samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

Myjka cisnieniowa

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum do 2008r. / Myjka cisnieniowa
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Autor Wiadomość
virtual

Posted: 8 Lut 2009 16:58:04






Moje ni cholery.
A jaki masz kolor?
Bo granatowe da się może zmyć z błota, ale już z brudu myjką nie zmyjesz.
Najlepiej wygląda srebrny i (o dziwo) czarny. Chyba z racji, że metlaliki.

Gorzej z czerwonym, ale to badziewny lakier.




virtual

Posted: 8 Lut 2009 17:04:28





Uważaj na najtańsze Karchery. Najlepiej ceramiczny tłok. Tymi z
najniższym ciśnieniem możesz raczej buty umyć.
Generalnie, serwis dramatyczny. Części są zamawiane.
Jak masz kasę to Kranzle.

A jak masz jeszcze troszkę więcej kasy to Ehrle, wyższa półka, Kranzle
ostatnio trochę zeszło na psy... :/

Nie wiem jak nowe modele, ale tego Kranzla co mam uważam za bandytę ;-). Z
końcówką wirującą ściągałem kiedyś lakier za zderzaków.
Jest niewielki, ale za to cholernie ciężki i ma zabójcze ciśnienie.
Specjalnie nie trzeba nawet o niego dbać nawet na długich "dystansach"
pracy.
Mam jeszcze Karchera, dość dobry model, ale bardziej delikatny, używam go do
mycia aut.




WS

Posted: 8 Lut 2009 17:26:48




Uważaj na najtańsze Karchery. Najlepiej ceramiczny tłok. Tymi z najniższym
ciśnieniem możesz raczej buty umyć.

jak juz kilka osob pisalo myjka cisnieniowa do mycia samochodu
(zwlaszcza jednej sztuki) jest calkowicie bezsensownym wydatkiem...
zwlaszcza jaksa drozsza...

wysokie cisnienie do niczego nie jest potrzebne (a wrecz przeciwnie-
jak sie przesadzi zmyje z lakierem)

ja mam jakis model McAlister z Castoramy, kupilem do mycia scian
brudzonych notorycznie przez psa ;)
samochod tez tym myje, ale za kazdym razem dochodze do wniosku, ze
sens tego jest znikomy...
musze rozwinac waz z woda - i w sumie tyle by mi w zupelnosci
wystarczylo :)

ale jak sie upre na myjke, to jeszcze musze ja przyniesc z piwnicy,
podlaczyc prad z garazu, zalozyc koncowki... ma pojemnik na szampon i
szczotke-jedyne co sie przydaje

po wstepnym oplukaniu nakladam szampon, zmieniam koncowke na szczotke
i myje, znow zmiana koncowki - plukanie

samym wezem i gabka efekt bylby ten sam, tyle samo roboty, szybciej :)

myjka moze mniej wody sie zuzywa, ale woda kosztuje grosze ;)

sama myjka nie da sie niczego wymyc !!! - kiedys chcialem zmyc troche
syfu z alufelgi.... zwiekszalem cisnienie, zmniejszalem odleglosc - az
lakier sie zmatowil :)
jedyny plus do dokladne splukanie blota/soli z nadkoli... ale to
pewnie tez da sie wezem, gdyby mu dobra koncowke zalozyc i ewent.
zwiekszyc troche cisn. wody na reduktorze - obecnie mam ustawione 2
atm

WS








Cavallino

Posted: 8 Lut 2009 17:46:27





samochod tez tym myje, ale za kazdym razem dochodze do wniosku, ze
sens tego jest znikomy...
musze rozwinac waz z woda - i w sumie tyle by mi w zupelnosci
wystarczylo :)

ale jak sie upre na myjke, to jeszcze musze ja przyniesc z piwnicy,
podlaczyc prad z garazu, zalozyc koncowki... ma pojemnik na szampon i
szczotke-jedyne co sie przydaje

po wstepnym oplukaniu nakladam szampon, zmieniam koncowke na szczotke
i myje, znow zmiana koncowki - plukanie

samym wezem i gabka efekt bylby ten sam, tyle samo roboty, szybciej :)

Dokładnie.
Kłopoty z myciem taką myjką (a to wąż się skręci, a to kabel od prądu trzeba
przenieść wraz z bębnem na drugą stronę samochodu) i czas potrzebny na jej
zwinięcie/rozwinięcie/używanie zdecydowanie przewyższają czas potrzebny na
umycie samochodu.
To już lepiej każdorazowo do myjni jechać - wyjdzie taniej.





Kartrait

Posted: 8 Lut 2009 19:00:54




Nie wiem jak nowe modele, ale tego Kranzla co mam uważam za bandytę ;-). Z
końcówką wirującą ściągałem kiedyś lakier za zderzaków.
Jest niewielki, ale za to cholernie ciężki i ma zabójcze ciśnienie.
Specjalnie nie trzeba nawet o niego dbać nawet na długich "dystansach"
pracy.

Te starsze to fakt, były (i jeszcze wiele jest) prawie niezniszczalne, pod
warunkiem że ktoś minimalnie o nią dba, sprawdza stan oleju i oddaje do
serwisu jak coś zaczyna lekko ciec lub olej staje się biały ;)




Jackare

Posted: 9 Lut 2009 06:15:22



Chciałbym kupić myjkę ciśnieniową do mycia samochodu. Czy ktoś może coś
polecić. Na co zwracać uwagę? Z góry dziękuję

Dobre opinie mają myjki MacAlister dostępne w Castoramie.

Zwracać uwagę aby pompa była metalowa - MacAlistery mają metalowe pompy i
ludzie nie narzekają na serwis.

O skuteczności myjki decyduje nie ciśnienie ale wydajność (ilość litrów wody
w jednostce czasu). Im więcej wody myjka przez siebie przepuszcza (przy tym
samym ciśnieniu roboczym) tym jest skuteczniejsza i tym parametrem się
zainteresuj.



ania

Posted: 9 Lut 2009 10:44:45




Użytkownik "Cavallino"

Ja tak, mam nawet taką. I ani procesu mycia nie przyspiesza, ani wody
raczej za bardzo nie oszczędza.

oszczedza i to bardzo
do tego jak pisali - tym zmywasz na poczatku gruby brud - np piach - i
lakier nie jest pozniej porysowany, nie musisz co jeden ruch gabka jej
plukac i wymieniac wody w wiadrze





Cavallino

Posted: 9 Lut 2009 10:55:29





Użytkownik "Cavallino"

Ja tak, mam nawet taką. I ani procesu mycia nie przyspiesza, ani wody
raczej za bardzo nie oszczędza.

oszczedza i to bardzo

W stosunku do?


do tego jak pisali - tym zmywasz na poczatku gruby brud - np piach

A z węża to nie zmywam niby?





ania

Posted: 9 Lut 2009 11:25:44




Użytkownik "Cavallino"

oszczedza i to bardzo

W stosunku do?

od weza z woda - mam od jakiegos czasu zalozony wodomierz na kranie, z
ktorego czerpie sie wode do mycia pojazdow

A z węża to nie zmywam niby?

sporo zostaje, ze swoich juz wieloletnich obserwacji twierdze, ze myjka
cisnieniowa myje sie szybciej i wygodniej, oczywiscie mozna miec inne zdanie
i tyle
na pewno odradzam karchera - mam ciagle tego samego od 8 lat, ale trzeba
bylo go remontowac we wlasnym zakresie i w koncu dziala w miare prawidlowo
(wtedy to byl "tanszy" i kosztowal kolo tysiaca zlotych), ale wszystkie
akcesoria sa do niego maskarycznie drogie - wiec jak ktos pisal, jak mi
szlag go trafi nieodwracalnie - kupie "najtansza w tesco"

aha lakieru nie udalo mi sie jeszcze zerwac natomiast naklejke jedna tak




FoxŁódź_nspam

Posted: 9 Lut 2009 11:35:34




Chciałbym kupić myjkę ciśnieniową do mycia samochodu. Czy ktoś może coś
polecić. Na co zwracać uwagę? Z góry dziękuję

Łukasz, przede wszystkim odpowiedz sobie do czego Ci ta mjka potrzebna.
niestety samą myjką auta nie umyjesz, tzn samym ciśnieniem wody. zastanów
sie jak często myjesz auto, czy możesz podłączyć sobie taką myjkę na stałe w
miejscu gdzie myjesz auto, czy masz tam gniazdko z prądem i przyłacze wodne
itd... Ja kupiłem Kerchera K7.85. Jestem bardzo zadowolony, pracuje u mnie
od 2004 roku, i słowo pracuje nie jest przesadą, bo okreisie jak obecnie, o
ile tylko temp powala - czyli jest na +ie myję auto codziennie, a
przynajmniej opłukuję... ale ja mam na tym punkcie totalnego zaj.... konika
;)
myjka stoi w garażu, mam 10m przewod, jest podłączona na stałe.
Jeśli chcialbyś ją rozstawiać i podłączać za każdym razem do mycia a potem
to sprzatać to wg mnie chyba nie warto...
okay - decyzja i kasa Twoje :)

co do wyboru, ja ze swojego doświadczenia dam Ci swoje rady, moze ktoś je
jeszcze zweryfikuje:
- pompa koniecznie metalowa, plastiki sobie daruj, bo prawie na pewno
popsują się dość szybko (w zależoności od tego jak będziesz ja użwał)
- jeśli możesz wybierz model z naprawianą lancą (u mnie niestety jest
nienaprawialna, nowa kosztuje 120pln) choć ta padła dopiero w zeszłym
miesiącu ;)
- jeśli możesz podłaczyć ciepłą wodę to baaaardzo polecam. w lecie nie ma
dramatyczniej rożnicy, ale im niższa tem tym roznica jest większa. W porach
w okolicach 0C ciepla woda wystarcza by zmyć największy bród i na tym
poprzestać :) skoro wiadomo ze jutro będzie dokładnie to samo ;) ciepła woda
usuwa znaaaacznie wiecej zabrudzeń niż zimna (sprawdzone wilekoktronie
organoleptycznie;) )
- nie bierz modeli z bembnem - prawie na pewno szybkobędzie przeciekał (ja
też tak mam...)
- sprawdź jakość przyłączenia szczotki i dostępne akcesoria. Ja korzystam ze
szczotki rotacyjnej, a zwykłą myję wyłącznie wodą z wiadra ;)
- bardzo podoba mi się miejsce na rożne akcesoria na samej myjce, uchwyty,
półki itp, dzieki temu wszystko jest pod ręką i nie trzeba szukać na nie
miejsca na półkach/wieszakach...
- w moim przpadku kółka byłby zbędne, ale jeśli będziesz ją przenosił to
warto,
- przylącza musza być metalowe!, plastik bardzo łatwo ułamać

to tyle na szybko,

pozdr

Fox




FoxŁódź_nspam

Posted: 9 Lut 2009 11:37:32




Po co Ci ciśnieniowa myjka? Ciśnienie z węża nie wystarczy?

nie wystarczy na pewno nie wtakim stoponiu jak z myjki

Jak dasz czadu z myjki, to wiadro z wodą i gąbka niepotrzebne?

do umycia do czysta jak najbardziej potrzebne, do opłukania w taki dzień jak
dzisiaj myjka, szczególnie z ciepłą wodą, wystarcza w zupełności, efekt jest
bardzo podobny do myjni automatycznej, i to bez użycia chemii!!!

pozdr

Fox





FoxŁódź_nspam

Posted: 9 Lut 2009 11:38:43




Dotyczy rzecz jasna tanich myjek

i tu masz odpowiedź...

pozdr

Fox





FoxŁódź_nspam

Posted: 9 Lut 2009 11:41:07




rewelacyjnie zmywa pierwszy kurz, którym potem gąbka sie nie rysuje
lakieru

Może i tak.
Tyle że dokładnie tak samo działa wąż z wodą, do którego końcówka jest o
rząd wielkości tańsza.

nie robi tak samo, woda z węża, nawet "sprężona" dobrze namoczny bród, ale
zmyć to go raczej nie zmyje, w niewielkim stopniu, oczywiście to też bardzo
zależy od ciśnienia jakie masz w tym "kranie", ale porównania do 150barów
jak u mnie to raczej nie ma...

Gdyby automatycznie wycierała auto, to miałbyś rację.
Bez tego myjnia automatyczna daje lepsze efekty.

jeśli mówisz o takiej za 300pln to pewnie się zgodzę, chociaż nie
próbowałem...

pozdr

Fox





Cavallino

Posted: 9 Lut 2009 12:30:23





Użytkownik "Cavallino"

oszczedza i to bardzo

W stosunku do?

od weza z woda - mam od jakiegos czasu zalozony wodomierz na kranie, z
ktorego czerpie sie wode do mycia pojazdow

I jak to wychodzi w litrach/metrach?


A z węża to nie zmywam niby?

sporo zostaje, ze swoich juz wieloletnich obserwacji twierdze, ze myjka
cisnieniowa myje sie szybciej i wygodniej

A ja mam dokładnie odmienne zdanie, też z wieloletnich obserwacji.
Najwygodniej i najszybciej myje się na myjniach automatycznych.
Rezultat też lepszy niż w przypadku ręcznego mycia, przynajmniej w przypadku
ciemnych pojazdów.


, oczywiscie mozna miec inne zdanie
i tyle
na pewno odradzam karchera - mam ciagle tego samego od 8 lat, ale trzeba
bylo go remontowac we wlasnym zakresie i w koncu dziala w miare prawidlowo
(wtedy to byl "tanszy" i kosztowal kolo tysiaca zlotych)

No tak, to my o innych myjkach mówimy, z innej klasy cenowej.
Ja o jakiejś Kinzo, kupionej gdzieś za 200-300 zł jakieś 8 lat temu.
Może i efekty inne, ale jakbym miał wydać 1000 zł, to lepiej na dobrą ręczną
myjnię z ciepłą poczekalnią. ;-)





Cavallino

Posted: 9 Lut 2009 12:32:08





myjka stoi w garażu, mam 10m przewod, jest podłączona na stałe.
Jeśli chcialbyś ją rozstawiać i podłączać za każdym razem do mycia a potem
to sprzatać to wg mnie chyba nie warto...

I to jest sensowna uwaga.
Gdyby eksploatacja myjki opierała się na włącz/wyłącz to pewnie i ja bym się
na to pisał.





Cavallino

Posted: 9 Lut 2009 12:33:48





Dotyczy rzecz jasna tanich myjek

i tu masz odpowiedź...

Nie ukrywam że i owszem.
Ale ile kosztuje najtańsza myjka mogąca służyć do mycia bezdodytkowego?

Inne urządzenia powinny się nazywać "opłukiwaczki" - byłoby to bardziej
zgodne z prawdą.





Cavallino

Posted: 9 Lut 2009 12:37:26





rewelacyjnie zmywa pierwszy kurz, którym potem gąbka sie nie rysuje
lakieru

Może i tak.
Tyle że dokładnie tak samo działa wąż z wodą, do którego końcówka jest o
rząd wielkości tańsza.

nie robi tak samo, woda z węża, nawet "sprężona" dobrze namoczny bród, ale
zmyć to go raczej nie zmyje, w niewielkim stopniu

Dokładnie tak samo działa myjka za kilkaset zł.
Nawet jak podczas mycia wydaje Cię że umyła, to jak auto wyschnie, to jest
podobnie brudne jak przed myciem, tylko jeszcze bardziej to widać (zacieki).
;-)

Gdyby automatycznie wycierała auto, to miałbyś rację.
Bez tego myjnia automatyczna daje lepsze efekty.

jeśli mówisz o takiej za 300pln to pewnie się zgodzę

Dokładnie.
A godzina mojej pracy kosztuje więcej niż godzina mycia na ręcznej myjni,
więc po co mam do tego mieć gorszy efekt?





ania

Posted: 9 Lut 2009 12:39:07




Użytkownik "Cavallino"

I jak to wychodzi w litrach/metrach?

wieczorem popatrze na wodomierz to podesle ilosc metrow

Najwygodniej i najszybciej myje się na myjniach automatycznych.
Rezultat też lepszy niż w przypadku ręcznego mycia, przynajmniej w
przypadku ciemnych pojazdów.

to tez mam wrecz odmienne zdanie, na myjni automatycznej szczotki sa
brudne - pelno w nich piachu z poprzednich pojazdow - idz sobie kiedys
ogladnij z bliska
kiedys mylam samochod - taki grafitowo-niebieski - po 3 latach byl bardzo
zrysowany od myjni, teraz od 7 lat myje tylko recznie moje czerwone i pewnie
ze jest porysowane, ale w malym procencie w porownaniu z tamtym, a auto mam
juz dluzej.
do tego ja nie myje tylko jednego auta - do mycia mamy zazwyczaj 4-6
pojazdow, czasem jeszcze znajomi podjezdzaja

Może i efekty inne, ale jakbym miał wydać 1000 zł, to lepiej na dobrą
ręczną myjnię z ciepłą poczekalnią. ;-)

taniej wychodzi recznie w domu - i jakos nie ufam panom sprzatajacym -
kiedys prosilam: NIE WOLNO uzywac zadnych paskudztw do nablyszczania:
wilgotna szmatka i tyle - zeby tylko kurz zetrzec, odbieram auto i co?
matowa deska swieci sie jak psu ..., pare godzin w domu zmywalam to plynem
do szyb, dobrze ze sie dalo





Cavallino

Posted: 9 Lut 2009 12:52:45





Może i efekty inne, ale jakbym miał wydać 1000 zł, to lepiej na dobrą
ręczną myjnię z ciepłą poczekalnią. ;-)

taniej wychodzi recznie w domu

Nieprawda !!!
Mycie w garażu nie wchodzi w rachubę - nie jest przygotowany na taką wilgoć.
Mycie pod chmurką latem, w słońcu, daje efekty godne pożałowania, mimo że
człowiek spieszy się jak diabli.
To samo dotyczy mycia pod chmurką zimą, w trakcie mrozów.
Więc tego pod uwagę nie można brać.

Czyli trzeba inwestycji rzędu MINIMUM kilku-kilkunastu tys zł (wiata lub
specjalny garaż i porządna myjka) - a to wystarcza na jakieś 1000 myć w
ręcznej myjni.
Zakładając nawet że myjesz raz na tydzień (kto tak robi?) to taki koszt
wyzeruje się po 20 latach.
A jak policzysz odestki od niego, to nigdy.

Więc to że mycie własnoręczne jest tańsze to bujda, to już wiesz.

Do tego nie liczysz kosztu własnej pracy.

- i jakos nie ufam panom sprzatajacym - kiedys prosilam: NIE WOLNO uzywac
zadnych paskudztw do nablyszczania: wilgotna szmatka i tyle - zeby tylko
kurz zetrzec, odbieram auto i co? matowa deska swieci sie jak psu ...

Mówiliśmy o myciu auta, a nie czyszczeniu wnętrza.
Wnętrze sprzątam sam, a dokładniej za pośrednictwem syna. ;-)





ania

Posted: 9 Lut 2009 13:06:17




Użytkownik "Cavallino"

Zakładając nawet że myjesz raz na tydzień (kto tak robi?) to taki koszt
wyzeruje się po 20 latach.
A jak policzysz odestki od niego, to nigdy.

he - kazdy ma swoja wizje oplacalnosci - coz, ja mam inna niz ty:-)

Do tego nie liczysz kosztu własnej pracy.

zalezy kiedy - czasem lubie sobie sama umyc np motocykl albo posprzatac
samochod

Mówiliśmy o myciu auta, a nie czyszczeniu wnętrza.
Wnętrze sprzątam sam, a dokładniej za pośrednictwem syna. ;-)

mi tatus "pomaga":-P




Cavallino

Posted: 9 Lut 2009 13:15:26





Użytkownik "Cavallino"

Zakładając nawet że myjesz raz na tydzień (kto tak robi?) to taki koszt
wyzeruje się po 20 latach.
A jak policzysz odestki od niego, to nigdy.

he - kazdy ma swoja wizje oplacalnosci - coz, ja mam inna niz ty:-)

To nie jest żadna wizja tylko rachunek ekonomiczny.
Jeśli liczyłaś inaczej i i inne wyniki dostałaś to podaj, jak liczyłaś,
sprawdzimy.





ania

Posted: 9 Lut 2009 13:33:25




Użytkownik "Cavallino"

To nie jest żadna wizja tylko rachunek ekonomiczny.
Jeśli liczyłaś inaczej i i inne wyniki dostałaś to podaj, jak liczyłaś,
sprawdzimy.

no tak jak pisalam - porysowany lakier i matowe auto po kilku latach - nie
dziekuje
aaaaa i zapomnialabym - niedomyte felgi, po jakims czasie do wymiany, bo
brud sie zapieka i robia sie brzydkie




Cavallino

Posted: 9 Lut 2009 13:44:41





Użytkownik "Cavallino"

To nie jest żadna wizja tylko rachunek ekonomiczny.
Jeśli liczyłaś inaczej i i inne wyniki dostałaś to podaj, jak liczyłaś,
sprawdzimy.

no tak jak pisalam - porysowany lakier i matowe auto po kilku latach - nie
dziekuje

Raczyłaś nie zauważyć że liczyłem myjnię ręczną a nie automatyczną.

A pytanie było jak liczyłaś swoje koszty, że wiesz iż są mniejsze niż koszt
myjni.





ania

Posted: 9 Lut 2009 14:18:36




Użytkownik "Cavallino"

A pytanie było jak liczyłaś swoje koszty, że wiesz iż są mniejsze niż
koszt myjni.

myslisz, ze ludzie pracuje tylko za "dziekuje"? nie czasem pracuja za
pieniadze
o myjni recznej i smarowaniu mi paskudztwem po desce pisalam, a do tego
czasem widze jak panowie w myjniach myja samochod jednym wiaderkiem wody i
to nie w lecie jak jest piekna pogoda
jeszcze raz - myjac np auto zuzywasz szampon, wode i urzadzenie, robiac to w
myjni dochodzi ci jeszcze czas pracy, lokalu, ksiegowego itp

powiedzialam - uwazam, ze nikt tak delikatnie i dbajac o szczegoly nie umyje
pojazdu jak sam wlasciciel czy ktos bliski:-)
tyle (chyba ze jest fleja)
swoje pojazdy lubie, jak moje szpilki i nie ma znaczenia, ze ich koszt jest
wyzszy od cen innych marek z grupy "buty", pisalam - kazdy ma inna wersje
"oplacalnosci"




Marcin "Kenickie" Mydlak

Posted: 9 Lut 2009 14:25:34




Jestem bardzo
zadowolony, pracuje u mnie od 2004 roku, i słowo pracuje nie jest
przesadą, bo okreisie jak obecnie, o ile tylko temp powala - czyli jest
na +ie myję auto codziennie, a przynajmniej opłukuję... ale ja mam na
tym punkcie totalnego zaj.... konika ;)

Poderwij Weronikę, będziecie mieć wspólne hobby. ;)




Cavallino

Posted: 9 Lut 2009 14:34:43





A pytanie było jak liczyłaś swoje koszty, że wiesz iż są mniejsze niż
koszt myjni.

myslisz, ze ludzie pracuje tylko za "dziekuje"? nie czasem pracuja za
pieniadze

No i cena rzędu 15 zł z auto (minus vat i dochodowy do odpisania dla
coponiektórych, co daje rząd 10 zł) to dobra cena w porównaniu do kosztów
mycia samodzielnego.


o myjni recznej i smarowaniu mi paskudztwem po desce pisalam,

A ja uparcie wzywam do wypowiadania się w temacie, a nie o wszystkim co Ci
się kojarzy z myciem.

a do tego czasem widze jak panowie w myjniach myja samochod jednym
wiaderkiem wody i to nie w lecie jak jest piekna pogoda

A Ty ile wiaderek na samochód spłukany myjką przeznaczasz, że tak
wydziwiasz?
W myjniach z reguły jest więcej niż jedno wiaderko w robocie, każdy myjący
ma swoje.

jeszcze raz - myjac np auto zuzywasz szampon, wode i urzadzenie, robiac to
w myjni dochodzi ci jeszcze czas pracy, lokalu, ksiegowego itp

Ale odchodzi niezbędne wyposażenie - i na tym wic polega, bo to tutaj są
koszty.
Nie inwestując kupy kasy auto sam umyjesz te kilka razy w roku równie
dobrze, a pozostałe razy myjesz bez żalu w myjni.
Efekt jest lepszy i tyle, do tego tańszy.

powiedzialam - uwazam, ze nikt tak delikatnie i dbajac o szczegoly nie
umyje pojazdu jak sam wlasciciel czy ktos bliski:-)

Ja mówię o tym co widzę - przez większość roku pogoda nie pozwala na dobre
umycie samodzielne ciemnego samochodu i tyle.
Efekt w myjni zawsze jest lepszy.

A jak nie jest to panowie poprawiają.


P.S.
Tak to właśnie jest, jak ktoś się upiera że coś jest tańsze, ale liczb unika
jak ognia.
HINT: dopóki nie policzysz wszystkiego, to nie masz zielonego pojęcia o
kosztach, więc lepiej się o nich nie wypowiadać, zwłaszcza w sytuacjach w
których daną wypowiedź da się tak łatwo zweryfikować.





FoxŁódź_nspam

Posted: 9 Lut 2009 15:42:41




A ja mam dokładnie odmienne zdanie, też z wieloletnich obserwacji.
Najwygodniej i najszybciej myje się na myjniach automatycznych.
Rezultat też lepszy niż w przypadku ręcznego mycia, przynajmniej w
przypadku ciemnych pojazdów.

myjnia umyje lepiej niż człowiek??? jezu, nie wiem jakie masz oczkiwania co
do umytego samochodu i kto Ci go myje, ale jeśli masz takie doświadczenia to
chyba nie widzialeś dobrze umytego auta :D świr na tym punkcie Ci to mówi :D
ja na _dokladne_ umucie auta (fakt że z myciem szyb wewnątrz, odkurzaniem,
zabezpieczeniem tapicerki) poświecam CAŁY dzień, z przerwami na posiłki...
samo mycie zajmuje mi ok 3h, nie tylko zadna myjnia automatyczna nigdy nie
zbliży się do takiego poziomu, ale nawet żadna myjnia ręczna jakie
testowałem (a będzie ich w DC kilkadziesiąt) nie ma szans!

No tak, to my o innych myjkach mówimy, z innej klasy cenowej.
Ja o jakiejś Kinzo, kupionej gdzieś za 200-300 zł jakieś 8 lat temu.
Może i efekty inne, ale jakbym miał wydać 1000 zł, to lepiej na dobrą
ręczną myjnię z ciepłą poczekalnią. ;-)

zależy co kto lubi :) ja na swoją wydalem znacznie więcej, ale ja po prostu
myję auto dla sportu ;) nawet jak pada :p i dla czystej (nomen omen)
satysfakcji wyjechania czystym autem z garażu... nawet jesli za 500m nie
będzie się niczym róznił od stanu sprzed mycia ;D tyle ze wtedy po prostu
wykorzystuje tylko myjkę i ciepłą wodę, ewentualnie raz na jakiś czas
aktywną pianę, i nic więcej, więc auto można powiedzieć jest opłukane, nie
umyte. swoim stane przypomina wlaśnie wizytę w automacie...

pzodr
Fox





FoxŁódź_nspam

Posted: 9 Lut 2009 15:44:54




Ale ile kosztuje najtańsza myjka mogąca służyć do mycia bezdodytkowego?

każda do której da się podłączyć końcówkę z wytwornicą piany. ja taką mam, i
można ją podłaczyć do każego węża w serii K, do HD są inne zakończenia i
inne końcówki, nie wiem jak jest u innych producentów, ale zakłądam ze
podobnie.

Inne urządzenia powinny się nazywać "opłukiwaczki" - byłoby to bardziej
zgodne z prawdą.

fakt, ale zdziwiłbyś się ile robi ciepla woda (tak w okilicach 50-60C),
sama, bez chemii.

pozdr

Fox




FoxŁódź_nspam

Posted: 9 Lut 2009 15:51:04





Nawet jak podczas mycia wydaje Cię że umyła, to jak auto wyschnie, to jest
podobnie brudne jak przed myciem, tylko jeszcze bardziej to widać
(zacieki). ;-)

przy niskim ciśnieniu, zimną wodą, tak, przy odpowiednio dużym, ciepłą wodą
i z mokrego auta, ktore wczęsniej było dobrze nawoskowane, i wyjechało
czyste - czyli brud nie zdążył mocno zaschnąć.... oczywiście nie będzie to
umyte do czyta, ale róznica będzie zauważalna - szczególnie jak się o takie
auto otrzesz ubraniem...

A godzina mojej pracy kosztuje więcej niż godzina mycia na ręcznej myjni,
więc po co mam do tego mieć gorszy efekt?

ja to po prostu lubię robić :) jedni koszą trawniki dla ruchu, inni biegają,
a ja myję sobie auto/motor ;) lubie jeździć czystym, lubię go woskować,
lubię jak nie ma na nim żadnych śladów po wczorajszym deszczu ;) fakt że nie
zawsze mam czasowo możliwość (dzieci, dom, żona, praca do późna) ale jeśli
tylko mogę sobie na to pozwolić to w dni takie jak dzisiaj myję codziennie,
i moje auto znacząco odórżnia się od innych na osiedlu :) z resztą od dawna
wszyscy sąsiedzi już wiedzą i już się temu nie dziwią ;D

Fox





FoxŁódź_nspam

Posted: 9 Lut 2009 16:01:19




HINT: dopóki nie policzysz wszystkiego, to nie masz zielonego pojęcia o
kosztach, więc lepiej się o nich nie wypowiadać, zwłaszcza w sytuacjach w
których daną wypowiedź da się tak łatwo zweryfikować.

nie, Ania wyraźnie napisła że ma własną wizję opłacalności. Powiem Ci że dla
mnie mycie w myjni to wyrzucone pieniądze, bo zadowolony nie będę, nigdy nie
bylem, mieszkalem pewien czas w bloku gdzie nie mialem możliwosci mycia
samodzielnie - NIGDY nie bylem zadowolony z wyniku. więc jakbyś nie liczył,
bardziej opłaca mi się umyć samemu. Jeśli mam auto opłukać - bo do tego na
dobrą sprawę nadaje się myjnia autoamtyczna to za ułamek tego co musialbym
zapłacić na takiej myjni mam to pod domem - koszt wody, trochę prądu, gazu
na ogrzanie tej wody i powiedzmy ułamek procenta wartości myjki ztytułu
amortyzacji pojmowanej przeze mnie przybliżaniem do remontu/wmiany jakiejś
jej części. Nie liczę kosztu samego urządzenia i wyposażenia dodatkowego, bo
i tak ten koszt poniosłem z innej przyczyny - nie wyobrażam sobie nie mycia
auta samodzielnie :)
poza tym myję nią także podjazd, część uliczki osiedlowej, chodnik, podłkogę
w garażu, okna na zewnątrz domu, elewację, ogrodzenie, bramy....

pozdr

Fox




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.546 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze