylnej szyby kombi Passat
B4. M.in., wewnątrz jest plastykowe koło ze skośnym uzębieniem obwodowym
przekładni ślimakowej. Od spodu tego koła znajduje się okrągła metalowa
blaszka stykowa, po której ślizgają się 2 szczotki z pojedynczymi
kołeczkami o wysokości ok. 1,5 mm, zamontowane do obudowy przekładni.
Blaszka na obwodzie ma wycięcie, celem rozłączenia szczotki zewnętrznej.
Kołeczek szczotki ślizga się wtedy po plastyku, czyli nie przewodzi
prądu. Przy jednej stronie wycięcia, przy blaszce, widać upalenie na
plastyku koła i jest zagłębienie, w które wpada kołeczek szczotki
zewnętrznej. Tyle długi i skomplikowany opis. Pytanie, czy to
zagłębienie powinno występować (moim zdaniem nie, jeśli tak, to jaką
rolę ono spełnia), czy też powierzchnia plastyku powinna być równa z
powierzchnią blaszki, tak jak jest to po drugiej stronie wycięcia
blaszki? Sądzę, że w miejscu zagłębienia nastąpiło iskrzenie i
temperatura wypaliła plastyk.

Z powaĹĽaniem
MJ




Massai

Posted: 14 Sier 2010 14:20:24




Rozebrałem i wyczyściłem mechanizm wycieraczki tylnej szyby kombi
Passat B4. M.in., wewnątrz jest plastykowe koło ze skośnym
uzębieniem obwodowym przekładni ślimakowej. Od spodu tego koła
znajduje się okrągła metalowa blaszka stykowa, po której
ślizgają się 2 szczotki z pojedynczymi kołeczkami o wysokości
ok. 1,5 mm, zamontowane do obudowy przekładni. Blaszka na obwodzie
ma wycięcie, celem rozłączenia szczotki zewnętrznej. Kołeczek
szczotki ślizga się wtedy po plastyku, czyli nie przewodzi prądu.
Przy jednej stronie wycięcia, przy blaszce, widać upalenie na
plastyku koła i jest zagłębienie, w które wpada kołeczek
szczotki zewnętrznej. Tyle długi i skomplikowany opis. Pytanie, czy
to zagłębienie powinno występować (moim zdaniem nie, jeśli tak,
to jaką rolę ono spełnia), czy też powierzchnia plastyku powinna
być równa z powierzchnią blaszki, tak jak jest to po drugiej
stronie wycięcia blaszki? Sądzę, że w miejscu zagłębienia
nastąpiło iskrzenie i temperatura wypaliła plastyk.

Uch, starałem się to zrozumieć, wyobrazić.
A jestem w tym nawet niezły, znaczy w wizualizowaniu sobie różnych
elementĂłw na podstawie opisu.

Może po prostu cyknij fotki i wrzuć linki? ;-)




Jacek Maciejewski

Posted: 14 Sier 2010 16:22:41




S±dzę, że w miejscu zagłębienia nast±piło iskrzenie i
temperatura wypaliła plastyk.

IMO dobrze s±dzisz i należy co¶ z tym zrobić zanim złożysz silniczek.



Adam Płaszczyca

Posted: 15 Sier 2010 09:33:49




zewnętrznej. Tyle długi i skomplikowany opis. Pytanie, czy to
zagłębienie powinno występować (moim zdaniem nie, je¶li tak, to jak±
rolę ono spełnia), czy też powierzchnia plastyku powinna być równa z
powierzchni± blaszki, tak jak jest to po drugiej stronie wycięcia
blaszki? S±dzę, że w miejscu zagłębienia nast±piło iskrzenie i
temperatura wypaliła plastyk.

Wnioski jak najbardziej poprawne. Plastik to pewnie polietylem, więc możesz
uzupełnić wypalony materiał klejem z klejarki termicznej, a potem
doszlifować papierem ¶ciernym na równo.



J.F.

Posted: 15 Sier 2010 10:00:57



S±dzę, że w miejscu zagłębienia nast±piło iskrzenie i
temperatura wypaliła plastyk.

Wnioski jak najbardziej poprawne. Plastik to pewnie polietylem,

Nie bylbym taki pewien. Raczej inne rzeczy sie stosuje na takie
elemnty. PE sa miekkie, mogl sie odgniesc od pozycji spoczynkowej.

To od razu jest kolo przekladni ? Poliamid [nylon itp] sie na takie
rzeczy uzywa.

więc możesz
uzupełnić wypalony materiał klejem z klejarki termicznej, a potem
doszlifować papierem ¶ciernym na równo.

i PE wrednie sie szlifuja i sliskosc maja rozna - te z pistoletu
kiepska :-)

J.






Tata

Posted: 15 Sier 2010 17:31:21



Może po prostu cyknij fotki i wrzuć linki? ;-)

ProszÄ™ bardzo:

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e639f1a8d0a20059.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/14f259e270bf8500.html

Z powaĹĽaniem
MJ




masti

Posted: 15 Sier 2010 22:15:14



Dnia pięknego Sun, 15 Aug 2010 19:31:21 +0200, osobnik zwany Tata
wystukał:

Może po prostu cyknij fotki i wrzuć linki? ;-)

ProszÄ™ bardzo:

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e639f1a8d0a20059.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/14f259e270bf8500.html

przypalone :(







Jakub Witkowski

Posted: 16 Sier 2010 11:44:54



Może po prostu cyknij fotki i wrzuć linki? ;-)

ProszÄ™ bardzo:

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e639f1a8d0a20059.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/14f259e270bf8500.html

Myślę że diagnoza jest słuszna, i nie wygląda to najładniej.
Ten metalowy element wyglÄ…da na osadzony na wcisk w plastik,
wypustki są co 120 stopni... nie dało by się go o przekręcić
w mniej wyrobione miejsce?




Tata

Posted: 16 Sier 2010 12:27:10



nie dało by się go o przekręcić w mniej wyrobione miejsce?

Niestety nie. Na zdjęciu, po przeciwnej stronie upalenia, wewnątrz
środkowego wycięcia blaszanego pierścienia, widać czarna kropkę. Jak
dobrze się przypatrzyć, to widać okrągłe zaciemnienie wokół tej kropki.
Po drugiej stronie plastykowego koła zębatego, w miejscu kropki, jest
wystająca ośka napędzająca ramię mimośrodu. Przestawienie blaszki o 120
stopni kątowych, spowodowałoby zmianę miejsca rozłączenia szczotek i
mechanizm przestałby działać prawidłowo. Operacja by się powiodła, gdyby
można było jednocześnie przestawić miejsca mocowania szczotek o 120
stopni kÄ…towych, co nie jest moĹĽliwe.

Z wyrazami szacunku
MJ








Jakub Witkowski

Posted: 16 Sier 2010 12:49:45



nie dało by się go o przekręcić w mniej wyrobione miejsce?

Niestety nie. Na zdjęciu, po przeciwnej stronie upalenia, wewnątrz środkowego wycięcia blaszanego pierścienia, widać czarna kropkę. Jak dobrze się przypatrzyć, to widać okrągłe zaciemnienie wokół tej kropki. Po drugiej stronie plastykowego koła zębatego, w miejscu kropki, jest wystająca ośka napędzająca ramię mimośrodu. Przestawienie blaszki o 120 stopni kątowych, spowodowałoby zmianę miejsca rozłączenia szczotek i mechanizm przestałby działać prawidłowo. Operacja by się powiodła, gdyby można było jednocześnie przestawić miejsca mocowania szczotek o 120 stopni kątowych, co nie jest możliwe.

WyglÄ…da na to ĹĽe do tego metalu dotykajÄ… tylko szczotki/styki, ktĂłre
mogły by się ugiąć te pół milimetra więcej...?
Jeśli tak, to jeszcze inny pomysł: podłożyć pomiędzy metal a plastik podkładkę,
w charakterze nowej "bieĹĽni". MoĹĽliwie sztywnÄ…, cienkÄ…, nieprzewodzÄ…cÄ…,
i odpornÄ… na temperatury :)
Tylko pytanie z czego i jak to wykonać, i czy aby nie taniej i prościej
a) kupić używany mechanizm na szrocie lub b) zapomnieć o temacie :)

I jeszcze jedno - styki bardziej iskrzą gdy brak w układzie kondensatora,
lub gdy jest on zepsuty. Nie zaszkodzi sprawdzić albo dołożyć, jeśli nie ma.




Jakub Witkowski

Posted: 16 Sier 2010 12:56:29




Jeśli tak, to jeszcze inny pomysł: podłożyć pomiędzy metal a plastik podkładkę,
w charakterze nowej "bieĹĽni". MoĹĽliwie sztywnÄ…, cienkÄ…, nieprzewodzÄ…cÄ…,

Tylko nie wiem (nie widać dokładnie) czy ten plastikowy odcinek bieżni
jest wystający tak, aby powierzchnia ślizgowa była fabrycznie równa
na blasze i plastiku? Jeśli tak, to pomysł z podkładką upada, szczotki
pewnie nie będą chciały gładko wskakiwać na blachę.




Tata

Posted: 16 Sier 2010 16:36:46



a) kupić używany mechanizm na szrocie...

Pytani mechanicy samochodowi twierdzÄ…, ĹĽe problemy z tylnÄ… wycieraczkÄ…
to typowa przypadłość starszych samochodów VAG. Po kilkutygodniowych
poszukiwaniach posiadany mechanizm kupiłem na szrocie, cena 80 zł. Od
początku nie działał, w tulejce była zapieczona ośka wycieraczki -
zapieczona ośka z 2010-08-04. W środku nitowanej obudowy, metalowe
mechanizmy też były zardzewiałe + opisywane upalenie plastyku. Nie
sądzę, żeby szrotowa wycieraczka mogła być długowieczna i tylko pełne
czyszczenie oraz smarowanie, może zapewnić jej odmłodzenie.

Z pozdrowieniami
MJ






 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw zwi±zanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodow±, zwi±zan± z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ci±gników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.606 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatno¶ci }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzaj±cy - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzaj±cych: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzaj±cy - 28 / + - 0
¦mieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze